-
Witam kochane macochy.
Może któraś z was jest w stanie odpowiedzić mi na pytanie w sprawie
zniesienia alimentów płconych na dziecko. Od razu mówie, że nie
chodzi tu o pozbawienie dziecka środków do życia czy pogorszenia
jego sytuacji życiowej bo jestem straszną macochą itd. Staram się
być dla pasierbicy najlepsza jak potrafie mimo że czasami jest
ciężko i myśle o jej przyszłości, stosunki z jej matka starałam sie
mieć poprawne ale jej lenistwo, wygodnictwo i głupota doprowadza ...
-
Czytam Was od roku i do tej pory nie miałam potrzeby pisania.
Ostatnio coś się zmieniło i odczułam taką potrzebę.
Nakreślę sytuację bo jestem nowa i żadna z Was nie wie o co chodzi.
Jestem z rozwodnikiem,który ma dwie córki. Jesteśmy razem od ponad
dwóch lat i do tej pory wszystko(mam na myśli relacje ja i one) było
ok. Ostatnio coś się we mnie zmieniło i nie mogę patrzeć na jego
dzieci. Doprowadza mnie do szału sam ich widok, nie wspomnę o
zachowaniu. Są u nas przez pół miesiąca,...
-
Moj mlodszy pasierb ma 5 lat. jest swietnym chlopcem , bardzo dajacym
sie lubic, swietnie sie dogaduje z moim dziewczynami, jak czasem broi
to chyba tak jak broja zwykle 5 latki (czyli bez rozmyslu) , zawsze
powie przepraszam, zawsze dziekuje ..jednym slowem lubie go bardzo
Ale troche dreczy mnie to,ze nie umiem pokochac. Bo zawsze bedzie
jego matka w tle i niezaleznie do tego jaka ona jest on ja kocha
Nie cierpi za bardzo jak ona ich nie odbiera ,ale po jakichs kilku
tygodni...
-
Cześć. Od jakiegoś czasum poczytuję to forum i postanowiłam też coś
napisać. Porady raczej nie szukam, ostatnio coraz częściej przyjmuję
postawę "nie mój cyrk,nie moje małpy", aczkolwiek wszelkie opinie
będą mile widziane. Szukam raczej bratnich dusz wirtualnych;-)
Macochcą pełnoetatową jestem od dwóch lat, przedtem z Młodym miałam
styczność kilka razy przelotnie i raz na całe wakacje. Wcześniej
towarzyszyłam mojemu męzowi w kilkuletniej batalii z ex, która
uporczywie utrudniala ...
-
Poradzcie co robic. Mam 33 lata, a maz jest starszy ode mnie kilka
lat. Ma syna z pierwszego malzenstwa. Dziecko mnie nie nawidzi, jest
bardzo zazdrosne. Chlopiec nie pozwala mi np. trzymac meza za reke na
ulicy i wpycha sie miedzy nas (on jest juz nastolatkiem!). Dziecko
jest bardzo konfliktowe. Prawie zawsze stawia na swoim. Ojciec robi
mu drogie prezenty, np komputer, najnowszy telefon komorkowy z
abonamentem, drogie, markowe ciuchy... Czasem w nocy kolo 1-2
wychodza na piwo ...
-
Córka M załozyła sobie ostatnio konto na NK i zaprosiła go do grona
znajomych. Przejrzałam sobie zdjęcia w jej galerii i na 13
zamieszczonych 4 są z obecnym mężem jej mamy - tym, przez którego
się rozwiedli. Opisy zdjęć - ja z moim tatą, nasza kochana rodzinka,
do tego jeszcze pinezki "mój tata". Jaką to trzeba być niewdzięczna,
niemyśląca istota, żeby coś takiego zrobić. Zastanawiam sie teraz,
jako kto mój mąż jest w takim razie w tym calym gronie jej
znajomych... Przykre stras...
-
Witajcie,
już się przedstawiałam, ale nie w osobnym wątku, więc jeszcze raz się
witam i wpraszam do grona macoch.
Od jakiegoś czasu poczytuję to forum, z różnymi uczuciami. W końcu
postanowiłam napisać, bo sobie nie radzę z sobą. Mimo różnych
mniejszych lub większych kłopotów uwielbiam małą i nie jestem w
stanie znieść rozstań z nią. Od jakiegoś czasu wszystko kręci się
wokół małej, jej przyjazdów, pobytu, i to ja wymuszam taki obrót
spraw. A potem, po odwiezieniu jej nie jeste...
-
Pisałam kiedyś, że mam problem z M jeśli chodzi o kontakty z
dzieckiem z poprzedniego związku. Po troszę dzięki mojemu truciu
(jak to określał), temu że młody sam nawiązał z nim kontakt i
poprosił o spotkanie i temu, że eks obrobiła mu tyłek jaki to z
niego "płodzimierz..." kontakty sie odnowiły. Młody był u nas dwa
poprzednie weekendy i już zapowiada się na kolejny. Przyjęłam
wszystko bardzo optymistycznie, a jako, że młody w domu nie ma lekko
przy mamusi i nowym "tatusiu" wych...
-
Mój nm ma ustalone kontakty.każdy weekend.pt-ndz, pon.
Natomiast ostatnio nastąpił jak dla mnie chaos..
od ok. 2 m-cy, nie mogę normalnie dowiedzieć się kiedy jest mały a
kiedy nie.
Zrobił kilka akcji pt.zadzwonił i mnie poinformawał że się umówił z
eks na tyle i na tyle..np. że mały będzie na tydzień.albo umówił się
na weekend dla nas i sam nagle w ndz. pojechał po malego (nic się
szczególnego nie stało a 3 dni wcześniej go odwiózł)
a ostatnio jak się zapytałam kiedy małego odwoz...
-
Witam Was wszystkie, może nie jestem tak aktywną macochą jak wy bo
moja pasierbica rzadko ma z nami kontakt, ale zdecydowałam się tu
zapisać. Z moim M jestem 5 lat po ślubie w związku od 8 lat,
poznałam go jak był 2 lata w separacji, i żadnych perwpektyw na to
że ich związek sie uratuje. Exsia miała już w tym czasie nie jednego
faceta. Córka mojego M ma prawie 14 lat, ale kontakt z nią jest dość
słaby, Exsia niestety jak tylko może buntuje córke i utrudnia mu
kontakty. Tatuś jes...
-
Na podstawie mojego doświadczenia mogę powiedzieć, ze faceci z
dziećmi z poprzedniego związku są jak zużyte stare skarpety. Nie
zdatni są do tworzenia nowego związku, cierpią na nieustanne wyrzuty
sumienia względem pierworodnego potomstwa.Wychowywanie z nimi
wspólnych dzieci jest porażką, bo ani się już tymi dziećmi
specjalnie nie interesują (wszystko skupia się na tych skrzywdzonych
pierwszych)ani nowym małżeństwem też nie za bardzo (bo już przeżyli
swoje i im się nie chce). Ta...
-
Witam Was wszystkie bardzo serdecznie,
Jak wynika z tytułu-jestem nowa. To moj pierwszy wpis, aczkolwiek
czytam Was juz od dawna. Dzięki temu forum udało mi sie znalexc
światełko w tunelu:) po pierwsze wiem ze byćie macpchą jest trudne,
ale nie musi być "parszywe". Po 2. wiem ze inni też mają takie
problemy jak ja. No moze nie aż takie:) Jestem macochą od lat 3.
Obecnie unikam kontaktów z pasierbicą jak ognia. Początkowo tak
właśnie było. POtem postanowiłam chwycić byka za rogi (...
-
[u][/u]od początku nie wiedziałam jaki tytuł nadać temu wątkowi,
może coś przyjdzie do głowy w trakcie pisania. Jestem już
dosyć "dorosłą" kobietą. Posiadam na karku 35 wiosen i nie mam
własnych dzieci. Wyszłam za mąż w zeszłym roku. Mój mąż jeszcze
dzisiaj zbiera sie po poprzednim związku. Tak mi się przynajmniej
wydaje:)Poprzednia żona nieźle mu poprzestawiała w głowie. Mają
córkę 6cio letnią, którą bardzo lubię i ona mnie też. Mam
nadzieję,że tak zostanie mimo,że jej matka i...
-
Jestem tu pierwszy raz, zdziwiona, że pewne sytuacje z mojego życia, które
uważałam dotąd za dziwne i pozbawione logiki, spotykają też innych:)
Mojego (ex)partnera poznałam kilka lat temu.
Bida z nędzą, "porzucony"- jak wówczas opowiadał przez dziewczynę, z którą
miał 3-letniego synka.
Dziewczyna była juz w kolejnej ciąży z kimś innym więc całą sytuację uznałam
za moralnie czystą, a instynkt opiekuńczy, a także to, że sama po nieudanym
związku bardzo potrzebowałam czyjegoś "kocham c...
-
Witam Was,
Dawno nie pisałam ale forum śledziłam.Chcę skupić się dziś na jednym
aspekcie mianowicie manipulacji EX która wg mnie nie istniała.
Dziwiło mnie zawsze ze EX problemów nie robi, myślałam ze być może
jej nie zależy żeby wogóle walczyć a tymczasem ona chyba dopiero sie
rozkręca!Jest cirpiącą porzuconą która nigdy nie ułoży sobie życia,
żaden facet nie dorówna mojemu obecnemu a jej bylemu - to wersja dla
prasy, tymczasem byla zawsze bardzo puszczalska więc przypuszczam ze...
-
Witam, nie jestem macochą ale od jakiegos czasu Was podczytuje...
Kompletnie sie pogubiłam, nie wiem co robic???
Jestem rozwiedziona mam synka w wieku przedszkolnym. Rok temu związałam sie z facetem (poczatkowo w trakcie rozwodu teraz juz po). Rozwód z "winy" zony. On ma córkę 10 lat, która nie widzi innej opcji niż mama i tata razem.
Z partnerem nie mieszkamy jeszcze razem, choć czesto bywa u nas. Z moim synkiem ma bardzo dobre relacje. Córkę zabiera na co drugi weekend do siebie. Mała ...
-
i nie daje sobie z tym rady:-(
Nie zalilam sie do was, bo myslalam, ze jakos to wszystko przetrawie, ale mam
w dlaszym ciagu kluch w gardle od miesiaca, ktorego nie moge przelknac:-(
Corka meza ma konfirmacje pojutrze, na ktora nie jestem zaproszona. Dostalam
zaplate po tym wszystkim co dla niej zrobilam:-(
Jak mam sie zachowac w stosunku do niej? (przychodzi do nas na weekend co dwa
tygodnie), tak jakby sie nic nie stalo? usmiechac sie? droszyc sie?
ignorowac?:-(((((((((((
...
-
Kiedys bylismy fajna para,bylo milo i cieplo i byly czulosci...
wydawalo mi sie ze nic n ie moze sie stac. nic nie moze tego popsuc
i wpadlam na wspanialy pomysl zeby zaproponowac pasierbicy mozliwosc
zamieszkania u nas.Naprawde mialam dobre checi i myslalam ze
poprostu bedzie nas wiecej ale nic sie nie zmieni,niestety tak nie
jest.Wiem ze dziecko przyszlo do nas bo chcialo sobie polepszyc
(materialnie),wiem ze biorac pod swoje skrzydla dziecko, ktore ma 13
lat nie ma co oczekiwac...
-
nasz 14latek ..
zbliżają sie święta...w niedziele pojawia sie "mamusia"-przyjedzie z
Niemiec z nowym narzeczonym ..MLody oczywiście szaleje. Jak maly
zdrajca leci to tego faceta bo mu obieca pojedzic samochodem czy
inne takie :( My oczywiście a wlasciewie ojciec może spadać..I tak
znowu po raz kolejny świeta z mamą a ..
dopoki NM mnie nie znal to w świeta ,wigilie siedzial sam przy
telewizorze-jego rodzice już nie żyja , teraz po prostu idziemy do
moich rodzicow..
NM jest roz...
-
Jakiś czas przymierzam się do tego postu, w końcu się zebrałam. Piszę tu po
raz pierwszy, ale podczytuję od kilku miesięcy. Wiem, że mój problem różni się
nieco od większości tu poruszanych, ale liczę na komentarze, bo być może dadzą
mi nowe spojrzenie na sprawę.
Razem z mężem udało nam się stworzyć bardzo sensowną, udaną rodzinę. Kiedy się
poznaliśmy byłam sama z wtedy 3-letnim synkiem (z jego biologicznym ojcem
rozstałam się w ciąży, nigdy dziecka nie widział ani formalnie ojcem nie b...