dziecko

(1898 wyników)
  • zastanawiam się czemu to takie wązne - pomijac kwestie prawne i konsekwencje finansowe - ustalenie kto był winny rozpadu związku. Czy to jest najważniejsze udowodnić ze on to plant a ona to dziwka i ktora z kobiet bardziej zawiniła. Co to ludziom daje - zemstę, poczucie własnej wyższej wartości??
  • Takie moje przemyślenia z ostatniego czasu. Mieszkam z M i widuję jego dzieci już 2,5 roku, czas zlatuje. I ostatnio złapałam się nawet na tym, że tęsknię za nimi i na swój sposób przywiązałam się do nich. Mogę sobie wyobrazić, że zostawiam ich ojca, ale ciężko pomyśleć, że "zostawiłabym" także je. A jeśli by los rzucił w kierunku jakiegoś kolejnego rozwodnika z dzieckiem, to boję się, że nie miałabym już dla niego zapasów sympatii macoszej, bo tamtej byłyby w sercu. Trochę wpływ na to ma t...
  • Wspominałam o swoich problemach z OMC pasierbem, i mojej wizycie u psychologa. Pani poleciła mi książkę, którą warto przeczytać. Sceptycznie do tego podeszłam, obawiałam się kolejnej książki napisanej w taki sposób, że nie sposób przebrnąć przez nią z leksykonem terminów psychologicznych... Ale tak nie jest. Jest napisana, w sposób przyjemny, lekki. Składa się z krótkich opowiadań o problemach wychowawczych, parterskich i porad. Coś jak nasze forum. Najciekawszy rozdział to R...
  • No i sama na wlasne zyczenie wracam do tematu nieobecnosci malej na slubie. Ale wydaje mi sie, ze jakos udalo nam sie ta nieobecnosc malej pogodzic. Rozmowa z nia byla wielce powazna, powiedzialam jej, ze bierzemy slub - oczywiscie juz cos tam wiedziala, ale tak oficjalnie powiedzialam dopiero teraz. (jakies 3 tygodnie temu) mala sie usmiechnela i stwierdzila, ze fajnie, a po chwili zapytala. "zobacz nocka, dziwne to najpierw tata pierze slub z jedną a potem drugą kobietą" wiec w...
  • Nie wiem od czego zacząć właściwie. Mój M zdecydował na drodze sądowej ustalić widzenia ze swoim synem. Do tej pory widywali się raz w tygodniu w domu Małego. Teraz, jeśli wyrok sądu będzie przychylny, Mały będzie bywał u nas w domu. No i zwyczajnie się boję. I całej sprawy sądowej (ja zdecydowanie bardziej się nią denerwuję niż M) i widywania Małego. Tym bardziej, że Mały jest naprawdę mały ma 2,5 roku. I od czerwca ma braciszka, którego nigdy nie widział i chyba nawet nie zdaje ...
  • Po przeczytaniu kolejnego oszołomskiego posta na tym forum myślę, jak to jest z tą tak swobodnie wystawianą oceną. Zastanawiam się, zresztą zastanawiałam sie jeszcze przed wstukaniem pierwszego posta na Samodzielnych, ile z nich to osoby, które mają dziecko z żonatym facetem, ile z nich ma życiowe problemy na własne żądanie... Pewnie tylko część i to nie ta najważniejsza, ale jednak. Bo jak widzę te szybko i bezboleśnie przyklejane etykietki, to widzę sfrustrowaną autorkę, któr...
  • Dziewczyny czy któraś z was usłyszała przed slubem od faceta,że ożeni sie w tajemnicy przed swoją ex? Ja usłyszałam i szlag mnie trafia. Oni sa 10 lat po rozwodzie? Co byście zrobiły w takiej sytuacji?
  • forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24087&w=67536505
  • dzieki za wszystkie poprzednie listy! A te kciuki to trzymajcie przez kilka najbliższych dni. Okazało się ze M z mala przyjezdzaja do mnie w drodze na swoje wakacje. Po raz pierwszy bedziemy w trojkę dłużej niż kilka godzin. I obiecuje ze się bede starac! I postaram się poobserwować obiektywnie M, tzn. czy staje(my:) sie dla niego niewidzialni czy moze zauwazy ze oprocz corki ma pod nosem dziewczyne w ciazy... Pytanie prowokacyjne: czy jesli przy mnie M co chwila tuli mloda to ...
  • Rozbrajają mnie wątki w stylu "- lubię swojego pasierba-" Co taka macocha -od przypadku- może wiedzieć jak naprawdę wygląda życie z takim nastolatkiem który myśli że jest pępkiem świata i jest na tyle "dorosły" by mieć świadomość że mamusia i tatuś mi nie dali "normalnego" domu -to teraz tatuś mi za to zapłaci,kasą-uwagą i czasem swoim.! Wiem że bardzo dużo zależy od rodziców jak go przygotują do nowej roli,tylko z reguły mamusie już wiedzą co zrobić by małolata podszkolić jak dać w...
  • leeya to nie jest utopia Ja wiele razy uspokajałam M po sms i rozmowach Ex ( tych z wyzwiskami) po komornikach itd. Tłumacząc - słuchaj przecież sami sobie tego piwa naważyliśmy. Ona bardzo cierpi dla niej to strata wszystkiego męża, rodziny no i majątku - poprostu świat jej się zawalił. Nie potrafi tak poprostu żyć dalej, udawaćże nic się nie stało i ma prawo wyładować swój żal na nas. Dlatego bardzo często zaciskałam zęby jak robiła mi sceny, jak wyżywała się na mnie i na moim...
  • Eksmałżonka mojego N nagle oświadczyła, że ich dorosłemu, mieszkającemu osobno, dziecku potrzebny jest komputer. W związku z tym określiła termin (natychmiastowy) i zadecydowała, że ona bierze na siebie ciężar zakupu komputera, a my mamy kupić monitor. Chylę głowę przed jej poświęceniem, czyli wzięciem na siebie większości kosztów zakupu. Ale mnie na to trafił szlag. Rozumiem, że wspomóc dziecko trzeba, ale nie na takiej zasadzie, że nikt ze mną tego wcześniej nie konsultuje, n...
  • nie chciałabym wyjść na cierpiętnicę, która z braku zemsty z zewnątrz sama sobie ją wyrządza. wczoraj z M rozmawialiśmy na temat Wigilii - sądziłam, że każde z nas pojedzie do swojej rodziny. okazało się, że eksia myśli o zaproszeniu nas na Wigilię - dzieci, ona, my. prawdę mówiąc myślałam, że ona też pojedzie z dziećmi do swoich rodziców, na drugi kraniec Polski (tak było z zeszłym roku) i jestem zdziwiona, że woli zostać tutaj. całkiem oddzielną dyskusją jest pomysł tej Wigilii...
  • Właśnie jestem sama w domu, M zawiózł dzieciaki po dwóch tygodniach do mamy (eksi). Wakacje udane, spędzilismy je nad morzem w zadziwiającej harmonii i na fajnej zabawie. Ani razu nie było miedzy mną i chłopakami spięć. M jest po prostu mistrzem swiata w kwestii wzajemnych realcji. Dbał o każde z nas i interesował sie czy mi jest dobrze, czy chłopaki dobrze sie bawią z nami. Byłam sobą; nie udawałam dobrej cioci, która kocha wszystkie dzieci świata ale też nie zaniedbywałam chłop...
  • przyjechała zabrać dzieci i miałyśmy okazję podać sobie ręce i wymienić zdawkowe trzy zdania. standard :))) ładna, zadbana, wulkan energii (już wiem po kim ma temperament Mała). z pozoru powinni idealnie do siebie pasować z M. ja stałam skrępowana i cicha i w końcu wyszłam na jakąś cholerną doktor Zosię z serialu, albo uległą Azjatkę - idealną dla tego trutnia, jej byłego M :))) przy okazji dowiedziałam się czegoś o sobie. M stwierdził, że teraz wreszcie wiem dlaczego im nie wyszł...
  • Dlaczego dziecko u mamy jest nieszczesliwe...? Zawsze kiedy wraca do nas od niej pierwsze pól dnia jest wsciekly, nie gada, nie je, nie chce robic lekcji. Po kilku godzinach mu przechodzi i zwykle potem jest juz ok - smieje sie, zartuje, opowiada co bylo w szkole itp. Czasami sil nam brak. Chyba zapisze sie do psychologa i bede z nim w ramach terapi konsultowac jak nalezy rozmawiac z 13-letnim chlopakiem. Myslicie, ze to mialoby sens? Moglabym miec to w nosie - niech M. sie meczy - ale ...
  • Czy to prawda, że dla sądu nie ma znaczenia to, że poznaliśmy się z M. kiedy już nie mieszkał z ex ? Podobno jeśli ex się o nas dowie = powie w sądzie na następnej rozprawie to M.może zostać uznany winnym rozpadu ich małżeństwa. Gdybym miała nadzieję na to, że sprawa rowodowa się wkrótce zakończy nie zawracałabym Wam głowy, ale zapowiada się, że jeszcze długo potrwa, bo jak dotąd sąd nie kwapi się do szybkiej pracy ani ex nie jest zainteresowana zamknięciem sprawy. Ja natomiast ...
  • W przyszlym tygodniu mamy w sadzie sprawe o alimenty. Czy jest szansa, ze skonczy sie na tej jednej sprawie i od razu zostanie ustalona jakas kwota? Zrezygnowalismy z placenia za prawnika i teraz zastanawiam sie, czy to nie byl blad i czy sami bedziemy w stanie zadbac o nasze interesy. Jak bylo u Was? Mialyscie na sprawie wlasnego prawnika?
  • Czy alimenty na dorosle, studiujace dziecko placi sie przez okragly rok, czy sady uwzgledniaja to, ze podczas wakacji studenci nie maja zadnych obowiazkow i moga sami na siebie pracowac? Czy w takiej sytuacji placi sie co miesiac tylko odpowiednia nizsza sume, czy tylko przez 9 miesiecy?
  • Były życzenia? Mój M siedzi smętny, bo nie złożyły mu zyczeń córki. A jak u Was?
Pełna wersja