-
Tym razem 17- latka. Ma problem i uważa, że chyba coś z nią nie tak.
Nie chce dzieci, nie chce mieć męża, nie wyobraża sobie małżeństwa...
Napiszę od razu, co powiedziałam. Powiedziałam to samo, co mojej
własnej córce ze dwa lata temu. Że to mnie wcale nie dziwi. Trudno,
żeby inteligentna, normalna dziewczyna z dużą ilością zainteresowań
i planów z nimi związanych siedziała i marzyła o małżeństwie, gdy
nie ma żadnego kandydata na oku.
Że to XXI wiek. Że jeżeli pojawi się w jej ży...
-
Jestem osobą wierzącą i wydawało mi sie że mam dużą wiarę. Zawsze
starałam się ją pogłębiać, żyć blisko Boga. Ale ostatnio mam problem
z którym kiepsko sobie radzę - chodzi o cierpienie innych ludzi, a
dokładniej małych dzieci. Sporo się ostatnio czyta o maltretowanych
niemowlętach - ostatnio o 10 miesięczniaku pobitym przez ojca na
śmierć, ale najbardziej dotknął mnie ten straszny artykuł:
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80645,4953839.html
tak mi żal tego dziecka... Wszystko p...
-
Małgorzata Wałejko, "Tylko bądź", W drodze 2/2009:
"Zabieganie o doskonałość przed Bogiem i dla Boga jest pułapką b r a
k u p o k o r y, usilnym szukaniem możliwości mimo wszystko
odpłacenia się. Jednocześnie "wkładaniem" Boga w naszą ludzką miarę,
miarę "coś za coś": Jego miłość za poprawę, Jego bliskość za
dyscyplinę, moja świętość za doskonałość moralną".
Tymczasem ja ciągle się mocuję z wpojonym od dziecka religijnym
poczuciem winy, presją prawa i powinności. Jak radzicie so...
-
Witam,
Mam w domu telewizor. Mam też 5 letniego syna. Telewizję przestałam oglądać,
bo nie mam na to czasu (także). Kiedy synek miał ok. 3 lat, przyznam się
szczerze, że jakoś mi to "samo" wyszło, wprowadziłam zwyczaj oglądania
dobranocek. Nie wiem, jak byłoby, gdybym postąpiła inaczej, ale dziś jest tak:
Dobranocka to bardzo ważny element dnia mojego dziecka, o który się on
dopytuje. Tymczasem ja jestem zaniepokojona treściami jakie bardzo często
pojawiają się w Dobranockach. Raz w ty...
-
Witam,
Jak pewnie wiecie wychowuję synka (5 lat) sama. Pracuję w domu i nie wyobrażam
sobie (aczkolwiek, jeżeli nie mielibyśmy z czego żyć, to tak bym zrobiła),
żebym miała o 7.30 wyruszać do biura i o 18.30 z niego wracać (8h + dojazd w
obie strony + w dzisiejszych czasach zostanie niekiedy 0,5 dłużej jest
wkalkulowane w gotowość do pracy). Oczywiście mało którą mamę stać na taki
luksus (albo mam już wypaczony pogląd na tę sprawę). Niedawno spotkałam
niezmiernie sympatyczną dziewczynę...
-
Witam po dłuższej przerwie :)
Chciałabym Was zapytać, jak rozumiecie stawianie granic dzieciom przez ich rodziców?
Pytam, ponieważ ostatnio zaczynam mieć wątpliwości, czy przypadkiem nie popełniam jakiegoś błędu. Otóż, wychowuję synka (prawie 3 lata) pozostawiając mu raczej sporą swobodę i poświęcając mu bardzo dużo czasu. Zarówno moje serce jak i wiedza, którą posiadłam i na studiach i w ramach samodzielnego dokształcania podpowiadają mi, że jest to dobra droga. Ale jestem zmęczona. Nawet...
-
To sformułowanie już nawet brzmi nieco przestarzale :) A ja tęsknię
za światem, w którym dobre maniery były wartością samą w sobie. Tak
się dziś zastanawiałam (czytając nawet pewne forum dla e-mam;) czy
współcześnie wychowywane dzieci mają szanse poznać dobre maniery
skoro nawet ich rodzice ich nie znają? Ostatnio czytam dużo
literatury dziecięcej, czy okołodziecięcej i uświadomiłam sobie, że
kiedyś dzieci mogły być bardzo rozbrykane i bawić się na różne
szalone sposoby ale dobr...
-
Pewnego razu zwierzęta zwołały zebranie. Lis zapytał wiewiórkę:
- Czym jest dla ciebie Boże Narodzenie?
Wiewiórka odpowiedziała:
- Kojarzy mi się z pięknym drzewkiem i tym, co wisi na jego
gałązkach: z wieloma lampkami i dużą ilością słodyczy do schrupania.
Lis ciągnął:
- Dla mnie naturalnie, jest to pachnąca, pieczona gęś. Jeśli brakuje
smacznej, gęsiej pieczeni – nie ma Gwiazdki.
Niedźwiedź wtrącił:
- Babka drożdżowa! Dla mnie Gwiazdka – to ogromna, pachnąca babka!
...
-
Od kiedy uczylyscie swoje dzieci modlitwy? Bo nie wiem, czy juz zaczynac. Moj syn ma rok i 10 miesiecy, batdzo duzo mowi, caly dzien buzia mu sie nie zamyka. Podejmuje spontaniczne proby komunikacji z przyroda ("Czesc, drzewo", "Chodz mrowka, tutaj siedze"). Potrafi wykonac 75% znaku Krzyza (w imie Ojca i Syna i Ducha amen, świętego jakos nie moge go nauczyc), wie, ze w kosciele mieszka Pan Jezus. Gdy idzie spac, powtarza po mnie "Dobranoc Panie Boze, amen". I nie wiem - zaczynac juz regularn...
-
nie mogę wrócić na forum. Ale mam pytanie, które chcę Wam zadać.
Jak uważacie, czy możliwe jest wychowanie dzieci w wierze przez
niewierzącego rodzica?
Może nasunąć się Wam pytanie o cel takiego wychowania. Może celem
jest próba dania dzieciom tego, co jawi się jako dobre? (np.niektóre
osoby znajdują oparcie w Bogu - może akurat dzieci też je znajdą,
gdy da się im szansę zbliżyć do Kościoła?). Ale nie chciałabym
rozmowy o celach i sensowności/bezsensowności takiego postępowani...
-
to chyba mój pierwszy post na tym forum....
przywitałam się z Wami jakiś rok temu i tylko podczytywałam
niekiedy....
Mam dwoje dzieci.
Syn, lat 11 - komunię miał w Warszawie.
Córka, lat 9, komunię będzie miała w podwarszawskim miasteczku, do
którego wróciliśmy po kilku latach zamieszkiwania w stolicy.
W naszej rodzinie to ja i moi rodzice przekazujemy dzieciom
katolicyzm. Mój mąż jest wierzący, owszem, ale na swój specyficzny,
niesklasyfikowany sposób ;)
Na wstępie powiem, ż...
-
-
Mam z sobą ostatnio duży problem i nie mogę sobie z nim poradzić:(. Nie
potrafię być zarazem delikatną i konsekwentną matką. Magda wchodzi chyba w
okres kolejnego buntu, zaczyna wszystko wymuszać płaczem, albo uporem, który
w płacz się przeradza. Ja mam czasem dość tego grymaszenia, powolności.
Poranki u nas są wczesne, dzieci niedospane (mimo, że chodzą wcześnie spać),
ale my nie możemy się ciągle spóźniać do pracy (zaczynam o 7.00). Nie wiem
jak sobie poradzić. Łapię się na tym,...
-
No i mam problem. Jesteśmy po badaniach w poradni pedagogicznej.
Mały (choć 5 lat skończy dopiera za kilka tygodni) jest na poziomie
dobrego 7-miolatka. I to równomiernie. Emocjonalnie trochę jest
problem, ale wynikający raczej z charkteru niż niedojrzałości
emocjonalnej.
Pani pedagog stwiedziła, ze on się po prostu nudzi w swojej grupie i
radzi go wysłać od września zamiast do 5-latków to do 6-ciolatkó w
przedszkolu.
A ja mam ćwieka. Nie chciałam go puszczac wcześniej - z...
-
Temat może nie związany z wiarą, ale wiem, że jest tu parę
nauczycieli, może któryś wie coś o glotodydaktyce.
Zanim córka poszła do szkoły nasłuchałam się rewelacyjnych opinii o
tym sposobie nauki. Specjalnie posłaliśmy córkę do klasy gloto.
Dzieci miały nie mieć problemów z ortografią i pisaniem. Sama jestem
dysortografikiem, choć w moich czasach nazywano to tylko
lenistwem :))) Miałam więc nadzieję, ze może moja córka nauczy się
pisac bezbłędnie.
Nie nauczyła się. Mało t...
-
W niedzielę po mszy mieliśmy konferencję przygotowującą do 1
komunii. My z mężem spotkanie z księdzem, dzieci z panią katechetką.
To było pierwsze spotkanie, wiec siłą rzeczy dotyczyło spraw
bardziej formalnych niż duchowych. Za miesiąc spotkanie wyjazdowe (
ok 5-6 h ). I tak co miesiąc. U nas nie tylko dzieci bedą sie
przygotowywały do przeżycie pierwszej komunii. My rodzice też.
Dla mnie to bardzo ważne, bo pozwoli nam ten czas przeżyć wspólnie.
I naszła mnie refleksja. Przed...
-
Bardzo się zdziwiłam, gdy moja teściowa widząc mnie baraszkującą po
dywanie z małą wtedy jeszcze Najstarszą, powiedziała, że tak się
spoufalając z dzieckiem, stracę cały autorytet. Teraz też patrzy,
choć nic już nie mówi, z dezaprobatą, gdy dzieci prowadzą z nami
polemikę ;)
Dziecko ma nie dyskutować - tak okazuje dorosłemu szacunek :(
Ale jakiś czas temu zdziwiłam się jeszcze bardziej, gdy rówieśnik
mojej Najstarszej też powiedział, że On z rodzcami nie dyskutuje. Bo
Oni wtedy ...
-
Tylko kilka zdan, bo moj limit niedoczasu ;-((( sie konczy.
Jak nauczyc sie prosic? Ja mam z tym powazny problem - wychowano mnie,
owszem, w ogromnej milosci, ale i w wyjatkowo silnym przeswiadczeniu, ze
odpowiadam za siebie: jestem ja sama, potem dlugo, dlugo nic, a potem,
ewentualnie, w sytuacji absolutnie podbramkowej, moge prosic o pomoc (no,
chyba, ze ktos sam sie wczesniej zaoferuje).
Pana Boga tez nie prosze, nigdy nie prosilam. Moze dlatego nie "odzyskalam"
wiary, jak...
-
Witam serdecznie:-) Na forum znalazłam się dzięki uprzejmości
Mader1, która zaprosiła mnie do Waszego szacownego Grona po tym ,
jak zwróciłam się do niej z pewnym problemem. Poniżej pozwoliłam
sobie zacytować oba moje maile z nadzieją, że zechcą Państwo
podzielić się ze mną swoją wiedzą i doświadczeniem w wierze.
Pozdrawiam serdecznie.
"Od dawna poczytuję sobie Wasze forum, a że ostatnio zdarzył się
moim znajomym pewien, hm...wypadek - nie wiem jak to nazwać,
postanowiłam napi...
-
Prawda czy fałsz w wychowaniu dzieci ?
Trzeba " spoglądać czujnym okiem" czy nie za bardzo ?
Znacie jeszcze inne przysłowia czy porzekadła zwiazane z
wychowaniem ? Są prawdziwe czy już nieaktualne ?