-
Witam. Jestem mamą 3,5 latki, która chodzi do przedszkola (w wakacje też).
Niedługo mam urlop. I tu jest problem. Jak przekonać męża, żeby wtedy mała nie
chodziła do przedszkola tylko została ze mną w domu. On nie chce o tym
słyszeć, bo mała w przedszkolu ma super, fajne panie, fajne dzieciaki i dobrze
się bawi. To wszystko prawda, ale może potrzebuje trochę odpoczynku,
przedszkole to w końcu hałas, ciągła walka o zabawki itp. A poza tym... ja
strasznie za nią tęsknię, choć spędzamy raz...
-
kochane moje a może idąc za propozycją jednej z forumowiczek,( która już
gdzieś wcześniej padła) spotkamy sie na czaciku dzieckowym (dla
niewtajemniczonych trzeba miec zainstalowaną Javę, a czat jest na samej górze
ekranu obok Poczty). To co umawiamy się na jakąś konkretną godzinkę???
-
Ostatnio jakieś fatum nademną wisi: mama mnie totalnie zawiodła,
oddaliła się, nie mam w niej wsparcia, mąż jest obrażony o coś, nie
wiem o co, nie rozmawiamy ze sobą. Sytuacja w domu jest nie do
zniesienia: przemykamy obok siebie jak cienie, ostatnio nie
wytrzymałam i wygarnęłam mu co nieco za dużo, w konsekwencji nie
wrócił wczoraj z pracy do domu. Na dodatek pani w przedszkolu
skarżyła się na mojego syna, nie wytrzymałam napięcia i rozpłakałam
się przy niej i wyszłam na roz...
-
Zawsze bylam dobrze zorganizowana osoba, taka co ma czysto w domu,
obiad na czas, nigdzie sie nie spoznia, sprawy papierkowe ogarniete
i w segregatorach itd. Odkad zostalam mama, moje organizacje szlag
trafil. Ciagle cos jest nie zrobione, mam dosc wiecznego balaganu i
tego ze nic nie moge zrobic na spokojnie. Moja corka ma obecnie 14
miesiecy, a moj dzien wyglada tak. Mloda budzi sie pomiedzy 6 a 7,
dostaje jesc i wiadomo, poranna toaleta. Wszystko - szykowanie jej
jedzenia, pr...
-
Z domu wynioslam przekonanie, że w Sylewstra trzeba sie bawić na balu. I tak robimy od początku małżeństwa, a nawet ciut wczesniej. Co wiecej, tak również zrobiliśmy w zeszlym roku, kiedy bylam w samym środku leczenia poważnej choroby (choc może wtedy chciałam udowodnić sobie i znajomym, że żyję i nie ma mi się na umieranie). Jutro też idziemy; ten sam skład fajnych ludzi, ten sam fajnie bawiący małż, sala też niczego sobie (choć nie ta sama), a ja... zupełnie nia mam na ten bal ochoty. Pierw...
-
Oto, co mój małżonek znalazł w necie:
fukung.net/v/99/good_wife.jpg
Jest to wycinek z amerykańskiego czasopisma kobiecego z 1955 roku. Lista porad
dla gospodyni domowej odnośnie tego, jak być dobrą żoną, a konkretnie - jak
przygotować się na powrót męża do domu. Zaiste, przygotowanie się na powrót
małżonka z pracy wymagało więcej staranności i wysiłku niż współcześnie
przygotowywanie się do rozmowy kwalifikacyjnej :)
Tekst jest po angielsku, więc oto niektóre fragmenty w moim niez...
-
Sama nie długo dołączę do waszego grona.Mam 2-letniego synka,którym
chciałabym się wkońcu zająć sama.Dopiero teraz nie dawno zdałam sobie sprawę
z tego że żle postąpiłam wracając do pracy po macierzyńskiem,powinnam wziąć
od razu ten urlop.Umknęło mi sporo z życia mojego dziecka,chciałabym to teraz
nadrobić i żyć tak jak pan bóg przykazał,a nie ja w pracy po 12 godz,a tatuś
w domu z młodym.Powiedziałam dość,chcę to zmienić.Myślę że to wyjdzie
wszystkim na dobre...
Pozdrawiam gor...
-
Czy lubicie swoją pracę?
Ja czuję się przemęczona.
Brak rownowagi - dom kurczy się do ilości przespanych godzin.
To nie jest normalne - ten brak równowagi (rak nierównowagi) między życiem prywatnym a robotą. Cały czas dziwię się, że to taka norma; zwłaszcza w naszym kraju.
I nie chodzi mi nawet o moją sytuację - tylko czy to jest normalne? Czy Wy czerpiecie radość ze swojej pracy? Jakąś, chociaż minimalną satysfakcję?
-
i nigdy juz nie mowcie, ze mezczyzni niepotrzebni kobietom.. :-)
www.youtube.com/watch?v=cHkr0ysHSeI
-
no i nie-mezow takze.
najczesciej mezczyzni wiecej zarabiaja. czy ich pensje was satysfakcjonuja i
pozwalaja zyc na poziomie takim jak chcecie?
moja pensja kiedys byla dodatkiem do meza pensji, potem zarabialam prawie tyle
co on. teraz jestem na dlugim urlopie wychowaw. nie zarabiam. moj maz pracuje
de facto malo. ciagle jest w domu ale pensja pozwala nam na w miare dostatnie
zycie. no i na moj dlugi urlop wych.
ale mysle, ze moglby troche wolnego czasu poswiecic na dodatkowa pra...
-
co zrobic z dzieckiem jak chce wrocic do pracy? Wiem jedno jeszcze miesiac, dwa a ja oszaleje. Chce zalozyc sklep ale jest jedna przeszkoda - dziecko. Nie mam co z nim zrobic. Zlobek odpada - 75 dzieci na jedno miejsce (zanim sie zwolnia to moje dziecko bedzie juz na studiach), opiekunka tez, bo mam jeszcze duzego psa, ktory nie wpusci obcej kobeity do domu. Ja zreszta tez jestem raczej na nie jesli chodzi o obca osobe w domu. Co wiec mam robic???
-
Czy wasza 3ka dzieci jest w jednym pokoju? Nie pytam tu mam mających domy,
gdzie każde dziecko ma swój pokój ale w warunkach przeciętnych. Czy na 60m nie
jest Wam zbyt tłoczno? Już nie chciałabym zmieniać mieszkania, a mieszkamy w
60m z dwójką dzieci, ale dwójka to trochę przymało ;) i zastanawiam się jakby
to było z trzecim. napiszcie jak u Was z trójką dzieciaków przy niedużym
metrażu i jak ulokowaliście dzieci w pokojach?
-
odmówić. Do napisania skłonił mnie wątek daisy odnośnie planów wobec starych
rodziców. Już mówię w czym rzecz. A mianowicie, mieszkamy sobie (ja z mężem i
córką) w mieszkaniu, w którym wcześniej mieszkałam z moimi rodzicami i
siostrą. Rodzice kupili dom i tam się wyprowadzili. Mieszkanie stało puste. Ja
już wtedy pomieszkiwałam z moim M., ale albo w domu jego rodziców, albo u
moich. Postanowiliśmy założyć rodzinę :) i na początku mieszkaliśmy u teściów,
mają duży dom. Naprawdę. My zajęl...
-
www.anodeetcathode.net/games/house/
Zaczynam nowy wątek, bo tam zrobiło się nieczytelnie.
Mam pytania:
-czy w łazience nic nie ma
-gdzie jest pierścionek do pudełka
-jaki jest kod do drzwi?
Po prostu utknęłam. Ktoś gra???! Help!!!
-
Czesc dziewczyny mam takie pytanko.Czy powierzyłybyscie swoje dziecko niani
która ma juz swoje dziecko 3 latnie i zajmuje sie nim na codzien w domu?
chopdzi o to że musialybyscie przywozic dziecko do niani rano do domu a ona
opiekowala bys ie swoja i 3 latką i waszym dzieckiem.# latka to juz w miare
samodzielne dziecko,bardzo ja ciagnie do innych dzieci jest towarzyska,pozatym
jest dzieckiem z gatunku oddam wszystko nic nie zostawie nawet dla siebie
tylko baw sie ze mną i bądz.Tak się z...
-
Nie wiem już sama co mam o tym myśleć. Sprawa wygląda następująco.
Moją córką (6 lat 6 miesięcy) opiekuje się niania, która zajmuje się
jeszcze swoją wnuczką (8 lat). Mój mąż idzie sobie wczoraj do niani
po nasze szczęście i co widzi? Dziewczynki biegają po parkingu
osiedlowym. Zero opieki. Wiedzieliśmy, że dziewczynki wychodzą na
plac zabaw przed domem ale plac zabaw to nie ruchliwy parking.
Mąz zwrócił niani uwagę, że to nie jest dobre miejsce zabaw dla
dzieci i powiedział, że ...
-
dziewczyny posypcie gromy ale
powiedzcie mi po co urodziłyście dzieci
skoro oddajecie je zaraz po narodzinach obcym ludziom a to żłobek a
to opiekunka cz\y babcia
no dobra ja siedze w domu z dziecmi i jest mi dobrze
pewnie że chce do ludzi a nie tylko dzieci i chciałabym zarabaiac
tez pieniądze na lepszy byt
i naprawde nie mam nic do pracujących matek
tylko nie wiem po co im te dziecko skoro poswiecaja mu raptem godz
dziennie wieczorem i czasem weekendy
kwestie tego że mąż...
-
Ktoś kto jest osobą (rodziną) wierzącą, przygotowującą się do Świąt nie od
kuchni,a od strony duchowej. Nie wiem kim jesteście,ale ja żyję wśród takich
właśnie osób, które cieszą się duchowo ze zbliżających Świąt. Dla mnie
pójście do kościoła, msza to przeżycie, a nie odhaczenie. I, uwierzcie, bo
sądzę,że zasypiecie mnie lawiną sarkazmów (na pewno część z Was), jestem
normalnym człowiekiem, mam męża, dziecko, nie zaliczam się do dewotek, fanek
Radia Maryja, jestem przeciwniczką te...
-
Drogie mamy, napiszcie mi prosze, o ktorej rano wstajecie do swoich pociech i
jak sobie organizujecie caly dzien. Przyznam sie, ze nie mam jak narazie zbyt
"wymagajacego" dziecka i nie musze sie zrywac o swicie (chodze tez dosc pozno
spac) ale jestem ciekawa jak to jest u was? Pytanie zwracam do mam
niepracujacych i przebywajacych caly dzien z maluchami. Pozdrawiam.
-
Od dłuższego czasu krążą mi po głowie takie myśli, że ja to
właściwie mam niewielki wpływ na wychowanie mojego dziecka. Siedzę w
pracy od rana do wieczora, w domu jestem koło w pół do szóstej,
czasem szóstej wieczorem, a synek przez cały boży dzień jest z
nianią. To ona wychodzi z nim na spacer, uczy manier w piaskownicy,
karmi (ze mna je jedynie kolację), spędza tyle czasu.. Ja mam dla
niego jedynie trzy, cztery godziny dziennie, wieczorem, kiedy on już
właściwie przeżył cały s...