-
-
No właśnie: nie z myślą o małżu, swoich dzieciach, dzieciach z poprzedniego
związku. Co robimy, żeby zachować zdrowie psychiczne, gdy myślimy, że już
nie damy rady i musimy odreagować? Czy potrafimy zdobyć się na egoizm i
powiedzieć "przepraszam, ale teraz muszę pobyć sama i...." Może kiedy
porównamy swoje doświadczenia znajdziemy coś nowego, na co nigdy nie
miałyśmy czasu albo dość odwagi? Zapraszam!
Ja sama opiszę się potem - teraz pędzę na spacer.
ashan
-
Ten z dziećmi i kochający JĄ to ja . Poczytałem własnie posty od i do
mamaika . Do tej pory znałem je tylko z opowiadań . Wszystkie są fajne .
Niektóre mnie śmieszą , inne wkurzają ale jest część , za które należą się
autorom podziękowania . Są poprostu mądre . Doskonale zdaję sobie sprawę , że
część piszących tutaj osób odreagowuje na forum własne steresy i stara się w
jakiś sposób znaleźć dla nich upust . Fajne rady dla mamaika poczytałem :-
))) . Brakowało mi jednej : wyślij go ...
-
Ja ex wam dziękuję...
Dzięki temu forum, dzięki wam wiele rzeczy do mnie przemówiły. Wiem, wbrew
temu co sobie do tej pory wyobrażałam, że:
1) ja i tylko ja jestem odpowiedzialna za moje dzieci
2) wystarczy, że mój ex powie "nie mam na alimenty" - i to też jest tylko
mój problem z czego wezmę
3) next będzie zawsze walczyć o swoje dzieci i ich wspólne - moje są na
ostatnim miejscu w finansach exa (w jego sercu? - już przestałam być
optymistką)
4) "nie jesteśmy małżeństwem, ale poz...
-
dzisaj poczytałam sobie forum samotnych, i zobaczyłam wątek pelagi która,
całą historię ubioru dziecka, czy zapleśniałęj szczoteczki przeniosła właśnie
tam, nie podając mojego nicku, wiem że nie jedna samotna wchodziła na macochy
i czytała mój post, dostałam nawet maila od samotnej z wyzwiskami że jestam
tak i owaka i że jak odbiłam męża to powinnam wziąść sobie na barki jego
dzieciaka i dbać o niego i jeszcze wiele słów padło w moją stronę. Wiec
pelago jesteś ex bo się tak doczy...
-
....pociechy waszych partnerów się do was zwracają?Po imieniu czy per
ciociu,wujku?
-
... zostawić za sobą te wszystkie problemy z ex, z dziećmi, z alimentami?
Dwa lata temu chciałam odejść (nie jesteśmy małżeństwem). Czułam się
wykorzystywana, niedoceniana. Brakowało mi tego prostego słowa "dziękuję".
Dziękuję, że zajmujesz się moimi dziećmi, że poświęcasz im czas. Tymczasem
to, że zajmuję się Jego dziećmi stało się normalne. Za bardzo zangażowałam
się emocjonalnie, wziełam na siebie obowiązki, których nie musiałam brać. I
coś we mnie pękło. Tak bardzo pragnełam mie...
-
Może ktoś ,jakiś facet na tym forum powie mi czy taka sytuacja jest w
porządku?Czy mam rację -czy jestem zaborczą heterą?
mianowicie:wczoraj wieczorem mój M pojechał do mechanika (podleczyć
auto),ciągle narzeka że ma mało czasu na takie "męskie sprawy" bo ja ciągle
organizuję czas tak żeby był ze mną i naszą córeczką(mała ma 1,5 roczku).
Kupił ostatnio auto które stoi u mechanika i on tam jeżdzi i je "naprwia".W
końcu wczoraj pojechał tam na dłużej,nie było go kilka godz.Nasza córka...
-
Jestem z mężczyzną z "odzysku" już ponad 3 lata. Ma syna z pierwszego
małżeństwa. Ale nie o to biega. Ma również małżonkę(jeszcze nie ex, bo nie
daje rozwodu, bo niby go kocha), która "umila" nam życie na wszelkie możliwe
sposoby od wydzwaniania po zaczepianie i wykrzykiwanie na ulicy różnych
obelg. Jak by tego było mało to jeszcze straszy mnie, że jak będę w ciąży to
jej nie donosze! A do różnych rzeczy jest zdolna, nie raz bowiem mojemu
facetowi dostało się od niej przy synu. Ps...
-
nie wiem co sie ostatnio dzieje ze mna.ciagle kupuje jakis ciuch.
stwierdziłam ze jestem egoistka.bo kupuje tylko sobie ... to sie musi skonczyc
od jutra nie chodze do galerii :)))
moje Kochanie i oliwka wprowadzaja sie do mnie :))))mieszkam w duzym domu z
ogrodem nawet :)) wiec u mnie bedzie nam wygodniej.
oli ma pokoj zielony , jasny , taki sliczny :)) szykujemy tez powoli pokoj dla
fasolki, ale na to mamy jeszcze troszke czasu :))
kurcze szczesliwa strasznie jestem :)))
uciek...
-
Brn napisała do nas (i o nas):
"Teraz rozumiem te opowieści o macochach-jędzach.
Drogie Panie,
to, że jesteście żonami Waszych mężów-ojców tych "niegrzecznych" dzieci nie
oznacza, że z automatu należy się Wam szacunek i "święty spokój", czyli
uprzedzająca grzeczność ze strony dziecka.
Zdarzyło mi się w wieku nastu lat "spacyfikować" niunię mojego taty, bo ta na
siłę i z buciorami wchodziła w moje życie. Mam mamę i tatę. Kobietę akceptuję,
ale niech nie próbuje zastępować mojej mam...
-
Hej babeczki!
Pewnie znów Was będę nudzić, ale to forum, to też taki mój sposób, żeby się
wyładować i wygadać.
Dziewczyny powiedzcie mi czy ja jestem już przewrażliwiona?
Przed chwilą dzwonił NM. Roazmawialiśmy o naszym wyjeździe, przyjeździe
Młodego, no i o powrocie. Mieliśmy jechać od 30.07 do 07.08 i znów @#*%$#^
niespodzianka. Bo on chce wracać dzień wcześniej, bo budowa czeka itp., itd,
no ale Młodego to żebyśmy wzięli też dzień wcześniej, bo już w czwartek.
$^*(&%##...
-
mam dobry kontakt z matka dzieci mojego meza, ona ma nowa rodzine on ma nowa,
jest dobra matka nie mozna nazekac, lubie ja ona mnie, czasmi razem wypijemy
herbatke jak przyjedziemy po dziewczynki. jest to normalna zdrowa sytuacja.
czytajac posty nie bardzo znalazlam zeby ktos pozytywnie wypowiadal sie o ex
i mial z nia dobry kontakt, a wydaje ze nie jest to dziwna sytuacja i mimo
wszytko czesto spotykana
-
kiedyś wałkowałyśmy kwestię zwracania się do nas, macoch, ja z kolei jadę
dziś do domu, do rodziców i biore stwora ze sobą. No i mam probelm. jak ona
ma się zwracać do moich rodziców? Bo babciu, czy tam dziadku nie przejdzie..
a cioć i wujków to ona ma już jak nakichane.. po imieniu?!
-
Witam,
Mój NM został wraz z naszym synkiem zaproszony do swojej córki na
urodziny. Nie mam jakichś szcególnych relacji z Eks obie się
tolerujemy i nie wchodzimy w drogę - stosunki są poprawne. Z jednej
strony nie dziwię się że nie zostałam zproszona ale z drugiej to tak
mi trochę z tym dziwnie Mam z małą dobry kontakt jeździmy razem na
wakacje i lubimy się nawzajem jest naprawdę OK. Mam bardzo mieszane
uczucia co do tych urodzin. A jak to jest u was? Dodam, że
poznaliśmy się z ...
-
Z "opowieści z krypty"
Jesteśmy na wakacjach u teściowej, gdzie mamy własny, oddzielny domek. Domek jest urządzony przez matkę M (wybudowała i wykończyła go za własne pieniądze) i w jednym z pokoi wisi na ścianie... ślubne monidło M. Ignoruję to, bo może starsza pani ma swoje dziwactwa. Żyje nam się we czwórkę fajnie pod zgrzebłem po tamtym małżeństwie.
Ale...
Dziś była w odwiedzinach rodzina, miło się siedziało, aż tu nagle teściowa wyskoczyła z tesktem "Chcecie zobaczyć jak wyglą...
-
tów?
Ja tu co prawda nie u siebie jestem, ale może nie wyrzucicie :-).
Czytam tak sobie posty na Samodzielnych i u Was, Macoszki i takie mi sie
pytanie nasunęło. Czy są wśród nas takie (tacy), którzy sa zadowoleni z
wysokości przyznanych im (lub zasądzonych do płacenia) alimentów. Ja się od
razu przyznaje, że do zadowolonych nie należę (pisałam juz wielokrotnie
dlaczego). Większość macoszek raczej też nie. Wszyscy narzekamy na stronnicze
sądy (zabawne, bo każde z nas trafia n...
-
Nie wiem od czego zaczac.
Zepsulam cos bardzo pieknego. Czuje sie jak w potrzasku i nie wiem co mam
robic :-(
Wczoraj stalo sie cos strasznego, ja nie zachowalam sie tak jak trzeba i 2 h
pozniej zaczal walic mi sie swiat...i rozlatuje sie do tej pory.
Ale od poczatku:
Wczoraj mialam miec spotkanie z moim ukochanym M. Czekalam od piatku na ten
poniedzialek. Cieszylam sie jak dziecko na widok cudownego misia. Ogromna
radosc. Kiedy juz go spotkalam, wlasnie konczyl rozmowe w spraw...
-
A może w tym tkwi problem, że my staramy się za bardzo? Wymyślamy sposoby na
prawidłowe relacje z Exiami, z dziećmi naszych wybranków. Przedkładamy pod
rozwagę co rusz nowe rozwiązania. Zadręczamy się tym i jeszcze martwimy się,
że nasi ukochani się zdenerwują, zasmucą....
Żyjemy ich życiem, czekając kiedy w końcu rozpocznie się to NASZE!!
ech......
-
czytam was juz bardzo dlugo, ale niezbyt czesto sie tu udzielam. moj NM jest
po rozwodzie, a ja jestem 29 letnia panna. U mnie w domu fatalnie przyjeli
fakt, ze mam faceta po rozwodzie, szczerze mowiac caly czas nie moga sie do
tego przyzwyczaic. Mam przez to mnostwo klotni z rodzicami. uwazaja ze mam
jeszcze czas kogos innego sobie poszukac i ze to facet nie dla mnie. ciekawa
jestem w jakim wieku wy jestescie i jak to sie uklada z waszymi rodzinami,
czy tez mialyscie takie proble...