dziecko

(1898 wyników)
  • Pytanie do Tully np.? Właśnie po to mam forum, żeby zdjąć maskę, wylać z siebie te emocje, ból, złość! Wszystkie jesteście takie idealne, względnie uważacie się za takie? Obserwuję tendencję. Jest grupa osób, które dzielą się historią, komunikują, inna zaś odwrotnie... Brrrrrrrrrrrrrr,
  • czyli naszego miesiecznego malenstwa i mlodej. M zakomunikowal mi ostatnio ze chce wyjechac z corka podczas przerwy swiateczej albo ferii. Na tydzien. Do cieplych krajow (taki mieli do tej pory zwyczaj) albo na narty. Co oznacza, ze ja zostaje sama w domu. No bo zadna z tych opcji nie nadaje sie dla mojego malego. Mam protestowac? Poprosic zeby zostal? I bedzie sie snul z wyrzutami sumienia i z mina Osoby Ktora Sie Poswiecila na twarzy? Sama nie wiem. Powiedzial ze jeszcze nic o...
  • bo im bliżej pojawienia się małego (a teraz to już nawet w kazdej chwili)tym bardziej M sie miota i gubi. I nie chodzi niestety o to ze przeżywa poród i składanie łózeczka. A na pewno nie przede wszystkim. Powtarza nieustannie ze musi być wyjątkowo oddany młodej, która na pewno bardzo to wszystko przeżywa, wiec powinien np. codziennie odwozić ja do szkoły zeby udowodnić ze nic sie nie zmieniło i nic sie nie zmieni. I co mam mu mówić? Ze ja tez przezywam (a dokładnie ze jestem pr...
  • Moze najpierw powiem cos o "swiecie przedstawionym" - u nas od wczoraj pada snieg, na drogach niebezpiecznie, Mlody jest u mamy od piatkowego wieczoru(100 km od nas, atrakcyjne turystycznie miasto i zawsze korki w jedna i druga strone). Dzisiaj trzeba bylo go odebrac, pogodzic to z innym waznym zobowiazaniem w srodku dnia, przywiezc o uczciwej porze do domu (jutro szkola, lekcji on tam nie ruszy, bo zbyt zaaferowany mama/rodzenstwem/sytuacja). Jutro praca i nawet nie chce pisac jak wazn...
  • No i nie obyło się bez kłótni o Młodą w weekend. Najpierw w piątek wieczór, bo umówiłam się na piwo z dawno niewidziana koleżanką, a na weekend przychodziła Młoda (bo Młoda jest raz na dwa tygodnie, a ja się z koleżanką umawiam...). Potem w sobotę, bo Młoda pojechała na resztę weekendu do babci, a ja zamiast spędzić czas z mężem, tzn. jechać z nim po jakiś durny zderzak 100 km za miasto wolałam zostać w domu, zająć się swoimi rzeczami, posprzątać, a potem (kiedy wrócił i mieliśmy spędzi...
  • To był przypadek. Musiałam cos wysłac z komórki M. O czym wiedział. I kliknęłam Napisz. No i pojawiło sie to co było napisane ostatnio. Dosłownie: kocham mysle i bardzo tesknie. No zrobiło mi sie nieswojo. Nie wytrzymałam i sprawdziłam do kogo. Do Młodej. I zrobiło mi sie nieswojo jeszcze bardziej. Moze dlatego ze wylewnosc to nie jest moja podstawowa cecha a egzaltacja to juz na pewno. Ale poczułam sie jakbym przeszkadzała M w jakies romantycznej miłosnej historii. I zrobiło m...
  • Dziewczyny, jakie macie doswiadczenia dotyczace pierwszego Waszego spotkania z dziecmi Waszego faceta? Mieszkam z moim od pol roku, spotykamy sie jakos od ponad roku i do tej pory nie bylo okazji zebym mogla w koncu poznac syna mojego M. Kiedy nadchodzi niedziela, moj M wychodzi z domu, jedzie po syna do swojej bylej zony i razem jada do rodzicow mojego M, spedzajac tam caly dzien. Ja chyba jakos inaczej sobie to wszystko wyobrazalam, w koncu mamy gdzie mieszkac i mamy warunki do tego, zeby m...
  • Ach...(54)

    Nigdy o tym nie pisalam, ale M staral sie (zaczal zanim nawet sie poznalismy) o stwierdzenie niewaznosci pierwszego slubu koscielnego. Sa to dla niego bardzo wazne sprawy i swojego syna oczywiscie tez wychowuje blisko kosciola. Ja jestem katoliczka raczej watpiaca i poszukujaca, ale nie o tym. Udalo sie - dostal wyrok stwierdzajacy niewaznosc pierwszego slubu, na razie w pierwszej instancji. Mlody przez caly czas nam kibicowal, martwil sie, ze jakby co tata nie moglby przystepowac do sa...
  • Z tzw. wątków mało-macochowych, ale pamiętam, że już kiedyś o tym pisałyśmy i sporo macoszek ma podobny problem. Po raz kolejny nam się nie udało. Wizja większej rodziny rozpływa się z roku na rok, z miesiąca na miesiąc i mi już coraz trudniej jest brać to na klatę. Lekarze, zabiegi, medycyna taka, śmaka i owaka, wszystkie badania predysponujące do bezproblemowego rozmnożenia się i nic. Po ostatnim zabiegu byliśmy pełni dobrych nadziei, jakoś znalazłam w sobie jeszcze resztkę siły i.. doooop...
  • Czy po jakimś czasie opiekowania się "cudzym" dzieckiem czujecie nienawiść do niego? Bo ja chyba zaczynam. Ten bachor jest coraz gorszy, nie mam siły opiekowac się nim. Codziennie rano milczymy w samochodzie. I ja już nie chcę tego zmienić. Kiedyś walczyłam, starałam sie, ale jednak to wszystko okazało się bez sensu. Bo ten dzieciak nie chce sie poprawić. Mamusia do niego zadzwoni, nagada mu głupot, a on to łyka i jest dla nas wredny. Kocham M, ale chciałabym żeby to dziecko gdzi...
  • Witam wszystkie Panie, jestem poletatowa-macocha od kilku miesiecy dla dwojki dzieci, chlopiec 9 a dziewczynka 11 lat. Dzieci nie mieszkaja z nami na stale, ale spedzaja u nas prawie kazdy weekend i zawsze jakis dzien w tygodniu. Problem zaczal sie jakis miesiac temu kiedy postanowilismy kupic razem dom. Dla dzieci byla to (jak sie okazalo) ostateczna wiadomosc, ze ich rodzicie juz nie chca zyc razem. Dziewczynka zaczela sie buntowac i nie chce przychodzic do nowego domu, a chlopiec ja...
  • Ano tak,ze nie zawsze macocha,kobieta jest zła.Czasem tatus ,konkretnie u mnie [wdowiec 2 dzieci,17 i 10 lat]chce wszystkiego.Tzn,chce-dobrze by było!A więc gospodyni ,kochanki,kobiety pracujacej,bez wymagania od niego czegokolwiek,no i oczywiscie dobrze jesli wszystko to jest na poziomie extra.Więc ja[ozwiedziona 2 dziei,17 i 13 lat]starm sie jak mogę.Pracuje,codziennie gotuje obiady na 6 osób,odrabiam lekcje z młodszymi,nie leze w łozku jak krowa,nie obrazajac krów,alw chce zeby sie ...
  • Mloda wraca do Polski... A bylo to tak; pare dni temu bylam w szkole, pogadac jak Mloda sobie radzi, itd. Okazalo sie, ze nie ma jej w szkole w TYM dniu. Nie bede opisywac jaka bylam przerazona (musze ja znalezc, nie wiem gdzie jest, nie odbiera ode mnie telefonu, itd.), kazda z Was latwo to sobie wyobrazi. Suma sumarum Mloda w koncu wrocila do domu, jakby nic sie nie stalo i oznajmila, ze ona szkoly nie lubi i nie ZAMIERZA do niej chodzic. Poza tym okazalo sie, ze opuscila juz ...
  • Czytam forum z wnikliwością... ostatnie wątki: prawa i obowiązki, czy bycie macochą musi boleć, ja już podziękuję, nie radzimy sobie moje drogie macoszki... wczoraj mieliśmy trzęsienie ziemi , a później dopiero akcja zaczęła się rozwijać... młodszy pobił dzieci w świetlicy szkolnej i uciekł ze szkoły w samej bluzie (bał się wrócić) Po ulicach biegała za nim dyrektorka i szkolny pedagog. w efekcie zastaliśmy go sinego z zimna na chodniku przed szkołą, stał tam tak 2 h czekając na ...
  • Nie wiem, czy też tak macie dziewczyny, ale w przeważającej mierze w weekendy itp. kiedy mój NM ma u siebie Młodego często zostaję u siebie w domu i nie "zaszczycam" obu Panów swoją obecnością... Nie żebym nie lubiła Młodego itp... po prostu jeśli mam wybór: spokojny, cichy samotny weekend a nadskakiwanie Młodemu i organizowanie obu Panom rozrywki, mówię pas... Może to egoizm, wygodnictwo itd... ale dobrze mi z tym :D pozdrawiam
  • Dlugo nie pisalam, bo zawsze przede mna cos madrego napisze inna macoszka (np. Konstancja, wiec nie ma sensu sie powtarzac;-) Czytam was jednak regularnie, szczegolnie te posty o problemach z pasierbami. Ja tez sie doigralam i mam za swoje. Wspieralam mojego M w jego „walce” o widywanie dziecka i wreszcie po prawie 2 latach wygral. Badanie z RODK przyszlo i opinia o mamie jest wrecz porazajaca. Napisali, ze nie nadaje sie na matke i ze nie moze wychowywac dziecka. Ja...
  • i Młody oświadczył dziś, że wraca do matki. My go niby nie kochamy, nie zależy nam na nim, itd. Nie podoba mu się, że MUSI się uczyć, że ma obowiązki domowe, MUSI dbać o higienę, MUSI nosić aparat na zęby (tylko na noc!) MUSI rehabilitować kręgosłup, itd. Młody kłamie, kombinuje... A najbardziej wkurzyło go, że ostatnio za wcześnie wracam z pracy (hi, hi - jestem na zwolnieniu - znowu szpital - dochodząco). Młody wykalkulował, że ojciec z matką podpiszą znowu umowę u notariusza. Powiedz...
  • Hej dziewczyny. Pojawił się tu już kiedyś wątek z pytaniem o książkę- poradnik, dla poczatkującej macochy. Mam taką propozycję, aby doświadczone macochy z tego forum podzieliły się dobrą radą i stworzyły własny poradnik dla początkujących. Co WY na to?
  • No właśnie! M ma dwie córy dorosłe już pannice! Z jedną, tą młodszą mam do czynienia na codzień. Ostatnio się z nimi spotkał i potem opowiada, że starsza zwróciła uwagę tej młodszej, że nie powinna być zawistna i czerpać radość z czyjeś klęski! Dodał jeszcze, że to bardzo dobrze, że w końcu ktoś to wytknął młodej, bo to bardzo nieładnie. Młoda opowiadała o swojej szkole. Ja znam jej opowieści na pamięć, już parę lat temu rzuciło mi się na oczy, że ona taka jest, że wyraźnie s...
  • Witam. Mam 29 lat, jestem 4 miesiace po slubie a od dwoch miesiecy pelnoetatowa macocha 15-latki. Zdecydowalismy zabrac ja do siebie, poniewaz jaj mama niezbyt sie nia interesowala, delikatnie mowiac. Mala wychowywala praktycznie babcia, poniewaz mama byla zbyt zajeta robieniem sobie nowych dzieci (3). Zeby bylo weselej, nie mieszkamy w Polsce. Wiec do rzeczy; po prostu czuje, ze nie dajemy sobie rady... Mloda jest rozpuszczona do granic mozliwosci, nie jest nauczona podstawowyc...
Pełna wersja