-
Po 7 (słownie:siedmiu) latach, podwyższono moim dzieciom
alimenty :))))), aż o całe 30zł/głowę (słownie: trzydzieści złoty).
Z 220zł na 250 zł( słownie: dwieście pięćdziesiąt złotych).
To teraz z dzieciakami zaszalejemy, że hej :)))))
-
nadal mam kłopoty z małym:):) ośmiolatkiem...jest opryskliwy i
bardzo niemiły np...mówi, po coś tu przyszła???..miałabym ochotę
odpowiedzieć..po g...:):):). Ale zstanawiam się czy warto było by
odpowidzieć na jego zaczepki o mamie i rodzeństwie, które nie
akceptuje i nie widuje praktycznie, a wciąż specjalnie o nich
opowiada np...mają nowy, lepszy od Ciebie
samochód..odpowiedzieć...wiesz, nie bardzo mnie interesuje co mają
jak i pewnie nie interesuje Twoją mamę co my tu mamy......
-
Po okropnym zeszłym roku, świętach - nastąpił przełom (znowu się nagadałam!)
Exiara nie przyjechała (na szczęście) po Młodego. Spędził część ferii w domu,
część u dziadków (nie odwiedził przy okazji matki - ukrywał się, choć do ex
doszło już, że był).
Zanim wyjechał złożył mi życzenia urodzinowe i wręczył prezent, na który wydał
całe kieszonkowe. :-) Wrócił do domu trochę zepsuty (rozpuszczony), ale już
został naprowadzony na właściwy tor. Rozmowy, rozmowy... Jak twierdzi - nie
podob...
-
przyznam, ze troche balam sie tych swiat (juz trzecich wspolnych),
ale jak sie okazalo zupelnie niepotrzebnie.
a balam sie, bo rok byl dla mnie wyczerpujacy i mialam malo czasu i
zapalu do spedzania z dzieckiem. ale postanowilam sobie, ze w
swieta poswiece sie troche rodzinnie i spedze je pod Malego,
cierpliwie i wyrozumiale. I musze przyznac, ze to podejscie
zaprocentowalo. A moze to nie moje podejscie tylko fart zwykly?
Pal licho, najwazniejsze ze dosc OK bylo u nas.
...
-
od jakiś dwóch tygodni mąż zaczął inaczej postępować, jest bardziej
odpowiedzialnym ojcem a nie tylko nadopiekuńczym, zaczął mądrzej
postępować, wystraszył się że mogę odejść!! Jednak jego syn nadal
zachowuje się jak wcześniej...jest egoistyczny i egocentryczny, musi
być każdego dnia w centrum zainteresowania, musi być ubierany,
karmiony i usypiany...przynajmniej domaga się tego aby skupiac na
sobie uwagę taty, a świetnie potrafi to sam robić!!
Jak mam postępować, aby wyzbyc się ...
-
Jestem około pół roku po ślubie, cołodobową macochą.
Nie umiem odnależć się w nowej sytuacji i nie wiem czy warto się
zmuszać?? M jest nadopiekuńczy w stosunku do syna, zastępuje mu
matkę i ojca...mają relacje partnerskie, mały nie szanuje go, jest
roszczeniowy i rewelacyjnie manipuluje nim..np. pamiętaj jestem
twoim dzieckiem i powinieneś ze mną spać, więcej ze mną spędzać
czasu...choć i tak całymi dniami M tak właśnie czyni. Mały ma prawie
8 lat...ale ma nawet za przeproszeniem...
-
Czesc chcialabym zebyscie mi poradzily.Nie wiem jak to zwiezle ujac
wiec po prostu opisze moj przypadek:). Wyszlam za maz za rozwodnika,
amerykanina, poznalismu sie w Polsce,ktora byla dla niego swego
rodzaju azylem po tralmie zwiazanej z rozwodem(Exia zucila go dla
jakiegos boya...niewazne). On uczyl w prywatnej szkole jezyka ang.
ja studiowalam na ostatnim roku licencjackich.Postanowilismy sie
pobrac. Na poczatku chcielismy w Polsce, ale okazalo sie ,ze trzeba
by bylo czekac c...
-
Witam was serdecznie. Mam nadzieje ze bardziej doświadczone mamy doradza mi co zrobic w nastepujacej sytuacji. Od okolo roku mieszkam ze swym synkiem z moim partnerem i jego nastoletnim synem. Ogolnie mieszka nam sie dobrze. Jego syn jest raczej spokojny i uczynny, tzn. jesli o cos sie go poprosi to zrobi to. Jednak zdarzaja sie takie sytuacje ktore strasznie mnie denerwuja i przeszkadzaja, np. kapiel (prysznic) w srodku nocy - nasza sypialania sasiaduje z lazienka i straszny jest wtedy halas...
-
rodzi sie powoli? Trzy tygodnie to za krótko? Nie wymagam zeby M
wpatrywał sie godzinami w buziak naszego synka (ja o dziwo potrafie
i jestem wtedy najszczesliwsza!)ale 5 minut dziennie wspolnego
przebywania (tyle trwa kapiel) to chyba jednak niewiele? Rozumiem ze
praca, zmeczenie etc, no ale wydawalo mi sie ze kolysanie albo nawet
zmiana pieluszki moze byc niezlym odreagowaniem, nie?
Zwłaszcza ze noce zarywam tylko ja (M w drugim pokoju, rano musi byc
przytomny), nie wydzwaniam ...
-
Jestem macochą 9 latka, nia mam jeszcze swoich dzieci, mieszkamy
wszyscy w trójkę razem pod jednym dachem!!!! ....i to jest moja
gehenna...mąż od czasu ślubu( a już minęły prawie 2 lata) chyba
poczuł się winny, że syn mógłby poczuć się "źle" i nadskakuje
chłopcu...potrafi go ubierać, nieraz nakarmić,oczywiście kładzie go
do łóżka, często już tam zostaje do rana. Nie mamy wspólnych spraw,
chyba że porządkowanie mieszkania...mogę owszem coś z nim robić, ale
to oznacza,że także i ...
-
Jeszcze formalnie nie jestem macochą, bo ślub planujemy dopiero w przyszłym roku, ale od miesiąca mieszkamy razem, więc niedługo przyjdzie mi się zmierzyć z tym problemem.
Mój M ma 18-letnią córkę z pierwszego małżeństwa. Nie poznałam jej... i nie chcę jej poznać, odwlekam tę chwilę, jak mogę. A mogę, bo córka mieszka w innym mieście, a on przeprowadził się do mojego miasta.
Dlaczego mam opory? Najpierw dowiedziałam się, że córka nie życzy sobie kontaktów ze mną, potem doszły do tego ...
-
Witajcie dziewczyny, podczytuję Was od jakiegoś czasu i zbieram się żeby
opisać swoje problemy. Pewnie tak długo się zbieram bo jak wreszcie to z
siebie wyrzucę to nabierze realniejszego kształtu, a ja mam tendencję do
chowania głowy w piach. To może zacznę od początku: siedem lat temu wyszłam za
mąż, byłam dość młoda (24), ale właściwie zawsze byłam bardziej poważna od
rówieśników, czułam się gotowa i na małżeństwo i na odpowiedzialność jaka za
tym szła. Dziecko mojego męża miało wtedy...
-
Witam,
wszystkie macoszki. Chcę się zoriętować w jakiej wysokości wasi M
płacą alimenty przy jakich dochodach i w jakim jest dziecko wieku.
Ostatnio mój M miał sprawę i przy dochodzie 1500 zł dostał 500 zł 16
lat. Z matką dziecka nie sposób było się dogadać bo to jadowita
żmija.
Matka oczywiście od 18 lat bezrobotna żyjąca z zsiłków MOPS bo za
1400 nie opłaca się pracować. Sąd stwierdził, że w takich sytuacjach
to ojciec powinien utrzymywać dziecko w 100% i oczywiście bardz...
-
Witam,
w zwiazku z tym, ze jestem bezdzietna poletatowa macocha mam pytanie. Do jakiego wieku dziecko ma potrzebe (zaznacze ze sporadycznie) spac z rodzicem w jednym lozku? Pytam poniewaz przyjechaly do nas dzieci na kilka dni ( chlopiec 9 ,dziewczynka 11) i wszystcy spia razem w jednym lozku!! A rano wyleguja sie do 11!(ja juz na szczescie bylam w pracy). We mnie wszystko w srodku krzyczy O zgrozo!. Sama nie wiem, czy mam syndrom odrzucenia czy po prostu nie akceptuje innych angielskich z...
-
Dawno się nie udzielałam, ale tak mi się jakoś dzisiaj zebrało na
żale:-) bom się z chłopem swym pokłóciła i smutno mi bardzo... tak
ogólnie. Jakoś sobie poradzę, ale takie mi się refleksje cisną do
mózgu dzisiaj, że bycie macochą (nawet tymczasową) to ciężka orka
emocjonalna, ewentualnie układ dla bardzo dojrzałych. Bo nigdy
człowiek nie przewidzi co mu w życiu się wydarzy i jakie emocje go
czekają w takim związku. Tu nie zgadzam się ze stwierdzeniami, które
padały na tym forum...
-
obawiam sie ,ze w moim przypadku zadnych,kto czesto bywa na forum moze
przypomina sobie moje posty,kto nie to pokrótce;całodobówka,4 dzieci[2 swoje,2
partnera wdowiec]
czy nie powinno zaswiecic mi sie w głowie swiatełko jesli słysze w sytuacji
gdzie jego dziecko jest bardzo niegrzeczne,aroganckie wobec mnie do tego
stopnia ze doprowadza mnie do płaczu,ze cyt,ja -dlaczego on jest taki wredny?
oooooo nie masz prawa tak o nim mówic.Koniec.Mam prawo
sprzatac,opiekowac,nadskakiwac,kochac j...
-
witam Was wszystkie bardzo serdecznie i mam prośbę o udzielenie rady. Chodzi o
podział wigilii - jak to jest w Waszych rodzinach. Mój NM od kilku lat
bezskutecznie próbuje ustalić, żeby wigilia była naprzemiennie - raz u niego
raz u eks. Niestety jej ten pomysł nie odpowiada, mimo że takie były pierwotne
plany. Zaakceptować, walczyć o ustalenie widzeń sądownie? Dajcie jakiś świeży
punkt widzenia ...
-
Mam na imie magda i jestem macocha od prawie 3 lat
W sumie mamy 4 dzieci, Najstarsza moja 12 lat, potem dwoch synow M 9
i 5 no i nasze wspolne prawie 9 miesieczne.
Chlopcy mieszkaja w zasadzie z nami Ich matka czasem ich zabiera na
tydzien ,ale my nigdy nie wiemy kiedy to bedzie czasem co 4 czasem co
6 tydzien Nie wiemy tez kiedy ich przyprowadzi z powrotem bo moze
miec widzimisie i przyprowadzic ich po tygodniu a moze po dwoch
(rzadko ale sie zdarza)
Zadna perswazja zadne lis...
-
Witam Was wszystkich-:)
Od pewnego czasu podczytuje forum.
Moze zaczne od poczatku- mam 28 lat, prawie 3 letnia coreczke, sama
od 2.5 roku nie z wyboru tylko okrutny los tak zadecydowal-:(
i "rozsypane" zycie ktore probuje nieudolnie poskladac.
Od jakiegos czasu jestem w zwiazku z czlowiekiem ktory jest w takiej
samej sytuacji jak ja, ktory ma 6 letniego syna. Dodam jeszcze ze
on mieszka na jednym koncu Polski a ja na drugim, nie mieszkamy
razem, on ma tam parce ja tutaj, z t...
-
Jak trwoga to do "Boga":-)
Zagladam tu bardzo czesto, ale czasu nie mialak na pisanine, a duzo moglabym
napisac, np. wnuczka mi sie urodzila:-)))))), no i mam maly problem z moim
ojczydziadkiem (mezem).
Nie wymagam eufori jak w moim przypadku (zrozumiale), ale z racji mojego
zaangazowania w jego dzieci (10 i 13 lat), wymagam troche zaangazowania w moja
wnuczke, no i kibicowania mi. No i tu spotykam sie z murem zbodowanym przez
mojego meza.
Jest normalka w Niemczech, ze rodzina...