-
Po 13 latach małżeństwa doczekałam się decyzji męża o rozwodzie. Trzy lata
temu też już było bardzo źle, ale uprosiłam męża, żeby został. Teraz nie będę
już prosić, w pewnym sensie też tego chcę. Ale bardzo to przeżywam. Biorę
leki psychotropowe, ale niewiele pomagają - tyle, że przesypiam kilka godzin
w nocy. Najbardziej przeraża mnie reakcja córek. Jak im o tym powiedzieć?
Kochają ojca. Czy ktoś z Was to już przeżywał?
-
co może być przyczyną, że 4-letnie dziecko nie chce być przytulane przez
rodziców, i w ogóle nie chce żadnego dotyku?
-
Kochani, czy uważacie że wyjazd mamy tak małego szkraba za granicę może
zaszkodzić ich relacjom??
Otóż mam okazję wyjechać do pracy. W domu się nie przelewa, wieczne długi i
kłótnie o pieniądze, o to że nie ma za co iść do lekarza itp. Nie wiem tylko
co robić, bo mam malutką córeczkę, którą kocham nad życie i nie chce popsuć
naszych "układów".
Miałabym wyjechać pod koniec października, przyjechać na Święta (tydzień).
Potem znowu z powrotem i w lutym ona z tatą do mnie by zawitała...
-
Mieszkam z konkubentem i naszym 11 synem w wynajętym domu.
Konkubent śpi u dziecka w pokoju (na drugim łóżku). Nie wiem, co zrobić, by
konkubenta stamtąd wygonić. Najgorsze jest to, że konkubent ogląda tam
telewizję do 2 czy 3 w nocy!
Wspomnę, że jest wystarczająco dużo pokoi gdzie konkubent mógłby spać. Ja z
nim nie sypiam od dawna i nie zamierzam.
Moje prośby by stamtąd się wyniósł, nie przyniosły rezultatu; poza tym jak
konkubent nie jest w zgodzie ze mną, robi wszystko, by dz...
-
Co myslicie, czy ojciec powinien odwiedzac dziecko? kiedy bardziej krzywdzi
sie dziecko ( które juz jest skrzywdzone, bo nie wychowuje sie w pełnej
rodzinie) wtedy, gdy widzi, ze tata jest taki fajny ( podczas okazjonalnych
spotkan 3/4 razy w roku mozna byc wspaniałym) czy może lepiej by nie widziało
go , skoro nie moze miec go na stałe? zaznaczam, ze on nigdy nie mieszkał z
dzieckiem
-
Jaka to jest trudna decyzja.Z jednej strony chciałabym mieć jeszcze jedno -
dobrze byłoby gdyby syn (6 lat)miał rodzeństwo (choć nie chce),ubranka
jeszcze mam ,pokoik miałby.A z drugiej strony boję się tego wszystkiego ciaza
porod mniej czasu dla syna dla meża dla siebie ,boję sie że zabraknie mi
cierpliwości (już wolę żeby syn sam się zająć żebym mogła coś spokojnie
zrobić)Dojdzie więcej obowiązków większe wydatki(ja nie pracuję)itd itd.Niby
życie mam już jakoś poukladane,ale mam ...
-
Witam
Mój problem nie jest wielki, ale może ktoś pomoze mi go rozwiazac.
Powoli zbliżam sie do trzydziestki, mam techniczne wykształcenie pracowałam
przez niecałe trzy lata w trzech firmach handlowych. Najgorsze jest to, że nie
chce juz pracować w tego typu firmach. Stres, ciagle naganianie klientow,
chorobliwe ambicje kolegow z pracy. Od trzech miesiecy nie pracuje i podjelam
decyzje: Chciałabym zając sie pracą z dziecmi.
Za kilka dni zaczne prace jako opiekunka do dzieci, niestety ...
-
Co to znaczy? Co się kryje za tymi słowami? Dlaczego ktoś używa takiego argumentu?
-
Witajcie,
Znacie ten problem? Może dotyczy Was? Może udało Wam się z tego wyjść? A może
właśnie siedzicie w tym po uszy?
Tu można o tym poczytać:
tinyurl.com/y5pmml
Na wstępie mam jedno pytanie - można jakoś wyjść z tego błędnego koła? Jest
dla mnie 20-latka jakaś szansa?
Na razie jestem na etapie: "czy to NA PEWNO ONA, czy NA PEWNO się nie
pomyliłem" - potem albo stwierdzam, że jednak nie (bo sobie ubzduram np., że
to nie miłość tylko rozpaczliwa chęć bycia z kimś), albo...
-
Mam problem i nadzieje, ze tutaj znajde
jakas rade, czy pomoc. Poznalam wspanialego, jak mi sie wydawalo, mezczyzne
29-letniego, ktory ma dwojke dzieci z inna kobieta.
Starsze ma 3 lata, mlodsze urodzilo sie przed tygodniem. Poznalam Piotrka 3
miesiace temu, wtedy juz nie byl ze swoja dziewczyna - malzenstwem nie byli,
zwiazku nie rozbilam - co ale oznacza, ze zostawil ja, jak ona byla w ciazy,
z jego dzieckiem! Powiedzial mi to dopiero teraz, bo, jak twierdzi, bal sie,
ze jak o...
-
Jestesy 4 lata po slubie.Mamy 2-letnie dziecko i rozdzielnosc
majatkowa.Wszystko jest zapisane na mnie. Od 3 lat on ma "drugie zycie" z ta
sama kobieta.Ma z nia roczne dziecko. Ja wiem o wszystkim od kilku miesiecy.
Wybaczylam po dlugich rozmowach i zapewnieniach z Jego strony. Zabronilam mu
spotykac Ja i tamto dziecko. Nikt z naszej rodziny ani znajomych ma sie nie
dowiedziec o Jego drugim zyciu. Niby jest ok, ale ja wciaz nie umiem zaufac.
Kontroluje Go, kazde spoznienie doprowa...
-
Pytanie jest poważne i nie ma nic wspólnego z prowokacją. Nie czuje sympatii
do dzieci i nie potrafię przekonac sie do posiadania własnych.
Czy możecie wskazać mi jakieś argumenty, które przemawiają za? Celowo
umieszczam ten wątek na forum psychologicznym, poniewaz na forach poświęconych
bezpośrednio macierzyństwu padaja argumenty oparte na emocjach, a nie o takie
mi chodzi. Prosiłabym o sensowne wypowiedzi, nie przyszłam tu się przekomarzac.
-
Bardzo lubie dzieci mojego faceta. Spotykamy sie co tydzień (mieszkają z
matką, ja - z ich ojcem). Ostatnio jednak zauważyłam coś dziwnego.
Młodzsza ma 9 lat. Zaczęła mnie kilka miesięcy temu naśladować - obcięła tak
jak ja włosy, zaczęła nosić ubranka w kolorze, który lubię i zresztą jej
doradziłam (wcześniej go nie lubiła), podpatruje u mnie rózne czynności...
duzo ze mną rozmawia (jak na te cotygodniowe spotkania). Najgorsze, że
zauważyła to tez eks mojego faceta.
Nie bardz...
-
Wszczynam watek, bo mnie mency jedna rzecz :-) Taka mianowicie,yyy, nie wiem jak to ujac w slowa, to moze ja zaczne od poczatku. Tak bedzie najlepiej.
Mam tyle lat ile mam, w glowie pewnie caly czas 20, ale ktos, kto popatrzy na jedrnosc polikow zadnich moze spokojnie dodac nastepne 20. Znaczy to, ze czasy mojego wycia do ksiezyca i robienia calkowitego burdelu na prywatkach mam juz za soba. Nawet nie myslalam o tym zanadto, I'm cool, myslalam, tu cos nagrzmoce na forum, tam cos przyfarmazo...
-
najprostszym sposobem, by nie okradac dzieci jest
- ich nie robic
gdy nie ma sie sposobu, by je utrzymac.
A z problemem niechcianych dzieci lec na forum Trzeci Swiat
- dobrze?
-
Te nocne pobudki, kupki, zupki, gorączki, ząbki. Ech, szkoda gadać.
-
Nie lubię własnego dziecka. Dziecko ma 5 miesięcy, jest drugim dzieckiem,
zaplanowanym, to nie była wpadka. Oprócz tego mam jeszcze 4-letnią córkę.
Nie lubię tego dziecka od początku. To znaczy najpierw było mi obojetne, a
teraz wzbudza we mnie coraz większa niechęc i odrazę. Czasem chciałabym coś
mu zrobic, zwłaszcza jak cos ode mnie chce. Zdarza mi sie nim gwałtownie
kołysać (to znaczy potrząsać) i uderzyć go grzechotką. Jak krzyczy to mam
ochote go wyzywac najgorszymi z rynszt...
-
jest mi trudno...
jest mi wstyd... mam calkowite poczucie kleski wychowawczej... moja corka
wysoki iloraz, cyniczna, bezwzgledna a jednoczesnie wrazliwa nie nadwrazliwa
tylko niestety na swoim punkcie, umiejaca czytac emocje, nauczyla sie
manipulowac ludzmi, do 12 roku zycia mieszkalismy u tesciowej , karmila moja
corke tym jaka to ja nie jestem beznadziejna, nic nie potrafie, fakt ze
jestem typem doroslego - nadpobudliwego, ale...
wyprowadzilismy sie, po pol roku dowiedzialam sie...
-
witam,
jestem zdenerwowana od wczoraj, nie moge sie pozbierac. Wlasciwie to nie wiem
jak zareagowac. Jedna z mieszkanek naszego osiedla zwyzywala i uderzyla
mojego syna (10letniego). On jest juz kolejna ofiara jej agresji slownej i
fizycznej (inne dzieci tez tego doswiadczaly odkad istnieje osiedle tzn 3
lata).NIe wyglada i nie zachowuje sie jak osoba zdrowa(obawiam sie ze zdarzy
sie tragedia i przylozy jakiemus dziecku "zbyt mocno").Co robic?
prosze poradzcie
-
Tak,tak...kocham obie i nie chce rozstac sie z zadna z nich.Pierwsza jest
moja oficjalna zona od 5 lat.Mam z Nia syna,a teraz oczekuje kolejnego
dziecka niebawem.Druga jest moja nieoficjalna zona od 4 lat.Mamy razem syna.
W sumie ciezko jest tak zyc,ale nie umiem i chyba nie chce nic zmieniac.
Zdaje sobie sprawe,ze moje zony cierpia (bo od 2 lat o sobie wiedza,z tym,ze
oficjalna mysli,ze nie jestem juz z nieoficjalna).
Chyba dobrze wybralem to forum...to prawdziwy psychologiczny p...