-
Jestem od 1,5 r rozwiedziona i mam problem ponieważ mój były mąż nie
chce oddać części rzeczy stanowiących wspólny dorobek w tym
wyposażenie mieszkania w którym nie mieszkam i nie mam dostępu,
samochodu lub połowy jego wartości, przedmiotów osobistych w tym
ubrań, dyplmów, ksiązek, pamiątek, zdjęć, oraz - co boli
najbardziej, rzeczy należących do dziecka które ja wychowuję..
Poradźcie kochani jak mogę odzyskać swoją własność, interesuje mnie
raczej droga prawna bo wiem, ze innej...
-
w końcu się odzywam...po roku...nie miałam odwagi nawet przed Wami
sie przyznać. Nie wyszło mi, rok temu odeszłam, ale ...tylko na dwa
miesiące. W skrócie dla tych co nie pamiętają lub nie czytali wtedy:
dwoje dzieci, jedno chore, totalny brak szacunku, wyzwiska, przemocy
fizycznej już nie ma, teraz jest psychiczna. Moi nieustający
kochankowie, całkowita odpowiedzialnośc za kasę, długi, pracuję 12
godzin czasem 14 zeby zarobić więcej, on swój etat bo "nie ma gdzie
zarobić". Nie...
-
Witam Wszystkich, zaglądałam już na to forum w zeszłym roku ale
postanowiłam wtedy dać nam ostatnią (chyba setną) szanse i usunełam
link...teraz niestety powracam....
Wykończona, załamana, czuje taki żal nie wiem do kogo chyba do
całego świata
Nie jestem mężatką ale tak się czułam...mam dopiero 25lat a już
czuje że moje uczucia jako kobiety są zniszczone, rozszarpane, nie
wieze już w żadną miłość...może to tymczasowe ale jestem wewnetrznie
zrujnowana
Jesteśmy/byliśmy ze sobą 5 ...
-
Dawno nie było mnie na forum, choć czasem trochę Was podczytywałam.
Przez ten czas postawiłam się na nogi, przy pomocy psychologa,
rodziny i znajomych. Przyzwyczaiłam się do życia samej z dziećmi,
poczułam się szczęśliwa i nadal tak jest. Ale jak to zwykle ze mną
bywa nie mogę się nadziwić. Im ja jestem bardziej usmiechnięta i
zadowolona z zycia, mój szanowny małzonek staje się coraz bardziej
złosliwy. Szykujemy się do rowodu, właśnie będę składała pozew o
rozwód. Chciałam ustal...
-
W poniedziałek, zaczynam ostatni etap mojego małżeństwa, rozwód. Z
orzekaniem o winie. Wiedziałam, że jest gejem, ale wtedy ( 10 lat
temu ) nie był to jeszcze tak popularny temat jak dzisiaj, nie bylo
nawet internetu, a ja z małego miasta w którym w ogole sie o tym nie
rozmawiało, nie mialam pojęcia, ze orientacji nie mozna zmienic.
Mowil, ze kocha, ze tylko ja, ze nie chce byc gejem, i ze faceci juz
go nie pociagaja, tylko ja.. Dzisiaj wydaje mi sie to smieszne, ale
wtedy miala...
-
posiadam orzeczenie na stale o calkowitej niezdolnosci do pracy i samodzielnej
egzystencji, od razu wyjasniaw ze moja choroba to NIE alkoholizm i choroba
psychiczna. pol roku temu sad zasadzil mi alimenty w wysokosci 60 procent
renty do rak mlodej , zdrowej z wysokimi mozliwosciam zarobkowymi[ handlowiec
plus ukonczone liczne kursy] matki dziecka 4 letniego. dodam ze ona od 12 lat
uchyla sie od pracy- zyla z alimentow na starsze obecnie 13 letnie dziecko od
innego bardzo przyzwoitego f...
-
Dojrzewa we mnie decyzja o rozwodzie. Jednak zupełnie nie wiem od
czego zacząć. Mąż też napomyka o rozstaniu, więc chyba nie ma co
dłużej tego ciągnąć. Mamy dwoje dzieci, oboje pracujemy, wynajmujemy
mieszkanie...Powiedzcie mi: od czego zacząć? Nie stać mnie chyba na
adwokata, nawet nie wiem ile tak bierze za swoje usługi. Czy w
pozwie ( wzory mam w necie, to wiem) mogę od razu zaproponować
podział wspólnego majątku i sposób korzystania z domku letniskowego?
Czy mogę zaproponowa...
-
Od początku...mając 22 lat byłam strasznie głupia i wyszłam za mąż z
miłości. Swojego wtedy chłopaka znałam 4 lata.
Było super przez rok, a teraz realia...Dosłownie po roku czasu od
ślubu przestał ze mną sypiać, zaczął mówić że nie ma siły, jestem
idiotką, pizdą itp. No nie fajnie...spakowałam go...przytaszczyłam
jego rzeczy do jego rodziców i...okazało się oczywiscie ze jestem w
ciąży - więc po kilku dniacg rozłaki zmiana jego charakteru o 100 %
a ja idiotka dałam się nabrać na ...
-
Mam problem, chodzi o moją starszą siostrę. Muszę jednak opisać sytuację mojej
rodziny, zeby bylo widać ten problem.
Wiem, pierwsza odpowiedź na każdy taki problem to iść do psychologa, ale
niestety poruszany temat psychologa pozostaje bez odzewu.
Aktualna sytuacja mojej rodziny:
Tata nie mieszka z nami. Rodzice nie mają rozwodu. To się ciągnie jakieś 2-3 lata.
Przedtem mieszkaliśmy całą rodziną razem, ale rodzice i tak nie spali w jednym
pokoju od paru lat.
Wiem, że w przeszłoś...
-
Troche to trwało zanim znalazłam siłe, żeby przeciwstawić się dla exa. Ale
lepiej późno niż wcale.
Patrząc z perspektywy czasu, ja poświecałam się dla niego. nawet tuż przed
rozwodem i już po. A po co? No jasne, żeby nie rozzłościc lwa. W końcu
uświadomiłam sobie, z niewielką pomoca innych osób, ze ja tez jestem wazna.
Liczy się to co ja chcę.
Więc postanowiłam krótko, widzenia z dzieckiem tylko i wyłącznie w dni
wyznaczone i w takich godzinach. Pewnie wiele osób, teraz mnie skrytykuje...
-
Czy możecie napisać jaką częstotliwość kontaktów dziecka z ojcem
ustala sąd? Konkretnie, ile razy w tygodniu, godziny. Jak to wygląda
w praktyce?
-
Właśnie jestem na rozstaju drogi... Mój mąż pije. Nie codziennie,
nawet nie raz w tygodniu. Zdaża mu się co jakiś czas nie wrócić
sobie do domu po pracy. Wraca późno w nocy, pijany tak, że nie wie
co się z nim dzieje. Jest wulgarny, obleśny, obraża mnie (siedzę
cicho w pokoju, żeby nie nawinąć się przed chmurne oblicze Pana i
Władcy). Rano wstaje, otrzepuje się i idzie dalej. Sytuacja powtarza
się przez parę dni i później znów przez jakiś czas jest spokój.
Nie muszę oczywiście n...
-
O to Dwie części. w piątek trzecia część.
www.wiadomosci24.pl/artykul/185335.html
www.wiadomosci24.pl/artykul/185445.html
Wszystkiego najlepszego powodzenia i zdrowia. Życzeń nigdy nie za dużo i każda okazja jest dobra
by sobie pomóc i życzliwość okazać .
-
Napiszę krótko i węzłowato, spodziewam się niedługo pozwu od żony. Nigdy jej
nie zdradziłem, nie nadużywam alkoholu, zajmuję się naszym dzieckiem, zarabiam
na dom, od ponad dwóch lat żona (odkąd zakochała się w innym) nie daje na dom
i rachunki ani złotówki (pracuje), śle smsy do lubego, nawiedza go ignorując
mnie kompletnie. Fizycznie podobno nie zdradziła, nie wiem, nie mam dowodów.
Ale emocjonalnie od czasu gdy się dowiedziałem, jest katastrofa. O pożyciu
seksualnym nawet nie mówię. ...
-
Ravny zarzuciłeś mi że miotam się jak chorągiewka na wietrze, że raz piszę tak raz siak. Piszę jak było, odnośnie zwierzaków, nie widzę tu żadnego miotania się, sprzeczności. Wydaje mi się że mam wyrobione poglądy, stawiam zarzut i podaję konkretną sytuację. Historia z moim psem była przykładem na zaborczość mojej żony, na chęć izolowania mnie od wszystkich.
Jedyne rozchwianie emocjonalne z jakim się teraz borykam, to to o czym pisałem, że rzeczywiście skłaniam się ku rozwodowi, ale jednocz...
-
Ojciec ma ustalone kontakty. Sa podane konkretne dni tygodnia i godziny. Jest
też zapis, że on bedzie przyjeżdzał po dziecko i odwoził je do miejsca
zamieszkania.
Ja to rozumiem tak: jeśli ma kontakt od 7 do 16 - to o 7 przyjezdza, po
dziecko ,a o 16 je odwozi do domu. mam racje czy sie mylę?
Jeśli dziecka nie weźmie o ustalonej godzinie, to chyba nie może, od tak
pojechac do przedszkola i zabrać go, bo w tym dniu i w tych godzinach ma
ustalony kontakt.
-
Już za 3 godziny ktos zupełnie bezstronny zadecyduje o egzystencjii
moich dzieci.Mam supeł w żołądku trzęsą mi się ręce, chce mi się wyć-
bo tata dzieciom jest niedpowiedzialny i nie wiem czy nawet sąd
będzie w stanie zmusić go do łożenia na własne dzieci-czy tojest
ludzkie taka obojętność wobec własnych dzieci?proszę o kciuki.
-
Kochani czy jest może ktoś z Was zorientowany ile czasu musi
upłynąć od złłożenia pozwu z orzekaniem o winie do pierwszej
rozprawy?Wspomnę że są dzieci.Będę wdzięczna za odpowiedzi ,za
każdą.Pozdrawiam.
-
wiem,ze posty były,ale innego rodzaju
Nie jesteśmy po ślubie,więc ani spotkań ani alimentów nie mam
załątwionych podczas rozwodu..
Tatuś nie przychodzi praktycznie do dziecka. niby pracuje od 7 rano
do 3 w nocy,firmę otwiera(jasne). wpada raz na 2 tygdnie na godzinę
czy kilka ! dzis w nocy się przekonałam,że jednak tatuś ma czas
spotykac się z jedną lub 2 paniami.pomijam oszukiwanie mnie w wielu
kwestiach....w każdym razie dziecko BARDZO tęskni,płacze za nim a on
nie może znal...
-
//W sobote sie wyprowadzam, troche po kawalku, bo nie dam rady na jeden raz. Z m. będę się widywać, czasami przywiozę dziecko do niego, ale nie wiem gdzie ja mam się podziać. On udostępnia, a jakże karimatkę, ale ja wolałabym nocować u koleżanki. Z drugiej strony miałabym oko na Małego i zachowanie m. wobec niego.//
ad rem: Chciałabym złożyc pozew o rozwód możliwie najszybciej, ale podczytując to forum zauważyłam, ze wielokrotnie mówiliście, że powinien upłynąć jakiś czas od wyprowadzki. ...