-
słuchajcie, czy to jest normalne, bo może się nie znam, że facet po rozwodzie, który założył nową rodzine, funduje swojej córce z poprzedniego związku kolonie, a nowej żonie mówi, że prawdopodobnie nie pojedziemy na wakacje bo nie będzie pieniędzy. On zarabia 3500 zł od tego odchodzi 500 zł alimentów, czynsz, raty, 300 zł na nałóg tytoniowy i opłaty , żona obecnie nie pracuje .
-
Czy dorosłe dziecko rodziców, którzy nie byli szczęśliwi, którzy nie mieli
przyjaciół, nigdzie razem nie wychodzili ale przeciwnie - naskakiwali na
siebie, może być w życiu pogodne, towarzyskie i szczęśliwe?
Czy może aby ten stan osiągnąć - potrzebna jest terapia?
Co myślicie?
-
Nie napadajcie na mnie prosze-pocieszcie mnie jakos:(Od dwoch lat jestesmy
malzeństwem(razem-juz 6 lat),pokonczylismy studia-wynajmujemy mieszkanie-bez
szans na kredyt na razie-ja pracuje na umowe na zastępstwo,a mąż na czas
okreslony-i na pewno beda redukcje u niego wiec juz teraz szuka czegos.Nie
mamy szans aby teraz sobie pozwlic na potomstwo, a ja juz od ponad roku marzę
o dziecku-zawsze lubilam dzieciaki, wiem ze bede dobrą matką,a on-wspanialym
ojcem-tak bardzo bym chciala miec dz...
-
Czy mogę odmówić zeznań?
I czego mam się tam spodziewać? Jak wygląda takie przesłuchanie?
-
Jest rozwodnikiem z dwojka dzieci, ktore zyja z matka daleko od naszego
miasta. Spotkania dzieci z ojcem sa bardzo rzadkie. Wchodzac w ten zwiazek
zaakceptowalam fakt, ze byl zonaty i ma dzieci.
Nie chcialabym natomiast za bardzo sie spoufalac z tymi dzieciakami. Nie chce
uczestniczyc w spotkaniach mojego partnera z nimi. Czy waszym zdaniem takie
cos przejdzie. Gdy bedzie chcial, zebysmy jechali wspolnie na spotkanie z
dzieciakami, wypady do kina czy na obiad, to czy moge odmawiac, po...
-
Tak sobie myślę, bo mam tylko 2 z żoną.
Ale jakby tak jeszcze ze 2 pozamałżeńskich mieć. To byłby sukces reprodukcyjny.
-
Mam 26 lat i razem z narzeczonym myśleliśmy, że może nadszedł czas na dziecko
(jesteśmy razem o szkloły średniej). On nieźle zarabia a moja pensja mała,
ale jakośby było. Za kilka tygodni zaczynam pracę w innej firmie za prawie
dwa razy tyle co dotychczas, mam szansę na osiągnięcie dużo więcej - robię to
co lubię, zgodnie z moim wykształaceniem. Postanoawiłam poczekać z dzieckiem
jeszcze 2 lata. Zastanawiam się czy, za 2 lata, nie będę za stara na pierwsze
dziecko (planuję dwójkę)...
-
Powiedzial mi to pewnein kolega. Ma zone i dzieci. Jest takim duzym
i dobrze wyglądającym facetem. No moze dzieci czują przed nim
respekt, chodzi o te obce dzieci...alb czy moze tak byc , ze one
wyczuwają zlego czlowieka??? Czy tu chodzi tylko o wygląd?
Dodam, ze jego wlasny syn blizej jest zzwiazany z matką, ciagle sie
do niej przytula, a do ojca nie, nie ciagnie go. Tak jakby miedzy
nimi byla jakas bariera, dystans.
-
Takie sa wyniki badań przeprowadzonych w Niemczech na osobach z przedziału
wiekowego 20-39 lat. Myślę, że wyniki w Polsce byłyby podobne. To pokazuje,
że przyczyny nieposiadania przez ludzi dzieci są bardziej złozone niż wielu
się wydaje. Przeciez Niemcy to bardzo bogaty kraj i tam dba sie o dzieci więc
nie można powiedziec, że to bieda i że ich nie stać a mimo to coraz więcej
Niemców wybiera bezdzietnośc. Okazuje się też, że to nie kobiety sa
odpowiedzialne za niz demograficzny t...
-
Mam nadzieje, ze Wy mi pomozecie bo juz nie potrafie sobie z tym poradzic.
Mam ukochanego, ktorego kocham ponad zycie i zycie bym za niego oddala.
Fantastycznie nam jest ze soba, dogadujemy sie, planujemy przyszlosc razem na
dobre i na zle - jedynym problemem dla mnie jest fakt, ze on ma 3 dzieci i
byla zone (jest juz ok 5 lat po rozwodzie). Za kazdym razem kiedy o nich mowi
mam ochote sie pociac. Nie nawidze mysli o nich, nie potrafie sobie z tym
poradzic. Jestem zazdrosna o to, ...
-
W związku jestem 8 lat, w małżeństwie rok, po ślubie zaszłam w ciąże, lecz
nic z tego nie wyszło. Minęły 4 misiące od tamych wydarzeń, mąż cały czas
mnie namawia na dziecko, ale ja sie boję, nie potrafie przełamac tego
strachu, że może znów sie nie udać, że znów bedę przezywać stratę ciąży. On
tego nie rozumie. Teraz staram sie o tym nie mysleć i cieszyć sie każdym
dniem. Ale ciągłe rozmowy o dziecku przyprawiaja mnie o mdłości. Czy
postepuję źle?
-
mam pytanie do tych którzy brali zawolnienie na dziecko, czy musieli
wypełnić jakieś formularze aby ZUS im wypłacił za zwolnienie
chorobowe na dziecko.
i czy zwolnienie chorobowe na dziecko nazywa się zasiłek opiekuńczy?
I czy musieliście w ogóle coś wypełniać, jeździć do ZUS, czy
wszystko to powinien załatwić pracodawca?
-
w nawiązaniu do podobnego wątku, co byście zrobiły, gdyby np; po roku czy
dwóch latach małżeństwa okazało się, że wasz mąż ma dziecko z inną kobieta,
dziecko ma powiedzmy te 2 latka i zostało poczete jeszcze zanim nie byliście
razem? Powiedzmy, ze mąz nie wiedział, że jest ojcem, bo matka tego dziecka to
była jakas przelotna znajomość. Dowiedział się niedawno i wam o tym
powiedział. Co byście zrobiły?
-
Przeczytałem własnie sobie ten wątek o jakoby 30% dzieci poczętych w wyniku
zdrady. Zacząłem się w tym momencie zastanawiać co zrobiłbym gdybym sie
dowiedział, że wychowywane przeze mnie dziecko ma innego biologicznego ojca i
jest wynikiem zdrady małżeńskiej. Nie jestem zonaty i nie mam dzieci więc
ktos może mi zarzucic, że nie wiem o czym piszę ale podejrzewam, że zrobiłbym
tak. Po pierwsze natychmiastowy rozwód. Jeśli chodzi o dziecko to gdyby miało
15, 20 czy 30 lat to oczywiśc...
-
Całe życie czuję się gorsza od mojego brata. On idealnie wpasował
się w rolę jakiej się od niego oczekiwało. Ma świetną pracę, żonę
(która też ma świetną pracę), dziecko, kredyt mieszkaniowy,
labradora i wakacje w Egipcie. Zawsze miał pracę którą lubił, zawsze
zarabiał średnio 4 razy więcej ode mnie, maturę zdał tak, że moi
rodzice nawet nie wiedzieli kiedy ją zdał, na studia dostał się z
jednym z najlepszych wyników. Zwiedził służbowo całą Europę.
Bynajmniej nie pracuje w korpo...
-
Od jakiegos czasu, od snu, marzenia pojawilo sie we mnie, zakielkowalo
marzenie o dziecku...mam narzeczonego, wiem ze to ten moj jedyny, ukochany,
ale nie mamy slubu, zartujemy sobie co by bylo gdyby, on mowi ze bardzo by
sie cieszyl na wiadomosc o dziecku, ja tym bardziej...ale wiadomo jaka jest
rzeczywistosc, trzeba wszystko planowac, robic w odpowiednim czasie, a jednak
jak taka mysl, pragnienie sie narodzi...
-
Otoz mam siostrzenice która ma 20 lat. Jest na pierwszym roku studiow, i
ostatnio zwierzyła mi sie ze chce miec dziecko ze swoim facetem. Powiedziała
ze chciałaby byc młoda matka, tak jak jej mama(a moja siostra-miała 21 lat jak
ja urodziła). Oczywiscie moja siostra nic o tym nie wie, z ta siostrzenica mam
bardziej siostrzane stosunki bo jest niewiele roznicy miedzy nami, moja
siostra jest ode mnie sporo starsza. Probowałam jej wybic ten pomysł z głowy,
ze przeciez ma studia itp, a ona ...
-
Chodzi mi oczywiscie o nienarodzone dziecko. Przeczytalam artykul o kobiecie,
ktora nie poddala sie chemioterapii, bo chciala urodzic zdrowe dziecko. Nie
jest to chwalebne ale ja na temat oddawania zycia za dziecko, ktore nosi sie
w brzuchu mam calkiem inne zdanie. Co innego jak gdziecko juz sie urodzi,
wychowujemy je itp - wtedy jesli okolicznoci by tego wymagaly wiadomo, ze
matka zrobi dla dziecka wszystko. Ale tak sobie mysle czy gdyby bylo np
zagrozenie ciazy i trzeba by wybie...
-
Oboje z mezem pochodzimy z katolickich rodzin ale sami od lat jestesmy osobami
niepraktykujacymi i za katolikow sie nie uwazamy. Rok temu urodzilo sie nam
dziecko, ktorego nie zamierzamy ochrzcic. Nasze rodziny o tej decyzji
wiedzialy od samego poczatku i oczywiscie jej nie pochwalaly i wielokrotnie
probowaly przekonac nas do jej zmiany mowiac, ze krzywdzimy dziecko, ze w
sposob egoistyczny pozbawiamy je prawa wyboru, ktore my sami dostalismy,
skazujemy na mase problemow w przyszlosci...
-
ale nie podoba mi się jak mój kuzyn traktuje swoje dzieci: 5 i 2,5
roku. Ubzdurał sobie, że dzieci trzeba trzymać twardą ręką i w tym
celu stosuje różne dziwne metody. Ostatnio był z żoną i dziećmi u
mnie na kawie i dzieci bardzo fajnie się bawiły i nie chciały iść do
domu. Jak to dzieci, młodsza usiadła na kanapie, zasłoniła oczy
rękami i udawała, że jej nie ma. Mój kuzyn podszedł, chwycił ją za
rękę i normalnie trzymając za nadgarstek podniósł do góry i kilka
metrów tak ją prz...