-
Plan mojej teściowej był taki, że przyjedzie do nas na początku września.
Nasze domy dzieli kilkaset kilometrów, więc z doświadczenia wiem, że kiedy teściowa nas odwiedza, to nigdy nie wiadomo kiedy raczy opóścić nasze gościnne progi. Wygląda to tak, że przyjeżdża i siedzi u nas 1, 2, 3 ... miesiące, aż atmosfera się zagęszcza i w KOŃCU wraca do siebie...
Tyle tytułem wstępu.
Wracając więc do września, nie bardzo mi się uśmiechały te odwiedziny, gdyż spłukałam się zupełnie z kasy, a po...
-
Nie układa nam się z narzeczonym od momentu jak zaczęliśmy mieszkać
razem, tzn. zaczęliśmy sie kłócić.
Jestem w 4 miesiącu ciąży, teraz jest coraz gorzej. On bardzo chciał
dziecka, teraz mu sie odwidziało. Tzn. chce dziecka, ale uważa, że
my powinniśmy się rozejść Dla niego kłótnie to koniec związku. Co
robić?
-
to niektóre Pane powinne czytać przed snem z tytułem najwieksza bzdura świata:
"już w 2002 roku przyłożył mi nóż do gardła i chciał zabić, ale wciąż go
kochałam. I nie potraktowałam tego jako sygnał ostrzegawczy. .... W 2003 roku
wzięliśmy ślub.
Mąż często bywał agresywny, wulgarny, ale miałam nadzieję, że zmieni się, gdy
będziemy mieli dziecko. ...".
cytat z:
wyborcza.pl/1,75480,5449315,Glina_bije_pod_dywanem.html
-
Od kilku miesięcy jesteśmy szczęśliwymi rodzicami małego Pawełka. Niby wszystko ok, ale zastanawia mnie jedna rzecz. Chodzi mi o teściów i ich podejścia do sprawy - a właściwie braku jakiejkolwiek reakcji. Do czego zmierzam - do pieniędzy. Na całą wyprawkę dla małego pieniądze dali moi rodzice. Sami zaproponowali, że pomogą. Ze strony teściów cisza. Zastanawia mnie, czy ich podejście nie jest jakby to powiedzieć; lekko lekceważące. Czy Waszym zdaniem dziadkowie mają moralny "obowiązek" pomaga...
-
Jeśli kobieta dokonuje aborcji w celu uniknięcia nędzy - to nie ma
wyboru.
Jeśli kobieta dokonuje aborcji w celu uniknięcia potępienia - to nie
ma wyboru.
Jeśli kobieta dokonuje aborcji bo nie ma wsparcia w otoczeniu - to
nie ma wyboru.
Te kobiety dokonują aborcji zmuszone sytuacją życiową, bo pojeba.e
patrialchalne społeczeństwo uważa ciążę kobiety za dopust bozy, bo
jeszcze jakis pan musiałby się poczuc do odpowiedzialności, albo
wyszo by na jaw, że zdradza zonę. Dlatego te...
-
dzieciach? Jak długi czas od poznania minął, gdy zaczęli podejmować ten temat?
Czego można się spodziewać po mężczyźnie, który od początku widzi we mnie
matkę jego dzieci i żonę i od początku znajomości planuje wspólną przyszłość.
Twierdzi, że kocha, ale czy to nie jest dziwne? Co o tym sądzicie?
-
Nie tak dawno opisałam tu na forum watek mojej 16-letniej córki, która w maju tego roku została matką. Na samym początku ,kiedy dowiedziałam się,że córka jest w ciąży, ustaliłam z rodzicami ojca dziecka, że najlepiej będzie jak córka zamieszka z dzieckiem u nich . Tak mi się wtedy wydawało, że to będzie najlepsze wyjście. Dzisiaj trochę się pozmieniało, bo między mną a jego rodzicami doszło do konfliktu. W końcu wycofałam sie z tej propozycji. Postanowiłam, że pomogę jej wychowywać to dzi...
-
zazdroszcze mojej kolezance ciazy?
sytuacja wyglada tak:
ja-28 lat, on- 30 lat
razem od dwoch, mieszkamy razem od ponad pol roku
w planach dziecko za dwa lata
moja przyjaciolka jest drugi raz w ciazy, pierwsza poronila
strasznie jej zazdroszcze tego, bo te plany dziecka za dwa lata to
sa jego, nie moje
gdyby to ode mnie zalezalo, z miejsca zaczelabym starania o dziecko
ale on chce za dwa lata, gdy bedziemy miec lepsze warunki
mieszkaniowe
szanuje jego i jego decyzje, stad 'ko...
-
Moja o 5 lat młodsza koleżanka zwierzyła mi się ze swoich małżeńskich
problemów. Otóż zaliczyła wpadkę z chłopakiem. Ona 22 on 25 lat. Oboje nie
chcieli ślubu ale pod presją matki chłopaka zgodzili się na małżeństwo. Jej
mąż nie był zadowolony z faktu iż spodziewa się dziecka. Praktycznie całą
ciążę przeszła sama, bo on jako student wolał balować. Zaraz po ślubie kazał
aby się wynosić z jego domu, mimo iż ciąża była zagrożona. Zamieszkała u
swoich rodziców. Po porodzie dzwonił do niej t...
-
Zainspirowany wątkiem guinevere.5 proszącej o rade w sprawie obiadu fundowanego przez rodziców, chciałbym zapytać czy też macie takie problemy.
Pytam dlatego, ze ja takich problemów nie mam i nigdy nie miałem.
Mam ściśle zhierarchiwizowany system wartościujący ludzi, relacje miedzy nimi, relacje miedzy nimi a mną, stosunek do poszczególnych sytuacji i nie muszę się zastanawiać w sprawach jednostkowych. To coś na kształt tabelki w ekselu, lub prościej, tabliczki mnożenia. Patrzysz w odpowi...
-
Dzisiaj przeczytalam, ze portugalska policja umorzyla sledztwo w
sprawie zaginiecia Madeleine McCann, z braku wystarczajacych dowodow
nie postawiono jej rodzicow w stan oskarzenia. Pamietam, ze jak
pierwszy raz sie dowiedzialam o tym, ze jej rodzice moga byc w to
zamieszani, to odrzucilam te teorie nawet sie nad tym glebiej nie
zastanawiajac. Jednak z uplywem czasu, kiedy nowe fakty zaczely
wychodzic na jaw, mialam coraz wiecej watpliwosci. No i skonczylo
sie na tym, ze sadze, i...
-
Gdybym kiedykolwiek miała zostać Matką to NIGDY, PRZENIGDY nie piłabym
alkoholu przy dziecku. Dla Mnie to najgorsza patologia.
Nie mówię o całkowitej abstynencji- małej lampce wina do kolacji, na
trawienie, lub toaście okolicznościowym, albo wyjeździe na wakacje bez dzieci...
Ale jak kobieta, mająca dziecko pod opieką, może w ogóle spożywać alkohol,
umawiać się ze znajomymi "na piwko", nie mówię już o upijaniu się. To powinno
być karalne.
-
Moje to na razie maluchy, ciekawe jak sie beda dogadywac. Jak Wy dogadywalyscie sie z siostra w dziecinstwie, jako nastolatki, czy teraz macie dobre relacje? O co najbardziej sie klocilyscie?
Czy czulyscie, ze rodzice kochaja Was obydwie tak samo, byli dla Was sprawiedliwi?
Jakie bledy wychowawcze zrobili Wasi rodzice, co bylo dobre? Czy mialyscie wspolny pokoj?
-
... ponieważ za kilka miesięcy czeka mnie ww "pozostawanie w domu"
przez jakiś czas, zastanawiam się, czy mogę zrobić coś, aby ten
okres nie był dla mnie i małżeństwa traumatyczny.
Zastanawiam się, jakie jest "to właściwe podejście" w takiej
sytuacji?
Dla porządku nakreślę: po narodzinach dziecka kobieta zostaje w domu
na przeciąg urlopu macierzyńskiego, przełużonego o zaległy urlop
płatny i - na razie jeszcze nieokreśloną (bo nie wiadomo jak
będzie) - ilość miesięcy urlopu be...
-
pisałam już na tym forum i pewnie część osób zna moją historie.
wkurzyłam się, ojciec mojego dziecka powiedział przy mojej córce ( lat
6,5) że jestem pusta...i jestem wściekła, jak mam się zachować?
-
mniej wiecej tak: "bardzo chcialbym juz miec żone i dzieci..zwłascza
dzieci"
wyobrazcie sobie, jestescie kolega i kolezanka i on wam tak mowi.
Niewykluczone, ze podobacie mu sie...Byc moze jest to jakas
desperacja? Albo rzeczywiscie cierpi..bo jest sam, pragnie kogos
kochac i byc kochanym?>
Dla mojej kolezanki, byla to proba brania na litosc i zerwala
kontakt z takim facetem, dodając, ze pewnie marzył o kurze domowej i
darmowej agencji. A jak wy sądzicie? Facet ma okolo25, 2...
-
Tygodnik wprost nr 30 zamieszcza artykuł Jowity Flarkowskiej pt"
Tanio zapłodnie" od str 9-11
1. "Pomogę kobiecie lub parze lisbijek miec upragnione dziecko.
Cena tylko 800 zł i szczęscie zapewnione na całe życie". To tylko
jedno z wielu internetowych ogłoszeń i to nieanonimowych, obok
anonsu jest zdjecie i numer telefonu.
2. "Poszukuje szczupłego bruneta, wysokiego, wykształconego o
brązowych lub zielonych oczach" - to kobiety, ktore szukają dawców
nasienie, dokładnie wiedza c...
-
Poniedziałek- szkoła, zajęcia taneczne
Wtorek-szkoła, angielski,basen
Środa-szkoła, zajęcia taneczne
Czwartek-szkoła, angielski
Piątek- szkoła, w zależności od pory roku: zimą szkółka łyżwiarska, wiosna,
lato tenis, basen.
Tak wygląda tydzień 9-letniej dziewczynki.
Myślę sobie,że strasznie dużo 'na głowie' mają niektóre dzieci. Ciekawe kiedy
ona ma czas na zabawę?
Jak wyglądały Wasze zajęcia dodatkowe w czasach dzieciństwa? ;)
-
Mam problem - otóż urodziłam drugie dziecko i przestałam mieć ochotę na seks. Tak zupełnie.
A problemem dla mnie nie jest sam brak ochoty, bo mi go kompletnie nie brakuje, ale że pewnie teraz wcześniej czy później rozwali mi się małżeństwo. No bo przecież nie będę udawać, że chcę się kochać, jak nie chcę.
Pytanie do osób bardziej doświadczonych związkowo - zdarzyło Wam się coś takiego? CZy wszystko wróciło do normy czy już nie?
-
Dziewczyny, odkąd urodziłam dziecko bardzo mam chęć do życia. Ale niestety nabawiłam się jakieś hipochondrii, boję się chorób itp. mam jakieś czarne myśli, że życie jakoś ma mało sensu, że się starzejemy, że rodzice już po 50 a chce się żyć wiecznie. Jak skończyłam 30 lat to też jakoś mną to tąpnęło. Nadal karmię piersią a chciałabym może wziąć jakieś proszki na poprawę nastroju. Możecie coś polecić, miałyście tak? Dziękuję z góry za odzew.