-
Pytanie do Tully np.?
Właśnie po to mam forum, żeby zdjąć maskę, wylać z siebie te emocje, ból, złość!
Wszystkie jesteście takie idealne, względnie uważacie się za takie?
Obserwuję tendencję. Jest grupa osób, które dzielą się historią, komunikują, inna zaś odwrotnie...
Brrrrrrrrrrrrrr,
-
czyli naszego miesiecznego malenstwa i mlodej. M zakomunikowal mi
ostatnio ze chce wyjechac z corka podczas przerwy swiateczej albo
ferii. Na tydzien. Do cieplych krajow (taki mieli do tej pory
zwyczaj) albo na narty. Co oznacza, ze ja zostaje sama w domu. No bo
zadna z tych opcji nie nadaje sie dla mojego malego. Mam
protestowac? Poprosic zeby zostal? I bedzie sie snul z wyrzutami
sumienia i z mina Osoby Ktora Sie Poswiecila na twarzy? Sama nie
wiem. Powiedzial ze jeszcze nic o...
-
bo im bliżej pojawienia się małego (a teraz to już nawet w kazdej
chwili)tym bardziej M sie miota i gubi. I nie chodzi niestety o to
ze przeżywa poród i składanie łózeczka. A na pewno nie przede
wszystkim. Powtarza nieustannie ze musi być wyjątkowo oddany młodej,
która na pewno bardzo to wszystko przeżywa, wiec powinien np.
codziennie odwozić ja do szkoły zeby udowodnić ze nic sie nie
zmieniło i nic sie nie zmieni. I co mam mu mówić? Ze ja tez
przezywam (a dokładnie ze jestem pr...
-
Moze najpierw powiem cos o "swiecie przedstawionym" - u nas od wczoraj pada
snieg, na drogach niebezpiecznie, Mlody jest u mamy od piatkowego wieczoru(100
km od nas, atrakcyjne turystycznie miasto i zawsze korki w jedna i druga
strone). Dzisiaj trzeba bylo go odebrac, pogodzic to z innym waznym
zobowiazaniem w srodku dnia, przywiezc o uczciwej porze do domu (jutro szkola,
lekcji on tam nie ruszy, bo zbyt zaaferowany mama/rodzenstwem/sytuacja). Jutro
praca i nawet nie chce pisac jak wazn...
-
No i nie obyło się bez kłótni o Młodą w weekend. Najpierw w piątek wieczór, bo
umówiłam się na piwo z dawno niewidziana koleżanką, a na weekend przychodziła
Młoda (bo Młoda jest raz na dwa tygodnie, a ja się z koleżanką umawiam...).
Potem w sobotę, bo Młoda pojechała na resztę weekendu do babci, a ja zamiast
spędzić czas z mężem, tzn. jechać z nim po jakiś durny zderzak 100 km za
miasto wolałam zostać w domu, zająć się swoimi rzeczami, posprzątać, a potem
(kiedy wrócił i mieliśmy spędzi...
-
To był przypadek. Musiałam cos wysłac z komórki M. O czym wiedział.
I kliknęłam Napisz. No i pojawiło sie to co było napisane ostatnio.
Dosłownie: kocham mysle i bardzo tesknie. No zrobiło mi sie
nieswojo. Nie wytrzymałam i sprawdziłam do kogo. Do Młodej. I
zrobiło mi sie nieswojo jeszcze bardziej. Moze dlatego ze wylewnosc
to nie jest moja podstawowa cecha a egzaltacja to juz na pewno. Ale
poczułam sie jakbym przeszkadzała M w jakies romantycznej miłosnej
historii. I zrobiło m...
-
Dziewczyny, jakie macie doswiadczenia dotyczace pierwszego Waszego spotkania z dziecmi Waszego faceta? Mieszkam z moim od pol roku, spotykamy sie jakos od ponad roku i do tej pory nie bylo okazji zebym mogla w koncu poznac syna mojego M. Kiedy nadchodzi niedziela, moj M wychodzi z domu, jedzie po syna do swojej bylej zony i razem jada do rodzicow mojego M, spedzajac tam caly dzien. Ja chyba jakos inaczej sobie to wszystko wyobrazalam, w koncu mamy gdzie mieszkac i mamy warunki do tego, zeby m...
-
Nigdy o tym nie pisalam, ale M staral sie (zaczal zanim nawet sie poznalismy)
o stwierdzenie niewaznosci pierwszego slubu koscielnego. Sa to dla niego
bardzo wazne sprawy i swojego syna oczywiscie tez wychowuje blisko kosciola.
Ja jestem katoliczka raczej watpiaca i poszukujaca, ale nie o tym. Udalo sie -
dostal wyrok stwierdzajacy niewaznosc pierwszego slubu, na razie w pierwszej
instancji. Mlody przez caly czas nam kibicowal, martwil sie, ze jakby co tata
nie moglby przystepowac do sa...
-
Z tzw. wątków mało-macochowych, ale pamiętam, że już kiedyś o tym pisałyśmy i sporo macoszek ma podobny problem.
Po raz kolejny nam się nie udało. Wizja większej rodziny rozpływa się z roku na rok, z miesiąca na miesiąc i mi już coraz trudniej jest brać to na klatę. Lekarze, zabiegi, medycyna taka, śmaka i owaka, wszystkie badania predysponujące do bezproblemowego rozmnożenia się i nic. Po ostatnim zabiegu byliśmy pełni dobrych nadziei, jakoś znalazłam w sobie jeszcze resztkę siły i.. doooop...
-
Czy po jakimś czasie opiekowania się "cudzym" dzieckiem czujecie
nienawiść do niego? Bo ja chyba zaczynam. Ten bachor jest coraz
gorszy, nie mam siły opiekowac się nim. Codziennie rano milczymy w
samochodzie. I ja już nie chcę tego zmienić. Kiedyś walczyłam,
starałam sie, ale jednak to wszystko okazało się bez sensu. Bo ten
dzieciak nie chce sie poprawić. Mamusia do niego zadzwoni, nagada mu
głupot, a on to łyka i jest dla nas wredny.
Kocham M, ale chciałabym żeby to dziecko gdzi...
-
Witam wszystkie Panie,
jestem poletatowa-macocha od kilku miesiecy dla dwojki dzieci, chlopiec 9 a dziewczynka 11 lat. Dzieci nie mieszkaja z nami na stale, ale spedzaja u nas prawie kazdy weekend i zawsze jakis dzien w tygodniu.
Problem zaczal sie jakis miesiac temu kiedy postanowilismy kupic razem dom. Dla dzieci byla to (jak sie okazalo) ostateczna wiadomosc, ze ich rodzicie juz nie chca zyc razem. Dziewczynka zaczela sie buntowac i nie chce przychodzic do nowego domu, a chlopiec ja...
-
Ano tak,ze nie zawsze macocha,kobieta jest zła.Czasem tatus ,konkretnie u
mnie [wdowiec 2 dzieci,17 i 10 lat]chce wszystkiego.Tzn,chce-dobrze by było!A
więc gospodyni ,kochanki,kobiety pracujacej,bez wymagania od niego
czegokolwiek,no i oczywiscie dobrze jesli wszystko to jest na poziomie
extra.Więc ja[ozwiedziona 2 dziei,17 i 13 lat]starm sie jak
mogę.Pracuje,codziennie gotuje obiady na 6 osób,odrabiam lekcje z
młodszymi,nie leze w łozku jak krowa,nie obrazajac krów,alw chce zeby sie
...
-
Mloda wraca do Polski... A bylo to tak; pare dni temu bylam w
szkole, pogadac jak Mloda sobie radzi, itd. Okazalo sie, ze nie ma
jej w szkole w TYM dniu. Nie bede opisywac jaka bylam przerazona
(musze ja znalezc, nie wiem gdzie jest, nie odbiera ode mnie
telefonu, itd.), kazda z Was latwo to sobie wyobrazi. Suma sumarum
Mloda w koncu wrocila do domu, jakby nic sie nie stalo i oznajmila,
ze ona szkoly nie lubi i nie ZAMIERZA do niej chodzic. Poza tym
okazalo sie, ze opuscila juz ...
-
Czytam forum z wnikliwością... ostatnie wątki: prawa i obowiązki, czy bycie
macochą musi boleć, ja już podziękuję,
nie radzimy sobie moje drogie macoszki...
wczoraj mieliśmy trzęsienie ziemi , a później dopiero akcja zaczęła się
rozwijać...
młodszy pobił dzieci w świetlicy szkolnej i uciekł ze szkoły w samej bluzie
(bał się wrócić) Po ulicach biegała za nim dyrektorka i szkolny pedagog. w
efekcie zastaliśmy go sinego z zimna na chodniku przed szkołą, stał tam tak 2
h czekając na ...
-
Nie wiem, czy też tak macie dziewczyny, ale w przeważającej mierze w
weekendy itp. kiedy mój NM ma u siebie Młodego często zostaję u
siebie w domu i nie "zaszczycam" obu Panów swoją obecnością... Nie
żebym nie lubiła Młodego itp... po prostu jeśli mam wybór: spokojny,
cichy samotny weekend a nadskakiwanie Młodemu i organizowanie obu
Panom rozrywki, mówię pas... Może to egoizm, wygodnictwo itd... ale
dobrze mi z tym :D pozdrawiam
-
Dlugo nie pisalam, bo zawsze przede mna cos madrego napisze inna
macoszka (np. Konstancja, wiec nie ma sensu sie powtarzac;-)
Czytam was jednak regularnie, szczegolnie te posty o problemach z
pasierbami. Ja tez sie doigralam i mam za swoje. Wspieralam mojego M
w jego „walce” o widywanie dziecka i wreszcie po prawie 2 latach
wygral. Badanie z RODK przyszlo i opinia o mamie jest wrecz
porazajaca. Napisali, ze nie nadaje sie na matke i ze nie moze
wychowywac dziecka. Ja...
-
i Młody oświadczył dziś, że wraca do matki. My go niby nie kochamy, nie zależy
nam na nim, itd. Nie podoba mu się, że MUSI się uczyć, że ma obowiązki domowe,
MUSI dbać o higienę, MUSI nosić aparat na zęby (tylko na noc!) MUSI
rehabilitować kręgosłup, itd. Młody kłamie, kombinuje... A najbardziej
wkurzyło go, że ostatnio za wcześnie wracam z pracy (hi, hi - jestem na
zwolnieniu - znowu szpital - dochodząco). Młody wykalkulował, że ojciec z
matką podpiszą znowu umowę u notariusza. Powiedz...
-
Hej dziewczyny. Pojawił się tu już kiedyś wątek z pytaniem o książkę-
poradnik, dla poczatkującej macochy.
Mam taką propozycję, aby doświadczone macochy z tego forum
podzieliły się dobrą radą i stworzyły własny poradnik dla
początkujących. Co WY na to?
-
No właśnie! M ma dwie córy dorosłe już pannice! Z jedną, tą młodszą
mam do czynienia na codzień.
Ostatnio się z nimi spotkał i potem opowiada, że starsza zwróciła
uwagę tej młodszej, że nie powinna być zawistna i czerpać radość z
czyjeś klęski! Dodał jeszcze, że to bardzo dobrze, że w końcu ktoś
to wytknął młodej, bo to bardzo nieładnie. Młoda opowiadała o swojej
szkole.
Ja znam jej opowieści na pamięć, już parę lat temu rzuciło mi się na
oczy, że ona taka jest, że wyraźnie s...
-
Witam. Mam 29 lat, jestem 4 miesiace po slubie a od dwoch miesiecy
pelnoetatowa macocha 15-latki. Zdecydowalismy zabrac ja do siebie,
poniewaz jaj mama niezbyt sie nia interesowala, delikatnie mowiac.
Mala wychowywala praktycznie babcia, poniewaz mama byla zbyt zajeta
robieniem sobie nowych dzieci (3). Zeby bylo weselej, nie mieszkamy
w Polsce. Wiec do rzeczy; po prostu czuje, ze nie dajemy sobie
rady... Mloda jest rozpuszczona do granic mozliwosci, nie jest
nauczona podstawowyc...