-
Córka za 5 dni skończy rok, więc pisze tutaj :)
od ok. m-ca mała budziła się ok. 4 nad ranem na piersiowanie,
dostawała pierś także po moim powrocie z pracy, najczęściej 1 raz
no i po kapieli
od przedwczoraj stała się na powrót megacycoholikiem... w ciągu dnia
wyciaga raczkę do piersi mruczac yyyy i baaardzo wyraznei dając do
zrozumienia (łącznie z płaczem), że chce się napić.
Choc piciem bym tego nie nazwała a raczej przytulaniem, bo już z
piersią w buzi uśmiecha się łobuzer...
-
Wlasnie sie zastanawiam czy zdecydowac sie na dlugie karmienie -
podczytuje wiec forum, a ze nie chce byc posadzona o cale zlo tego
swiata , wiec pragne sie przywitac.
Czesc Wam Dziewczyny! :)
U mnie glownym powodem dlugiego karmienia bylaby alergia
synka...rzecz w tym, ze nie wiem czy wytrzymam na tej mojej jalowej
i monotonnej diecie tak dlugo...
-
Jak to jest z tym chudnieciem w czasie karmienia? CO trzeba
zrobic,albo czego nie nalezy robic,zeby chudnac? Ja slyszalam juz
takie fantastyczne opowiesci,ze dzieki karmieniu zszedl celulitis
czy poklady tluszczu,ktorego wczesniej zadna dieta ani cwiczenia nie
ruszyly. No i pytanie jak dlugo trzeba karmic,zeby dobrac sie do
tych zapasow niepotrzebnego tluszczu?
-
no najczęściej piszemy to jakie głupoty słyszymy od lekarzy różnej maści ,
często pediatrów a ja dziś sie pozytywnie zdziwiła. Bylismy dzis na bilansie
dwulatka, no i standardowe mierzenie i ważenie było, i kiedy powiedziałam , że
mały poszedł do żłobka od września pani dr wpadła mi w słowo i rzekła, że
zaczął chorowac, na co ja, z przekorą, że właśnie nie,. Pani doktor, rzuciwszy
na nas okiem z lekka pytając powiedziała, ze pewnie karmię jeszcze;-)i
oczywiście ani słowa, że dziec szczu...
-
Drogie Mamy, towarzyszki doli i niedoli...
zawsze lubilam slodkie, ale podczas karmienia apetyt na czekolade i wszystko
co pyszne ma nade mna wladze absolutna. Po ciazy zostalo mi jakies 4 kg, a
dwoch kolejnych dorobilam sie wlasnie dzieki podjadaniu slodyczy. Calemu
procederowi sprzyja fakt, ze siedze z mala w domu i mam w poblizu zapasy.
Trudy dnia wynagradzam sobie najczesciej sieganiem po cos dobrego, najczesciej
podczas picia porannej (a raczej poludniowej) kawy.
Nie wiem, na ile...
-
oczywiscie w stylu powinnas juz odstawic ja od piersi. Ja wiem ze moja corka
ma juz ( dokladnie od jutra) 17 miesiecy ale to moja sprawa do kiedy bede ja
karmi. Przynajmniej tak mi sie do tej pory wydawalo. A odstawic dziecko z
charakterkiem ktore nigdy nie pilo mieszanki tez nie jest tak latwo.
Zreszta mialam zalozyc osobny watek o odkrytych przeze mnie dodatkowych
zaletach tak dlugiego karmienia. Otoz Hanula ostatnia milal straszna
jelkitowke, temperatura 39 i ogromna biegunka. No i ...
-
Dziś mija tydzień od ostatniego karmienia.
A był to bardzo złożony proces. Stopniowo zmniejszałam ilośc karmień
na co moje dziecko się trochę buntowało, aż zostało to tylko
poranne, ostatni raz karmiłam w środę rano tydzień temu.
Postanowiłam powiedziec Izie prawdę tak jak jest, że mamusia chce
miec drugie dziecko, siostrzyczkę lub braciszka dla Izy. Że Iza może
jest już duża i może pic mleczko z kartonika, a to mleczko zostawimy
dla małej dzidzi. W dzień to wszystko rozumiała al...
-
"Miłość bez cierpliwości nie jest prawdziwą miłością".
Cytat z artykułu dotyczącego co prawda czego innego, ale skojarzył mi się:
tygodnik.onet.pl/32,0,26054,1,artykul.html
I tej cierpliwości nam potrzeba w wielu aspektach, nie zawsze się nam udaje ją
zachować, bo nikt nie jest idealny.
I karmienie jest niestety bardzo podatne na jej brak. Gdy brak cierpliwości,
to łatwo go zaniechać, uznać, że już niepotrzebne, niewartościowe, dziecko za
duże, zbyt przywiązane, zbyt absorbujące, zb...
-
Dziewczyny, a jakie Wy macie korzyści z karmienia? Ja mam kilka: większe
piersi :), szczupła sylwetka (mimo tego, ze sporo jem), oszczędności
finansowe :))), poczucie, że karmiąc dzieci mleczkiem, pomagam w
kształatowaniu się ich systemu odpornościowego. Szczerze - te jako pierwsze
przychodzą mi na myśl - są i inne psychologiczne, ale dużo mniej widoczne.
Piszę to, bo boję się je stracić, kiedy przestanę karmić. Czasami to sobie
myślę, że to jest egoistyczne, chociaż przez pierwsz...
-
córeczka podczas karmienia chyba musiała mnie ugryźć, zrobiła sie z tego na
sutku mała ranka a w niej trochę ropy
co z tym fantem zrobić?
sutek bardzo boli, mleko sie zbiera w piersi
troche sie boję, że jak małą przystawię to wyssie ze mnie mleko i tą ropke
(chyba nie powinnam jej przystawiać do sutka z ranką?)
córcia ma roczek ale na razie nie planuję gwałtownego ostawiania od piersi
antybiotyki, ani inne silne leki nie wchodza w grę - bo karmię
co robić?
-
gdzie bylo [u]czworo[/u] takich maluchow w wieku 15-17 miesiecy
i najpierw biegaly i sie bawily, potem jadly ogniskowy kociołek i ciasto z
truskawkami
potem sie troche poprzewracaly nawzajem, potem znow pogodzily
a na koniec zmeczone kazde przyssalo sie do swojej matki i wszystkie
jednoczesnie posnely
i nikt sie nie dziwil, nie gorszyl i nie pytal po co, i ze jakie duze za duze
a tatusiowie patrzyli na blogi obrazek i nie mogli sie nachwalic jakie to
wygodne i praktyczne :D
czekam ...
-
Stworzyłam nowy wątek bo pomysł super za szybko upada. Co powinno być w takiej ulotce? Oczywiście zalecenia WHO i wydziału zdrowia UE. Ale myślę, że ludziom trzeba uświadomić, że DKP to nie cyckanie smoczka, jak większość kojarzy, tylko picie mleka. Mleko matki to biała krew, po roku tym bardziej, ma dużo przeciwciał itp. - tylko macie jakieś źródła tych informacji. Zobaczcie to: www.dobrezycie.org/mleko-i-wapn.htm. Może oni mogliby udostępnić jakieś wartościowe materiały? Komitet upowszechn...
-
Czy może zdarza Wam się nakarmić podrośniętego ssaka przy ludziach?
Wyznam, że karmię wyłącznie w domu. Jedynym ewentualnym świadkiem jest mąż.
Nie pocieszam piersią, kiedy mały się przewróci albo wystraszy na spacerze.
Odzwyczaiłam od domagania się piersi wszędzie poza domem.
Smutne?
-
znów przekonałam się, że długie karmienie jest niezwykle pomocne dziecku i
mamie - mianowicie mój 20-miesięczny synek ostatnio 2 dni miał gorączkę
(infekcja gardła), na szczęście nie było to nic poważnego - obyło się bez
antybiotyku, za to jak wiadomo dzieci mają mały apetyt, gdy są chore, lub
wcale nie chcą nic jeść i tak właśnie było z moim dzieckiem - przez cały dzień
zjadł pół serka Danio.
Wybawieniem okazał się mój pokarm, chciał ssać częściej niż zwykle, ale dzięki
temu miał siły...
-
Wirtam moja corka ma 17 msc i nadal karmie ja piersia powoli chce ja odstawic.Problem w tym ze ona od malego nie lubila i nie lubi kaszek mleka modifikowanego i innych rzeczy.Wzemiecysia to potem cos zje sa dni ze nic nie zje tylko piers ale nadal wychodza zeby w nocy budzi sie po pare razy.Nie weim jak dalej z nia postepowac i ja odstawic jak nie daje cysia to placz i zero spania w nocy nie wiem co robic dalej.Prosze o rade.Pozdrawiam
-
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,6330448,Prowadzila_samochod__karmila_piersia_i_rozmawiala.html
-
właśnie odebrałam wyniki badań mojej córeczki (prawie 2 lata i 8 m-
cy) i są bardzo dobre... zrobiłam dla spokoju sumienia - córeczka
jest szczupła - waży niecałe 12 kg, ma często takie dni, kiedy żywi
się prawie wyłącznie moim mlekiem, jak jest chora to potrafi przez
kilka dni nie brać do ust nic innego.. i cóż... niby po roku to już
woda leci z piersi (cha, cha)...
-
Przeczytałam w którymś poście odpowiedź eksperta (dr Albrecht), że należy w
trudnych przypadkach przejść na mieszankę sojową. Jak to jest? Znalazłam z
necie coś przeciwnego. Link: dzieci.lunar.pl/go.php?page=PiersioweFAQ
(w tym artykule jest sporo o nietolerancji laktozy)
Proszę o informacje, bo mam bzika na punkcie karmienia naturalnego i mnie to
gnębi :)
Pozdrawiam :)
T.
-
dziecko.onet.pl/21221,0,0,prawda_i_mity_o_dlugim_karmieniu_piersia,artykul.html
chyba trzeba to oprotestowac. dawno nie czytałam takich bzdur. i to
na pierwszrj stronie onetu
RATUNKU!!!
"Pediatrzy nie ustalają granicy, traktując kwestię indywidualnie,
ale sugerowana długość karmienia piersią to rok, góra półtora roku.
- Po tym czasie pokarm matki staje się dla dziecka małowartościowy,
a już na pewno nie wystarcza jako jedyny i podstawowy. - mówi Anna,
lekarz pediatra pra...
-
Moja dzidzia dostała gorączki od wczoraj. Marudzi jak diabli. A mój kochany
mąż poszedł ze szwagrem na mecz siatkówki a później na nożny.Czy wszystkie
chłopy są takie same. Płaczę cały dzień. Sobota przesrana. Po prostu czuję
się fatalnie. Chciałabym spakować się, zabrać malą i uciec jak najdalej, żeby
mnie nikt nie znalazł a zwłaszcza on.