-
www.asperger.republika.pl/codziennosc.htm#socjalizacja
-
I juz sobie z tym nie radzę....jest mi niesamowicie wstyd ale nie mam wyjścia
musze komuś o tym napisać.
Kradła zawsze- takimi etapami jak ja "naszło" w sklepie na rynku, zazwyczaj
jakieś duperele, czasami książke czasami coś droższego. Robiła to przy nas-
dzieciach i często nas jeszcze wykorzystywała do np. odwrócenia uwagi
sprzedawcy. Nie wiem po co to robiła. Biedni nie byliśmy nigdy, czasami
ojciec nie pozwalał jej na droższe rzeczy ale to też rzadko.
Potem wyprowadziłam sie z ...
-
witam,
Czy to możliwe? Jak mam sobie pomóc? Krótko opiszę co i jak.
Jestem mamą trzyletniej córeczki, i jestem w 7msc ciąży.Moje stany po
porodzie były przez około rok-półtora depresyjne. Minęło, gdy schudłam,
zaczęlam pracować i córka robiła się duża. Teraz niestety chyba nie umiem
zaakceptować faktu, że znowu jestem w ciaży. Cieszę się, że na swiat
przyjdzie kolejny bobas, teraz to będzie chłopak; ale to jak się zmieniam
mnie po prostu osłabia. Pozbyłam się wszystkich ciążowych ...
-
dzis przypomniałam sobie sytuacje z dziecinstwa. Miałam 12 lat, moja
siostra moze z 5. Ogladajac film, postanowilysmy pocałowac się jak
filmie. Dluzsza chwile się tak bawilysmy. Cmokajac po szyji,
glaskajac po plecach. Czy ta zabawa mogla wplynac na moją siostre?
czy tą glupia zabawa ja skrzywdzilam?
-
Pisze drugi raz, bo zależy mi na opiniach, których mało uzyskałam w
poprzednim wątku.
Oddalaliśmy się od siebie - brak porozumienia, brak rozmów - o tym
co się czuje, co się uważa, co by się chciało. Starania o dziecko -
niepowodzenia.
Coraz rzadszy seks - ja często przemęczona, mąż niechętny jakby w
ogóle przestało go to interesować. Zagonienie, brak czasu, zamiast
rozmów o problemach - nerwowość, agresja, kłótnie. Mąż (kiedy np.
próbowałam z nim rozmawiać "o nas" albo , co ...
-
kilka lat temu wprowadziła sie do nas sąsiadka, od razu nie przypadła do gustu
lokatorom- czepiała się byle głupstwa, jakieś dwa lata temu nasze dzieci
zaczęły się kumplować i tak m.in. my też,
Jak sią okazało to wredna żmija pazerna na kasę, najpierw wyciągała o mnie i
innych osobach informacje na różne tematy,potem je przetwarzała i ubarwiała i
rozpowiadała dalej. Od stycznia regularnie rozpowiada o moich problemach
małżeńskich(na szczęście minęły),jak stoimy finansowo( choć ja do...
-
Jestsmy malzenstwem od ponad roku a w sumie razem kolo 8 lat...Mamy wlasne
mieszkanie, kazde z nas prace...i obydwoje jestesmy kolo 30 (maz 33 lata.
Pragne dziecka juz kilka lat...a on mowi, ze jeszcze nie dorosl, nie czuje sie
psychicznie przygotowany...to kiedy bedzie??? Czy wogole dorosnie, a moze nasz
zwiazek traci na wartosci i on ucieka...???
-
Nie mam już siły. Nawet zabić się nie umiem.
-
Piszę, bo jest mi ciężko i muszę pewne rzeczy z siebie wyrzucić. A oto i moja
historia. Od 6 lat jestem zamężna, wcześniej byliśmy ze sobą 2,5 roku i były
to, oceniając z perspektywy, b. fajne czasy. Nieco ponad dwa lata temu
przeżyliśmy kryzys - obojgu nam nadojadło, no i wypłynęły wzajemne żale i
pretensje. Mój małżonek stwierdził wówczas, że on się zastanawia czy powinniśmy
być razem, bo w zasadzie to nie wie czy to, co jest między nami to miłość.
Miłość bowiem to porywające uc...
-
Piszę, bo stanęłam pod ścianą i muszę w końcu komuś powiedzieć, co
zatruwa mi życie od lat. Nigdy nikomu tego nie powiedziałam, ale
teraz chcę to zrobić. Lojalnie uprzedzam, że będzie długo, nudno i
nieprzyjemnie.
Robię rachunek sumienia i wychodzi mi, że całe życie dusiłam się z
powodu braku pewności siebie, złości, sfrustrowania i ogromnego
głodu miłości. Ludzie mnie ranili, bo im na to pozwalałam, gdyż
zamiast się bronić tchórzliwie udawałam, że nic mnie nie boli.
Wyszłam z...
-
Przez całe życie wszystko, co zrobiłam było źle - za krzywo chodzisz, włosy
ci nie błyszczą, nauczycielka się skarżyła - twoja wina. Mój mąż za mało jej
nadskakuje i ma do niego złość, moje dzieci są pyskate, mój płaszcz jest za
krótki, po co wam 80-cio metrowe mieszkanie itp. Już nie mogę za co ona się
tak mści? Za to że musiała wyjść za mojego ojca bo byłam "w drodze"?
Najgorsze że nie umiem uwolnić się spod jej wpływu. Przykład? Dowiaduję się
że będę miała drugie dziecko - boże...
-
Wyszlam za maz za 14 lat starszego ode mnie mezczyzne, ojca
dwoch corek. Zamieszkalismy w wynajetym mieszkaniu i borykalismy z problemami
natury ekonomicznej.
Mam 33 lata i chcialabym miec dziecko, moj zegar biologiczny bije.
Niestety ze wzgledu na nieustabilizowana sytuacje ekonomiczna czuje, ze nie
moge sobie na to pozwolic. Praktycznie cale moje zycie spedzam w pracy, na
pelnym etacie, plus biore wszelkie mozliwe nadgodziny, ale to i tak nie jest
wystarczajace aby jakos zasadniczo...
-
jednak napisze.
czytam Wasze forum i widze ze jest tu kilka osob ktore stac na madra i
szczera rozmowe a takiej teraz potrzebuje.
rozstalismy sie miesiac temu, pisze rozstalismy choc to byla decyzja z Jej
strony powiedziala mi ze nie mnie nie kocha i nie chce ze mna byc. bylismy
ze soba prawie piec lat mamy wspanialego syna 2,7 ktory jest naszym
najwiekszym szczesciem. to byla wielka milosc taka o ktorej chce sie wierzyc
ze zdarza sie raz w zyciu. kiedy urodzilo sie nasze dzie...
-
Mam pytanie. Spotkalem sie kilka razy ze starsza od
Siebie kobieta,
ja mam 26 lat, ona 32 rozwiedziona z 7 letnim synem.
Umiawilem sie pozniej z Nia, ale nie przyszla. Raz
miala chore dziecko, drugi raz musiala zalatwic jakas
wazna sprawe (tak tlumaczyla). Pytanie dotyczy tego co
mam dalej zrobic.
Czy to, ze nie przyszla na spotkianie wynika z tego, ze
nie chce sie spotykac, ale nie potrafi tego powiedziec
wprost (jak sie umawialismy to mowila, ze bardzo
chetnie sie spotka), czy j...
-
Przez prawie dziesięć lat byłem z dziewczyną, wszystko niby było OK, ale
pewnego dnia poznałem kogoś innego, swiat przewrócił mi się do góry nogami i
zerwałem z nią w głupi sposób przekreśliłem tyle lat razem. Walczyła o mnie,
ale bylem nieczuły na argumenty jej, rodziny i znajomych, stało się. Nowy
obiekt miłości był najwspanialszy i tak jesteśmy już razem pieć lat razem, od
czterech małżeństwem i w styczniu przyjdzie na świat nasze dziecko. Niby
sielanka, ale niedawno spotkałem ...
-
Mam już własną rodzinę więc toksycznego ojca 'fizycznie' mam z głowy. Tzn, nie
muszę z nim mieszkać / widywać go codziennie. Bił mnie bardzo, miałam wrażenie
że nienawidził, matka miała to gdzieś. Podkreślam że jestem z tzw " dobrego
domu" Przeczytałam ostatnio książkę " Toksyczni rodzice " Susan Forward i
bardzo utożsamiałam się z dziećmi które doświadczyły kazirodztwa. Od dłuższego
już czasu przeżywam dziwny lęk przed ojcem o podłożu seksualnym. Zawsze
strasznie się ojca wstydziłam, n...
-
Za chwile obrona, będę magistrem. A ja nie chcę. Boję się poszukiwania pracy,
poważnych decyzji zawodowych, odpowiedzialności za siebie... decyzji o
ewentualnym małżeństwie i dziecku, nowego środowiska i własnej bezradności. Czy
to normalne, że nie mam ochoty stanąć na własnych nogach? Dotąd tez uchodziłam
za osobe bardzo samodzielna i odpowiedzialną, a mimo to jestem przerażona.
-
Od ponad roku jesteśmy małżeństwem. Niestety, widuję się z mężem tylko podczas
weekendów, ponieważ on pracuje w innym (odległym zresztą) mieście. Przyjeżdża
bardzo późno wieczorem w piątek, a bardzo wczesnie rano w poniedziałek(niemal w
nocy w niedzielę) wyrusza z powrotem do pracy. Mamy więc dla siebie tylko dwa
pełne dni. Dni powszednie spędzam jako słomiana wdowa.
Poczatkowo starsznie buntowałam się przeciwko takiej sytuacji: płakałam,
złościłam się, dotkliwie tęskniłam. Potem s...
-
Wyszlam za maz mlodo, mialam 20 lat. Zycie uplywalo mi spokojnie, maz zawsze
dbal o mnie, opiekowal sie jak dzieckiem. Usuwal mi wszelkie przeszkody spod
nog. Bylo idealnie, z wyjatkiem tego, ze czulam ze trzyma mnie troche pod
kloszem. Minely dwa lata, zaczelismy miec problemy finansowe, on zawsze
trzymal wszystko w sobie, o niczym mi nie mowil zebym sie nie martwila.
Nigdy nie chcial dzielic sie ze mna co go trapi. Po jakims czasie nasze
zycie seksualne praktycznie przestalo istniec. ...
-
Moja matka chce założyć mi sprawę o alimenty. Mi ze swojej strony, kiedy wstępowałam w dorosłe życie nie nie dała nawet złotówki, posunęła się nawet do tego, że wymyśliła sprawę rozwodową z moim ojcem, założyła mu sprawę o alimenty na mnie i brata. było to w momencie, kiedy kończyłam liceum- w związku z tym próbowałam dostać się na wymarzony kierunek ( z powodzeniem) Wyjechałam studiować do innego miasta- i tu kontakt sięurwał, mamusia miała przelewane alimenty na swoje konto i nie interesowa...