-
Bardzo dobrze rozumiem Was, kochane mamy Aniołków co to znaczy stracić własne dziecko bo sama przez to przechodzę.
W 2008 r. urodziłam córcie w 34 tyg. ciąży przez cc ze względu na cieżką gestozę.
23 maja tego roku urodziłam drugą córcię Marlenkę w 29 tyg. ciąży również przez cc z takich samych względów co pierwszą. Niesty po 6 dniach życia Bóg zabrał nam naszego Aniołka. Na początku wydawało się, że malutka da sobie radę ale niestety inne jej było preznaczenie. Wierzę, że tak musiało być, ...
-
Czytając wątek Megan uświadomiłam sobie, że na pewno duża część z nas śpiewała
(lub nadal śpiewa) piosenki swoim dzieciom, może jeszcze w ciąży, przy
inkubatorze, czy przy łózeczku ...
Ja na początku ciąży "odkryłam" piękną piosenkę "Anywhere" grupy Evanescence.
Na początku śpiewałam ją Juleńce, ponieważ mi się podobała, a potem tak bardzo
pasowała do sytuacji. Zawsze gdy włączałam "Anywhere" głośniej Julka zaczynała
mocno kopać, chyba Jej również się podobała :-)))
Juleńko, "Any...
-
Witam wszytskich bardzo ciepło...nie było mnie tu kilka lat. Nie
zaglądałam, nie czytałam o kolejnych tragediach... nie chciałam, a
może sie bałam. Sama nie wiem. Dzisiaj jestem tutaj, żeby proić o
pamięć i modlitwę, szczególnie te dziewczyny, które były ze mną od
narodzin tego forum. To właśnie my dobrze pamiętamy Dorotę- mame
Mikołaja ( mama68), która wspólnie z nami przeżywała nagłą,
tragiczną śmierć własnego synka. Od kilku dni Dorota odeszła do
Mikołaja...nie przeżyła trwaj...
-
dziękuję:( (*)(*)
2, o to były sliczne biżniaki:(
-
Witam.
Jestem mamą 2-mies Alexa, który urodził sie z TOF i kilkoma innymi
poważnymi asocjacjami związanymi z atrezją. Mieszkamy w UK. Może
dlatego czujemy sie z tym jeszcze bardziej opuszczeni... Poszukuję
rodziców dzieci cierpiących na TOF mieszkających na Wyspach(w
szczególnosci); oraz w PL. Chciała bym wymienic swoje informacje i
watpliwosci aby wesprzec sie wzajemnie. Jestesmy dopiero na poczatku
tej trudnej drogi naszego synka (choc i tak wiele juz przeszedł)i
strasznie b...
-
Witam. Od urodzenia Synkanie obserwowałam u niego wielkich rewelacji jeśli chodzio chorwanie. Czasem coś go łapało, to głównie JA byłam nieustannie zbolącymgardłem (też nowość, bo przed porodem NIE ZNALAŁM SIĘ Z LEKARZAMI).
Jednak ostatnie 4 miesiące to PIEKŁO.
Najpierw bywałam w przychodzni co 2 tygodnie.
Teraz, od 3 miesiacy, mogłabym w niej mieszkać.
Synek choruje co dwa tygodnie, w teh chwili co tydzień.
Każda choroba trwa ok 3 dni, potem 4 dni zdrowia.
NIE CHODZI DO PRZEDSZKOLA.
N...
-
Witam.
Szukam wszelkich informacji na ten temat.Zależałby mi również na kontakcie z
rodzicami dzieci leczonych tym hormonem.Może są tu tacy????
Pozdrawiam.
Alicja.
-
O mojej tragedi napiszę inaczej. Nikomu na tym forum nie muszę
tłumaczyć co czuje matka , może to paradoksalne , ale spróbuję
pokazac innym skąd czerpać siły w takich sytuajach.Moja ciąża była
owocem nawrócenia, zrozumienia co jest w życiu naprawdę ważne
(pierwszy syn ma 16 lat) Jeśli ktoś lubi czytać polecam swoje
świadectwo- dośc długie: swiadectwo-renaty.blog.onet.pl/
Zdrowa ciąża zmieniła się w 22 tyg na zagrożoną (2 cm rozwarcia,
przodujący pęcherz)12 dni ścisłego leżenia ( ...
-
cześć
Nie przypuszczałam że wpisze się kiedyś na tym forum.Ale stało się.Poszłam na
usg połówkowe w 21 tc i lekarz wykrył u mnie małowodzie i prawdopodobnie
zespól pottera. jestem załamana ponieważ moje dziecko nadal żyje -czuje jego
ruchy -a wyniki (pobrali mi krew pępowinową ) bedą za około 2
tygodnie.Najgorsze jest to czekanie.siedzę w domu na zwolnieniu i czuje się
psychicznie coraz gorzej.
dziewczyny jeśli wiecie coś wiecej na temat tej choroby i jak wygląda
przerwanie ciąży w...
-
witam wszystkich,
u mojej 1,5 rocznej córki zdiagnozowano trisomie 15 chromosomu.lekarz wprost mi powiedział,że nie wie nic o tej chorobie, ponieważ nie mieli jeszcze takiego przypadku. BARDZO proszę rodziców dzieci z tą chorobą o kontakt.
pozdrawiam
-
Witam Was wszystkie
Jestem po biopsji kosmówki . Wskazaniem był brak kości nosowej u
mojego dzidziusia w 13tc. Niestety jest to objaw Z. Downa.Obecnie
czekam na wyniki , strasznie czas mi sie dłuży,jestem cała
roztrzęsiona, a łzy same mi spływają po policzkach. Wiem od
miesiąca ,ze bede musiala prawdopodobnie podjąc najtrudniejszą
decyzję w moim życiu.
Może ktoras z Was miała taki przyoadek i moze podzielic sie swoimi
spostrzezeniami , moze dac mi jakies rady. nigdy w zyciu j...
-
Mój synek skończyłby w tym roku 10 lat. Żył 15 minut. Tylko tyle mogło bić
jego małe serduszko. Nie widziałam go nawet. Każdego dnia myślę, jaki byłby
dzisiaj. Każdego dnia - bo ten ból nie mija. Wczoraj wróciłam ze szpitala.
Ciąża obumarła. 13 tydzień. Jest jeszcze moja kochana córeczka, jedyny mój
dziewięcioletni promyczek, ale miało być ich więcej. Myślę ciepło o tych
wszystkich, którzy noszą w sobie takie smutki jak moje. Życzę Wam dużo siły i
wiary, choć dzisiaj czuję, że już...
-
Trwa zmowa milczenia - przekażcie ten list komu możecie:
List pani prof dr Marii Doroty Majewskiej
INSTYTUT PSYCHIATRII I NEUROLOGII
Katedra Marii Curie Komisji Europejskiej
Zakład Farmakologii
Profesor Maria Dorota Majewska
w sprawie śmiertelnych szczepionek obowiązkowych w Polsce
zawierających śmiertelne dawki rtęci
Do: Zarządu Polskiego Towarzystwa Wakcynologii
Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Pediatrycznego i do
Zarządu Stowarzyszenia Higieny Lecznictwa
Ka...
-
Zastanawiam się czasem dlaczego moja córeczka do mnie nie przychodzi we
śnie.Po porodzie nawet jej nie widzieliśmy, nie wiemy jak wyglądała, to był
tak ogromny szok że nawet nie przyszło nam do głowy poproszenie o pokazanie
córci.Mam teraz ogromne wyrzuty sumienia że jako matka powinnam walczyć o
zobaczenie dziecka, powinnam się z nią pożegnać a nic nie zrobiłam:(Bardzo
chcę żeby chociaż we śnie mój Aniołek do mnie przyszedł i powiedział że nie ma
mi tego za złe. Olgusia śni się mojej ...
-
Wczoraj minęły cztery tygodnie odkąd wiedziałam,że stracę dziecko i trzy
tygodnie od odejścia Marysi (23 tc). Jest coraz gorzej. Z Marysią odeszła też
szansa na kolejne moje macierzyństwo- wiem,że nie będę miała już dzieci. Może
gdybym mogła mieć ból byłby mniejszy? Choć i tak wiem, że Jej już nie
urodzę... Mam dwoje dzieci, kiedyś wydawał mi się, że to wystarczy a teraz
taka PUSTKA. Nic mnie nie cieszy. Może gdyby Marysia żyła jakiś czas, gdybym
mogła ją przytulać, całować, widzieć je...
-
Wczoraj minął miesiąc od narodzin i zarazem śmierci mojej córeczki -
Amelki. Czas wcale nie leczy ran, pozwala tylko jako tako
funkcjonować.. Ból po stracie dziecka jest ogromny i nie da się tego
wyrazić żadnymi słowami czy gestami - trzeba nauczyć się z tym żyć..
tylko ja nie wiem jak.. Czy kiedykolwiek się tego nauczę? Czy wstanę
któregoś dnia z uśmiechem na twarzy, a ból nie będzie rozrywał mi
serca na strzępy? Czy kiedyś jeszcze będę szczęśliwą mamą, nie będę
żyła w strachu ...
-
Czy ktoś z Was stosował, czy to naprawde działa?
Synek koleżanki jest chory na chorobe nowotworową (neuroblastoma) i wyczytała
ona gdzies, że stosowanie takiego soku jest wskazane bo może zwalaczac
komórki rakowe. Jest to specyfik naturalny więc lekarze onkolodzy sa raczej
sceptyczni - czy ktos to stosował, czy macie jakies informacje?
Dziękuję
-
Witam, chciałabym podzielic się swoją historią ze wszystkimi rodzicami którzy czują taką samą bezradnośc,ból i tęsknote. Moja historia rozpoczeła się jakos w październiku ubiegłego roku gdy dowiedzialam się że jakiś mały bąbelek siedzi sobie u mnie pod serduszkiem. Bardzo się cieszyliśmy, odrazu pobiegliśmy do sklepu z ciuszkami i kupiliśmy najmniejszy rozmiar jaki był. Co prawda myśleliśmy że nasza pociecha będzie duża bo my jesteśmy wysocy. W każdym bądz razie wielkie szczeście, euforia i r...
-
21 sierpnia, w 21tc odpłynęły mi nagle wody płodowe ... wiedziałam co to
znaczy...Lekarze nie dawali szans.
Tydzień leżałam w szpitalu, spotykałam się z Księdzem, i ogromnie modliłam się
o Cud! Zamówiono Mszę w intencji życia mojego Dziecka.
Wierzyłam, tak bardzo wierzyłam,że Bóg uratuje życie Mojej Córeczce. Po
tygodniu urodziłam córeczkę, która zmarła w trakcie porodu. Wylałam morze łez,
budziłam się w nocy i wyłam z bólu, a serce pękało mi co chwila ... Wczoraj
rozmawiała z Księdz...
-
Chciałabym uzyskać odpowiedź na pytanie :kiedy kończą się wahania
nastrojów.Przypominam,moja córeczka urodziła się z wadą serca i
zmarła po porodzie.Ja jestem już tak zmęczona poprawą i
pogorszeniem nastroju,że chyba będę musiała się na coś zdecydować.
Do tego piszecie,że nigdy się tego nie zapomni i ja się z tym
zgadzam.Jeszcze niedawno chciałam mieć drugie dziecko,dziś już nie
wiem.Czuję się przkereślona przez życie.Niby jem ,chodzę i płaczę
tylko nocami,niby jakos się trzymam...