dziecko

(1898 wyników)
  • Witam ponownie, takie ma krotkie zapytatko: jak to jest, ze powiedzenie PROSZE boli? Nasza 12-latka wymazala to slowo ze swojego slownika (a moze to nigdy nie bylo tam zapisane?) i moj N wychodzi z siebie (tlumaczac, zrzedzac) aby to jakos odkrecic. Konczy sie to nadasaniem obu stron, cichymi godzinami i ogolnym przybiciem atmosfery. Szanowna EXS cala sprawe tuszuje mowiec, ze dziewczynka jest dzieciem bezproblemowym i godnym nasladowania (terefere), co oczywiscie jest bzdur...
  • temat.(76)

    Cześć. chcę sie pożalić:/ denerwuje mnie że mój nm nie ROZUMIE że mi momentami jest kiepsko w tej sytuacji (nie moje dziecko, kontakty z byłą itp.) i że czasami chciałabym żeby ze mną o tym pogadał, "pocieszył" dodał otuchy no nie wiem. chociażby żebym czuła zrozumienie... natomiast on działa na zasadzie że JA WIEM jaka jest sytuacja i koniec. nic nie trzeba o tym mówić nic dodawać. a przecież są coraz to nowe sytuacje. różne sytuacje że musimy zmienic plany...albo on systemat...
  • Witam Was serdecznie! Jak czytam niektóre tematy, to jestem przerażona. Jakby wszystkie po trochu były z mojego życia. Chciałam się Was o coś poradzić. Jestem macochą od trzynastu lat. Taką całodobową. Zostałam nią w wieku 28 lat. Miałam już wtedy dwójkę swoich dzieci, zresztą bardzo ciężko chorych. Piszę o tym, bo to dość istotne. Mój mąż miał czwórkę dzieci w wieku od 4 do 12 lat. Sam też był bardzo ciężko chory. Jest zresztą do dziś i nigdy już zdrowy nie będzie. Jest bardzo dobrym ...
  • Usłyszałam tę wiadomość wczoraj wieczorem. Rozsądek każe odetchnąć z ulgą, ale serce boli... Pokochałam jego córeczkę, mieszkała na stałe z nami. Różnie bywało, ale powoli się dogadałyśmy. A teraz on zdecydował, że woli życie w samotności, z córcią-przytulanką, o której przyszłość i życie emocjonalne naprawdę się obawiam. Dziewczyny, chciałam się wyżalić, wybaczcie, przecież już nie mam się do kogo przytulić.... :(
  • Ja walczę, staram się, próbuję, czasem mi wychodzi bardziej, czasem mniej. Czytam forum i często mi pomaga. Ale na ogół wpędzam się w wyrzuty sumienia i rozgoryczenie. Że może nie staram się wystarczająco, że nie jestem wspaniałą macochą. Że w oczach pasierba widzę jej twarz i miłość do Niego nie wypełnia mnie po brzegi. Że z zaciśniętymi ustami i bólem słucham o jego mamie i tacie i dlaczego tata nie z nim nie mieszka i że tata go nie kocha, i to ja jestem winna. Że patrzy na mnie jak na wr...
  • potrzebuję trochę wsparcia, bo mam wrażenie, że ogarnia mnie jakieś totalne niezrozumienie. W telegraficznym skrócie rys ostatnich 4 tygodni: dziecko mojego partnera, mieszkające u nas zostało "porwane" przez matkę, przez prawie 3 tygodnie nie wiedzieliśmy, gdzie przebywa, było szarpanie, policja, pozew do sądu, teraz czekamy na powoli mielące tryby sądowniczej machiny, nawiązany został też kontakt z ojca z dzieckiem. Nie muszę chyba dodawać, że ex raczej niezrównoważona. Potwor...
  • Witajcie, zanim sie rozpisze, chcialabym spytac, czy sa tu macochy calodobowe? Czytam Was od jakiedos czasu i zalozylam konto, zeby sie tu wyzalic. Na wstepie powiem tylko, ze zarowno maz jak i ja mamy synow z poprzednich zwiazkow i teraz mala coreczke. A wiec twoje, moje, nasze... Niedobrze dzieje sie u nas w zwiazku i chcialam zapytac o porade mamy z wiekszym doswiadczeniem, no i mamy, ktore tez mieszkaja ze swoimi pasierbami. Rozwine temat jak corcia pojdzie spac. Pozdrawiam.
  • Łyso mi(14)

    Nie złożyłam papierów rozwodowych, bo nie chciałam sobie zafundować sądowych stresów w czasie ciąży. Pomyślałam, że zrobię to później. Za to skazałam się na życie pod jednym dachem z moim mężem, który nie chce się wyprowadzić choć ma swoje mieszkanie. Do nie go chyba nie dotarło, że ja mówiłam serio.. Nie chcę go znowu jak kiedyś pakować i sama wywozić jego rzeczy, to już kiedyś przerabiałam. Chciałabym, żeby sam się wyprowadził. Więc żyję z facetem, który gra mi na nerwach i ma mnie ge...
  • ... ze mna nie jest dobrze. Dawno tu nie pisalam, ale sprobuje strescic moja historie. Mojego obecnego meza poznalam 6 lat temu, od poczatku wiedzialam, ze ma corke z poprzedniego malzenstwa i wcale mi to nie przeszkadzalo, bo bylam tak strasznie zakochana, tak sie cieszylam, ze znalazlam kogos takiego jak on. Po pewnym czasie jednak, zaczelam zdawac sobie sprawe, ze to nie bedzie takie latwe i przyjemne. Ze to dziecko troche mi przeszkadza, odbiera przyjemnosc bycia tylko z mo...
  • Czy zwykle to właśnie my Macochy jesteśmy złe? Czy my macochy nie umiemy zaakceptować pasierbów? Czy jednak nie jest też tak, że akcja czyni reakcję i to nie zawsze pasierbiątko jest takie miłe, grzeczne i kochające. Z moim M jesteśmy w związku od kilku lat i mieszkamy w konfiguracji: ja, on i moja córka. M również ma z poprzedniego związku córkę ... No i tu zaczynają się schody. Podobno to było kiedyś miłe dziecko, ale ja nie zaznałam tego stanu ;-)) „Alergią”, nie...
  • prosze napiszcie co byscie zrobily na moim miejscu.Mloda byla u nas 3 tyg temu, zakatarzona, z chrypa. słowem sie nie odezwalam,choc drzalam o malego. Oczywiście zlapal infekcje, niby nie ciezką ale dla 1.7 rocznego dzieciaka katar i kaszel, stan podgoraczkowy to powazna sprawa, drze sie , wymiotuje, nie je...Od tygodnia jest zdrowy i wlasnie sie dowiedzialam ze Mloda znow chora i ze bedzie u nas w weekend. Tym razem poprosilam, ze moze ze wzgladu na malego, ze dopiero co doszed...
  • Dla tych, ktorzy czynnie uczestnicza na forum i odpowiadali na moje posty, chcialabym dopisac dalszy ciag sytuacji z bylym juz pasierbem. Moze same (sami) zastanawialiscie sie jak potocza sie losy 15latka, ktory wychowywany jest przez nienormalnych rodzicow... Stalo sie... Po n-tej sytuacji, gdzie ojczym zareagowal agresja na zaczepki pasierba, chlopak przeniosl sie do ojca. Prawdopodobnie na stale. Mieszka u niego juz od kilku tygodni. Slyszalam od wspolnej znajomej, ze zaczely sie inne pro...
  • Jestem w związku z facetem po rozwodzie i dzieckiem, mieszkamy razem, ale czasami się zastanawiam czy życie z kimś takim nie bedzie ciężkie.Ja jestem młoda ,mam 23 lata, nasłucham się tych koleżanek i zaczynam się zastanawiać.Generalnie jest nam bardzo dobrze razem, świetnie się rozumiemy, mam bardzo dobry kontakt z jego dzieckiem,ale niektórzy mówią mi o co Ci to? Całe życie będzie uwiązany do dzieciaka, będzie na niego łożył. Ja nie mam nic przeciwko spotkaniom z dzieckiem, zawsze ...
  • Czesc Dziewczyny, jestem 1,5 roku z w zwiazku z mezczyzna, ktory ma 5-cioletnia coreczke. Odwiedza ona nas w kazda srode i zostaje do czwartku rana oraz w co drugi weekend od piatku popoludnia do poniedzialku rana. Ja czasami spedzam z nimi czas ale wiekszasc czasu bawia sie oni sami. Jego coreczka nie potrafi zajac sie soba nawet munuty. Non stop potrzebuje asysty taty. Jak tylko on odejdzie wola 'tato, tato' dopoki on nie wroci do niej. Ja nigdy nie ingerowalam w czas, ktory o...
  • .......(130)

    Zachowuje postawę życzliwa obojętność przez duże O, zwłaszcza że nie mieszkamy razem miałam sesję poprawkową i swoje życie. co wczoraj usłyszałam???? że jego rodzina mnie nie lubi. -bo jestem bez serca -bez uczuć -nie mam wogóle wrażliwości i odruchów kobiecych dla tego biednego dziecka z rozbitej rodziny które jest nieszczęśliwe i nic nie rozumie a ja rozumiem -nie umiem kochać....hmm. -gdzie uczucia typowo kobiece i typowy odruch opieki w tym wypadku nad nieszcześliwym dzieck...
  • Jestem nową macochą bez doswiadczenia, po dlugiej emigracji zwiazalam sie z ojcem 6-cio letnigo chlopca wtracajacego sie w kazde zdanie. w oczach mojego partnera to " geniusz" ktory wszystkie dzieci ma pod soba!Mały jest u niego co druga noc i dopuki nie pojdzie spac moj partner skacze wokol niego bez umiaru.Ja planuje miec wlasne dziecko i byc rodzina ale jak czytam Wasze wypowiedzi zastanawiam sie czy warto sie w to wszystko "pakowac".Na razie razem nie mieszkamy i mam jeszcze...
  • Po krótce: Mój facet ma dwóch synów z poprzedniego związku - 8,11 lat... Odwiedza ich co 3 tyg. płaci alimenty i bardzo kocha... uważa ze może sobie ułózyc nowe życie, problem tylko w tym że nas na to nie stać i nie sądze żeby kiedykolwiek było stac, ani na ślub ani na dzieci. Szukamy mieszkania do wynajęcia, ja moze zmienie prace bo w tej chwili zarabiam grosze. TYlko czy to ma sens, skoro mnie tak cholernie boli serce, tyle niespełnienia jest w tym wszystkim... bo nie tak to mia...
  • Mój partner ma syna z pierwszego związku z którym łączy go bardzo silna więź. Jednocześnie my próbujemy stworzyć nową rodzinę (ja też mam syna z którym partner ma dobre układy). Mam jednak wrażenie, że czas jaki on poświęca swojemu synowi jest niewspółmierny do czasu poświęcanego nam. Jego była wykorzystuje to bo podsyła mu dziecko kiedy może a on się na wszystko zgadza bo żal mu małego i to wszystko dla jego dobra. A ja powoli staję się chyba zazdrosna o ten czas poświęcany małemu.. Os...
  • Witam.Chcę zacząć od przeprosin za brak korespondencji z macoszkami z którymi nawiązałem kontakt.2-3miesięczna awaria komputera,pózniej totalny kryzys w związku spowodował u mnie rodzaj apatii.Napisze teraz pare zdań w w/w temacie.Czy kobieta powinna tworzyć związek czy pozostać samotną?Uwazam,ze powinna.W domu przy wychowywaniu dzieci,mężczyzna jest uzupełnieniem.Potrafi zorganizować zabawę o której nie pomysli kobieta,przy odrabianiu lekcji może pomóc w tematach w których nie ...
  • witam znow, po wakacjach, wspolnych wakacjach z Mloda naszej trojki. Niewypal. 10 dni koszmaru i proszenia M by zajal sie mlodym bo ja chce sie wykapac czy zrobic mu cos do zjedzenia. M caly czas zajety Mloda...niemal 24 godziny na dobe...Nawet spal z nia w jednym pokoju bo ona nie chciala byc sama. Wprost powiedzialam ze potrzebuje troche pomocy przy malym i wprost, ze chce choc odrobine czasu pobyc z mezem wieczorem, tylko pobyc nic wiecej(przeciez to tez nasze wakacje!)...z...
Pełna wersja