-
zasadniczo pobieżnie uznaję to za prawdę
-
Niesamowite! Byloby śmieszne, gdyby nie bylo smutne, dla
niektórych przynajmniej. Miejmy nadzieję, że na zawsze
pozostanie jednak tylko śmieszne!
Najlepsze bylo "Uciesz się".
I żeby nie bylo, że jestem zimną suką: lubię dogadzać mojemu
mężulkowi, ale tego samego wymagam od niego, wtedy wszyscy są
szczęśliwi....
-
Cześć!
Mam 13 lat i od pewnego czasu tnę się. Pamiętam, że powodem mojego "pierwszego
razu" były kłopoty z ojcem, badania wykazały, że ma raka i nie długo umrze.
Nie miałam wtedy zbyt dobrych kontaktów z mamą (zawsze tak było i jest) i
pamiętam, jak zraniła mnie przyjaciółka. Powiedziałam jej o tym i wspomniałam
o pocięciu się, ale ona nic! To znaczy przekonywała mnie i myślała, że jej się
udało. Nie potrafiłam sobie z tym poradzić, to okropnie bolało. Uzależniłam
się od żyletki. Cie...
-
Mam problemy zdrowotne, moim skromnym zdaniem nie są natury psychicznej, ale byłam u kilku lekarzy i każdy z nich słysząc, że problem dotyczy układu nerwowego i wiąże się z trudnościami z zasypianiem od razu stwierdza, że najpierw i koniecznie powinnam iść do psychologa, a potem ewentualne do nich wrócić i się badać.
Według mnie powinno być odwrotnie, ale może się mylę?
W każdym razie jeśli ich posłucham i pójdę do psychologa, co mam mu powiedzieć? Mam się dzielić swoimi przemyśleniami ...
-
W skrócie:
rok temu nagle dostałam ataku paniki
potem zaczęło się dziwne uczucie niepokoju z niewiadomych powodów
w pracy dostałam ataku drgawek, wszystko to się działo w tym samym czasie.
bardzo sie tego przestraszyłam, zaczełam myśleć że coś jest ze mna nie tak.
wyjechałam z mojego miasta, zostawiłam pracę. Przez kilka miesiecy mieszkałam
u rodziny w mniejszy mieście. Powoli sie uspokajałam, wydawało mi sie że sobie
poradzę więc wróciłam.
A teraz:
Znów mam uczucie lęku nieuzasadnio...
-
Hej,
Od dziś pomagam Szakalowi w moderacji. Pewnie parę osób już mnie zna ;) a kto
mnie nie zna, może kliknąć w moją wizytówkę, pogrzebać w archiwum lub też po
prostu zobaczyć, jak sobie będę dawała radę.
Dziękuję i pozdrawiam :)
-
...
na przykładzie z życia wziętym, niestety:
dziewczyna młoda, zdolna, bystra, inteligentna, niebrzydka, acz samotna.
facet- żonaty, sprawiał wrażenie porządnego faceta (o niezwykłym uroku osobistym), ale okazało się, że narzucone sobie ograniczenia (typu "nie piję") są przykrywką, bo koleś ma problem z alkoholem (nie pije codziennie, ale jak zacznie nie potrafi powiedzieć "Stop"). stopniowo zaczał odkrywać swoje najgorsze oblicze: żonę zdradza nie pierwszy raz, pije, jak tylko jest okazj...
-
W moim domu zawsze mówiło się,że trzeba być w życiu wrażliwym i
dobrym człowiekiem.Te przekonania wpajano mi od kołyski,z nimi
szybko się zrosłam i stały się nieodłączną cechą mnie samej.Przez
pierwsze lat życia być może to się sprawdzało, bo żyłam na łonie
rodziny,tutaj miałam wiele bezpieczeństwa i ciepła.Pewnie byłoby tak
nadal, gdybym nie poszła do szkoły.Tam pierwszy raz spotkałam się z
czymś takim jak zło.Zło wymierzone w moją osobę.Klasa szybko wybrała
sobie swoją nieśmia...
-
Po chwili nieobecności znów zmieniam podpis, na Mart@, jakoś imię mam
utrudniające identyfikację :-)
[Było: Kreska, Marta.]
Piszecie o emocjach i człowieczeństwie. Jakoś inaczej widzę te sprawy: nie tyle
panowanie nad nimi (mimo szacunku dla św. Tomasza, ładne imię ;-)), co
wyrażanie emocji bywa problemem.
Ja łatwo wyrażam emocje pozytywne, z trudem te odwrotne. Dlatego zdarza mi się
szarżować, gdy coś wzbudzi mój ostry sprzeciw, albo gniew, mam za mało wprawy.
Przerabiam właś...
-
Mój 14-letni syn bardzo niechetnie podchodzi do nauki i odrabiania
lekcji. Uczy się bardz słabo. Próbuję różnych rzeczy: metody kar i
nagród, porad psychologa. Ale to wszystko nie daje zbyt dużego
rezultatu. Jeśli nie usiądę i nie powiem mu czego ma się nauczyć,
nie pomogę przy lecjach i nie posprawdzam idzie do szkoły
nieprzygotowany.
Przy czym dodam, że interesuje się mechaniką, elektroniką oraz
akwarystyką. Chętnie czyta ksiązki o tej tematyce. Bardzo
odpowiedzialnie podcho...
-
mam taki problem
obawiam sie ze pokazujac chlopakowi jak mi zalezy on sie szybko nudzi i juz
mu tak nie zalezy
pytanie kieruje głownie do facetów
czy jak dziewczyna okazuje wam ze jej zalezy , czy wtedy juz jej tak nie
zdobywacie i juz wam tak nie zalezy ? nie lepiej udawac niedostepna i dawac
sie dalej zdobywac ?
usłyszałam taka opinie od kogos < pewnego chłopaka > i nie wiem czy ma racje
prosze was o rade
pa
-
lato prawie mija,
i smutno mi z tego powodu;)
czy wam tez tak smutno;(?
-
czy forum moze byc dobrym lekarstwem na brak asertywnosci? i nie chodzi mi
bynajmniej o mozliwosc swobodnego hamstwa...
-
Witam,
Postanowiliśmy z mężem, że musimy wybrać się do poradni małżeńskiej. Jest to nasza ostatnia deska ratunku. Bardzo mi zależy na tym, aby trafić na osoby kompetentne, chcące pomóc, a nie poprzestające na ocenie sytuacji i wydawaniu wyroków w stylu "rozwód".
Bardzo proszę o placówki i osoby polecone, najlepiej z autopsji.
-
Mieszkam z narzeczonym 2,5 roku. To naprawdę dobry człowiek, więc skąd
paniczny strach przed ślubem? Czuje, że przestaje sobie z tym radzić.
Chciałambym z kimś o tym porozmawiać.
-
...obsesję z zapasem pary i czadu na dwa lata. Niezbyt zużyta, nie potrzebuje
remontu. Kolor oliwkowy z wtrętami brunatnymi. Absorbująca w 78 %. Tylko
poważne oferty. Niewielkie odstępne. Okazja.
-
chce sie Was zapytac czy to dobry pomysl aby zrobic cos takiego:moj maz
wybiera sie na studia profil medyczny zajmie mu to ok.7lat w miedzy czasie ja
sie bede siedziala w domu i mu pomagala na ile tylko bede mogla
(prala,sprzatala,gotowala),nie bede chodzila do pracy,gdzies tak na dwa lata
przed ukonczeniem jego studiow mam zamiar sie doksztalcic(mam tylko szkole
srednia)zeby pracowac jako pomoc biurowa,chcemy w przyszlosci otworzyc wlasny
interes i ja bym mu wtedy pomoagala w rob...
-
Witam Wszystkich!
Od jakiegoś czasu czytam to forum i stwierdzam (z zadowoleniem),
że brakuje tu mnie! :-)
Tyle tutaj zagubionych osób, tyle problemów, tyle różnych belek i
ździebełek.
A ja mam tyle dobrych rad dla wszystkich!
No to się przygotujcie: Ciotka-Klotka będzie wkraczać w najmniej
oczekiwanym momencie, w najtrudniejsze sprawy.
Bo Ciotka wie wszystko najlepiej i zawsze ma rację!
(to ostatnie, to jakby ktoś się zastanawiał, skąd jakiś wniosek, albo
rada)
Jedyna wada Cio...
-
to dobranoc dziwni bliźni moi szczęsliwych snów i buziaczki
-
Jestem dziewczyną, więc nie podrywam nikogo bo to nie kulturalne.
I jak nikogo nie podrywam, (bo nie wypada) to nikogo nie mam.
Czy powodzenie zależy od dobrych ocen w nauce?
Jakie cechy są potrzebne mi abym umiała właściwie reagować na zdarzające się
sytuacje, wtedy, kiedy jest okazja, aby kogoś poznać?
Czy tego można się nauczyć?
Czy jest jakiś "lekarz" od samotności, tzn osoba, która ma zawód który
"leczyłby" samotność?