-
Od bardzo dawna nic nie pisałam na tym forum moje życie się powoli wyciszyło
wiele rzeczy zrozumiałam zaakceptowałam. To, że ma dziecko, rozwód w toku.
Otoczenie zaakceptowało moje i jego decyzje. Przestałam się kręcić w kulko z
moimi odczuciami do małej i jego przeszłości. Aż do wczoraj, kiedy to okazało
się, że to on ma problem z moją przeszłością z tym, że kiedyś kogoś kochałam
(tamten związek zakończył się kilka lat temu) Moje kochanie nie potrafi
zaakceptować faktu, że ktoś z...
-
W życiu mojej patchworkowej rodziny zanosi się znów na przemeblowanie.
Pisałam, że mieszkamy niby we trójkę, ale ja mam 100 km od domu swoje
mieszkanie, w którym muszę dwa - trzy razy w tygodniu nocować ze względu na
pracę (nie mogę dostać pracy w mieście mojego męża). Teraz Młody dostał się do
liceum w innym mieście i chce wynająć tam kawalerkę... Według tego scenariusza
ma być tak, że każde z naszej trójki będzie siedzieć w osobnym mieszkaniu, a
ja jak do tej pory kursowałam między dw...
-
Drogie Macochy (te wredne mile widziane). Co o tym sądzicie?
Od paru lat mój mąż kupuje swojej dorosłej córce parę razy w roku drogą
garderobę. Ponieważ nie uznaje on rzeczy tandetnych, jest to z reguły jakiś
skórzany płaszczyk, zamszowa marynarka itp. Ponieważ córka jest kobietą młodą
(26 lat), ja zazwyczaj radzę kupowanie okryć w kolorach w których jest jej
ładnie (łososiowy róż, koral, intensywna czerwień). Take rzeczy są znacznie
droższe od czarnych lub popielatych (ciekawe dla...
-
Wczoraj miałam naprawdę piękny dzień i jestem ciekawa jak to u Was jest.
Mama mojego M., bardzo sympatyczna zresztą i zupełnie bezkonfliktowa,
wczoraj dała mi do obejrzenia albumik ze zdjeciami. A tam "ta dziewczyna z
przypadku" z dziecieciem na zdjeciach. Afera z tego wybuchła niezła. Bo mój
M. sie zdenerwoawał na mamę, co mi pokazuje. Ona sie rozpłakała i ja też.
Wam też teściowa taki numer odstawiła. A w ogóle trzymaja takie zdjecia?
Pozdrawiam
-
Hej, mam problem! Może Wy poradzicie?! Mam 2je małoletnich dzieci. Z
pierwszego związku mąż ma jeszcze nastoletnią córkę, której nie
widuje. /Decyzja eks. Pomimo wielu prób nie udało się wyegzekwować widzeń.
Nawet kurator sądowy okazał się bezradny.To inny wątek. Chcę tylko nadmienić,
że nie bylam powodem rozpadu pierwszego związku. Pojawiłam się później.
Jednak eks, po jakimś czasie doszła do wniosku, że nie jest tak różowo, jak
sobie wyobrażała, rodzice to trochę mało, a jej dec...
-
Tragedia, aż mi się nie chce o tym pisać, ale spróbowałem spojrzeć na to
obiektywnie i wyszło, że osobom postronnym cała ta sytuacja może się wydać
nawet całkiem śmieszna, więc może chociaż kogoś rozbawię, może coś dobrego z
tej historii wyjdzie. A może ktoś mi powie, czy jest tak tragicznie, jak mi
się wydaje, czy jeszcze jest co zbierać. Więc miałem okazję poznać rodziców
mojej lubej. Trochę inaczej wyobrażałem sobie ten moment, no i wcale się nie
spodziewałem, że nastąpi tak sz...
-
wszystkim dziewczynom z tego forum zwłaszcza
konkubince,naturelli,capa_negrze,cz.wronie,lideczce_27,bei i innym za pomoc i
wsparcie w dyskusji o moim synu.
-
Tak się zastanawiam, jakie jest Wasze zdanie na ten temat?
Czy w życiu realnym jesteście w stanie wdać się w spór w sprawie, co do
której jesteście prawie pewne, ze macie rację? I jeśli te kłamstwa, które
rozpowszechnia ktoś inny negatywnie wpływają na wizerunek Wasz, czy osób Wam
bliskich?
Czy raczej wychodzicie z założenia, że prawda i tak wyjdzie prędzej czy
później na jaw. I dopiero wtedy będzie pełna satysfakcja?
Bo wiem z doświadczenia, ze trudno czasami znieść nieprawdę, al...
-
Mamy Wyrok!!!!!
Sąd II Instancji Metropolitarny podtrzymał ważnośc I Instancji i uznał
dekret, ze prawidłowo STIERDZONO NIEWAŻNOŚĆ ZAWARCIA MAŁŻEŃSTWA ;-D
Nio ;-))) TYle;)))
Chciałam żem się pochwalić ;-D i podzielić z Wami radością ;-)
-
Został niecały miesiąc do CC...
Niektóre już z WAS przez to przeszły....a prawie wszystkie pewnie będą miały
swoje zdanie na ten temat-
jak bezboleśnie wprowadzić "nowe dziecko" - aby P nie poczuł sie na boczku...
Wiem, że popełnię jakieś błędy- to życie..i jak nie będę sie starać- to
zawsze COŚ wyniknie:)
Ale pewnie są jakieś "klasyczne"- i mam nadzieję, że dzieki Wam choć troche
ich uniknę...
P mieszka z nami najmniej przez 3/4 miesiąca...
ma sówj pokój...i doskonały kontakt z m...
-
Witam,
Piszę do Was ba mam kilka wątpliwości. Czy powinnam mieć jakiegoś kaca
moralnego, że wyjeżdzamy z naszą córką, a nie zabieramy dziecka męża.
Pytam się, ponieważ, wróciliśmy z długiego weekendu na który nie zabraliśmy
córki męża i ona ma do nas o to bardzo duże pretensje.
Mamy wspólną roczną córeczkę i tak naprawdę to pierwszy raz jechałam z małym
dzieckie na wyjazd i nie wiedziałam jak będzie się ona zachowywać, dlatego
też nie zabraliśmy pasierbicy. Mąż ma dwie córki, stars...
-
Mam pytanie czy Wasz mężczyzna był w pierwszym etapie Waszego związku
rozwodnikiem, czy byłyście kochankami "na boku"? (pytanie śmiałe, ale od
niego zależy pytanie drugie).
-
Witam.
Temat może jak na ten rok nieaktualny,ale tak ostatnio zaczęłam myśleć jak
ten czas leci i w przyszłym roku Mlody idzie do komunii.
Zapewne ex zorganizuje jakieś spotkanie rodzinne-tata,babci,dziadek,rodzice
chrzestni (siostra mojego M z mężem).
Nie wiem czy zaproszenie będzie dotyczyło mojej osoby czy nie-z grzeczności
pewnie tak,albo ze względu na młodego (bardzo mnie lubi) ewentualnie nie, bo
ja dla młodego żadna rodzina-z resztą nieważne.
Jak zachować się w tej sytuacji...
-
na jakiej podstawie oceniacie te niby wredne eks? Tylko i wyłącznie na
zwierzeniach swojego nowego faceta, czy może próbujecie poznać tę drugą
wersję zdarzeń?
-
witam. jestem tu pierwszy raz, ale pewnie nie ostatni. mój problem:
tak jak napisałam w tytule, mimo iż w dniu slubu z jego ojcem
(niecały rok temu) poprosiłam, by mówił mi po imieniu. chłopak (15
lat) mieszka z nami, utrzymuje w miarę regularne kontakty ze swoją
matką. tworzymy normalny dom, lubimy się i wspieramy, nie było
żadnych problemów z adaptacją młodego w nowej sytuacji. dodam, że do
ojca również zwraca się zawsze z szacunkiem i pewnym dystansem, wiec
moze to przejście...
-
..wlasnie sie stalo. Zadzwonila exia mojego obecnego. Ucielysmy sobie 12
minutowa pogawedke, w trakcie ktore ustalone zostalo, ze Adas (syn obecnego -
lat 10) "wpadnie" do mnie na weekend. Tatus wczoraj do niego zadzwonil i
kazal mu "opiekowac sie wszystkimi dziewczynami". A ze Adas, to synus
posluszny to... wpada na weekend. Tak w ogole to chcial zrobic niespodzianke,
ale jego Mama, przytomna kobieta, wolala mnie zapytac, czy to nie jest dla
mnie problem, bo jezeli jest, to "cos ...
-
Polecam lekturę.
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_070110/prawo/prawo_a_1.html
-
I moim osobistym sukcesem pod tytulem "jak to robic swoje, a przy okazji miec
zadowoloną pasierbicę pod nosem":)
Otoz zaczelam robic sweterek dla malucha i strasznie mnie to wciagnelo. No i
Mala sie nieco nudzila, wiec postanowilam ją nauczyc robic na szydelku. I
powiem Wam, ze po wielu probach wlasciwego trzymania szydelka zrobila chyba
ze 30cm slicznego ROWNEGO lancuszka. Wiec idylla byla! Ja siedzialam i
robilam na drutach, mala z powazną miną i wyciągnietym jezykiem robila
la...
-
Daję linka do pewnego wątku z innego forum. Nie robię tego zazwyczaj, ale ten
wątek mnie poruszył, zasmucił, zbulwersował, już sama nie wiem. Dziewczyna
jest ewidentnie zagmatwana, a mną targają sprzeczne uczucia. Obawiam się, że
dzisiaj nie byłabym dyplomatką, a i Wy macie więcej doświadczenia w dawaniu
rad, bądź wskazaniu drogi.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=63362392
-
Witajcie,
Oto watek pozytywny na niedziele.Opowiem Wam moj sen, ktory teraz smieszy,ale
w nocy bylo strasznie.
Od poczatku:Zostalam jednak na weekend sama,mam problem z nerkami ,potworne
bole.A wiec Chlop pojechal spotkac sie z Dziecmi sam.
No i w nocy nie moglam zasnac,slyszlam jakies kaslanie,halasy,nie wiadomo co.
Zamknelam sie na 3 spusty i w koncu zasnelm.Az obudzilam sie zlana potem,po
potwornym koszmarze.
Otoz snilo sie co nastepuje.Eksia poprosila ,abysmy wprowadzili sie do...