-
...bo wracam w piątek (1 marca) do pracy
Jak Ola byla mniejsza to bardzo chcialam wrócić, bo lubię swoją pracę. Teraz z dnia na dzień Ola staje się coraz fajniejsza, lepiej zaczyna kontaktować, jest pocieszna ... a ja muszę w takim momencie wracać do pracy
Chyba w piątek bedę ryczała
cały dzień, aż mnie wygonią do domu i znów będę z moją śmieszką - pocieszką
Pozdrawiamy
Ania i mała Ola
-
Poradźcie prosze.
Moja teściowa wynajęła część domu letnikom.
Przyjechały do niej dwie dziewczyny z W-wy, z maluszkami ( 5 i 7 mcy).
Nadmieniam , że pogoda jest straszna, leje już 3 trzeci dzień.
Wprawdzie ich nie widziałam, ale żal mi , że siedzą z tymi maluszkami w domu.
Spotykamy się z koleżankami i nasze dzieciaki fajnie się bawią ( nie
siedzimy tylko w domu, ale chodzimy na basen, i na place zabaw pod dachem) ,
a są praktycznie w tym samym wieku.
I jakos przyjemnie mijają nam...
-
Powiedzmy, że macie w domu niemowlę, takie kilkumiesieczne, co to wymaga
zabawiani i uwagi. Wiadomo, przy takim osobniku sprząta się z grubsza. Od
czasu do czasu trzeba wykonać porządki generalne, albo korzystając z
ostatnich słonecznych dni umyć przed zimą okna.
Lepiej, żeby dziecko nie wdychało unoszącego się kurzu, nie tkwiło w
przeciągach i nie miauczało. Czyli jedno z rodziców zabierze dziecko na
spacerek na 2 godzinki albo lepiej, jeśli się da, a drugie odwali robotę
domową...
-
Cześć. Mam na imie Monika. Sebastian ma 3 lata i siedzi biedny ze mna w domu. Nasze dni są takie same. Do niedawna miał koleżankę - prawie rówieśniczkę, ale mała wraz z Rodzicami wyjechała "za chlebem" i mój mały nie ma z kim się systematycznie spotykać. Nie zamierzam go jeszcze posyłać do przedszkola, ale chciałabym mu zapewnić kontakt z rówieśnikami. Skąd wytrzasnąć Mamy, które będą mi dostarczać swoje pociechy ku radości mojego synka? Mieszkamy w Łodzi i czekamy na oferty samotnych trzylat...
-
Mój miły wraca dwa tygodnie później niż planowaliśmy, czyli dopiero w połowie
września, a ja już tylko tym żyję. Te dwa dodatkowe tygodnie będą chyba
dłuższe od trzech poprzednich miesięcy. Ciągle myślę, co to będzie, trochę
się czuję jak przed randką w ciemno, bo naprawdę zdążyłam już zapomnieć,
jakie to uczucie mieć faceta w domu. Przez to teraz czas mi się
niemiłosiernie wlecze, a tu jeszcze cały miesiąc muszę wytrzymać...
Dla naszej dzidzi to tez się robi już męczące. Ostatnio ...
-
Moje znajome małżenstwo ma problem,okazało sie ,że dzieje sie tam bardzo
żle,bardzo.K pije ale nie jakoś nałogowo ale dewa piwa dziennie ,a czasem
troche wódki.B ma tego dośc i często mówiła,że ma tego dość.Ostatnio sie
strasznie pokłócili,wiec przenocował w moim domu ( w końcu to nasz dobry
przyjaciel).Mąz rozmawił z nim bardzo długo,żeby przestał pic to będzie
lepiej.No i on pękł i sie rozpłakał.Wyznał że ona go bije.TAk ciężko to sobie
wyobrazić ale to prawda.B jest wysoka dośc...
-
Chodzi mi o wizytę lekarza do dzieciaczka. Pewnie coś się za to płaci. Macie
już takie doświadczenia? Proszę o informację
Pozdrawiam - Kasia
-
Kochane e-mamy pomózcie.!!!!!!!!
Czy ktos był kiedyś miał wezwanie do lekarza orzecznika? Proszę napiszcie
jak to wygląda? Czy robia kontrolę w domu? Czy trzeba tam jechać? Co pytają
itp. Proszę!! Czy mozna z tego jakoś wybrnąć? Czy bać się czy nie?
Dzieki z góry za pomocne posty. Napiszcie proszę.
-
Oglądałam ten program i serce mi się kroiło. Co za egoistka z tej matki?
Gdyby go, chociaż trochę kochała zostawiłaby go w spokoju. Nie ta matka, co
urodziła, ale ta, co go wychowała i pokochała. Biedne dziecko. Głupi sąd.
-
Miejsce akcji: kuchnia
Osoby: 2-letnia dziewczynka, jej opiekunka
Przedmiot sporu: gumeczka
Dziecko: chce wziąść gumeczkę ze stołu i schować do szuflady (bo tam są inne
gumeczki)
Opiekunka: zabiera gumeczkę i nie chce oddać dziecku
Dziecko: prosi, aby mogło schować gumeczkę do szuflady
Opiekunka: nie poddaje się po czym wstaje i wyrzuca gumeczkę do kosza na
śmieci
Dziecko: okropnie zaczyna płakać, biegnie do kosza na śmieci po gumeczkę
Opiekunka: nie pozwala otworzyć drzwiczek, ...
-
Witajcie
Długi weekend spędziliśmy na działce. Była to nasza piewrwsza wizyta po zimie
na "ranczo". Wchodząc po schodkach do domu od razu nas odrzuciło. Straszny
smród ( po kotach) wychodzący spod schodów. Czy macie jakieś pomysły jak się
tego pozbyć? Pomóżcie, bo przy każdym wejściu do domu z podwórka okropnie
odrzuca. Ja nigdy nie miałam kota i kompletnie się na tym nie znam. Rozumiem,
że koty miały u nas pod schodami ciepło podczas zimy ( nie wieje, brak śniegu
itp) , ale ja m...
-
Dziewczyny, proszę powiedzcie co sądzicie o pójściu na wesele z 1,5 rocznym? Dostalismy zaproszenie na wesele córki mojej kuzynki 350 km od domu. W pierwszej chwili euforia - jedziemy !!! Spotkanie z rodziną, trochę zabawy itp. ale po chwili refleksja - jak to zrobic z takim małym dzieckiem, żeby wilk był syty (czyli my) i owca cała (czyli nasz synuś). Ślub zaczyna się o godz. 18.00 więc przyjęcie pewno ok. 20.00 i co z dzieckiem ? Bedzie z zami, bo nie ma go z kim zostawić. Pojedziemy tam ...
-
Wczoraj mój mąż zaproponował mi pracę na ok. 2-3 tygodnie w firmie, w której
on pracuje (chodzi o zastępstwo osoby, którą zwolniono, do czasu zatrudnienia
kogoś na to stanowisko). Można powiedzieć że to świetna okazja, bo z kasą u
nas od pewnego czasu bardzo krucho i grosz by się przydał. Ale ja mam duży
dylemat, ponieważ:
- firma jest oddalona od miejsca zamieszkania ok. 10 - 15 km, i z tego co się
orientuję to nie dojeżdża tam komunikacja miejska (nie mam samochodu)
- godziny pracy 9...
-
Dziewczynki, powiedzcie prosze o co chodzi:
Lada dzien sie przeprowadzamy. Wiekszosc rzeczy spakowana i mieszkamy na kartonach, ale co i
rusz slysze, ze przeprowadzac to sie nalezy we wtorek lub w sobote. Co to za dziwny zabobon? Ktos
slyszal? Zaden z zyczliwych doradcow nie umie mi wyjasnic.
-
Wczoraj takie wezwanie dostała moja... ośmioletnia córka! Ma być świadkiem.
Dzwoniliśmy do pani prokurator, to nie jest pomyłka. Mam tam iść z nią.
Jestem w stresie. Miałyście kiedyś podobną sytuację? Jak wygląda takie
przesłuchanie?
-
a jak tak to czy są między wami jakieś konflikty ?
-
Witam.
Mam do Was pytanie, ile macie dzieci? A jeżeli więcej niż jedno, to jak sobie
radzicie czasowo, organizacyjnie?
Jestem mamą jedynaczki, ale bardzo nam się marzy powiększenie towarzystwa.
Zastanawiam się jednak, jak to wszystko pogodzić?
-
Chyba wyjdę z siebie. Od rana wierci, stuka, przybija. Poszłam mu powiedzieć,
że dziś Wielki Piątek a on na to, żebym się w d... pocałowała bo jemu własnie
przywieźli meble do kuchni i on je musi zamocować. Milutki. Kiedy poprosiłam
o godzinę przerwy bo mały nie może zasnąć to usłyszałam "było sobie dzieci
nie robić"
-
...... no własnie , dziewczyny czy macie w pracy doczynienia z ludźmi, którzy
już przychodząc do was mają w założeniu zrobić wielka awanturę..... Włąsnie
przed chwilką zjawiła sie taka w firmie (firma ubezpieczeniowa) zgłosic
szkodę z AC, i juz na wstępie z miną mordercy zaczyna "piepszyć" trzy po
trzy. (zasepuję dziś sekretarkę, więc jestem na odstrzle)Wiem że powinnam byc
miła i nie wdawać sie w głupie gadki, ale czasami mam taka wielka ochote
nawtykać takim klientom, że aż sie ...
-
stuknęła! Całkiem sobie o tym zapomniałam, ale życzliwe koleżanki
przypomniały o upływie czasu:)
Ech, starość nie radość;) Zawsze miałam tremę przed tą trzydziestką, jakoś
tak...