-
nie wiem skad sie bierze w kobietach przekonanie o
koniecznosci "naprawy zwiazku" - czy to jest jakis wasz kobiecy
feler, czy co?
Czy naprawde trudno zrozumiec, ze co jakis czas trzeba sie
przewietrzyc i poznac kogos nowego?
-
A było tak: czas nie sprzyjał reprodukcji, moja sytuacja życiowa tym
bardziej. Ale mamusia mus miała hormonalny (prawie 30 l. wówczas),
więc sobie zaszła. Istotnie namawiałem ją na skrobankę -
bezskutecznie. No to założyłem tę rodzinę, i wszedłem w to bardzo
serio. Po dwóch latach mamuśka spie...ła do swojej mamuśki, a ja
zostałem z ręką w nocniku. Wbrew tym wiedźmom, w miarę możliwości -
bardziej czy mniej udatnie - starałem się być ojcem.
W tej chwili córka śpi za ścianą - pr...
-
Kilka dni temu widzialam na lotnisku mega gruba murzynke...
wygladala jakby zjadla 3ch przecietnych grubasow. I miejsce
spotkania zmusilo Mnie do refleksji- poniewaz nie zmiescilaby sie w
fotelu (nawet watpie, czy zmiescilaby sie w dwoch fotelach w
samolocie), to czy taka osoba musi kupic podwojny bilet z racji
tego, ze zajmuje minimum dwa siedzenia?
Pytam z czystej ciekawosci...
-
Jesteśmy małżeństwem od 4 lat, 1,5 roku temu urodziło się nasze pierwsze
dziecko i od tego czasu wszystko się zmieniło... niestety na gorsze. Moja żona
kompletnie mnie nie zauważa, czasami odnoszę wrażenie, ze ja byłem jej tylko
potrzebny do spłodzenia dziecka i przynoszenia do domu pieniędzy, teraz liczy
się tylko dziecko i poza nim świata nie widzi. Rozumiem, że kocha naszą córkę,
ja tez ja kocham, ale pamiętam, że prócz dziecka mam też żonę. Od 1,5 roku ze
sobą nie śpimy, nie w sensi...
-
www.radiozet.com.pl/info28024.html
co sadzicie o takiej suce?
Jak mozna byc tak okrutna?
-
Jak najszybciej,w tym celu stosuję metodę antykoncepcyjną,z której pochodzi
3/4 Polaków ,czyli stosunek przerywany!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Uwielbiam skurcze macicy przy porodzie i ból kręgosłupa w 3
trymestrze!!!!!!!!!!!!!!!!Szczęśliwi?
-
Nie wiem własciwie, od czaego zaczac, bardzo chce sie wygadac. Nie oczyszczac
siebie, czy szukac rad, po prostu opowiedziec, co mi lezy na sercu.
moje relacje z matka nigdy nie byly idealne. zadnych wyznan milosci,
przytulania, calowania - nie pamietam nic takiego. zawsze musialam ciezko
pracowac, zeby ja zadowolic. idealne oceny w szkole, wzorowe zachowanie.
pamietam, jakie wrzaski byly, kiedy dostawalam zlabsza ocene (dla niej
niekiedy 4 byla slabsza ocena). wiec harowalam. takze dla...
-
Moja matka pomimo wielu prób z mojej strony, olewa mnie i moje dziecko totalnie. Nawet na chrzciny wydzwaniałam i wypytywałam, czy "na pewno przyjdzie", taka byłam sparaliżowana myślą, że mogłoby jej nie być.
I po tych własnie chrzcinach coś we mnie pękło, i odpuściłam. Dotychczas byłam na każde jej zawołanie, jeździłam do niej, wsparłam finansowo, albo radą. Bardzo, ale to bardzo chciałam (i nadal chcę), żeby matka pokazała, że mnie kocha, a chociażby że jej zależy. Ale to się staje już tak...
-
Jeśli tak, to z jakich powodów i z jaką częstotliwością? Czy psują
one relacje między wami i wpływają ujemnie na stan waszych uczuć?
Czy zdarzają wam się takie kłótnie, po których (lub w czasie
których) macie ochotę wyjść z domu i już nigdy nie wrócić?
-
Wlasnie to postanowila moja kolezanka. Starala sie ze swoim facetem o dziecko,
zaczeli program in vitro i na wylocie on zaczal miec watpliwosci,poklocili
sie...No i poniewaz on nie oddal spermy ona postanowila te "wyhodowane"
komorki jajowe oddac dla par, ktore ich potrzebuja...
Co sadzicie o takim rozwiazaniu?
Moim zdaniem z jednej strony to dobry uczynek, z drugiej to sama nie wiem czy
bym sie zdecydowala...miec swiadomosc, ze gdzies tam byc moze chodzi moje
biologiczne dziecko...
-
Witam. Zwracam się do mam obecnych na forum. Chciałabym zapytać o porade, a raczej jak to było u Was z instynktem macierzyńskim? Kiedy się pojawił?
Mam 23 lata. Jestem męzatką od poand roku, jesteśmy razem od trzech lat. Mąż pracuje, ja tez, mamy dosyć ustabilizowaną sytuację finansową. Tylko, że wogóle, ale to wogóle nie czuje potrzeby zostania mamą. Nie mam nic przeciwko dzieciom(jestem nauczycielem) ale poprostu nie widzę u siebie zadnych oznak. Nie oglądam się za dziećmi na ulicy, nie w...
-
Jestem kompletnie rozbity,chcę się wygadać,nie liczę na żadną pomoc,nikt nie
jest w stanie mi pomóc.
Typowa historia,poznaliśmy się parę lat temu, wielka miłość wspólne
plany,teraz mamy ja 34 ona 28 lat ja jestem w miarę dobrze ustawiony, udało mi
się w życiu, założyłem firmę i dobrze ją rozwinąłem,i wszystko było
wspaniale,szalałem ze szczęścia gdy moja kobieta zaszła w ciążę. Ponieważ dwa
razy byłem już brany "na ciążę" i mówiłem o tym mojej kobiecie że chcę dla
świętej pewności ba...
-
co o tym sadzicie?
www.tvn24.pl/-1,1552823,wiadomosc.html
po prostu rece opadaja.....z calyms zacunkiem dla zmarlej, ale na
Boga w czym Jej dziecko bedzie lepsze od setki tysiecy innych
osieroconych dzieci?????
-
Nie wiem, jak jest w Polsce, bo nigdy nie zwracałam na to
szczególnej uwagi, ale w UK masakra z tymi młodymi matkami :(
Moze jedna na 10 traktuje swoje dziecko normalnie (z moich
obserwacji) , tzn. mówi normalnym tonem, odnosi sie do niego z
miłością i cierpliwością. Niestety, znacznie częstszy widok to babka
wydzierająca się na swoje dziecko (nie ruszaj tego! nie idz tam!
trzymaj się mnie!), szarpiąca je i generująca taki ładunek irytacji
(wręcz nienawiści), że az atmosfeta wo...
-
Mam bliską kileżankę jeszcze z czasów studiów.
Koleżanka ma męża i dwójke dzieci, 5 i 3 latka.
Ja jestem sama.
Często w weekendy zajmuje się dzieciakami koleżanki.
Ona wychodzi z mężem do kina, restauracji czy potańczyć.
Czasami jadą gdzieś na cały weekend wtedy dzieciaki są u mnie.
Lubię się nimi zajmować, przynajmniej przez chwilę mogę poczuć jak
fajnie być mamą.
W nadchodzący weekend koleżanka miała jechać z mężem w góry, a ja
zajmować się dziećmi.
Jednak trafiła mi się okazja ...
-
Przedstawiam sytuację z życia i prosze o Waszą interpretację.
Młode małżeństwo ma zaplanowane andrzejki od paru tygodni ze
znajomymi od strony żony.
Ale okazuje się, że jutro nasz długoletni kolega zostanie tatą.
Więc trzeba to oblać. Ale On stwierdza, że nie może iść bo żona
będzie niezadowolona, a nie chce się z nim kłócić.
I teraz pytanie.Która impreza jest ważniejsza?(Zakładamy, że idą na
pępkowe sami faceci)?
Czy pozwoliłybyście swojemu facetowi iść chlać z kolegami, czy
...
-
Będąc nastolatką dowiedziałam się, że nie będę mogła mieć dzieci.
Miało to wpływ na moje relacje z mężczyznami.
Bałam się zaangażować, nie potrafiłam pozbyć się myśli, że nie mam
do tego prawa.
Obecnie jestem po trzydziestce.
Spotkałam cudownego mężczyznę, zakochałam się z wzajemnością.
On chce byśmy razem zamieszkali, planuje wspólną przyszłość.
Oczywiście przed podjęciem decyzji porozmawiam z nim i powiem, że
nie mogę mieć dzieci.
Wiem, że medycyna pomaga w leczeniu niepłodności,...
-
Mam duży dylemat.Otóż wychowuję 1,5 rocznego synka i chciałabym już iść do
pracy(mąż pracuje codziennie po 12 godz),ale....no i to jest to:
1)w pobliżu nie ma pracy-ewentualnie jakieś wolne etaty za jakieś 2 lata.
2)wyjazd do warszawy(odległość 120 km),ale kwestia dojazdów-trzeba bedzie
wstawać o 3 rano,żeby zdążyć.(tak kilka razy w tygodniu)
3)mąż pracuje,ale mówi,że on to nie będzie się opiekował dzieckiem nawet te np
2 dni w tygodniu,bo co na to pracodawca.
4)babcia mówi,że pomoże a...
-
właśnie doszłam do wniosku, że faceci mi przeszkadzają w życiu.
Jestem z gościem od 4 miesięcy i odkrywam w nim te same mankamenty,
które mieli wszyscy jego poprzednicy. Na wakacje z nim nie pojade bo
on ma problem z urlopem / pieniędzmi, prezentu mi nie kupi, bo "on
nie od tego", nie zaplanuję z nim weekendu, bo "to jeszcze nie
wiadomo", dzieci broń Boże on nie chce, bo "nie" albo z braku
pieniędzy. I cholera!!! Nie jestem jakąs desperatką i nikogo do
ślubu nie będę zmuszać, an...
-
z mezem mieszkamy u moich rodzicow, on przyczepil sie do mnie jak
rzep wiecie do czego...nie kochamy sie juz od dawna, ani fizycznie
ani emocjonalnie, mamy jedno dziecko, nasze malozenstwo generalnie
to porazka...
[b]JA GO NIENAWIDZE!!![/b]
on niekidy jak jest lepiej mowi ze mnie kocha, ale to tylko
gadanie...
maz nie pracuje w ciagu 4 lat mial 4 prace, teraz nie pracuje od
misiaca, w kazdej pracy mu zle, wszyscy sa glupi, beznadziejni itp...
a jak sie pozniej okazuje od szefo...