-
Szukam dość długo pracy i nie mogę znaleźć, wpadłam więc na pewien pomysł. Chciałabym zamieścić ogłoszenie że podejme się robienia dla kogoś sałatek. Przyjmowałabym zlecenia i robiła sałatki u mnie w domu i umawiała się z klientem na daną godzinę po odbiór. Niektórzy nie umieją robić sałatek lub nie mają czasu. Mi wychodzą bardzo smaczne, rodzina i znajomi zawsze chwalą. Tylko nie wiem czy to dobry pomysł? Myślicie że to się może udać? I nie wiem też jaki cennik zaproponować? Proszę o rady.
-
Jakiś serial was zauroczył, wbił w fotel, wkurzył, zmusił do bezsennej nocy. Bo ja po zakończeniu Homeland szukam inspiracji.
A ze swojej strony polecam serial "Dziewczyny" zrobiony przez HBO, strasznie gorzki i depresyjny obraz Nowego Jorku z mało estetycznym, żeby nie powiedzieć po prostu brzydkim seksem.
Ale wbija w fotel, a właściwie w łóżko, bo połknęłam 10 odcinków w jedną noc.
I ciągle mi mało. Potrzebuję czegoś dobrego, co skłania do refleksji.
-
Zastanawiam się czy pisać od końca czy od początku. Może od początku.
Po rozwodzie. Sama z dwójką dzieci. Obolała. Idącą krok po kroku do przodu budując swoje życie od nowa. Mieszkała na południu kraju. Obecna od dwóch lat na forum dla zdradzonych. Pewnego dni pisze tam pewien mężczyzna. Zaczynają korespondować. Efekt: romans między górami a morzem(bo on znad morza), po roku męska decyzja i przeprowadzka nad morze. Plan był taki, ze mieszkają osobno, bo jej zależało na wolności, wyciszeniu...
-
Taka sytuacja: para moich dobrych znajomych. Przez długi czas obracaliśmy się we wspólnym kręgu przyjaciół i w końcu między dziewczyną a facetem na letnim wyjeździe coś zaskoczyło. Potem coś się popsuło, chyba nie było chemii z jej strony. Teraz (a jestem za granicą) słyszę że znów się zeszli. Pytam go co słychać u jego Magdy. Mówi że okej, ale woli nie mówić więcej. Za uszy z niego wyciągnęłam, że znów są razem, ale ona się z tym nie afiszuje, że dostał po uszach za jakiegoś niewinnego posta...
-
Bo ja ostatnio zrobiłam sobie maraton kinomana i na tapetę wzięłam polskie filmy nakręcone w ostatnim roku. I stwierdziłam ze smutkiem, że polskie kino leży i kwiczy. I tylko się wkurzyłam, że po części moje pieniądze wydaje się na taką szmirę.
Za przykład posłużyły mi takie tytuły jak: "Lincz", "Cudowne lato", "Milion dolarów", "Weekend" oraz "Jak się pozbyć cellulitu".
Z tych wymienionych przykładów tylko Lincz się broni, aczkolwiek możnaby go zrobić lepiej.
Mogłabym też obronić ew. ten ...
-
Ten kto wymyslil moranlnosc byl masochista. Nawet badania naukowe (no coz nieco kontrowersyjne) potwierdzaja, ze nasza wiernosc malzenska jest niezdrowa.
zdrowie.onet.pl/zycie-i-zdrowie/dobre-strony-niewiernosci,1,5223692,artykul.html
-
Czy nie uważacie, że można postawić tezę, iż miarą dobrego małżeństwa są
szczęśliwe dorosłe dzieci?
-
niektorzy koledzy i kolezanki sadza ze jestem za dobry dla zony ,ba,niektorzy nawet mowia ze jestem "pod jej obcasem" i ze hanbie meska rase.czy naprawde to jest cos zlego?
-
Jakie jest wasze wymarzone Boże Narodzenie?
Ja marzyłam o typowo [b]rodzinnych[/b] i ciepłych:)
Ja, Ukochany i dzieci. Z domu dziecka, takie małe 3-4 latka. Aby miały wspaniałe wspomnienia związane z, gdzie wszystko robimy RAZEM, w dużą trójką, ja on i dzieci:
czas przedświąteczny:
robienie zakupów, wybieranie choinki razem, wybieranie bombek, ozdób, spożywka, upominki. Rozłożone w czasie;)
czas przedświąteczny, domowy;
Ubieranie choinki, ustrajanie drzwi wyjściowych, dekorowanie ...
-
Czy i kiedy zachowania bezwzględne są Waszym zdaniem dobre / prawidłowe?
-
Pytanie do kobiet: jak duża część (mniej więcej) męskiej populacji jest dobra w łóżku?
10%? 50%? 90%?
-
Może któraś z was trafila na takie cudo po którym włosy nie wypadają ,są
zdrowe i piękne?
Dośc juz mam tych szamponów w stylu pantene provi i inne tego typu..te
szampony to sama chemia pełna silikonów i innego gówna po którym włosy
wygladaja tylko slicznie przez jakis okres czasu a potem sa zniszczonei
wypadają ..
Może znacie jakiś szampon z minimalna iloscią chemii i nawet tani ale dobry?
-
Da się to pogodzić?? Czy jedno z drugim stoją w opozycji wobec siebie?
Taka zagadka na weekend.:P
-
Witam, od roku spotykam sie z facetem. Obydwoje jestesmy po 30 i po rozwodach.
Problem w tym ze ja potrzebuje raczej partnera ( nie mylic z mezem bo za maz juz nie mam zamiaru wychodzic) niz faceta na randki.
A nasza znajomośc przypomina raczej to drugie.
Wprawdzie on twierdzi ze zalezy mu na mnie, ze teskni itd.
Ale czego to faceci nie mowia....
Spotykamy sie glownie u mnie bo on po rozwodzie zamieszkal z matka.
Nigdy mnie do siebie nie zaprosil. Bylismy razem na kilku weselach u jego ...
-
temat z d.
ale wedle porzekadla "jak cie widza tak cie pisza" mam pytanie: co w waszych oczach dyskwalifikuje osobe (plci obojetnej) od pierwszego wejrzenia?
w sensie, ze wystarcza 2 sekundy zebyscie sobie pomyslaly "co za, k,wa debil!"
ja bym sobie tak np. pomyslala o czlowieku ktory ma ajfona, a nie ma zebow.
albo tu, gdzie mieszkam, o kims, kto ma szczegolny motyw tatuazu.
o kazdym, ale to kazdym kto odgrywa swoja chalowata plejliste z telefonu na cala pare przez glosnik w srodkac...
-
Mam problem. Może i smieszny, ale dla mnie ostatnimi czasy zasadniczy.
Mianowicie nie mam pojęcia, jak się teraz powinnam witać ze swymi koleżankami. Ja zawsze mówię "cześć"(mam lat nieco ponad 30), i wszystko było ok tak mniej więcej do osiągnięcia tej 30.
Od kilku lat zauważyłam, iz moje DOBRE (te średnio zaawansowane też) koleżanki na powitanie
zaczęły wołać"witaj". Wołać, pisać, mówić oficjalnie, przez telefon, smsem, mailem itp...
Witaj jest właśnie dla mnie oficjalne, nie używałam ...
-
Zastanawiam sie nad tym od dobrych kilku lat, bo chcialabtym moc sama o sobie
powiedziec - jestem dobra osoba.
Oczywiscie odpowiedziec na to pytanie moznaby krotko - byc dobrym czlowiekiem
to znaczy byc pomocnym dla innych ludzi. Na czym ta pomoc mialaby polegac?
Pierwsze co przychodzi mi do glowy to taki, powiedzmy, spektakularny altruizm
- pomoc Afryce, oddawanie krwi czy szpiku, wolontariat w hospicjum. Wsrod tych
szczytnych idei zapomniec jednak mozna o byciu dobrym na co dzien d...
-
Pomogłam bardzo bliskiej koleżance, dostać pracę w moim dziale. Nic wielkiego, po prostu podrzuciłam w odpowiednim momencie na biurko szefa jej dokumenty, ona się spodobała i została przyjęta. Wcześniej nie zastanawiałam się nad tym czy to dobry pomysł, bo z miejsca założyłam, że tak, ale ostatnio po rozmowie z nieco bardziej doświadczonym niż ja człowiekiem, zaczęłam mieć wątpliwości, czy oby na pewno wspólna praca nie popsuje naszych relacji. Jakie są wasze doświadczenia?
-
Sonda
-
a złą na początek? Jak z deserem kończącym obiad?
W obliczu wyboru dobrej lub złej informacji wybieram najpierw dobrą, coby się
nacieszyć maksymalnie, a potem złą.
No bo jak tu się potem cieszyć, kiedy najpierw usłyszało się o jakimś okropnym
nieszczęściu.
A Wy? Wolicie najpierw dobrą czy złą wiadomość?;)