-
-
Witam! Nasze pierwsze, upragnione dziecko straciłam w sierpniu 2007r. To był 6
tydzień, poronienie samoistne. Początek ciąży, na USG widziałam jedynie
pęcherzyk, lekarz od początku nie dawał wielkich nadziei, ale i tak strasznie
bolało. Kilka dni później dowiedziałam się, że siostra jest w nieplanowanej
ciąży. Urodziła dwa dni przez terminem mojego porodu. Obecnie ma pięknego
9-ciomiesięcznego bobasa, który jest moim chrześniakiem.
Jakoś przebolałam stratę i po badaniach ponownie zacz...
-
jestem siostrą 14 letniej małgosi. bardzo ją kocham. urodziła sie jako zdrowe
dziecko, jednak w pierwszej dobie życia dostała bardzo wysokiej gorączki, a to
sie przerodziło w wodogłowie. nastpnym powikłąniem była padaczka. małgosia
żyje dzięki pewnej kobiecie która oddała jej swa krew. gdyby nuie ona to moaj
kochana siostrzyczka... w glówce ma zastawkę i dren który odprowada
nagromadzoną wodę pod czaszką.obecie ma 14 lat i jest bardzo wesołym
dzieckiem. chodzi do szkoły dla niewidomych...
-
Jesteśmy rodzicami chorego chłopczyka. Nasz synek leży od pół roku w
szpitalu. Jeździmy do niego codziennie. Wiele moglibyśmy opowiadać o różnych
chamskich, bezczelnych, nieodpowiedzialnych a czasami po prostu głupich
zachowaniach pielęgniarek i lekarzy, z którymi spotkaliśmy się przez te sześć
miesięcy. Oszczędzimy Wam tego, bo sami pewnie moglibyście odpowiedzieć
równie długą lub jeszcze dłuższą listą przypadków tego rodzaju. Mamy jednak
pewną propozycję i chcielibyśmy poznać Wa...
-
Moje dziecko zmarło w grudniu 2005 w szpitalu na skurek niedotlenienia w
brzuchu mamy. Gdyby urodziło się chore i zmarło w sposób naturalny to może
bym
się jakos poogdził. Ale mam świadomość ogromnego zaniedbania lekarzy - z
trudem
tak ich nazywam, bo dla mnie to przestępcy. I chociaz na zewnątrz funkcjonuję
normalnie to w środku, w sercu wyję z bólu. Widzę ciągle swoje dziecko
bezwładne na stole z półotwartymi oczkami, rozchylonymi usteczkami i
kręconymi
włoskami jak mi Ją ...
-
Witam wszystkich po dłuższej przerwie.
Mam propozycje,moze znowu bedzie aktualny wątek poranna kawa na forum,tu możemy zawsze zapytać ,napisać o swoich przeżyciach,problemach.Zawsze można zapytać tu i poprosić o pomoc.Moze ktoś przeczyta i pomoże.Pozdrawiam ,a tak wogóe to wątek był agablues i nadal jest pozdrawiam .
Adam tata Bunia-Roberta-aniołka.
-
Cześć!
Jestem jedną z uczestniczek forum, choć może niezbyt aktywną, bo więcej
czytam niż piszę, ale od kiedy tu zaglądam jest mi trochę lepiej, albo może
nie tak strasznie źle. Prawie siedem lat temu straciłam mojego synka Kostka z
Zespołem Downa. Byliśmy z niego dumni, kochaliśmy bardzo, ale niestety
maluszek przegrał z ciężką wadą serca.
Może dlatego szukam kontaktu z rodzicami chorych dzieci, jestem ciekawa jak
się rozwijają i próbuję działać, żeby nie zwariować. Owszem, mam j...
-
Minelo 4 miesiace od smierci mojego kochanego synka,umieral w szpitalu na
moich rekach, chociaz wyniki mial dobre i mielismy wyjsc ze szpitala w piatek
a w srode umarl? serduszko nie wytrzymalo, czy ktos potrafi to wytlumaczyc?
Nienawidze porankow kiedy wstaje i uswiadamiam sobie ze go juz nigdy nie
bedzie, to jest straszne, dal nam tyle szczescia, na komodzie pelno zdjec, a
ja mam szpitalny obraz przed oczami,mojego synka, ktory umieral w
cierpieniach, cala noc nosilam go na reka...
-
wlasnie sie dowiedzialam ze moja znajoma jest w 8 tc.Oczywiscie powoedzalam ze
sie bardzo ciesze ze gratyluje....a zaraz potem poszlam sie wyryczec....tak mi
przykro...tak mi strasznie przykro....ona dopiero rok po slubie i po prostu
"wpadla"A ja...3 lata po slubie zaszal w ciaze i....Macius urodzol sie
martwy.A teraz lakarze nie pozwalaja mi zajsc w ciaze!!!!!bo chore serce...bo
zle przeciwciala....a ja marze o takim maluszku...ktore bede mogla nauczyc
wszystkiego...ktore powie do mni...
-
-
Witajcie, u trzy i półletniej córeczki mojej kuzynki wykryto neuroblastomę
trzeciego stopnia, jest już po pierwszej chemii. Teściowa kuzynki mieszka w
stanach i chce żeby dziecko przywieziono do niej, żeby je leczyć w tamtejszym
szpitalu (niestety nie znam miejscowości), ale rodzice boją się jechać z
dzieckiem tak daleko właściwie na niepewnie i przerywać leczenie bo jutro
zaczynają następną chemię, ciągle też są jeszcze robione badania. Chodzi mi
właściwie o to czy ktoś ma jakieś...
-
Dziś mąż mojej przyjaciółki popełnił samobójstwo. Mają 3,5 letnią córeczkę
przyjaciółkę mojej córeczki. Wiem że muszą się udać do psychologa ale co
powiedzieć dziecku TERAZ. Czy dziecko ma iść na pogrzeb? Moim zdnaiem nie ale
napiszcie o reakcjach Waszych dzieci. Aśka
-
Nie wiem co mam robić. Moje dziecko urodziło sie z wrodzoną wadą serduszka co
zostało wykryte dopiero w drugiej dobie życia ,zmarł po operacji ,miał 9
dni. Lekarze nie potrafią nam powiedziec dlaczego miał chore serduszko, co
było przyczyną. Jakie dodatkowe badania oprócz zwykłych powinnam wykonać
przed kolejna ciązą i w czasie ciązy.Proszę o pomoc
Ania mama Aniołka Kubusia
-
jak wytłumaczyc 5-letniemu dziecku smierc ojca? Czy ktos byl w takiej
sytuacji? Moze jakies bajki?
-
Witajcie!
Jestem na tym forum już siedem miesięcy ale dość rzadko zabieram głos.
Jestem mamą 1,5 rocznego Oliwierka z tętniakiem żyły gallena.
Dziecko jest po wylewie i obecnie w stanie uważanym za śpiączkę.
Oli praktycznie je i śpi. Prawda jest bolesna Oluś nasz może zgasnąć w każdej
chwili. Żyjemy z tym wyrokiem od momentu jego narodzin.
Ostatnio naszła mnie chęć posiadania drugiego dziecka.
Nie pracuję, całymi dniami zajmuje się synkiem więc będę miała czas na
wychowanie drug...
-
Pracuję w dziecięcym szpitalu w Warszawie. Codziennie widzę chore dzieci,
także te nieuleczalnie, ich rodziców, zwłaszcza mamy. Są wspaniałe i godne
uznania. Chcę opowiedzieć Wam o jednej z nich , kobiecie wyjątkowej. Ma na
imię Halina i pewnie byłaby zawstydzona, że o niej piszę, ale nie chcę, aby
pozostała anonimowa, zwłaszcza, że jej dziecko każdego dnia słabnie i nikt
nie wie ile czasu mu jeszcze pozostało. To prosta kobieta, chyba po szkloe
zawodowej,ze wsi, ale mądrości życ...
-
witam wszystkie mamusie
mam pytanie,dzidziuś mojej koleżanki ma kilka tygodni, nie może jednak sam
oddychac, jest pod respiratorem.Lekarze sugerują,ze niezbędny będzie zabieg
tracheotomii, czy ktoś jest może w podobnej sytuacji?Będę wdzięczna za każdą
informację.Chodzi mi też o rozwój dzieci po porodzie z zerową punktacją, czy
są jakieś szanse na to,ze dzidzia będzie zdrowa.
pozdrawiam Ela
-
Pisałem o tym już więcej w odpowiedziach na innye listach tu zamieszczone i
naforum "szpitale" teraz tylko zacytuję fragment...
"To było nasze pierwsze, radosnie
oczekiwane dziecko. A potem kostnica, trumienka, pożegnanie z mamą,
uściśniecie
łapki od taty, msza i pogrzeb...
Ból i rozpacz - a tak się modliliśmy! Do tego ogromny żal do szpitala - idę
do
sądu. Ale nic nie zwróci mojej Juleńki... "
Może matkom bardziej pomagają te sny, palenie lampek, aniołki i tym podobne
DY...
-
mówicie o stracie dziecka w 12 tyg ..ja mam to za sobą ,ale moich dzieci nie
widziałam,choc 1 dziecko rodziłam w 20 tyg ,podobno szpital pokazuje dzieci i
pozwala pochowac do jakis wagi,..ja nie widziałam moich dzieci,jestem w
szoku,czy to znaczy ze one zgineły gdzies w szpitalnej...(>>)nie wiem co mam
myslec..myslałm ze tak musi byc ,dopiero to forum mnie uswiadomiło...czuję się
zle ,podle ,okropnie..czy ktos z was to przeżył??
-
Minęło równo 2 miesiące jak straciłam swoje maleństwo w 12 tyg ciąży. Od
miesiąca czasu tylko sledziłam Wasze posty bo sama nie miałam odwagi napisać.
Nie mogę sobie poradzić psychicznie. Choć mam koło siebie kochającego Męża i
dorastającą 18 letnią córkę to chce mi się chwilami wyć z rozpaczy. Ostatnie
dwa lata były dla nas z różnych względów koszmarem i jak sami się domyślacie
po prostu wpadliśmy na stare lata. Właśnie przekroczyłam magiczne 40 lat.Ale
to maleństwo dało nam iskierkę n...