-
Jak widze dziś a raczej wczoraj pojawiły się podobne wątki ale muszę się
wygadać klawiszowo . Pewnie długo i pewnie chaotycznie.
Hodowla księżniczek
Jako macocha calodobowa od prawie dwóch miesięcy podzielę się paroma cennymi
uwagami na temat nader ważny jakim jest hodowla księżniczek .
W celu ułatwienia bohaterowie :
księżniczki – sztuk dwie 13 i 15 lat
M – niemąż, mężczyzna życia Macochy , tata księżniczek
Macocha – niezrównoważony psychicznie potwór
Bąbel R...
-
Wpadłą mi ostatnio do ręki chyba Claudia albo Oliwia nie wiem nie zwróciłam
uwagi na tytuł czasopisma w każdym razie był to artykuł o rozwodach
kościelnych zresztą ciekawy polecam. Zwróciłam uwagę na część tego artykuł€
opowiadająca historię kobiety 60 letniej ze starzem małrzeńskim 25 lat. No i
jak to czesto bywa facet znalazł sobie dziewczynę 20 lat młodszą zarządał
rozwodu. Oni nie mieli dzieci wobec czego ten rozwód dostał po tem zaczął
sprawę o rozwód kościelny który ...
-
Poczytałam kilka wątków, we wszystkich rzuciło mi się w oczy nasze
utyskiwanie na niesprawiedliwość sądów, nielogiczność prawa itd.
Wyobraźmy sobie, że mamy ogromny wpływ na zmianę prawa, że możemy je
udoskonalić.
Proszę Was o propozycje. Chodzi mi o sprawiedliwość, której wszyscy szukamy.
Wiem, że nierealne, ale spróbujmy wspólnie zastanowić, czy coś można
ulepszyć. Nie mam tu na myśli zmian typu „Po ustaniu małżeństwa obowiązek
alimentacyjny w całości spada na rodzica, któ...
-
tzn , ze wasz M wroci do eksi????
bo ja mam co jakis czas atak paniki :-(
-
jest normalna, dzwoniąc do jego nasoletniej córki i mówiąc, że bardzo się z
tatusiem kochają, ale ona jej kontaktów utrudniać nie będzie? Dziewczyna w
taki sposób dowiedziała się o romansie ojca. Matka nie poinformowała jej
wcześniej, bo sama wie od dni kilkunastu, że ktoś jest, a mąż i ojciec
twierdzi, że jeszcze sam nie wie, co w jego życiu ważniejsze. Dziewczyna to
moja podopieczna.Jest w szoku.Ja też.
-
czytając wypowiedzi niektórych mam z tamatego forum mam wrazenie ze powinnam
męża zamordować a dzieciaka utopic i po kłopocie.
Nie tocze tzw. żydowskiego pojedynku- chodzenie i bicie sie z myślami czy
dobrze zrobiłam. Postąpiłam tak jak podpowiadała mi intuicja. W naszym domu
sytuacja powoli sie normalizuje, juz po remoncie, mąż wrócił do domu, synek
się uspokoił. Jego synek jest spokojnym i radosnym dzieckiem jego obecność
poprawiła moje ostatnio niezbyt dobre samopoczucie. Moze t...
-
Chciałam się dowiedzieć, czy tylko mnie tak natura przyciska, czy Wam też się
jeszcze marzy kolejne dziecię?
Kusicie tymi podpisami, wchodzę na "Zobaczcie!", wspominam jak to super było
w ciąży chodzić i tulić takiego maluszka... :)
Coraz częściej zaczynam o tym myśleć...
W naszej sytuacji wszystko mówi na NIE, a ja i tak taka zamotana chodzę... Do
tego nie mogę brać pigułek, więc aż się prosi ;)))
Gdyby nie to, że młoda z nami jest, to już chyba bym była brzuchata. Ale na
razie w...
-
jak wiadomo (lub nie), M wyprowadził się w styczniu od żony i dzieci, aby
zamieszkać ze mną. ale pozostają sprawy formalne - rozwód...
w sobotę eksia przywiozła dzieci a weekend i napomknęła o rozwodzie.
wspomniała jakiś ich znajomych, którzy rozwodu nie dostali, bo sąd dopatrzył
się przyjaznych gestów w ich zachowaniu... zaczęli się zastanawiać, kto
napisze ten pozew i które w tym pozwie nie będzie mogło patrzeć na drugie.
tu mam pytanko: czy zawsze jest powód/powódka i pozwany/poz...
-
Dziewczyny.
Sytuacja jest taka: stosunki między mną a ex neutralnie miłe. Ja się z Ex
czasem widuję, wymieniamy uprzejmości - rozmawiamy normalnie.
Moja córka dosyć często widuje ex. Ostatnio byli z m na urodzinach młodej -
córka wróciła i nawija o "cioci" Ze ciocia to ciocia tamto. Pytam męża co za
ciocia - a on mówi że mała tak nazywa ex. No i sama nie wiem - młoda do mnie
mówi po imieniu. Do tej pory uważałam że najlepiej byłoby gdyby mała do ex
mówiła po imieniu lub "pani" Ona sam...
-
Pamiętacie mój post święta święta? Wczoraj dowiedziałam się, że ex będzie
jednak z Nami spędzać Wigilię. Powiadomiła mnie o tym przyszła teściowa... z
nadzieją (raczej formalną), że chyba nie będzie mi to przeszkadzało... Chce
mi się uciekać... nie wiem jak mam się zachować. Widziałysmy się ze trzy
razy, na zasadzie przywitania się. A w Święta... łamanie opłątkiem...
zyczenia...?
To jakaś farsa, nie wiem może obudze się jednak i stwierdzę, że to tylko
sen...? Teściowa nie pytała...
-
Nam, czyli mi i mojemu M układa się dobrze. Ja sie staram dostosowac do nowej
sytuacji, M także. Dba o moje potrzeby i bym czuła się zadowolona.
Z jednym wyjątkiem.
Kiedy sprawy zaczynają dotyczyć jego przeszłego życia. Wówczas staje się
absolutnie głuchy i pozbawiony empatii. Jeśli uzna, że "tak będzie lepiej",
choćby mnie to bardzo bolało i mogłabym zaprosić się na śmierć - zrobi tak
jak chce. Czyli wszystko, by nie padł absolutnie żaden cień na jego relacje z
byłą żoną, które s...
-
Sukę poznałam na przełomie października/ listopada 2001. Słysząc jej
opowieści o trudnym życiu w Kazachstanie (później się okazał, że warunki
życia w miastach są takie same jak u nas – a ona pochodziła z dużego miasta,
na tamtejsze warunki jej muzułmańska rodzina jest bardzo dobrze sytuowana),
pomagałam jej traktując ją prawie jak młodszą siostrę. Karmiłam i ubierałam,
kserowałam książki potrzebne jej na studia, bo cena ich przekraczała także i
moje możliwości. Zapraszałam d...
-
Oj i od czego tu zacząć ???
Od końca chyba – była zaprasza nas na święta.
Doceniam naprawdę doceniam, ale cieszę się równocześnie, ze mamy tak
zapełnione święta, że nie będzie czasu na popołudniowa drzemkę, a co dopiero
wizytę u byłej.
Nie potrafię tego do końca wytłumaczyć, ale takie „rodzinne„ świąteczne
spotkanie wydaje mi się jakieś takie hym....nie mam niby żadnych zastrzeżeń,
ale jakoś tak dziwnie.
Pisałam, że nam się z byłą układa.
Odkąd ostrzegłam ją...
-
Dziewczyny
najpierw chcialam podziekowac za przyjęcie mnie do szacownego grona.
Podczytuję Was od dłuższego czasu i dochodze do wniosku ze moja eksia jest
wyjatkowa "inaczej":)
moze wymienimy sie ich najdzikszymi i najbardziej nieprawdopodobnymi
pomyslami?:)
ja zaczynam,2 najlepsze na poczatek. Gwoli wyjasnienia, mojego M poznalam juz
po jego rozwodzie, o rozwod wystapila eksia w zwiazku z tym ze nie zaspokajal
jej potrzeb materialnych (a wierzcie mi nie zarabia zle i sknera tez ...
-
Mój problem jest banalny.
Exiara nie pracuje od 12 lat.Żyć z czegoś trzeba.Exiara boi sie pracy jak
diabeł święconej wody.Naciska wiec notorycznie na wyciąganie pieniędzy od Nas.
Mój Ex nie pracuje rzekomo od 7 lat.Z czegoś tam żyje.Mój Ex boi się pracy
jeszcze bardziej niż Exiara.Ostatni raz 7 lat temu pracował w Naszej
rodzinnej firmie.
Moja sytuacja była by normalna gdyby ta dwójka trutni,zamiast zatruwać moje
życie wzieła się za pracę.Zaznaczę bardzo wyraźnie!Pogodziłabym...
-
kochane dziewczyny juz kolejny raz wmawiacie mi, ze pisze glupoty odnosnie
matury mojej pasierbicy. dziewczyna ma 18 lat i jest w 3 klasie, szkola liczy
4 klasy, bo to technikum. czyli jak skonczy szkole bedzie miala 20 lat. czy
ja cos zle pisze?
-
Powiedzcie mi,proszę jakie argumenty sąd bierze pod uwagę w sprawie o
obniżenie alimentów.
-
zbliżają się święta,a ja jestem coraz bardziej w depresyjnym
nastroju z tego powodu.
Nie wyobrażam sobie powtórki z byłych świąt-nadąsana teściowa i jej
fałszywe uśmiechy i "dobre rady",starsi pasierbowie z wiecznymi
rządaniami,pyskówki,nic im się nie podoba,nie smakuje,prezenty do
d...,robienie na złość,rzadnej pomocy,itp....,rzygać mi się
chce.Najchętniej zostawiłabym cały ten majdan i pojechała do swojej
matki,ale zrobiłabym przykrość m,a on naprawdę nie zasłużył na
to.buuuu...
-
Mam serdecznie dosyc. jestesmy 3 lata po slubie, wszystko bylo by OK gdyby
nie Ex mojego meza. On nie daje nam spokoju. Maz ma z nia dziecko ( 7 lat).
Nigdy nie byli malzenstwem, ja nie bylam powodem rozpadu tego zwiazku.Ona
jest straszna. Wydzwania z wyzwiskami, wykonuje glupie telefony. Gdy bylam w
ciazy zadzwonila podajac sie za jakas kobiete by powiedziec mi ze jest w
ciazy z moim mezem,innym razem dzwonila do mnie do pracy z glupimi
dowcipami.Dodam ze pierwszy raz widzialam j...
-
Dziewczyny, już kiedyś mnie kiedyś poratowałyście, wiecie, ze nie mam dzieci
ani żadnego w tym temacie doświadczenia; ale tym razem mam
problem „techniczny”. Tylko nie pęknijcie proszę ze śmiechu, ja i tak wstydzę
się strasznie.
Ale do rzeczy:
Co lubią jeść pięciolatki??? Albo, czego nie lubią???
Od wszystkich swoich koleżanek z dziećmi ciągle słyszę, że to małe Tadki-
niejadki; że ciągle mają z tym problemy. Sama nie wiem jak jest, jedyne co
pamiętam, to moja siostra...