-
Witam, chciałbym przytoczyć wam historię mojego związku i jego rozpad z
powodu różnic charakteru a przede wszystkim wychowania mojej dziewczyny przez
nadopiekuńczych rodziców...
Nasz związek zapowiadał się na bardzo udany, myślałem, że znalazłem kobiete z
którą przejdę przez całą resztę swojego życia - myślałem tak, choć miałem
wtedy jeszcze 17 lat, gdy się poznaliśmy a Ona 18.. Jednak z biegiem czasu
zacząłem Ją poznawać coraz lepiej a przede wszystkim dziwne zachowania ze
str...
-
Jestem w ciazy i nie wiem co robic. To dla mnie osobisty dramat.
Mimo starannie dobranego zabezpieczenia (trójstopniowe tabletki
antykoncepcyjne), kilka dni temu z przerażeniem odkryłam, że jestem w ciązy...
Mam 25 lat i tak naprawdę nigdy nie chciałam mieć dzieci. Nie czuję w sobie
potrzeby posiadania potomstwa, dzieci koleżanek nie budzą we mnie specjalnego
entuzjazmu, nie mówiąc już o czułości.
W dodatku we wrześniu ub.r. zrezygnowałam z dobrze płatnej pracy, by otworzyc
wr...
-
To jest raczej pytanie do dziwczyn, a raczej do kobiet, ktore maja swoje
dzieci. Wciaz neka mnie poczucie winy w stosunku do swojej matki, ktora
obiektywnie ma calkiem niezle zycie (fak zostala sama po smierci ojca; ale ja i
moje rodzenstwo utrzymujemy z nia bliski kontakt). Faktem jest, ze nawe
wszystkich dziedzinach zycia odnioslam wiekszy od matki sukces, sama tez jestem
o wiele lepsza matka, wyroslam na osobe bardzo cieplo, majaca mase przyjaciol -
moja mama czuje sie samotna,...
-
W dzieciństwie bardzo lubiłam bajki, bujdy, bajania.
Do czasu, aż Mama przeczytała mi baśń o " Dziewczynce z zapałkami".
Do dzisiaj pamiętam moją rozpacz z powodu niezawinionego nieszczęścia tego
dziecka. Cierpiałam ,jakbym to ja marzła na mrozie z pudełeczkiem w ręce,
którego nikt nie chce kupić.
Od tego czasu nie pozwalałam już opowiadać sobie bajek. Szybko nauczyłam się
czytać i nie sięgałam więcej do bajek smutnych i okrutnych.
Dopiero konieczność przebrnięcia przez lekt...
-
Parę dni temu rozmawiałam ze znajomym i on stwierdził, ze należałoby zakazać
rodzić dzieci ludziom z tzw. marginesu społecznego, ludziom niewykształconym i
biednym, bo oni nie zapewnią porzadnego startu swym dzieciom, z których
wyrosną nieudaczniki będące wiecznie na utrzymaniu państwa. Że dziecko to zbyt
duza odpowiedzialność i jeśli się decydujemy na nie musimy mieć pewność, ze
będziemy mu mogli zapewnić dobry życiowy start, opłacić dobrą szkołę i studia,
stać nas będzie na d...
-
Zapraszam wszytkich chetnych do dyskusji na temat naszego spoleczenstwa... i jegoprzyszlosci...
Na wstepie przeprosze za brak polskich liter i ortografie. staram sie jak moge, jednak wazniejsze od wyzej wymienionych jest dla mnie dyskusja na zadany temat.
ostatnio mozna zaobserwowac tendencje unifikacyjne w swiecie. Moje pytanie do panstwa, to jaki to bedzie mialo wplyw na psychike spoleczenstwa. obecnie zaobserwowalem kilka drog, ktorymi podazaja nowe generacje..
a. dazenie do sukcesu...
-
Jestem załamana. Dwa tygodnie temu dowiedziałam się, że moja córka od dwóch
lat jest mężatką. To był szok! Przed wyjazdem Alicji na wakacje podczas
prania znalazłam w kieszeni jej spodni obrączkę z wygrawerowanym napisem: "na
zawsze Twój kochający mąż Maciej". To było imię byłego chłopaka mojej corki z
czasów liceum. Razem z mężem nie akceptowaliśmy go i byliśmy przeciwni temu
związkowi, aż w końcu Ala również przejrzała na oczy i stwierdziła, że nie
jest to odpowiedni chłopak dla...
-
na forum kobieta i dziecko/ wychowanie niekt nie podjal sie proby wyjasnienia.
moze tu ktos cos bedzie mial do powiedzenia.
post:
hej kobitki..albo mam paranoje..alebo cos nie tak....
no wiec tak. mam dwie siostry. jedna 33 lata, druga 38. jedna ma dziecko i
meza (mlodsza), druga..miala meza (rozwiodla sie). praktycznie nie ma
rodziny. poza siostra. ma chlopaka (ktora ma zone i dzieci i na pewno sie nie
rozwiedzie).
no i tak.
poniewaz nie mieszkaja w jedym miesicie tzn te ...
-
Wscieklosc, rozczarowanie, zlosc....na samego siebie. Czy majac juz te swoje
lata zalujecie jakiegos bledu ?Tzn. zrobiliscie cos,jakis blad co
doprowadzilo zycie do tego stanu co teraz jest? Czy majac dzisiejsza wiedze
ale wracajac sie jakies pare/parenascie lat zmienilibyscie cos?. Dam moj
przyklad...Wpakowalam w cos forse bo bylam ambitna....za ambitna....teraz
splacam dlugi...A gydybm tylko wtedy nie szla za glosem urazonej
ambicji....mialabym juz to o czym marze....Tzn.dom... ...
-
Wychodzę za mąż, za granicą. Mam 26 lat. Wyjeżdżam za niecały miesiąc.
I codziennie rano budzę się z bólem brzucha. Zżerają mnie nerwy.
Nie martwię się o siebie, martwię się o rodziców. Jak oni poradzą sobie sami,
z tęsknotą, z pustym domem (jestem jedynaczką), z martwieniem się o mnie.
Tyle sobie tłumaczę, że przecież to już czas, że kiedyś trzeba, że nie można
do pięćdziesiątki siedzieć mamie "na karku".
Ale chyba "umrę" z nerwów niedługo...
-
jest ciężko i życie jest smutne, ale jakoś trzeba żyć. To przykre, ale
trzeba sobie samemu radzić. 18 lat i walizka w dłoń: radź sobie sama.
Radzę sobie od 7 lat, mam pracę, skończyłam studia zaoczne. Jednak
czasami mnie to psychicznie dobija i łapię doła, tak jak dziś... jak
sobie z poradzić???
-
Nawiazujac do apelu mariposy o ambitne watki chcialam wam opowiedziec o tym co
mnie ostatnio zbulwersowalo. Otoz, w niedzielnym numerze Washington Post
przeczytalam o dwoch gluchych lesbijkach, ktore sobie zafundowaly dziecko z
probowki. Pominmy na razie fakt ich praktyk seksualnych, bo akurat nie na tym
chce skupic wasza uwage. Otoz te lesbijki doszly do wniosku, ze bycie gluchym,
to nie jest inwalidztwo tylko odrebnosc kulturowa i zazyczyly sobie gluchego
dawcy spermy aby zwi...
-
wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?dzial=010600&xx=764516
No dobra, moi drodzy. Badanie wyglada na zrobione porzadnie. Co wy na to?
Pozdrawiam,
mk.
-
mojego autorstwa dla przygniecionych brzemieniem...
otoz pewnym ludziom w pewnym miescie urodzilo sie dziecko -
niewidome i gluche...matka popadla w rozpacz, ojciec nie chcial na
dziecko nawet patrzec - wiadomo, ze nieszczescie i wszyscy to
rozumieli...
w innym miescie, innym ludziom urodzilo sie dziecko, tez niewidome i
gluche...matka popadla w rozpacz, a ojciec?
ojciec mowi do matki - kochanie, nasze dziecko ma braki, ale
pamietasz jak mowilas, ze chcesz zrobic w zyciu cos ...
-
Prawie od 4 lat jestem mężatką a znamy sie z mężem ponad 5 lat.Nigdy między
nami nie było tak jak w kochajaćym się zwiążku, zawsze o coś się
dochodziliśmy ale to było znośne. Teraz mam juz dość bo niszczy mnie
psychicznie wydziera się na mnie ze jestem choidzącym sfitem (ponieważ jestem
wysoka i troche grubsza)nie płaci rachunków każe mi iść na gwałt do roboty (a
obecnie jestem na zasiłku dla bezrobotnych do stycznia) nie mam siły nawet
poskarżyć się mamie bo ona mie już przed ślu...
-
Pytanie może cokolwiek głupie, ale zaczynam sie gubić w tym wszystkim. Może po
kolei. Jestem z facetem od 1,5 roku. On jest rozwodnikiem, dwoje dzieci. Odkąd
jestesmy razem szuka pracy. Najpierw miało się udac wspaniałe przedsięwziecie,
które się nie udało, potem był inny pomysł na życie. Tyle tylko że na codzień
trzeba było z czegos żyć. Ja pracowałam, więc zyliśmy z mojej pensji, z mojej
pensji wysyłał też alimenty znacznie wyższe od ustalonych (ex bezrobotna "a
dzieci musza god...
-
Jestem mężatką od 12 lat . Mam dwoje dzieci . Mój mąż wielokrotnie mnie
zdradzał . Miałam za każdym razem nadzieję ,że to tylko mi się wydaje. Jednak
gdy pierwszy raz usłyszałam , że ma kogoś od niego samego i ,że ten ktoś
więcej dla niego znaczy niż ja było kiepsko. Postanowiłam jednak wybaczyć ze
względu na nasze dzieci , które go bardzo kochają. Jednak gdy sytuacja się
powtórzyła nie mogę tego zaakceptować i chociaż nadal jesteśmy razem nasze ,
a raczej moje życie zamienia ...
-
Moja córka zawsze miała "chrakterek" ale teraz wydaje mi się zupełnie
niemożliwa.Usiłuje wymusić na mie rzeczy na które się nie zgadzam np. malowanie
się.Komentuje każdy mój zakup bo uważa że jej się wszystko należy.Większość
rozmów kończy się awanturą i nikt nie jest zadowolony.Rozumiem że to taki głupi
wiek że oficjalnie biega się za chłopakami a pokryjomu bawi lalkami ale ja też
mam swoją wytrzymałość.Chcę pomóc i jej i sobie, tylko jak?
-
W jaki sposób wychowywaliscie swoich rodziców - czy jestescie tego swiadomi?. Co odczuwaliscie w
przypadku kiedy to Wy - dzieci musieliscie być bardziej dojrzali? Jak teraz oceniacie takie doswiadczenia?
-
chce sie podzielic tym co przezylam moja historia niewiem dzisiaj siedzac przy kompie poczulam ze chce napisac co przezyłam.Choruje na depresje okolo 13 lat gdy corka miala 2 latka zachorowalam przezywalam dobre i zle chwile czasami bylo naprawde ciezko z ta moja choraba przez ostatnie 2 lata maz coraz bardziej nalegal na 2 dziecko bardzo chciałam ale sie balam ze przy mojej chorobie nie dam sobie rady moja lekarz psychiatra powiedziała ze najlepiej przez pierwsze miesiace nie brac lekow a ...