-
pare razy spotkalam sie z taka sytuacja, ze na zakonczenie wizyty u rodziny czy kolezanek, po tym jak moje dziecko bawilo sie z ich dziecmi w pokoju dzieciecym, kiedy wlasciwie stalismy juz w drzwiach pani domu rzucala do dzieci, zwracajac sie takze do mojego "no to teraz musicie posprzatac". dzieci jak to dzieci ociagaly sie ze sprzataniem i na ogol wygladalo to tak, ze zamiast sprzatac kontynuowaly zabawe wiec albo trwalo to wiecznosc albo sprzatalam glownie ja, szczegolnie kiedy zalezalo n...
-
Poradźcie proszę, bo chyba zwariuję...
Mieszkamy za granicą, od dwóch lat nie w PL.
Ja, mąż i nasze dwie pociechy.
Na spokojnej wsi...ludu tu nie ma, święty spokój, o tym od dawna marzylismy
oboje. Żyło sie super.
Do czasu.
Boss męża szukał pracownika, koniecznie z Polski, załatwilismy pracę koledze
męża (nie był jego przyjacielem, zwykłym kumplem). Przyjechał, praca idzie mu
dobrze, jest zadowolony. Mieszka kilometr od nas.
Jednak dla nas zaczęły sie nie wesołe dni.
On nie ma sw...
-
w zeszlym tygodniu kolezanka poprosila mnie zeby, kiedy bede miala
wolna chwile przyjechala do niej i pomogla jej kupic bilet lotniczy
przez internet ( zaznaczam ,ze juz nie pierwszy raz jej pomagam
kupic bilet w ten sposob pokazuje procedure,ktora w sumie nie jest
trudna a potem ona i tak do mnie dzwoni.)
Tym razem niebyl to dla mnie najciekwaszy moment, aby sie do niej
wybrac, bo mialam dwojke dzieci chora i dodatkowo ucze sie do
egzaminiow wiec kazda minuta jest na wage zlota;...
-
Jestem "dopiero" w 22tyg ciąży ale juz nie mogę się doczekać kiedy Nasze
Dziecko pojawi się na świecie.Cieszę się ogromnie z ciąży ale również
zamartwiam się rzeczami które mogą się przydarzyć.
Moim problemem są relacje z teściami a raczej ich brak.Mimo że mieszkają
blisko nie odwiedzam ich wogóle.Wiele się na to złożyło ale czara się
przelała kiedy teściowa przy wigilijnym stole nazwała mnie 'jałowa'(3 lata
staraliśmy się z Mężem o dziecko).Ja ich nie chce znać ale nie mogę dzieck...
-
Jestem mama prawioe 7 letniej dziewczynkii 5
miesiecznego chłopczyka..od urodzenia synka
czylio od 5 m nie wychodziłam na żadnę impreze i
dobrze mi z tym..jak mam ochote to zapraszam
znajomych do nas i juz...teraz 1 lipca idziemy we
trójke na wesele bo kolega z pracy mojejo M sie
żeni..synek zostaje z tesciowa i tu pojaswia sie
problem...prosimy tesciowa zeby przyszła do nas do
domu a ona nie chce sie zgodzic...nie przyjnuje do
wiadomosci ze nasz synek u niej bedzie sie
me...
-
Pomóżcie mam półroczne dziecko i męża z którym nie widzę
przyszłości. Od czasu urodzenia dziecka ciągle się kłócimy i żadne
nie chce ustąpić. Nie są o jakieś bardzo poważne problemy, tylko
takie codzienne. Mąż przy tym bardzo się denerwuje, uważa ze ja go
prowokuje choć to nieprawda. Nie możemy się dogadać, kłócimy się już
prawie o wszytsko i rzadko rozmawiamy spokojnie, o czułościach i
seskie nie wspomnę. Już nie daję rady, nie widzę rozwiązania tej
sytuacji, chyba tylko rozwód...
-
Czy któras z Was poza mną czuje ciągłą presje bycia doskonałą super
zoragnizowaą uporządkowaną itd itd?Szczerze mówiąc mam dość, moja
matka i mój mąz wiecznie wytykają i komentują to czego ewentualnie w
ciągu tygodnia nie zrobie ,w ich przekoanniu zaniedbam , zawsze jest
jakies ale.Pracuję dosc intensywnie nie zawsze mam czas/siłe po
pracy np.sprzatac ,poswiecam na to weekendy.W tygodniu padam na
pysk maz ma do mnie pretensje o pierdoły typu nie umyta filiżanka a
moja mama wpa...
-
nie wiem od czego zacząć. mieszkamy w małym miasteczku w domu po teściach. oni
mieszkają niedaleko. teść jest skończonym ....nie mogę go znieść. strasznie
dużo krzywdy wyrządził rodzinie.i przychodzi pare razy dziennie "do
wnuka"tylko że się rozsiądzie i ogląda telewizje. jestem cama z nim no i z
małym. męża nie ma calymi dniami. teraz kiedy przychodzi nie rzucam swoich
zajęć i nie siedze z nim nie zamieniając słowa, tylko np. robię coś w kuchni
albo przy komputerze. byli wczraj teścio...
-
Kiedyś pojechałam z moją znajomą do jej znajomej. Zaraz za progiem
usłyszałam od znajomej: Zdejmujemy buty! Poczułam się conajmniej
dziwnie, butów nie zdjęłam. Kiedyś moja koleżanka opowiadała o
imprezie w jej domu,na którą zaprosiła mnóstwo ludzi i kazała im
zdejmować buty, bo ma nowe mieszkanie i super parkiet.
Rozumiem, że jeżeli jesteśmy u kogoś zaprzyjaźnionego, do kogo
często chodzimy i dla wygody zdejmujemy buty. Ja sama jak ktoś do
mnie przychodzi i próbuje zdejmować b...
-
Zrobiłam sobie tydzień w którym prowadziłam dom , tj ugotowane/ zawsze posprzątane , żadnych okruchów , garów w zlewie itd ład porzadek i wszystko tak jak byc powinno.
I choc po trzech dniach miałam dosc ,poniewaz miałam ciągłe wrazenie ze nierobie nic tylko sprzątam i jestem na meczacym " dupościku" jakoś dałam radę. Tyle ze jakos nie wyobrazam sobie ze mogłąbym tak zawsze , utrzymywanie domu a w czystosci jest bardzo męczące , uciązliwe jak sie ma dzieci , zwierzęta itd dlatego dzis ...
-
nie mam gdzie i komu sie wygadac , moze tutaj mnie ktos zrozumie .
Mam dwojke kochanych dzieci i wspanialego meza .Niestety w zwiazku z jego
praca czesto go nie ma w domu ( sa to wyjazdy po kilka dni , kilka tygodni i
czasami po kilka miesiecy ) nie mieszkam w Polsce mam malo znajomych ( slabo
znam jezyk , a polakow tez nie ma tu za duzo ) Problem w tym , ze od 8 lat
nie pracuje i tylko zajmuje sie domem i dziecmi .Monotonia mnie dobija .
Ostatnio jestem ciagle rozdrazniona cze...
-
Myslimy o drugim dziecku, z pierwszym bylam w domu do roku corci i wiem ze
nie potrafilabym Jej zostawic tuz po macierzynskim i pojsc do pracy, teraz
jednak pracuje gdzie indziej, bardziej zalezy mi na pracy i pewnie nie bede
mogla sobie pozwolic na komfort wychowaczego jak z pierwszym dzieckiem,
zastanawiam sie jak to zrobic zeby byc potem jak najdluzej z malym bobcikiem,
chyba najlepiej by bylo zostawic sobie jak najwiecej urlopu wypoczynkowego i
potem (po macierzynskim) go wyko...
-
czy ma ktoś sprawdzony sposób bo ja zwariuje
kąpałam pryskałam sprajem
obroża o kant dupy tylko
pchły sa wszędzie w całym domu a najgorsze że przez długi czas to
wyciągałam dzieciakom z głowy teraz młodsza zostawiły w spokoju
ale ostatnio kolezanka starszej spała u niej i rano smsa od matki że
wyciągała jej z szyi
-
Mieszkam z mężem i dziećmi na poddaszu , na dole teście i szwagierka( od m-ca
z chłopakiem). Wczoraj przyjechali do nich znajomi. Położyłam się spać po 22
bo na dole było głośno, po 23 się obudziłam bo hałas okropny- mąż nie zwróci
im uwagi bo ja się czepiam- wysłałam sms-a by byli ciszej. było po 24. dziś po
6 znowu głośno.
Co byście zrobiły? komu uwagę zwrócić, teściom, szwagierce xczy jej chłopakowi?
Pracuje na 2 zmiany 6 dni w tyg i chce w weekend pospać sobie 7 h,
-
Zaczęło się od porządków w szafach ciuchowych. Wprawdzie ciuchy
dziecka udało mi się poukładać i odrzucić te za małe.
Moje własne lumpety jak rzuciłam na łóżko, a było to około 7.30 tak
ciągle tam zalegają. Zaczynam się już zastanawiać gdzie będę dzisiaj
spać jak mi koś nie da kopa żebym się za to zabrała. Co wchodzę do
sypialni to mi się płakać chce, ale nie mogę się zabrać za porządki.
Też tak macie?
-
Chcialabym aby jakies doswiadczone mamy poradzily mi co mam zrobic z
przyjeciem z okazji chrzcin;czy zamowic catering ,isc do restauracji,czy moze
wziasc osobe ktora za okreslona sume mi to wszystko przygotuje okolo 20
osob,zebym przygotowala to sama nie wchodzi w rachube z roznych
wzgledow.Pomozcie.Moze znacie kogos kto organizuje takie uriczystosci i ile
sie placi
-
witajcie dziewczyny chciałam się was poradzić
tak od dłuższego czasu chodzi mi po głowie zrobienie kursu strzyżenie i
pielęgnacja kotów i psów, a później założenie własnej działalności. Moja
sytuacja jest dość szczególna bo mam trójkę dzieci( jedno do przedszkola
chodzi) i wynajęcie niani to duży koszt, więc pracowałabym, kiedy mąż nie
miałby dyżurów(pracuje w pogotowiu).Miejscowość M jest oddalona od
najbliższego zakładu dla psów o 30km i tak się zastanawiam gdyby przypóśćmy w
Was...
-
czytałyście o porodach w domu?
odbędzie sie dyskusja na temat położnictwa we Wrocku
ps.prosze kochane moderatorki o pozostawienie wątku na troszke czasu.Dla
dobra akcji "Rodzić po ludzku" :)
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,3378049.html
-
Niby święta czas radości a ja mam chandrę i złość, że pogrYżć
mogłaym kogoś. Zaczęło się od tragicznej histori Krystianka, która
dobiła mnie.Jestem mamą cudownego półrocznego synka, więc strasznie
tą informację przeżyłam.Mąż pojechał na PÓŁ ROKU za granicę więc
siedzę w domu jak kwoka.Wszystko byłoby dobrze bo nie użalam się
jestem świeżo upieczoną mamusią i cudownie jest móc wychowywać
dziecko.ALE DOBIJA MNIE SAMOTNOŚĆ jest ze mną mój tata co na
marginesie było najglupszym pom...
-
Moje drogie mam doś po jednej wizycie ..nas jakieś
normalnie dwa miesiące mam dość..przedtem lubiłam
z corka przyjeżdzac bo teściowa zaraz pod miastem
mieszka ale teraz odkąd mam synka 4,5 miesięczneg
nienawidze tych wizyt...tesciowa ma wdomu mnostwo
osob w ty dwoje mlodszych dzieci 9 i 7 lat...w jej
domu bez przerwy ruch i caos..noo i hałas..ale nie
o to chodzi chodzi o to ze maly sie denerwuje..do
tego dzieci majej tesciowej zabawiaja małego
20zabawkami naraz..huśtają, buj...