-
To miało być nasze drugie dziecko. Chciane, oczekiwane - choć udało się jak
zwykle w pierwszym podejściu :). Że jestem w ciąży poczułam w górach - byłam
z córką w sanatorium. Potem dojechał do nas mąż. To miały być takie małe
wakacje w maju. Cieszyłam się, że zrobię prezent mojej mamie na Dzien Matki.
2 wnuczę. A potem Asia dostała szkarlatyny. Cała grupa sanatoryjna się
rozchorowała. Pierwszy lęk - paciorkowiec i wczesna ciąża. Zdecydowaliśmy się
na wcześniejszy powrót do domu. ...
-
Kochane nie wiem co zrobić, chodzi o moją kolezanke która rok temu straciła
dziecko była w 8 tygodniu ciąży, a tydzień temu straciła drugie dziecko (była
w 7 -cu ciąży) był to chłopiec Kacperek. Owinął się pępowinką i zmarł w łonie
matki.Jestem załamana, dlaczego to sie tak stało przecież to musiało być
okropne nie czuć nagle ruchów dzieciątka(jeżeli lekarze wiedzą ze dziecko
jest martwe to czy kobieta musi urodzić naturalnie? Po co jeszcze kobieta
musi tak cierpieć!!!!!)Ja jestem...
-
Mysle, że nadeszła pora i na mnie...żeby dołączyć do Was i opowiedzieć moją historię.
Moja historia zaczyna się 24.09.2008... w tym dniu urodziłam mojego Ksawerego (41t). Ciąża przebiegała książkowo, lekarz zachwycony dobrym i prawidłowym przebiegiem ciąży cały czas mnie uspokajał, że wszystko jest dobrze tylko ja panikowałam, ale to chyba normalne przy pierwszym dziecku. Badania i latanie po lekarzach, powiedzmy, normalka.Pracowałam, cieszyłam się moja iskierką, pocieszałam wszystkich na o...
-
Zaczęła się jesień! Dla mnie wróciły mroczne wspomnienia. Dwa lata temu
nosiłam pod sercem moich dwóch wspaniałych synów. W pażdzierniku pewnej nocy
dostałam bóli brzucha, pleców .....do tej pory nie wiem co to było. Okropny
ból, o mało nie straciłam wtedy przytomności, cała doba w bólach pod
kroplówką z tokolizą. Koszmar. Bóle przeszły - była słoneczna sobota. Lekarze
mówili że jest ok. Tak mówili kolejny cały miesiąc a właściwie 1,5 miesiąca.
Teraz już wiem że organizm wtedy dał...
-
...że Bóg mnie,nas oszczędził...zabierając nam Nadusię.Tak sobie po prostu
dedykuję,że skoro Bóg nam daje to co jesteśmy w stanie udźwignąć,to muszę być
słabą kobietą...bo nie zaufał mi,nie dał szansy walki z chorobą,dbania o
wszystko...choć wydaje mi się,że chcieliśmy ją taka jaka była,pokochaliśmy ją
całą i chorą...może Bóg wie,ze to dla nas za dużo,że stać nas tylko na
opłakiwanie mogiły,krótkie wspomnienia...
...nie wiem,może grzeszę...tak sobie tylko rozmyślam...bo widzę wysiłek ...
-
Pisze na tym forum, gdyz bardzo sie boje. Jestem najprawdopodobniej w
ciazy.Od 2 dni mam objawy ciąży, mysle ze tak jest. Obawiam sie tylko jednej
rzeczy, mianowicie:przez 2 tygodnie przyjmowalam antybiotyki, najpierw
amoksycyklina potem klarytromycyne. Obawiam sie ze moze to miec jakis wplyw
na dziecko i jego rozwoj. Podobno ten drugi antybiotyk powodowac moze
wady.Czy ktos cos wie na ten temat? Mial podobny przypadek?
Prosze piszcie bo strasznie sie boje!!!
-
Szymus mialby 9 miesicy stracilam go 4 miesiace temu urodzilam go gdy mialam
34 lata byl moim swiatelkiem.Mam juz 12 syna ale po takiej przerwie byl dla
mnie jak nowe zycie.Jak sobie z tym poradzic?Jak ktos moze mi dac troche
nadzieji to prosze o kontakt. Szymus zmarl na tzw.smierc lozeczkowa gdy spal
obok mnie a ja sie nieobudzilam i to mnie wykancza ze nic niezrobilam.
-
...nauczcie mnie przestac myslec, pomóżcie powrocic do normalnosci:/
poroniłam w 7 tygodniu, ciążę blizniaczą, minoł dopiero tydzień od
tego strasznego wydarzenia, najgorszy tydzien w moim życiu...
nie umiem sobie z tym poradzic, nie spie, nie jem
nie umiem zyc normalnie, zamknieta w 4 scianach cierpie,
gdy wyjde na ulice, zewsząd wychodzą kobiety z brzuszkami,
wózkami, czyniac mój spacer torturą...
moje dzieciatka miały po kilka minimetrów,
włsciwie to tylko 2 kropeczki było widać,...
-
Od kilku dni mnie to męczy. Taka głupia sprawa, głupi telefon, głupia rozmowa, durne dziewczę. Zadzwoniła do mnie koleżanka. Oświadczyła że właśnie wpadła. I że jest za młoda na dziecko, za krótko zna jego ojca itp. Będzie usuwać. Zapytała mnie, jak się czułam po poronieniu, bo ona chce wiedzieć jak się będzie czuła po aborcji.
Powiedziałam jej, jak się czułam. Jak szukałam winy w sobie, za to że zrobiłam wszystko by moje dzieci żyły - a mimo to nie udało się.
Boli mnie to że porównała sie...
-
Za nikm juz plakac nie bede !!! ale nikt mi nie zabroni Oplakiwac moich
dzieci . Pomimo ze kosztuje mnie to rozwodem . Slonka moje najdrozsze NIGDY
nie zamienie WAS na waszego ( tatusia ) !!!!
Kocham Was Bardzo Bardzo !!!
Tylko niewiem dlaczego ZNOWU zniknela strona BARTUSIA ??? !!!!
kTO TO ROBI ???
Zwracam sie z prosba do tej osoby ( dla mnie to miejsce jest w jakims sensie
KULTEM !! I NIEWIEM CZY TO JEST ROBIONE NA ZLOSC CZY TO POPROSTU ROBI JUZ
BYLY MAZ )
Jedno moge...
-
Kochani moze ten watek jest zupelnie nieprzydatny,bo nie jestem ani jeszcze
mamą,nia nie stracilam nikogo mi bliskiego,a jednak prawie codzinnie jestem
tu z Wami i znam Wasze Aniolki,Wasze historie.
Wiem jestem wrazliwa na ból,cierpienie,płacz.
Mąż nie pozwala mi wcgodzić na to forum,bo w przyszłym roku sami planujmy
mieć dzidziusia. A jednak "coś" mnie przyciąga. Po kryjomu czytam, to co
piszecie.
Płacze obok Was,oglądam zdjęcia Waszych Aniołków,nie wiecie o moim
istnieniu...al...
-
Witajcie, dziewczyny.
Z uwaga czytam wasze forum.
Jak może niektóre z was wiedzą jestem lekarzem rodzinnym. Zrobiłam tą
specjalizacje z czystego przekonania, bo podobała mi się idea całościowej
opieki nad rodziną. Wasz uwagi i spostrzeżenia sa dla mnie prawdziwa
skarbnica wiadomości – dziękuje że zechciałyście się tym podzielić.
Chciałabym was zapytać o pewną rzecz.
Kiedyś byłam na stażu na zachodzie i miałam tam okazje zobaczyć jak
zorganizowana jest opieka nad rodzinami ...
-
witajcie, pisalam juz na forum zdrowie i chore dziecko, ale bez odpowiedzi,
dlatego sprobuje tu. U lekarzy ciezko cos sie dowiedziec, bo niemalze
wszystko jest dla nich norma, wiec moze pomoze zdobycie informacji od
rodzicow w podobnej sytuacji.
Moja Dorotka w tym miesiacy skonczyla 3 latka i wszystko sie zaczelo ukladac
w objawy typowe dla cukrzycy, ale badania poziomu glukozy we krwi wychodza
roznie. Lekarz mowi ze wachania moga pokazywac czasem norme a czasem moga byc
kiepskie...
-
Ja WIERZĘ w Niebo... Wierzę, że mój Jakubek siedzi na kolanach u Pana Boga,
że bawi się w berka w Panem Jezusem, a Maryja się nim opiekuje zamiast
mnie... I wierzę, że kiedyś go znowu zobaczę, że będę go jeszcze tulić w
ramionach...
Uwierzyłam w Boga na nowo, kiedy zabrakło Jakubka... To już prawie trzy
tygodnie...
Wierzę, bo jako dziecko też odchodziłam "ku światłu", ale głos mojej mamy
mnie zawrócił, więc wiem, że jest ta lepsza strona życia, że Jakubka nic tam
nie boli...
Ja...
-
na "stracie",ale chyba tu częściej zaglądasz..jeśli mogę jakoś pomóc-pisz..
witam cie,choć żałuję że w takich okolicznościach i na tym forum..
na podforum o wadach serca (tam gdzie jest historia Jakubka)jest historia
naszej rodziny-naszego starszego synka Aleksandra
www.sercedziecka.org.pl/index.php?url=06-2-1-aleksander_filipek.inc
Nigdy go nie zapomnimy,tęsknie nadal,mąż też..to nie przestanie boleć i
pustka
po nim też pozostanie..ale nie o tym chciałam napisać..Po tym jak on z...
-
Było to 3 dni temu a nadal cos we mnie bulgocze. Siedziałam w kolejce do
ortopedy. Dłużyło się potwornie. Wyszłam z córcią na korytarz. Wracamy, mija
nas jakaś mama, jej rozmazana kilkuletnia córka, a za nimi chyba tata. I
właśnie tata pyta: Co się stało? Na to rozhisteryzowana mamusia wrzeszczy na
cały korytarz: "Wystraszyła się tego downa". Ja jestem bysta kobitka ale
czasem w życiu mnie zatyka. Tak też się stało. Szkoda, że nie widziałam całej
sytuacji od początku. Spojrzałam n...
-
28 września straciłam moją malutką Kruszynkę w 28 tyg. ciązy. Było mi bardzo
ciężko, ale myślałam, że sobie jakoś radzę, że jestem silna... Okazuje się,
że jest zupełnie inaczej... Od pewnego czasu czuję, żę przestaję panować nad
sobą. Wszystko mnie doprowadza do szału...
Mam 3,5 letnią córcię, która jest bardzo kochanym dzieckiem i właśnie
dlateggo najbardziej mnie boli, że niewiele brakuje by stała się obiektem
mojej złości i negatywnych emocji. Córeczka jest straszną gadułką, ...
-
Witam, jestem samotną mamą 3-miesięcznej córeczki. Moja córeczka ma torbiel w
główce, która nie chce się wchłonąć, ale rośnie (w 2 miesiące z 6mm do
7.5mm). Błagam, polećcie mi najlepszego lekarza, to chyba powinien być
neurolog... Gdzieś kiedyś przeczytałam, że kiedy torbiele się nie wchłaniają
to trzeba od razu do Centrum Zdrowia Dziecka do Warszawy (my jesteśmy z
Wrocławia), ale do kogo? Będę wdzięczna za pomoc.
-
Kochani.
Nie umiem sobie poradzic z rzeczywistością. Zdaje się że jestem na samym dnie.
10 wrzesnia minie rok odkąd Dawid zasnął we mnie w 8 miesiącu ciązy. Od tego
czasu wszystko mi się zawaliło. Zawalił mi się cały świat. Mam dla kogo żyć,
bo mam kochajacego meża i cudownego 13 letniego synka. Jednak śmierc Daida
rozsypała mnie dokładnie. Zaniedbałam wszystko i teraz jestem na dnie. Moja
firma ( prowadzimy mały sklepik) chyli sie ku upadkowi, kilkanascie
niezapłaconych faktur. Czynsz...
-
Moje dziecko ma orzeczenie o niepełnosprawności. Wiem, że dzięki temu mogę z
dzieckiem być przyjęta do lekarza poza kolejnością. Oczywiście nigdy nie
miałam odwagi wykorzystać ten przepis. Czy egzekwujecie przestrzeganie tego
przepisu, mając dziecko niepełnosprawne? Czy wypada mi w tym
względzie "wykłucać się" o przytjmowanie bez kolejki tym bardziej, że długie
jest wyczekiwanie na dostanie się do specjalisty?