-
kochane mamy, czytam to forum już długo, kilka razy się odezwałam. widzę, że
jesteście bardzo chętne do pomocy. więc proszę o pomoc. piszę pracę dyplomową
z pedagogiki, a dokładniej współpracy szkoły z rodzicami. proszę o parę zdań
jakie waszym zdaniem są pod tym względem niedociągnięcia ze strony szkoły. nie
mam doświadczenia, bo mam dwuletnią córcię (na razie) i zero bliskich
znajomych z szkolnymi dzieciakami, na forum szkolnym nie bardzo mamy chciały
mi pomóc, więc proszę Was. na gaz...
-
Albo więcej. Czy ktoś sie porwał sam na taka podróż, pkp lub samochodem?
Moje sa w wieku 4 i dwa razy rok, właśnie się dowiedziałam, że mąż ma dyżur w
wigilię i drugi dzień świąt i wpadłam na pomysł, żeby pojechać do rodziców-
oni sami, a jakoś niemiło wspominam podobnie samotne swieta wielkanocne z
teściową.
Ale ta podróż mnie przeraża, to jest około 3,5 godziny jazdy
-
Witam was serdecznie. Mam dwoje dzieci i myślę o kolejnym. Mam też dobrego
męża, jest fajnym tatą dla dzieci. Mąż zarabia 5000zł, boję się że nie będzie
nam łatwo z trzecim. Ja do pracy szybko nie wróce bo moja dwójka jest jeszcze
mała. Zdecydowałybyście się?
-
Witam, po raz pierwszy wypowiadam się na tym forum, choć zaglądam tu od
jakiegoś już czasu. Mam na imię Ola i jak na razie tylko jedną pociechę ale
wraz z mężem chcemy mieć ich dużo więcej, jeśli tylko nam się uda:)
Mam do was, doświadczonych jedno pytanie dotyczące pojawienia się w rodzinie
nowego członka. Jak reagowały na niego wasze starsze dzieci? czy były bardzo
zazdrosne? W jakim wieku dzieci najbardziej okazują zazdrość i czy miałyście
jakieś sposoby na radzenie sobie z taki...
-
Wiem,że na tym forum dzieci to ogromna radość, naczytałam się też o magii
wielodzietnych. Ale ostatnio oglądałam program o rodzinie mającej 14 dzieci,
czarna rozpacz. Kiedy widziałam te wychudzone, brudne dzieci to krew chciała
mnie zalać. Ludzie opanujcie się jest różnica między rodziną wielodzietną a
zwykłym dziecioróbstwem.
-
Witajcie
Może miałyście podobny smutek jak ja to proszę pomóżcie jak przekonać męża że
chciałabym mieć jeszcze trzecie dziecko.
Mamy dwóch synków 8 i 3,5 lat. Mąż jest dobrym ojcem i kocha nasze dzieci,
szczególnie starszego syna ( bardzo zbliżyli się gdy byłam w ciąży i potem
gdy karmiłam małego ). Jest jedynakiem i twierdzi że dwoje dzieci to i tak
liczna rodzina. Ja do niedawna byłam przekonana że już więcej nigdy nie
urodzę dzidziusia ( długo namawiałam męża abyśmy zdecydowali...
-
urodzilam dziecko-juz ujakis czas temu, dokladnie 6 miesiecy mija i nie
potrfie wrocic do swojej danwej figury, rozmiaru, wagi
iedys bez peorblemu miesicilam sie w XS, teraz nosze ubranie graniczace z
M.... Zle sie z tym czuje,zle t znosze
Dawniej wystarczylo mniej jesc w ciagu tygodnia i waga drastycznie spadala,
teraz nie pmaga nic.
cocbym sie przejadla-waga nie rosnie i chocbym sie zaglodzila-nie spada
tak jak iegdys, tylko ze wtedy wazylam 47,teraz ok. 52,53
-
Ja obecnie 28 i pół ,Karolka urodziłam mając 22 lata ,potem Ola
(teoretycznie) 24 i Kinia ja 28 lat (no 27 i pół).No i teraz mając niecałe 29
jestem sobie wielodzietna :))) I kocham ten stan!!!!Pozdrawiam
-
To niesprawiedliwe. Ci, których stać najczęściej nie chcą, a ja chcę, ale mnie
nie stać. I to nie że mnie nie stać na luksusy, ale na naprawdę podstawowe
rzeczy. Tak wlasciwie to i na te, które mam nas nie stać. Zazdroszczę Wam tych
wesołych gromadek. Może i do mnie się kiedyś los usmiechnie? Bardzo bym chciała.
-
Na innym forum toczy się ciekawa dyskusja odnośnie ilości dzieci. Jednym z
argumentów na "nie" są oczywście kwestie finansowe, ale też i lokalowe, czyli
konieczność dzielenia pokoju przez rodzeństwo w przypadku większej (czyli 2 a
nie jedno....) ilości dzieci.
Jak może pamiętacie my mamy trójeczkę. I dwa pokoje. Niby duże, bo w starej
kamienicy, ale jednak dwa i na trzy nijak się przerobić nie da, a widoków na
coś większego na razie raczej nie ma.
Jak to jest u Was? W jakim układzi...
-
Witam serdecznie, pomóżcie mi proszę... Nie mam już pomysłów jak zająć moją
siedmiolatkę, która od dwóch tygodni siedzi w domku z powodu choroby!! Jest
teraz niestety sama i jakoś nie potrafi się sama bawić, trzeba się nią
zajmować. Macie jakieś pomysły na "nietuzinkowe" zabawy?? Czym zajmujecie
dzieci podczas przymusowego "postoju" w domu??
pozdrawiam sylwia
-
U na równo 10! Słownie - dziesięć!!!
Mimo, że dzieci tylko troje.
Wszystkie nasze dzieci, mniej więcej do ukończenia piątego roku życia, miały zwyczaj budzić się w nocy na 2-4 godziny. Nie płakały, nie marudziły, wręcz przeciwnie - bawiły się , łaziły po nas, jadły, piły, jednym słowem było im dobrze.
Każdemu maluchowi zdarzało się to w co drugą mniej więcej noc, czyli nam - w każdą.
W dzień nie odsypiały, żadne nie spało w dzień po skończeniu roku.
Pamiętam ten niedzielny poranek...
-
Jak ktoś znajdzie tą dyskusję na "Maluchach" bardzo proszę o linka, jestem
ogromnie ciekawa... Albo skopiować i wkleić też można...
Dobry pomysł na wątek, Nata, sama się nad tym ostatnio zastanawiałam...
Ja muszę się przyznać, że ostanio żyję w poczuciu winy, że tego czasu dzieciom
za bardzo nie poświęcam. To znaczy tego czasu na zabawę tylko z jednym,
czytanie, naukę nowych rzeczy itp. Jak była tylko jedna córa, to jasne,
uczyłyśmy się całymi popołudniami... a obiad robiłam jak spa...
-
Witam. Mam do was ogromną prośbę, a mianowicie chodzi o to jak radzicie sobie
z odpornością waszych dzieci? Moje córeczki zawsze od września do marca
regularnie chorują(katar, kaszel, grypa jelitowa-to najgorsza zmora).A do
tego wszystkiego dochodzi jeszcze od września przedszkole(będą tam po raz
pierwszy), a co się z tym wiąże większy kontakt z różnymi chorobami.
Proszę napiszcie o waszych sprawdzonych metodach na podnoszenie odporności u
dzieci. Za wszelkie inf. z góry dzięki? Iza.
-
Witajcie,
czytając różne wątki na tym forum, przewuja sie raz po raz motyw adopcji?
rodziny zastępczej. Gagaw chciałaby, wiga juz ma rodzine zastępczą,jagna
rodzeństwo "mieszane"...ja też marzę..
Może zbierzemy się razem???Te pragnące i praktykujące?
JA:
na razie dwójka dzieci,dwie dziewcznki(2i4),moje marzenie:urodzić jeszcze
jedno,a nastepnie jeszcze jedno adoptować lub wziąc do rodz.zastepczej.
Wpiszczie sie ,prosze,nata
-
jak sie pakujecie, gdy wyjezdzacie gdzies na 2 tygodnie? My zwykle
zaladowani jestesmy bardzo, nawet nog nie mozemy wyprostowac, pod
nogami maluchow najwiecej rzeczy itd. Nata wspomniala ostatnio ze
zainwestuje w przyczepkę to ją wysmialam, że beda wygladac jak
cyganie, ale teraz mysle ze to w sumie niezla opcja. Wlasnie sie
wybieramy do Polski i zastanawiam sie jak wszystko lacznie z
prezentami zaladujemy do naszego vana. Juz nawet z wózka
zrezygnowalam. a jak Wy sobie radzicie...
-
Mam kryzys.
Kryzys dotyczy wakacji, dzieci i mojej pracy.
Do tej pory pracowałam jako agent ubezpieczeniowy. Praca ciekawa i
pozwalająca na dogodne ustawienie sobie godzin pracy. Zaczęłam pracować jak
Mateusz miał 1.5. Potem urodził się Julek, więc miałam krótką przerwę, potem
Antek. W sumie pracowałam przez cały czas, nie zawieszając działalności
gospodarczej. Zarobków z tego nie miałam wielkich, ale przynajmniej miałam
coś swojego plus możliwość wychodzenia z domu. Tak praca na ...
-
Pdzielcie się doświadczeniami z dalekich poróży samochodem z dziećmi.
Ja wybieram się w sierpniu nad Bałtyk i cała jestem w strachu, bo dotąd nie
podróżowaliśmy dalej niż 200 km z dziećmi. A teraz chcemy 670 km, podzielone
co prawda na dwa dni (nocleg we Wrocławiu). Przy kierownicy będziemy się zmieniać.
Napiszcie co was najbardziej zaskoczyło, co było męczące itp.
-
CO ROBIĆ Z DZIEĆMI?Ale takimi w wieku szkolnym?Żadne zabawy w stylu "berek"
nie wchodzą w grę. Kiedy propunuję coś w tym stylu synkowi zwykle słyszę "nie
męcz się" a na pytanie co chciałaby ze mną robić do Wiolki odpowiedź pada,
cytuję: " Wiem. Dasz mi 100 zł i zawieziesz mnie do H&M,a potem pojedziesz do
domu" No normalnie nie wiem co mam z nimi robić! Spacer odpada. "Nudy".
Porysować? "Sama porysuj". Oglądanie telewizji? "TAK SUPER!" Ale ILE MOŻNA?
No normalnie brak mi pomysłów,...
-
to dopiero 14 tydzień ciąży, fakt, że trzeciej i jestem bardzo szczupłą
osobą, ale czuję w dole brzucha łaskotanie, coś jakby drapanie, nigdy mi się
to nie zdarzyło wcześniej, bo ruchy dziecka czułam koło 16-18 tygodnia ciąży,
boję się, że jak powiem lekarce, to mnie wyśmieje, ale to nie żadne
bulgotanie, ani nic tylko ruchy dziecka, przecież znam to uczucie, nie idzie
go pomylić z niczym innym, albo zeschizowałam, albo już sama nie wiem i
głupieję:/ Jak było u Was, czy w kolejnyc...