dziecko

(3719 wyników)
  • Jestem od 1,5 r rozwiedziona i mam problem ponieważ mój były mąż nie chce oddać części rzeczy stanowiących wspólny dorobek w tym wyposażenie mieszkania w którym nie mieszkam i nie mam dostępu, samochodu lub połowy jego wartości, przedmiotów osobistych w tym ubrań, dyplmów, ksiązek, pamiątek, zdjęć, oraz - co boli najbardziej, rzeczy należących do dziecka które ja wychowuję.. Poradźcie kochani jak mogę odzyskać swoją własność, interesuje mnie raczej droga prawna bo wiem, ze innej...
  • w końcu się odzywam...po roku...nie miałam odwagi nawet przed Wami sie przyznać. Nie wyszło mi, rok temu odeszłam, ale ...tylko na dwa miesiące. W skrócie dla tych co nie pamiętają lub nie czytali wtedy: dwoje dzieci, jedno chore, totalny brak szacunku, wyzwiska, przemocy fizycznej już nie ma, teraz jest psychiczna. Moi nieustający kochankowie, całkowita odpowiedzialnośc za kasę, długi, pracuję 12 godzin czasem 14 zeby zarobić więcej, on swój etat bo "nie ma gdzie zarobić". Nie...
  • Witam Wszystkich, zaglądałam już na to forum w zeszłym roku ale postanowiłam wtedy dać nam ostatnią (chyba setną) szanse i usunełam link...teraz niestety powracam.... Wykończona, załamana, czuje taki żal nie wiem do kogo chyba do całego świata Nie jestem mężatką ale tak się czułam...mam dopiero 25lat a już czuje że moje uczucia jako kobiety są zniszczone, rozszarpane, nie wieze już w żadną miłość...może to tymczasowe ale jestem wewnetrznie zrujnowana Jesteśmy/byliśmy ze sobą 5 ...
  • Dawno nie było mnie na forum, choć czasem trochę Was podczytywałam. Przez ten czas postawiłam się na nogi, przy pomocy psychologa, rodziny i znajomych. Przyzwyczaiłam się do życia samej z dziećmi, poczułam się szczęśliwa i nadal tak jest. Ale jak to zwykle ze mną bywa nie mogę się nadziwić. Im ja jestem bardziej usmiechnięta i zadowolona z zycia, mój szanowny małzonek staje się coraz bardziej złosliwy. Szykujemy się do rowodu, właśnie będę składała pozew o rozwód. Chciałam ustal...
  • W poniedziałek, zaczynam ostatni etap mojego małżeństwa, rozwód. Z orzekaniem o winie. Wiedziałam, że jest gejem, ale wtedy ( 10 lat temu ) nie był to jeszcze tak popularny temat jak dzisiaj, nie bylo nawet internetu, a ja z małego miasta w którym w ogole sie o tym nie rozmawiało, nie mialam pojęcia, ze orientacji nie mozna zmienic. Mowil, ze kocha, ze tylko ja, ze nie chce byc gejem, i ze faceci juz go nie pociagaja, tylko ja.. Dzisiaj wydaje mi sie to smieszne, ale wtedy miala...
  • posiadam orzeczenie na stale o calkowitej niezdolnosci do pracy i samodzielnej egzystencji, od razu wyjasniaw ze moja choroba to NIE alkoholizm i choroba psychiczna. pol roku temu sad zasadzil mi alimenty w wysokosci 60 procent renty do rak mlodej , zdrowej z wysokimi mozliwosciam zarobkowymi[ handlowiec plus ukonczone liczne kursy] matki dziecka 4 letniego. dodam ze ona od 12 lat uchyla sie od pracy- zyla z alimentow na starsze obecnie 13 letnie dziecko od innego bardzo przyzwoitego f...
  • Dojrzewa we mnie decyzja o rozwodzie. Jednak zupełnie nie wiem od czego zacząć. Mąż też napomyka o rozstaniu, więc chyba nie ma co dłużej tego ciągnąć. Mamy dwoje dzieci, oboje pracujemy, wynajmujemy mieszkanie...Powiedzcie mi: od czego zacząć? Nie stać mnie chyba na adwokata, nawet nie wiem ile tak bierze za swoje usługi. Czy w pozwie ( wzory mam w necie, to wiem) mogę od razu zaproponować podział wspólnego majątku i sposób korzystania z domku letniskowego? Czy mogę zaproponowa...
  • Od początku...mając 22 lat byłam strasznie głupia i wyszłam za mąż z miłości. Swojego wtedy chłopaka znałam 4 lata. Było super przez rok, a teraz realia...Dosłownie po roku czasu od ślubu przestał ze mną sypiać, zaczął mówić że nie ma siły, jestem idiotką, pizdą itp. No nie fajnie...spakowałam go...przytaszczyłam jego rzeczy do jego rodziców i...okazało się oczywiscie ze jestem w ciąży - więc po kilku dniacg rozłaki zmiana jego charakteru o 100 % a ja idiotka dałam się nabrać na ...
  • Mam problem, chodzi o moją starszą siostrę. Muszę jednak opisać sytuację mojej rodziny, zeby bylo widać ten problem. Wiem, pierwsza odpowiedź na każdy taki problem to iść do psychologa, ale niestety poruszany temat psychologa pozostaje bez odzewu. Aktualna sytuacja mojej rodziny: Tata nie mieszka z nami. Rodzice nie mają rozwodu. To się ciągnie jakieś 2-3 lata. Przedtem mieszkaliśmy całą rodziną razem, ale rodzice i tak nie spali w jednym pokoju od paru lat. Wiem, że w przeszłoś...
  • Troche to trwało zanim znalazłam siłe, żeby przeciwstawić się dla exa. Ale lepiej późno niż wcale. Patrząc z perspektywy czasu, ja poświecałam się dla niego. nawet tuż przed rozwodem i już po. A po co? No jasne, żeby nie rozzłościc lwa. W końcu uświadomiłam sobie, z niewielką pomoca innych osób, ze ja tez jestem wazna. Liczy się to co ja chcę. Więc postanowiłam krótko, widzenia z dzieckiem tylko i wyłącznie w dni wyznaczone i w takich godzinach. Pewnie wiele osób, teraz mnie skrytykuje...
  • Czy możecie napisać jaką częstotliwość kontaktów dziecka z ojcem ustala sąd? Konkretnie, ile razy w tygodniu, godziny. Jak to wygląda w praktyce?
  • Właśnie jestem na rozstaju drogi... Mój mąż pije. Nie codziennie, nawet nie raz w tygodniu. Zdaża mu się co jakiś czas nie wrócić sobie do domu po pracy. Wraca późno w nocy, pijany tak, że nie wie co się z nim dzieje. Jest wulgarny, obleśny, obraża mnie (siedzę cicho w pokoju, żeby nie nawinąć się przed chmurne oblicze Pana i Władcy). Rano wstaje, otrzepuje się i idzie dalej. Sytuacja powtarza się przez parę dni i później znów przez jakiś czas jest spokój. Nie muszę oczywiście n...
  • O to Dwie części. w piątek trzecia część. www.wiadomosci24.pl/artykul/185335.html www.wiadomosci24.pl/artykul/185445.html Wszystkiego najlepszego powodzenia i zdrowia. Życzeń nigdy nie za dużo i każda okazja jest dobra by sobie pomóc i życzliwość okazać .
  • Napiszę krótko i węzłowato, spodziewam się niedługo pozwu od żony. Nigdy jej nie zdradziłem, nie nadużywam alkoholu, zajmuję się naszym dzieckiem, zarabiam na dom, od ponad dwóch lat żona (odkąd zakochała się w innym) nie daje na dom i rachunki ani złotówki (pracuje), śle smsy do lubego, nawiedza go ignorując mnie kompletnie. Fizycznie podobno nie zdradziła, nie wiem, nie mam dowodów. Ale emocjonalnie od czasu gdy się dowiedziałem, jest katastrofa. O pożyciu seksualnym nawet nie mówię. ...
  • Ravny zarzuciłeś mi że miotam się jak chorągiewka na wietrze, że raz piszę tak raz siak. Piszę jak było, odnośnie zwierzaków, nie widzę tu żadnego miotania się, sprzeczności. Wydaje mi się że mam wyrobione poglądy, stawiam zarzut i podaję konkretną sytuację. Historia z moim psem była przykładem na zaborczość mojej żony, na chęć izolowania mnie od wszystkich. Jedyne rozchwianie emocjonalne z jakim się teraz borykam, to to o czym pisałem, że rzeczywiście skłaniam się ku rozwodowi, ale jednocz...
  • Ojciec ma ustalone kontakty. Sa podane konkretne dni tygodnia i godziny. Jest też zapis, że on bedzie przyjeżdzał po dziecko i odwoził je do miejsca zamieszkania. Ja to rozumiem tak: jeśli ma kontakt od 7 do 16 - to o 7 przyjezdza, po dziecko ,a o 16 je odwozi do domu. mam racje czy sie mylę? Jeśli dziecka nie weźmie o ustalonej godzinie, to chyba nie może, od tak pojechac do przedszkola i zabrać go, bo w tym dniu i w tych godzinach ma ustalony kontakt.
  • Alimenty(37)

    Już za 3 godziny ktos zupełnie bezstronny zadecyduje o egzystencjii moich dzieci.Mam supeł w żołądku trzęsą mi się ręce, chce mi się wyć- bo tata dzieciom jest niedpowiedzialny i nie wiem czy nawet sąd będzie w stanie zmusić go do łożenia na własne dzieci-czy tojest ludzkie taka obojętność wobec własnych dzieci?proszę o kciuki.
  • Kochani czy jest może ktoś z Was zorientowany ile czasu musi upłynąć od złłożenia pozwu z orzekaniem o winie do pierwszej rozprawy?Wspomnę że są dzieci.Będę wdzięczna za odpowiedzi ,za każdą.Pozdrawiam.
  • wiem,ze posty były,ale innego rodzaju Nie jesteśmy po ślubie,więc ani spotkań ani alimentów nie mam załątwionych podczas rozwodu.. Tatuś nie przychodzi praktycznie do dziecka. niby pracuje od 7 rano do 3 w nocy,firmę otwiera(jasne). wpada raz na 2 tygdnie na godzinę czy kilka ! dzis w nocy się przekonałam,że jednak tatuś ma czas spotykac się z jedną lub 2 paniami.pomijam oszukiwanie mnie w wielu kwestiach....w każdym razie dziecko BARDZO tęskni,płacze za nim a on nie może znal...
  • //W sobote sie wyprowadzam, troche po kawalku, bo nie dam rady na jeden raz. Z m. będę się widywać, czasami przywiozę dziecko do niego, ale nie wiem gdzie ja mam się podziać. On udostępnia, a jakże karimatkę, ale ja wolałabym nocować u koleżanki. Z drugiej strony miałabym oko na Małego i zachowanie m. wobec niego.// ad rem: Chciałabym złożyc pozew o rozwód możliwie najszybciej, ale podczytując to forum zauważyłam, ze wielokrotnie mówiliście, że powinien upłynąć jakiś czas od wyprowadzki. ...
Pełna wersja