dziecko

(1585 wyników)
  • Witam! Nasze pierwsze, upragnione dziecko straciłam w sierpniu 2007r. To był 6 tydzień, poronienie samoistne. Początek ciąży, na USG widziałam jedynie pęcherzyk, lekarz od początku nie dawał wielkich nadziei, ale i tak strasznie bolało. Kilka dni później dowiedziałam się, że siostra jest w nieplanowanej ciąży. Urodziła dwa dni przez terminem mojego porodu. Obecnie ma pięknego 9-ciomiesięcznego bobasa, który jest moim chrześniakiem. Jakoś przebolałam stratę i po badaniach ponownie zacz...
  • jestem siostrą 14 letniej małgosi. bardzo ją kocham. urodziła sie jako zdrowe dziecko, jednak w pierwszej dobie życia dostała bardzo wysokiej gorączki, a to sie przerodziło w wodogłowie. nastpnym powikłąniem była padaczka. małgosia żyje dzięki pewnej kobiecie która oddała jej swa krew. gdyby nuie ona to moaj kochana siostrzyczka... w glówce ma zastawkę i dren który odprowada nagromadzoną wodę pod czaszką.obecie ma 14 lat i jest bardzo wesołym dzieckiem. chodzi do szkoły dla niewidomych...
  • Jesteśmy rodzicami chorego chłopczyka. Nasz synek leży od pół roku w szpitalu. Jeździmy do niego codziennie. Wiele moglibyśmy opowiadać o różnych chamskich, bezczelnych, nieodpowiedzialnych a czasami po prostu głupich zachowaniach pielęgniarek i lekarzy, z którymi spotkaliśmy się przez te sześć miesięcy. Oszczędzimy Wam tego, bo sami pewnie moglibyście odpowiedzieć równie długą lub jeszcze dłuższą listą przypadków tego rodzaju. Mamy jednak pewną propozycję i chcielibyśmy poznać Wa...
  • Moje dziecko zmarło w grudniu 2005 w szpitalu na skurek niedotlenienia w brzuchu mamy. Gdyby urodziło się chore i zmarło w sposób naturalny to może bym się jakos poogdził. Ale mam świadomość ogromnego zaniedbania lekarzy - z trudem tak ich nazywam, bo dla mnie to przestępcy. I chociaz na zewnątrz funkcjonuję normalnie to w środku, w sercu wyję z bólu. Widzę ciągle swoje dziecko bezwładne na stole z półotwartymi oczkami, rozchylonymi usteczkami i kręconymi włoskami jak mi Ją ...
  • Witam wszystkich po dłuższej przerwie. Mam propozycje,moze znowu bedzie aktualny wątek poranna kawa na forum,tu możemy zawsze zapytać ,napisać o swoich przeżyciach,problemach.Zawsze można zapytać tu i poprosić o pomoc.Moze ktoś przeczyta i pomoże.Pozdrawiam ,a tak wogóe to wątek był agablues i nadal jest pozdrawiam . Adam tata Bunia-Roberta-aniołka.
  • Cześć! Jestem jedną z uczestniczek forum, choć może niezbyt aktywną, bo więcej czytam niż piszę, ale od kiedy tu zaglądam jest mi trochę lepiej, albo może nie tak strasznie źle. Prawie siedem lat temu straciłam mojego synka Kostka z Zespołem Downa. Byliśmy z niego dumni, kochaliśmy bardzo, ale niestety maluszek przegrał z ciężką wadą serca. Może dlatego szukam kontaktu z rodzicami chorych dzieci, jestem ciekawa jak się rozwijają i próbuję działać, żeby nie zwariować. Owszem, mam j...
  • Minelo 4 miesiace od smierci mojego kochanego synka,umieral w szpitalu na moich rekach, chociaz wyniki mial dobre i mielismy wyjsc ze szpitala w piatek a w srode umarl? serduszko nie wytrzymalo, czy ktos potrafi to wytlumaczyc? Nienawidze porankow kiedy wstaje i uswiadamiam sobie ze go juz nigdy nie bedzie, to jest straszne, dal nam tyle szczescia, na komodzie pelno zdjec, a ja mam szpitalny obraz przed oczami,mojego synka, ktory umieral w cierpieniach, cala noc nosilam go na reka...
  • wlasnie sie dowiedzialam ze moja znajoma jest w 8 tc.Oczywiscie powoedzalam ze sie bardzo ciesze ze gratyluje....a zaraz potem poszlam sie wyryczec....tak mi przykro...tak mi strasznie przykro....ona dopiero rok po slubie i po prostu "wpadla"A ja...3 lata po slubie zaszal w ciaze i....Macius urodzol sie martwy.A teraz lakarze nie pozwalaja mi zajsc w ciaze!!!!!bo chore serce...bo zle przeciwciala....a ja marze o takim maluszku...ktore bede mogla nauczyc wszystkiego...ktore powie do mni...
  • Witajcie, u trzy i półletniej córeczki mojej kuzynki wykryto neuroblastomę trzeciego stopnia, jest już po pierwszej chemii. Teściowa kuzynki mieszka w stanach i chce żeby dziecko przywieziono do niej, żeby je leczyć w tamtejszym szpitalu (niestety nie znam miejscowości), ale rodzice boją się jechać z dzieckiem tak daleko właściwie na niepewnie i przerywać leczenie bo jutro zaczynają następną chemię, ciągle też są jeszcze robione badania. Chodzi mi właściwie o to czy ktoś ma jakieś...
  • Dziś mąż mojej przyjaciółki popełnił samobójstwo. Mają 3,5 letnią córeczkę przyjaciółkę mojej córeczki. Wiem że muszą się udać do psychologa ale co powiedzieć dziecku TERAZ. Czy dziecko ma iść na pogrzeb? Moim zdnaiem nie ale napiszcie o reakcjach Waszych dzieci. Aśka
  • Nie wiem co mam robić. Moje dziecko urodziło sie z wrodzoną wadą serduszka co zostało wykryte dopiero w drugiej dobie życia ,zmarł po operacji ,miał 9 dni. Lekarze nie potrafią nam powiedziec dlaczego miał chore serduszko, co było przyczyną. Jakie dodatkowe badania oprócz zwykłych powinnam wykonać przed kolejna ciązą i w czasie ciązy.Proszę o pomoc Ania mama Aniołka Kubusia
  • jak wytłumaczyc 5-letniemu dziecku smierc ojca? Czy ktos byl w takiej sytuacji? Moze jakies bajki?
  • Witajcie! Jestem na tym forum już siedem miesięcy ale dość rzadko zabieram głos. Jestem mamą 1,5 rocznego Oliwierka z tętniakiem żyły gallena. Dziecko jest po wylewie i obecnie w stanie uważanym za śpiączkę. Oli praktycznie je i śpi. Prawda jest bolesna Oluś nasz może zgasnąć w każdej chwili. Żyjemy z tym wyrokiem od momentu jego narodzin. Ostatnio naszła mnie chęć posiadania drugiego dziecka. Nie pracuję, całymi dniami zajmuje się synkiem więc będę miała czas na wychowanie drug...
  • Pracuję w dziecięcym szpitalu w Warszawie. Codziennie widzę chore dzieci, także te nieuleczalnie, ich rodziców, zwłaszcza mamy. Są wspaniałe i godne uznania. Chcę opowiedzieć Wam o jednej z nich , kobiecie wyjątkowej. Ma na imię Halina i pewnie byłaby zawstydzona, że o niej piszę, ale nie chcę, aby pozostała anonimowa, zwłaszcza, że jej dziecko każdego dnia słabnie i nikt nie wie ile czasu mu jeszcze pozostało. To prosta kobieta, chyba po szkloe zawodowej,ze wsi, ale mądrości życ...
  • witam wszystkie mamusie mam pytanie,dzidziuś mojej koleżanki ma kilka tygodni, nie może jednak sam oddychac, jest pod respiratorem.Lekarze sugerują,ze niezbędny będzie zabieg tracheotomii, czy ktoś jest może w podobnej sytuacji?Będę wdzięczna za każdą informację.Chodzi mi też o rozwój dzieci po porodzie z zerową punktacją, czy są jakieś szanse na to,ze dzidzia będzie zdrowa. pozdrawiam Ela
  • Pisałem o tym już więcej w odpowiedziach na innye listach tu zamieszczone i naforum "szpitale" teraz tylko zacytuję fragment... "To było nasze pierwsze, radosnie oczekiwane dziecko. A potem kostnica, trumienka, pożegnanie z mamą, uściśniecie łapki od taty, msza i pogrzeb... Ból i rozpacz - a tak się modliliśmy! Do tego ogromny żal do szpitala - idę do sądu. Ale nic nie zwróci mojej Juleńki... " Może matkom bardziej pomagają te sny, palenie lampek, aniołki i tym podobne DY...
  • mówicie o stracie dziecka w 12 tyg ..ja mam to za sobą ,ale moich dzieci nie widziałam,choc 1 dziecko rodziłam w 20 tyg ,podobno szpital pokazuje dzieci i pozwala pochowac do jakis wagi,..ja nie widziałam moich dzieci,jestem w szoku,czy to znaczy ze one zgineły gdzies w szpitalnej...(>>)nie wiem co mam myslec..myslałm ze tak musi byc ,dopiero to forum mnie uswiadomiło...czuję się zle ,podle ,okropnie..czy ktos z was to przeżył??
  • Minęło równo 2 miesiące jak straciłam swoje maleństwo w 12 tyg ciąży. Od miesiąca czasu tylko sledziłam Wasze posty bo sama nie miałam odwagi napisać. Nie mogę sobie poradzić psychicznie. Choć mam koło siebie kochającego Męża i dorastającą 18 letnią córkę to chce mi się chwilami wyć z rozpaczy. Ostatnie dwa lata były dla nas z różnych względów koszmarem i jak sami się domyślacie po prostu wpadliśmy na stare lata. Właśnie przekroczyłam magiczne 40 lat.Ale to maleństwo dało nam iskierkę n...
Pełna wersja