-
dzien dobry,nazywam sie Ania, moj problem dla wielu moze byc banalna
mianowicie chodzi mi o moich tesciow,naprawde nie mam z kim pogadac,bo
mieszkam za granica,nie znam za dobrze ludzi,mojej mamie powiedzialam ale ona
odp:a czy ona jest taka w porzadku,chodzi o moja tesciowa,bo to wlasnie jest
moj problem...nie chce tez martwic mame i nie mowie jej wszystkiego,wlasciwie
zna tylko czesc prawdy a reszte zatailam.jak ci juz wspomnialam jestem
mezatka od 11miesiecy,ale dziewczyna jest...
-
Proszę was o pomoc
Jestem nauczycielką od dwóch lat. Studia niestety nie przygotowały mnie na
problemy, jakie napotkam pracując w szkole.
Pracuję w maleńkiej szkole na obrzeżach sporego miasta. Dzielnica jest z
gatunku tych w których lepiej nie pojawiać sie po zmroku - większośc ludzi
jest bezrobotna, dużo alkoholików, zdemolowane przystanki - czujecie klimat. Z
drugiej strony, ludzie tam mieszkają od pokoleń i wszystko o sobie wiedzą
nawzajem. Ja mieszkam w centrum miasta, więc dopie...
-
Juz nieraz na formu dla kobiet i dala samodzielnej mamy opisywałam swoje
problemy. Teraz jest jeszcze gorzej a chodzi mi o sosunek corek do mnie.
Bylam bardzo chora zadna z noich corek sie tym faktem nie zainteresowala
zadna nie zrobila mi kanapki czy coś do picia. Przez 4 dni nic nie jadlam bo
sama niemoglam wstać z lózka zadna nie zajrzja nawet do pokoju. Moj
przyjaciel chciała mnie zabrać do siebie aby się mną opiekować. Powiedziałam
im to nie uslyszalam zadnej odpowedzi więc po...
-
Na moim roku jest chlopak pochodzacy z Indii (wyznaje jakas tam wersje
Hinduizmu), mieszkajcy w Stanach (juz dosc dlugo)a studiujacy w Polsce.
Ostatnio spedzam z nim wiele czasu, duzo rozmawiamy i naprawde jeszcze nigdy
mi sie tak dobrze nie gadalo z zadnym chlopakiem. Bardzo go lubie a i on daje
mi do zrozumienia ze nie mialby nic przeciwko temu aby nasza przyjazn
przerodzila sie w cos wiecej. Ale! U mnie jak zwykle rozum nad sercem i
chociaz bardzo mi sie podoba to boje sie jak ...
-
kochani... gdy dowiedziałam sie o zdradzie meza...z nasza wspólna
kolezanką ..gdy mimo wybaczania...wszystko mi sie waliło... dałam sie
namówic na "rozmowe" z pania od tarota.
było to dla mnie bbb wielkie przezycie...z tego powodu że po raz
pierwszy osoba dla mnie obca ..bez ogródek powiedziała mi całą
prawde o moim życiu i ostrymi słowami nazwała po imieniu to co
sie wydazyło w moim małżeństwie.. mimo ż e wszyscy bliscy ...
-
Czy mozliwe jest zycie z kims kto jest calkiem inny, rozny w pogladach na
zycie, w odczuwaniu, w reakcjach, w zainteresowaniach. Wciaz sie nie zgadzamy.
Nie lubie w niej plotkarstwa, tego ze oglada bzdurne seriale, ze wciaz
wszystko naokolo krytykuje, ze nie jest zyczliwa dla ludzi, ze nie czyta
ksiazek, ze .....Moglbym wymieniac w nieskonczonosc.
Takie przeciwienstwo mnie. Zwiazalem sie kilka lat temu z ta kobieta i juz pare
dni po slubie czulem ze cos jest nie tak. Nie pytajcie...
-
Miała dwa latka i matkę dziwkę - pijaczkę. Stawiała ze mną babki na piasku na
plaży. Skoro tak się ładnie bawiła ze mną, obcą osobą, matka poprosiła, żebym
zajęła się nią chwilę i, zanim zdążyłam zaprotestować, odeszła za swoim gachem
z butelką wódki. Po dwóch godzinach, przy pomocy policji, odnaleziono pijaną
matkę i gacha. Dziewczynka miała udar słoneczny i płakała rozpaczliwie z
tęsknoty. Za 15- 20 lat zostanie tanią dziwką, dealerką narkotyków,
samobójczynią, złodziejką, mater...
-
Pilnie poszukuje osób, które zechciałyby opowiedzieć mi o depresji poporodowej -
jak sie z nią "żyje", jak sobie z nią radzić. Jestem dziennikarką, pisze tekst
na ten temat.
z góry dziękuję za pomoc
2bettina@wp.pl
-
zejsc ponizej dna. !!!!!!!!!!!!!!!
Szwedzcy homoseksualiści, którzy żyją w
zarejestrowanych związkach, od przyszłego roku będą
mogli starać się o adopcję dzieci na równi z rodzicami
z par heteroseksualnych. Dotąd było to możliwe tylko w
Islandii, Danii i, pod pewnymi warunkami, w Holandii.
TO JUZ NIE O RELIGIE CHODZI ALE O ZDROWY ROZSADEK.
MOZE TRAZ POZWOLIC LUDZIOM ZYC Z KONIEM CZY MALPA.
Potem stworzyc robota krory ma dusze wedlug jakiegos
polskiego profesora debila.
Na koniec zro...
-
wczoraj wpadła mi w ręce książka z bajkami,jakieś nowe wydanie bajek róznych
autorów.gdy czytałem je córeczce to aż mnie zatykało.Czy nawet w bajkach musi
obowiązywać poprawność polityczna i to bardzo dziwnie rozumiana.a co ze
sztuką .Przecież na bajkach braci Grimm czy Anersenie wychowało się nie jedno
pokolenie .Bajka o Czerwonym Kapturku miała podobny początek ale myśliwy
zawiózł wilka do szpitala i tam operacyjnie z brzucha wyciągnięto mu Babcie i
Czerwonego Kapturka ,potem ra...
-
Czy warto tkwić w wieloletnim związku , który nie daje szczęścia, spokoju
a tylko samozniszczenie. Łączy nas tylko seks i dorosłe studiujące dzieci
mieszkające z nami. Nie rozumiemy się, każde z nas ma inne oczekiwania,
pragnienia. Na dodatek mąż jest bardzo agresywny, wulgarny a nawet
niezrównoważony. Myślę, że jest niedojrzały emocjonalnie.
Nie czuje się przy nim bezpieczna. Doprowadził do tego, że jestem płaczliwa i
zdesperowana. Nie chcę jednak tak dalej żyć, bo nie mam siły, a ...
-
problemow na swiecie?
trzy czy cztery watki pod rzad poswiecone wydumanym lub conajmniej
maloprawdopodobnym historiom z wyimaginowanego zycia homoseksualistow.
co wam sie ludzie porobilo?
to juz nie ma prawdziwych(!) problemow wokol was?
prawdopodobienstwo adopcji dzieci przez pary homoseksualne w najblizszej
przyszlosci jest w polsce bliskie zeru.
ze wszystkich niezaleznych politycznie rejonow swiata, poki co prawnie
gwarantuja to tylko szwedzi i quebecczanie (prowincja quebe...
-
Nie wiem co mam robić.
Chłopak jest po 30-tce, mądry, inteligenty; bardzo go kocham i on mnie też.
Niestety nie jest zainteresowany założeniem rodziny, dziećmi, wspólnym
mieszkaniem. Chodzimy ze sobą 10 lat.
Czy macie jakieś pomysły co zrobić?
-
czytam to forum,,ale sie wciaz wahalam,czy opowiedziec,co mnie dreczy-bo to bol
jednak okropny.jednak-nie poradze sobie sama.tak w skrocie: bylam w zwiazku dwa
lata,rozstalismy sie podtrzymujac jednak kontakt smsowy i mailowy. spotkalismy
sie po kilku miesiacach na neutralnym gruncie,a kilka dni pozniej znow
mieszkalismy razem.dla mnie to b.wazny zwiazek-poprzedni moj partner zginal w
wypadku,potem zaraz stracilam ojca,dlugo bylam sama,zeby sie jakos ogarnac i
odbudowac.mniej wiec...
-
Sprawa jest skomplikowana. Moim zdaniem moja siostra jest za bardzo surowa w
stosunku do swojej córeczki (6 lat). Kiedy widzę niektóre jej zachowania,
przypominam sobie, że identyczne zachowania naszej mamy raniły mnie w
dzieciństwie. To mnie osobiście boli, i chciałabym tego oszczędzić
siostrzenicy, którą bardzo kocham. Rozmawiałam o tym z mamą, i ona sama to
widzi - swoje skopiowane błędy. Siostra zachowuje się tak, jakby nie lubiła
swojej córki, co widać jeszcze wyraźniej na tl...
-
Mam pytanie, i nie jest to prowokacja. Ani kolejny przyczynek do dyskusji o
aborcji. Poważnie - co w świetle religii katolickiej dzieje się z tymi dziećmi,
które zostały samoistnie poronione albo usunięte w wyniku aborcji? Dokąd
trafiają? Sorry, że pytam o to tutaj, ale nie ma wątku "Religia", a pamiętam,
że już w dzieciństwie się nad tym zastanawiałam.
-
Wydawaloby sie, ze minely czasy, kiedy to rodzice wybierali malzonkow swoim
dzieciom. Ale i teraz ciagle sie slyszy o KONFLIKTACH rodzinnnych, bo
narzeczona/narzeczony nie taki.A moze tylko ja trafialam na ludzi z takim
problemem? W jakims topniu liczy sie dla Was opinia rodzicow? Czy
zrezygnowalibyscie ze zwiazku bo tatusiowi/mamusi sie nie podoba?? Czy
rodzice potrafia do tego doprowadzic?
-
Stowarzyszenie Obrony Praw Ojca.
Swego czasu dość głośna akcja teraz przycichła.
Wywoływała ciekawe reakcje u mężczyzn oburzonych na to, że jacyś mężczyźni
głośno domagają się swojego prawa do kontaktów z dzieckiem, ograniczanych im
przez byłe żony.
Walka mężczyzn do prawa "bycia" ojcem jest wiarygodna dla innych mężczyzn, czy
może jest odbierana jako gra ambicji, czy próba dominacji za wszelką cenę?
A może chodzi o to, że to kobiety znlazły sobie jakieś pole (macierzyństw...
-
Rozwija się wątek, jaki to wstyd być w pewnym wieku dziewicą/prawiczkiem...
W innym wątku każą się wstydzić jednej takiej, która się przyznała, że
źle myśli o swojej szwagierce...
Jeszcze w innym wstyd się przyznać do swojej nieśmiałości, bo to
choroba, którą należy leczyć, żeby śmiali nie czuli się głupio...
Co to właściwie jest WSTYD? Kiedy jest uzasadniony, kiedy wręcz głupi
(i czy w ogóle kiedykolwiek uzasadniony lub głupi?)
Co myślicie?
-
Wczoraj powiedziałem jej, że to koniec. Ona na to, że czekała kiedy to
powiem. Że teraz jest jej lżej. Że w niej ten "koniec" już dawno temu zapadł.
Ale to nie takie proste.
7 lat po ślubie, 6 letnie dziecko, wspólne mieszkanie itd, itp.
Chyba się wypaliło.
Był ktoś z Was w podobnej sutyacji?
Z góry dzięki za każde słowo (trochę mi ciężko).