Forum Kobieta Kobieta
ZMIEŃ
      dziecko

    dziecko

    (5349 wyników)
    • pokonać bariery na rynku pracy. np po powrocie spowodowanym dłuższą przerwą na wychowanie dzieci. czy są tu takie panie?
    • Witam, nie proszę o radę, potrzebuje wyrzucenia z siebie resztek uczuć. Pięć lat razem, od roku cos zaczęło się psuć. Ale za namową przyjaciół dawałam zawsze szansę. Rok temu zaszłam w ciążę. Dwa razy w czasie ciąży Facet wyrzucił mnie z domu, ale potem dałam kolejne szanse. Dziś bobas ma pół roku a ja od 3 dni jestem we własnym domu bo znów mnie wyrzucił. Tym razem nie mam siły, ochoty na dawanie kolejnej szansy. Osobiście nic nie czuje, żadnej złości, nienawiści nic kompletni...
    • Właśnie przeczytałam artykuł o 'pomocnych' pracownicach MOPS-u. Wygląda na to,że spodziewały się,że samotny tato oszczędzi im i sobie kłopotu i odda dzieci do domu dziecka... Z resztą sami zobaczcie, ciekawe, co Wy o tym myślicie. Ja myśle, że gość i bez tego miał w życiu pod górkę: wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8843291,MOPS_chce_wychowac_tate.html
    • Mam 2 wspanialych dzieci,super faceta za meza,cale moje dotychczasowe zycie bylo podporzadkowane wychowaniu dzieci.Teraz dzieci juz dorosły,maja swoje sympatie,badzo dobrze sie uczą,zero problemow z nimi.Maz spełnia sie w swojej pracy,dzieci sie ucza,chca isc na studia,maja swoje cele w zyciu.Chyba dobrze ich wychowałam,tak mysle.Tylko ce teraz ze mna? Mam prace w ktorej absolutnie sie nie spełniam,ktora budzi moje frustracje,ale pracuje bo gdzies trzeba.Tylko co po pracy? Wracam do d...
    • hej Mam meza od 7 lat 2 dzieci ale go nie kocham jestem z nim bo pracuje na 2 zmiane (ja oczywiscie ) i wole zeby on siedzial z baby jak wraca ze swojej pracy ok 15 On zdaje sobie sprawe ze go nie kocham bardzo dobrze ale chce byc ze mna do ukonczenia przez nasze baby 3 roku aby poszedł do przedszkola nie wspolzyjemy i wogole sie mijamy Ale nie podoba mi sie jak on sie zachowuje gdy mnie nie ma ..... nie odrabia lekcji ze starsz cora bo tlumaczy to tym ze mlodsze wymaga wiecej uwag...
    • heh, nawet nie wiem, jak zacząć ;] i nie wiem, czy to dobre forum na ten temat... Jak to było z wami, mamy? Poczułyście w pewnym momencie instynkt macierzyński i wiedziałyście, że chcecie mieć dziecko? Jak to było? Bo ja jak na razie wiem, że w najbliższym czasie go nie chcę. Jestem młoda, w sumie jestem na przedostatnim roku studiów - obecnie przebywam na wymianie studenckiej poza krajem, z daleka od Mojego Mężczyzny, który chciałby mieć dzieci - jest starszy, ale powiedział, że poczeka na...
    • Od pewnego czasu jestesmy zareczeni i zamierzamy sie pobrac> Tutaj niestety pojawia sie problem. Nie mam ochoty na slub koscielny. Kompletnie. Jak sobie mysle o chodzeniu na nauki przedmalzenskie, mowieniu formulek na mszy, placeniu im za to (po co, lepiej kupic sobie kurtke/buty/lodowke/wozek dla dziecka ktore pewnie zjawi sie predzej czy pozniej), naprawde staje sie to dla mnie bez sensu. Nie sprawilo by mi to przyjemnosci zadnej, a jedynie pozostawilo niemile odczucia i przykrosc. Nies...
    • mam 30 lat i nie chcę stracić nic,co nadaje życiu sens. Wiem już, że nie zostanę modelką, częściowo czuję się dojrzała psychicznie, a częściowo nie. Potrzebuję rad Was wszystkich - co jest najcenniejsze dla kobiety, tak aby pod koniec mogła powiedzieć, że niczego nie żałuje? czy poświęcać się karierze, czy dzieciom? A może samodoskonaleniu, a może niczym się nie przejmować i po prostu płynąć z przypływem? a może jakoś to podzielić? czy być raczej samolubna, czy nastawiona na usz...
    • DDA(24)

      Czy osoba, której jeden z rodziców nadużywał alkoholu, kiedy była dzieckiem może mieć cechy typowego DDA? Alkoholizm nigdy nie był diagnozowany, jednak różne zachowania były charakterystyczne. Później sytuacja się w miarę uspokoiła, relacje są jako takie.
    • Zobaczcie na to wiadomosci.onet.pl/1505422,69,item.html
    • Pytanie dość kontrowersyjne, ale już wyjaśniam. Moja mama ma 2 dzieci, mnie i mojego brata. Jak mojemu bratu urodziło się dziecko, to następnego dnia moja mama była u niego i gotowała im obiady, bratowej zachciało się pierogów to następnego dnia miała pierogi itp. Na codzień moja mama bratowej nienawidzi - przynajmniej tak twierdzi... Jak ja urodziłam dziecko, moja mama odwiedziła nas po miesiącu. Mieszkamy w tym samym mieście. Tłumaczyła się, że ma katar. Przez miesiąc... Dodam, że jak nie m...
    • Posłuchajcie, jestem z facetem 6 lat, mamy półrocznego syna, do tej pory mi się nie oświadczył, mówi, że mnie kocha ale nic poza tym. Prowadziłam z nim dyskusje typu: czy myślisz poważnie o naszym związku, czy chcesz brać ślub, bo ja chce, a jak ty nie chcesz to mi powiedz na poważnie, jak dorosły mężczyzna, to ja wtedy poszukam sobie kogoś innego, bo jeśli nie chcesz to najwidoczniej mamy inne cele w życiu. Powiedział, że chce, ale jeszcze nie teraz. Jak nie teraz to do cholery kiedy? ...
    • czy znacie kobietę, która urodziła dziecko i uważa, że był to błąd? bo ja nie. piszę o tym, ponieważ czytam na tym forum różne opinie typu: ratunku, jestem w ciąży, a jestem za młoda albo nie chcę mieć dzieci. dzieci często sa nieplanowane, ale czy jakakolwiek matka żałuje, że wpadła? odezwijcie się
    • chciałabym znać wasze zdanie.Od młodych lat chciałam mieć dziecko,mam synka.Mimo że nie udało mi się poukładać dobrze życia,teraz dostałam nową szanse i wykorzystam ją.Ale nie czuje potrzeby np.potrzeby studiowania,nawet nie myśle o jakiejś super pracy,może byc supermarket,abym była szczęśliwa i żyła u boku faceta z którym jestem.Chciałabym urodzić w przyszłości drugie dziecko(córcie) i tak sobie żyć:) ciekawe co myślą o tym kobiety,które kariere stawiają na pierwszym miejscu.
    • Zainspirował mnie tekst bertrady. Ciekawe jakie są wasze wspomnienia z przedszkola? Większość osób, z którymi rozmawiałam źle wspomina tą placówkę. Część z nich mówi, że to dzięki przedszkolu, a później szkole nie lubi dużych i mniejszych skupisk ludzkich, gdzie jest trzeba się dostosować do otoczenia. W pracy nie lubią siedzieć z ledwo dwiema lub jedną osoba w pokoju, twierdzą, że irytuje ich obecność kogokolwiek podczas pracy. Znowu trzeba robić pod dyktando (jak za czasów szkolnych i...
    • Moj maz w koncu dorosl do roli ojca. Siedzi z dzieckim pomagajac mu w lekcjach, wkurza sie i wymaga slow: "poprosze tato, dziekuje tato" itp. Cale 10 lat maz uczyl mnie, ze: nie nalezy byc surowym, nie nalezy karac za wystepki, nalezy chwalic, wychowywac bezstresowo, byc przyjacielem dziecka, nie wymagac sztywniackiej kindersztuby. Teraz za to robi odwrotnie, czyli kindersztuba, sztywna siatka zajec po lekcjach, kary. Nigdy w to bezstresowe wychowywanie nie uwiezrylam, caly czas bylam pewna...
    • zastanawiam sie nad wspolczuciem wobec ubozszej czesci spoleczenstwa. Nie mowie tu o osobach chorych czy emerytach, ktorzy sila rzeczy znajduja sie w sytuacji podbramkowej. Mam na mysli osoby 25-40 letnie, ktore zyja biednie i oczekuja wspolczucia od reszty spoleczenstwa, a najlepiej, aby im panstwo dalo i tyle. Mam na mysli zrzucanie winy na panstwo, za wlasna glupote. Czyli: - plodzenie dzieci (by potem narzekac do mediow, ze ksiazki drogie) - mala chec do nauki (potem narzekanie...
    • Myśle że rozsadnym rozwiązaniem byłoby wproawadzenie specjalnego podatku dla osób po 30-tce które są singlami sympatia.onet.pl/,2278,1528862,,glebokosc-kieszeni-singla,artykuly.html Dlaczego nasze dzieci mają potem ich utrzymywać jak będa niedołeżni i starzy
    • Witajcie Mieszkam z narzeczonym od prawie roku. Powoli zaczynamy planować już przyszłe wyjazdy świąteczne na Boże Narodzenie. Ponieważ mieszkam teraz 300 km od mojego miasta rodzinnego, oboje stwierdziliśmy, że pojadę razem z synkiem z poprzedniego związku do domu rodzinnego na święta. Spotkam się tam z rodzicami oraz rodziną, którą żadko widuję. Problem polega na tym, że mój narzeczony nie chce jechać z nami. Zadecydował, że nie chce spędzić świąt z moimi rodzicami, ponieważ...
    • Czuję(26)

      gniew, zażenowanie. Szkoda, że większość pań i panów w rządzie przepycha się słownie albo komentuje nic nie znaczące debaty telewizyjne, a wiele, bardzo wiele ważnych tematów strąca palcem z drogiej marynarki jak niechciany paproch. W tym kraju nigdy nie będzie dobrze. Szkoda. "W szpitalnej kuchni codziennie spotykałam się z matkami chorych dzieci z sąsiedniego Oddziału Patologii. Przysłuchiwałam się ich rozmowom – wiele z nich narzekało na złą opiekę pielęgniarską, na sposób podejś...
    Pełna wersja