-
Bardzo Wam dziewczyny dziękuję za ciepłe słowa i zaufanie - na każdym etapie
powstawania filmu. Mam świadomość, że tak naprawdę, ta nagroda nie jest dla
mnie, ale dla was. Zresztą część nagrody powędruje na konto waszej Organizacji
Dlaczego. To Wam się należy Oskar- za dzielność i miłość- silniejszą od śmierci.
Bardzo się z niej też cieszę, bo znowu będzie pretekst medialny, żeby o tym
wszystkim, co jeszcze może byc w naszym społeczeństwie uleczone, mówiło. Dzięki
tej nagrodzie udało si...
-
Witajcie
Chciałbym spytać się Was, czy możecie z czystym sercem polecić jakąś
fundację mającą status Organizacji Pożytku Publicznego, która
udostępniałaby swoje na rzecz zbiórki 1% z podatku PIT?
Dwa razy zbieraliśmy i raz trafiliśmy na ewidentnych oszustów (choć
co roku prowadzą zbiórkę pieniędzy w telewizji), a teraz z innej
fundacji dostaliśmy szokująca wiadomość, że "chwilowo utracili
płynność finansową i nie mogą nam w tej chwili wypłacić zebranych
pieniędzy"
Bardzo proszę...
-
Witam,mam pytanie które nie daje mi spokoju i bardzo mnie nurtuje.Niestety
niewiele znalazłam na ten temat w sieci i dlatego pytam. Moja córeczka miała 2
cm ubytek przegrody między przedsionkami nie
wykryty przez lekarza podczas usg w ciąży, dodam że ciąża była donoszona i
przebiegała bez komplikacji.olgusia zmarła kilka minut po porodzie i nie
wiem czy taka wada mogła być przyczyną zgonu maleństwa? Lekarze mówią, że przez
ten ubytek powstała niedodma w płucach i córcia nie mogła wziąć ...
-
moja kuzynka urodzila pare tygodni temu coreczke ktora cierpi na
ivemark syndrom. ta choroba to wada serca, serce duze po prawej
stronie i brak sledziony. dziewczynka ma tez zmieniony zoladek takze
po prawej stronie. serce ma tylka jedna komore. ta wada jest bardzo
rzadko spotykana. a jest to juz drugie dziecko kuzynki z ta wada.
pierwsze, tez dziewczynka zmarlo w wieku 6 miesiecy.
nie moge na ten temat nic znalezc w internecie po polsku,jedynie po
angielsku.
prosze o wpisy rodz...
-
Witajcie, także jestem mamą malutkiego Aniołka (12t), strasznie to
przeżyłam. Podczytuję Was regularnie. Znalazłam coś dla Was/Nas,
może choć troszkę ukoi rozpacz.
Bajka o zasmuconym smutku
Po piaszczystej drodze szła niziutka staruszka.
Chociaż była już bardzo stara, to jednak szła tanecznym krokiem,
a uśmiech na jej twarzy był tak promienny, jak uśmiech młodej,
szczęśliwej dziewczyny. Nagle dostrzegła przed sobą jakąś postać.
Na drodze ktoś siedział, ale był tak skulony, ż...
-
nie jestem mam niepełnosprawnego dziecka
nie wiem jak to jest i jak sie czuje taka mama
jakie trudnosci musi pokonac
z dziećmi mam dużo do czynienia
lubię na nie patrzeć bo patrzenie to mój zawod
kilkakrotnie poruszano rowniez na tym forum fakt ze dzieci niepełnosprawne sa
"niewidzialne" w mediach
oraz to ze niepełnosprawność to temat tabu i strachu i glupich zabobonow typu
myślenie ze mona sie nia "zarazic"
myslę że te dwie sprawy sie ze soba lacza
trudno jest znalezc zdjec...
-
Melodia niecała
Wierzę, że jesteś, że gdzieś tam istniejesz
i że rozumiesz dlaczego
wierzę, że nic się bez celu nie dzieje
tyle spotkało nas złego
żyję nadzieją, że znów się spotkamy
a wtedy światu wybaczę
żyję nadzieją, że nie brak Ci mamy
nie mogę myśleć inaczej
niewiele tak czasu nam było dane
zaledwie kilka tygodni
to jakby nuty raz tylko zagrane
fragmentu twojej melodii
lecz ja nauczyłam się ich na pamięć
i będę po cichu nucić
czasami tylko mój głos się załamie
...
-
Witajcie rozrywana uczuciami i t ę sknotą zdobyłam sie na opisanie
mojej historii w całości, wylewałam swoje żale na poszczególnych
wątkach, ale nigdy nie napisałam jak to sie zaczęło.
Październik 7-tego 2006 roku poszłam do lekarza bo test wykazał
poraz pierwszy w życiu dwie kreski szczęście i oczywiście strach,
szukałam lekarza znalazłam ordynatora. Nie zdiagnozował ciąży tylko
guzek, zdarł kase za wizyte i tyle...Byłam tak wściekła że nie
wzielam taxi tylko na piechote wrociła...
-
Czytam to forum od jakiegoś czasu, już wcześniej chciałam napisać ale jakoś
nie mogłam, trafiłam tutaj po tytule, myślałam, że znajdę tu mamy ktore mają
dzieci urodzone z potworniakiem bo nigdzie nie mogę znaleźć kogoś z kim
mogłabym o tym porozmawiać. W 2006 roku, w 28 tygodniu ciąży lekarka
stwierdziła, że coś jest nie tak z moim dzieckiem ale ma za słabe usg i nie
może mi powiedzieć co to jest, wysłano mnie do szpitala do Poznania aby tam
zrobić usg, usłyszałam, że moje dziecko może ...
-
Mam na imie Ala. dokladnie 25m-c temu poronilam swoja pierwsza ciaze. 8t3d.
Zaznalam juz chyba wszystkiego... milosci, bliskosci, pogardy, smiechu za
plecami, strasznych plotek, niewdziecznego traktowania, nienawisci do
wszystkich przyszlych mam i do dzieci, zalu, smutku i tesknoty... Po dwoch
latach chyba normalnieje. Pragne dziecka i ..boje sie... i probojemy i od
przeszlo roku nic...
Bo ja sie nadal strasznie boje.. ale pragne dac zycie... Bardzo... to juz moj
jedyny cel w zyciu.
...
-
Wczoraj bratowa mojej koleżanki urodziła dziecko.Niestety nieokreślonej
płci.Jesteśmy w szoku.Mama jest młodziutka ma 19 lat dziecko przejdzie szereg
badań które mają pomóc w ustaleniu wiodącej płci.Bardzo chciałabym im jakoś
pomóc wesprzeć mieszkamy w małej miejscowości.Może tu jest ktoś kto boryka
się z takim problemem a może podsuniecie mi jakąś stronkę coś co dałoby jakąś
pociechę dla tej rodziny.Jutro dziecko ma jechać do szpitala na
Litewską.Proszę..Elżbieta.
-
Tomka zapewne widzieli wszyscy Ci, którzy chcieli go zobaczyć, Go, czy raczej
jego zdjęcia -
foto.onet.pl/albumy/album.html?id=22823&q=Taki%20był&k=2
Niektóre z dziewczyn chciałby zobaczyć mój cud numer dwa - czyli Agnieszkę.
Niektóre, ale zapewne nie wszystkie. Niektórym mamom aniołów oglądanie zdjęć
dzieci sprawia ból. Nie zamieszczam więc tutaj linku do albumu Niesiaka.
Jeśli ktoś będzie chciał, prześlę link pocztą.
Mam nadzieję, że nikogo nie uraziłam tym postem...
-
Dla wszytkich Myszek (**)
-
Oto moja historia:
Szczęśliwe małżeństwo dziecko, praca, dom przychodzi druga ciąza okazuje się
ze wada genetyczna dziecko umiera, przechodzimy badania cytogenetyczne i
diagnoza translokacja po stronie męża. Rozmowa z lekarzem genetykiem
procentowe wyliczanie szans na chore badz zdrowe następne dziecko i wypowiedz
lekarza ja bym dała sobie spokój chyba, że lubią Państwo adrenalinę i
hodowanie warzyw. Dochodzi problem z rodzina męża, która jest świecie pewna,
że ich syn nie może m...
-
Witam
Mój syn urodził się z dość nietypową główką, jednak lekarze stwierdzili iż
jest to najprawdopodobniej wynik pośladkowego ułożenia w macicy i
odkształcenie pod wpływem ucisku. Kształt jego głowy był taki, że była wąska
a przód i tył dość mocno uwypuklone, przy czym patrząc od góry czoło było
szersze niż tył głowy. Skierowano mnie jedynie na USG przezciemiączkowe.
Wynik USG był następujący: "płyn na sklepistości mózgu - po prawej do 4,4mm
po lewej 3,6mm - przestrzenie płynowe...
-
11.05.tego roku przeszłam operację usuwania pękniętej ciąży pozamacicznej. To
był koszmarny piątek, dowiedziałam się, że noszę w sobie Dziecko i że jeszcze
tego samego dnia je stracę. Lekarze mówili,że Jego już nie da się
uratować...że moje zdrowie i życie mogłoby być zagrożone...ale jak żyć dalej z
myślą, że Maleństwo - Jasiu (takie dałam mu imię)nie żyje a ja tak...O
operacji przypominają szwy i ten ból w sercu, który długo jeszcze będę czuć...
Czuję taką pustkę,żal i brak zrozumienia...
-
24 lipca 2008 r sąd apelacyjny we wrocławiu wydał wyrok w sprawie
znieważenia zwłok mego 26-dniowego synka Andrzejka przez Zakład
Medycyny Sądowej we Wrocławiu.Zwłoki Andrzejka wruciły po sekcji nie
pozszywane zawinięte w brudną pieluchę w worku foliowym .Choć miałam
zgodę na pochowanie zwłok to okazało się przed pogrzebem że jest
jakiś zakaz nie wolno mi było ubrać synka do pogrzebu ani nawet
zobaczyć zwłok.Po interwencji prasy odwołano ten zakaz i okazało się
w jakim stanie by...
-
Parę dni temu pod Warszawą wydarzył się straszny wypadek. Spowodowany przez
bezmyślnego szaleńca. Zginęło małżeństwo, babcia i 3 letni chłopczyk. Jego 6
letni brat w stanie ciężkim przebywa w szpitalu.
Pomódlmy się za małego aniołka , jego rodziców i babcię, zapalmy im
światełka. I pomyślmy o tym chłopcu, który został tu sam......
-
szymonszymborski.blog.onet.pl/4,AU3776740,index.html
Mój 2-letni synek Szymonek choruje od urodzenia na nowotwór i walczy
z naczyniakiem jamistym, rozlegle osadzonym w czaszce i oczodole.
Szymonem urodził się zdrowy, z czerwoną plamką na buzi. Nic nie
zapowiadało dramatu mojego synka. Zmiana na twarzy mojego synka
jednak stawała się coraz większa i bardziej widoczna, rozrosła się
do tego stopnia, że uniemożliwiła Szymkowi widzenie. Lekarze nie
wiedzieli do końca co to takieg...
-
Jeszcze nawet nie pochowalłam mojego synka, który umarł mając 12 dni na
bardzo rzadką chorobę genetyczną. Muszę w paru słowach opisać tę chorobę,
zanim dojdę do mojego pytania:
Organizm mojego synka nie wytwarzał enzymu, który rozkłada pozostały przy
trawieniu białka amoniak. Przez to powstało w jego organizmie ogromne
stężenie tej rucizny, uszkadzając mu mózg do tego stopnia, że nie kontrolował
on oddychania (to była główna przyczyna śmierci, sam brak enzymu dałoby się
kontrolow...