-
W jakim wieku były Wasze dzieciaczki jak wróciłyście do pracy badz
zamierzacie wrócić?? Jka technicznie rozwiązałyście sprawę opieki nad
maluszkiem np w przypadku gdy to babcia została z dzieckiem? czy zawoziłyście
malucha do babci? czy babcia przyjeżdzała i siedziała u Was w domu?
Justyna
-
Mam normalnie dosyć - nie ukrywam mieszkam z teściami, ale gdybym mogła to
wyprowadzilabym się jak najdalej, albo chociaż po prostu wyprowadziła się od
nich. Niestety człowiek głupi był to teraz płaci, przed ślubem była właśnie
kwestia gdzie zamieszkamy z meżem - teściowa wręcz nalegała abym zamieszkała z
nimi - teściu od razu po ślubie poleciał ze mną mnie zameldować - było różowo,
ale potem zaczeły się schody... Niestety trochę grosza zainwestowałam w dom
teściów i teraz po prostu nie...
-
w domu , w pracy?
Ja jestem w domu , właśnie skończyłam obiad i upiekłam ciasto. A wy?
-
to już prawie dwa lata mijają,odkąd urodził się mój synek.Był moim
wymarzonym dzieckiem,po dłuuugiej,trwającej prawie 17 lat przerwie
(bardzo wcześnie urodziłam córkę,teraz jest dorosła)Tak więc siedzę
w domu i,wstyd się przyznać,mam już dość.Wiem,wyjdę na wyrodną
matkę,ale...przez te miesiące wszystko robiłam sama.Nikt oprócz mnie
nawet małemu nie zmienił pieluchy,nie wykąpał,no może mąż,kilka
razy.Do małego też wstawałam ja.Mieszkamy od roku na wsi,dość daleko
od znajomych czy...
-
no własnie ..ostatnio bardzo mi sie marzy mały domek pod miastem,
ogród...dzieci mające własne zabawki i podwórko...Organizacyjnie nie
przemyslałam tego ale powiedzcie przeprowadziłybyscie sie na
wies???porzuciłybyscie miasto w którym mieszkacie od urodzenia???I byłybyscie
skłonne wiesc spokojne życie na podmiejskiej wsi??
-
Hej,
Mam bardzo konkretne pytanie do mam dwójki i większej liczby dzieci, które
jednocześnie pracują (na cały lub część etatu) i wykonują obowiązki domowe
(nawet jak razem z mężem :)). Jakie macie patenty na zdążenie ze wszystkim
tak, żeby został jeszcze czas na rozmowę z mężem, zabawy z dziećmi i może
nawet, o zgrozo, własne hobby? :)
Zmieniłam sobie właśnie tryb pracy tak, żeby pracować trzy dni w tygodniu,
przez które to trzy dni dzieci (dwóch synków 1,3 i 3 lata) są przez osi...
-
No własnie jakim typem jesteście , a jakim najchętniej widzieliby Was mężowie ?
Tylko proszę bez pie...tów że perfekcja towarzyszy każdej sferze ,dziedzinie Waszego życia, błysk w domu, obiad na godzinę, sztućce pod linijkę + nienaganny wizerunek. Nie da się funkcjonować jak cyborg.
-
Czytałam w wątku o powrocie do pracy że niektóre kobiety nie wracają tam ze
względu na dodatkową pensję tylko mają inne powody. Ile musiałby zarabiać mąż
żebyście chciały zostać w domu?
-
Mnie ciągle "natychają" wątki innych dziewczyn, tym razem wątek
kasikk "czy mój mąż to oferma". Stąd moje megaintelygentne pytanie.
Wolałybyście partnera
1. Mniej zaradnego, nie widzące za bardzo problemu braku pieniędzy,
ale za to bardzo pomocnego w domu, przy opiece nad dzieciakami?
2. Bardzo przedsiębiorczego, dobrze zarabiającego ale mniej
zaangażowanego w domu. I to nie tylko dlatego, że późno wraca, ale
dlatego, że mu ta dziedzina nie leży.
Wiem, że zaraz dopiszecie punkt 3...
-
Witam po chwilowej nieobecności. Chciałabym się podzielić dobrą
nowiną - mieszkamy już w nowym domu :-).
I jest fajnie, ale też przykro. Bo uzmysłowiłam sobie, że ja prawie
nie mam rodziny. Tzn - mam, ale nie utrzymuję z nimi kontaktu. Być
może jestem nienormalna, wiem, że mam problemy z akceptacją pewnych
rzeczy. Mój ojciec budował nam dom, zawsze był z nami. Teraz też
jest, bo z nami mieszka. Siostra i szwagier są kochani, wspieramy
się wzajemnie. Z matką nie utrzymuję żadnych ...
-
Stała się rzecz straszna.
Ale od początku:
Mamy w domu kotkę maine coon 15 miesięcy. Dwa dni temu kotka się okociła. Mamy
rownież dwoje dzieci: syn 4,5 roku i drugi 6,5 miesiąca. Kotka zawsze miała do
starszego dużo cierpliwości, nie lubi jedynie jak się krzyczy, np. podczas
naszego "gilgania" z synem zawsze przybiegała i próbowała to przerwać
podgryzając syna, ale zawsze delikatnie. Kiedyś jedynie starszy przewrócił się
i uderzył mocno, ja przybiegłam krzycząc co się stało, a ona wt...
-
Chcialam Was zapytac jak sobie ułatwiacie zycie tak by jakos funkcjonowanie
na wychowawczym a cała ta charówka w domu i przy dzieciach były nieco
łatwiejsze do ogarniecia?ja np stwierdziłam ze nie bede siliła sie na
dwudaniowe obiady i codzienne gotowanie owszem kilka razy w tygodniu cos tam
przygotuje ale czesto zamawiam gotowe jedzenie typu pizza ,nie musze sleczec
przy garach ,pozniej ich myc nie trace tyle czasu.Jesli chodzi o opieke nad
dzieckiem a musze dodac ze niestety ni...
-
Odkąd moja siostra urodziła dziecko,w moim domu świat stanął na głowie. Ona jest jeszcze na studiach (nie wzięła dziekanki, rodzice opiekują się Małą podczas nieobecności jej mamy), ojciec dziecka się nie interesuje nimi, a prosty podział między na nami - ona ulubienica rodziców, ja notoryczna czarna owca - sprawił że wymaga się ode mnie żebym zajmowała się Małą. Ja ją kocham, ale nie bardzo mam ochotę się poświecać...Nie wiem, co Wy na ten temat myślicie?
Mam studia, staż i pracę... a wcz...
-
proszę o radę, co zrobić, zeby wilk był syty i owieczka cała ;-)
mam problem z moją mamą ... nie chce tu pisac laboratu na temat jej
charakteru, wyczynów i dokonań bo jak nic książka by mi wyszła, dosc, ze jest
osobą, która próbuje manipulować mną, wtrąca sie w życie naszej rodziny,
ciągle krytykuje, nie ułożyła sobie życia prywatnego ani zawodowego i jej
jedynym celem w życiu jest udoskonalenie własnej córki (ponad 3--letniej), jej
rodziny i dobro jej wnuków (niestety inaczej pojmowane...
-
Postanowiłam tutaj napisać, bo już sama nie wiem, czy to ze mną jest coś nie
tak, czy z kimś innym...
Ale po kolei.
Tak się jakoś złożyło, że tymczasowo musieliśmy zamieszkać u rodziców mojego
męża. I tu zaczyna się problem- teściowa jest osobą, która wszystko robi
najlepiej- gotuje, sprząta, wychowuje dzieci/wnuki...Przykłady można mnożyć-
my na kazdym kroku mamy zaznaczane, ze robimy źle. Najgorsze jest to, że robi
to w obecności naszego dziecka...A jemu to bardzooo odpowiada: ...
-
Hej, mam do Was pytanie, ponieważ chce zatrudnic od września opiekunke, i
jest cięzko...
ale..no własnie, sąsiadka mająca 3 letnią dziewczynkę i 5 letniego chłopca(on
chodzi do przedszkola) zaproponowała mi,ze chetnie sie bedzie opiekowała,ale
czy to ma sens????
Byłaby z dziewczynką u mnie w domu, to chyba byłoby dobre, ale co gdy jej
dzieci zachoruja lub moje?????
Co sądzicie o takiej sytuacji, czy branie opiekunki z małymi dziecmi ma
sens???
prosze napiszcie bo to dosyc pilne,...
-
Czym lubicie podróżować?
Naszło mnie pytanie po lekturze tego forum:
forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=628
Jako, że studiuję w Lublinie i w domu jestem co weekend to trochę sobie
pojeździłam.
Jeżdżę autobusami i busami.
Autobusem droga do Międzyrzeca Podlaskiego zajmuje mi średnio 2h.
Busem ok. 1.5h
A pociągi?
Nigdy nie jeździłam bo by mi zajęło 4- 6 h.
A tak poza tym to miałyście jakieś śmieszne/ dziwne/ mrożące krew w żyłach
przygody w środkach lokomocji?
:)
-
Niedawno kupiliśmy mieszkanie.
Nasze wymarzone własne cztery kąty.
Jesteśmy 5 lat po ślubie i tyle tez mieszkaliśmy
z moimi rodzicami. Były zgrzyty, ale ogólnie nie
narzekaliśmy. Najbardziej uciążliwe było to
że nigdy tak naprawdę nie byliśmy sami.
I teraz w nowym mieszkaniu wszystko zrobione, wypucowane aż
lsni, a my nadal u rodziców. Mieliśmy się przenosic
w sobotę, ale coś nie wypaliło. I tak samo było wczoraj
i przedwczoraj. Dzisiaj poszłam pozanosić trochę drobnych
rzeczy, ...
-
Chcialam zapytac inne mamy, ktore nie pracuja po za domem
(zawodowo), ale opiekuja sie dzieckiem w domu, przy czym nie sa a
zadnym urlopie platnym. Jak jest z waszymi domowymi wydatkami ?
Mieszkam z mezem, mamy dziecko, wynajmujemy mieszkanie.
Maz ma konto w banku na siebie. Zawsze zakupy robimy razem (lub maz
czasem sam gdy ja musze pilnowac chore dziecko), i maz placi kartami
z banku, nigdy nie ma gotowki.
Ja nie mam znikad pieniedzy, chodzi o to, ze nie jestem na zadnym
...
-
Mam w bliskim otoczeniu pewnego tatusia, który na codzień jest ojcem bardzo fajnym, nie krzyczącym, nie bijącym, nie karającym jakoś bardzo i ogólnie widać, że dziecko wręcz do niego lgnie, a czasem nawet bardziej niż do matki. Problem polega na tym, że ów tatuś robi się bardzo dziwny wobec dziecka w miejscach publicznych i nie mogę pojąć o co właściwie chodzi. Otóż nie raz byłam świadkiem gdy np. w sklepie powiedział do dziecka "zamknij się", albo "upokuj się bo ci rozwalę łeb". Powiem szcze...