-
Moj szanowny maz z ktorym nie mieszkam( czekam na pierwszy termin rozwodu)
dostal znowu szalu.
Dziecko bylo u nich w zeszly weekend ale dziadkowie zabrali je ze soba na
dzialke. Moj maz chce je znowu zabrac w ten weekend. tyle, że...
jak pytalam sie go w tym tygodniu kiedy chce sie spotkac z synem powiedzial,
ze to zalezy kiedy ja na tyle zmadrzeje ze tez bede chciala sie z nim
spotkac...dopytywalam sie o konkretny termin czy teraz czy w przyszlym
tygodniu ale mi nie odpowiedzial....
-
czy ktoś może się zająć tym problemem??
Zawsze kiedy widze na ulicy taką mamuskę z dzieckiem w wózku, wśród spalin
samochodów, w deszczu i w spiekocie otwiera mi się nóż w kieszeni.
Nawet jeżeli niedaleko stoi policja - nie reaguje. Może min.Środa, tak zajęta
równym statusem kobiet i mężczyzn, zwróci uwagę na taką nierówność.
Czy Towarzystwo Przyjaciół Dzieci jeszcze działa??? Przecież te matki
podpadają pod prokuratora! Na pewno gdyby chodziło o znęcanie się nad
kotkiem, media i ...
-
Dlaczego to moich 10 dzieci na tych bezpłodnych bezdzietnych a nawet wychowujących jedynaków złodziei co mnie okradli ma płacić ZUS OFE i filary? Niech ci złodzieje na emeryturach żyją z tych pieniędzy co ja na wychowanie dzieci wydałem. Ja też płaciłem ZUS OFE i filary na swoich rodziców bo to oni mieli z tych opłat emerytury a sam wychowałem dzieci by to od nich mieć emerytury a podłączyli się do tego złodzieje sami dzieci wyskrobali bo liczyli na mnie mnie zwąc bezmyślnym dzieciorobem. ...
-
Cieszę się bardzo, że mam dzieci (bo tak wyszło)!!! Pragnę obwieścić całemu
światu, że napawa mnie to szczęściem. Patrzę z przerażeniem na bezdzietnych
znajomych. Przerażają mnie puste wózki, huśtawki lub chodziki.
Oczywiście bardzo cierpię i ponoszę niezliczone ofiary (bo to STRAAASZNIE
trudno mieć dziecko), głównie finansowe: za wszystko muszę dzieciom płacić,
np. mam większe rachunki za wodę i prąd. Poraża świadomość ponadczasowej
odpowiedzialności. Miotam się, bo nie wiem, czy ...
-
Cieszę się, że nie mam dzieci. Tak się jakoś złożyło, że nie mam (a mam 39
lat). I jak widzę te wszystkie wysiłki moich znajomych posiadających dzieci,
żeby je jakoś przyzwoicie wychować, to im współczuję. Nie dziwię się, że
Polacy mają teraz tak mało dzieci - jedno, góra dwa, czasem wcale. Wychowanie
dziecka to ogromny koszt - finansowy i zdrowotny, a efekt i tak NIGDY nie
jest pewny. Dziecko może się od was na starość odwrócić i niekoniecznie
będzie wam wdzięczne.
-
Bardzo chciałbym mieć sklonowane dziecko, mam nadzieję, że wkrótce to będzie
możliwe. Ponieważ byłby to człowiek identyczny jak ja, to lepiej będę znał
jego psychikę, zdolności, ograniczenia i potrzeby, i łatwiej byłoby mi go
wychować, bo mniej więcej wiem, jakich błędów można było uniknąć w moim
przypadku.
Uważam, że klonowanie reprodukcyjne to będzie wspaniała sprawa. Ludzie będą
po prostu lepsi.
-
Wyrzucą dziecko ze szkoły? Nie mogą, bo istnieje coś takiego jak obowiązek
szkolny.
Zabiorą mi prawa rodzicielskie? Niech zabierają. Strasburg czeka.
Każą mi zapłacić karę? To zapłacę. Stać mnie.
Nic mi nie mogą zrobić i gdyby wszyscy rodzice byli mądrzy, to by olali ten
nakaz, ale im wygodnie schować głowę w piasek, ubrać dziecko w obleśny wór,
pod spodem byle co i święty spokój.
-
Kup szczepionkę - ocal matkę i jej dziecko!
Demokratyczna Republika Konga - druga misja Małgorzaty Foremniak
"W Kongo widziałam dzieci, które przyszły na świat w skrajnym
ubóstwie, na krawędzi życia i śmierci, a jednocześnie tak radosne i
pełne wiary w lepszy los. To straszne, że kraj, który dzięki
bogactwom naturalnym mógłby zapewnić swoim mieszkańcom dobry i
bezpieczny byt trwa pogrążony w kryzysie humanitarnym od
dziesięcioleci. I straszne, że dzieci umierają tam powodu ch...
-
ja jestem facetem i nienawidze dzieci nie chce miec , czy latwo mi bedzie
znalesc kobeite ktora tez nie chce miec dzieci?
-
Chociaż wiadomość o ciąży była szokiem, a pierwsze miesiące ciąży koszmarem,
to zdecydowałam się urodzić. Obecnie córka (ma ponad pół roku) jest dla mnie
wszystkim, jednak boję się, że kiedyś zacznie pytać o swojego ojca... co mam
jej wtedy powiedzieć? Nie wspominając o tym, ile będzie mnie to kosztowało...
Ktoś mi poradził, żebym stworzyła jakiś obraz idealnego faceta i powiedziała
jej, że jej ojciec po prostu umarł. Ale czy mam prawo ukrywać przed nią
prawdę?
-
Co zrobić jak dziecko nie chce? Zmuszać? Szantażować (bo nie będzie dobranocki!)? Przekonywać (a jak jest uparte to co?)?
-
Witajcie. Od pewnego czasu spotykam się ze starszym od siebie o kilkanaście
lat zamożnym facetem. Ma on rodzinę i dzieci ale imponuje mu chyba
towarzystwo i akceptacja młodej i pięknej dziewczyny. Zastanawiam się co
byłoby gdybym zaszła w ciążę. Wiem, że dostałabym duże alimenty (facet będzie
chciał za wszelką cenę utrzymać to w tajemnicy) a i dziecko będzie miało
dobre geny a ja nie będę musiała pracować. Jestem już niemal zdecydowana. Co
o tym myslicie?
-
Uważam,że rodzice powinni mieć prawo do karania dzieci ponieważ podstawowym
obowiązkiem rodzica jest wychowanie (odpowiedzialne) dziecka. Wychowanie
oprócz wszystkich pozytywnych elementów oznacza także karanie dzieci. Kara
musi być adekwatna do winy. W skrajnym przypadku może to oznaczać klapsa.
Odebranie rodzicom prawa do karania dziecka oznacza, że uznajemy, że w pewnych
przypadkach rodzice nie mają prawa wychowywać swoich dzieci i albo
pozostawiamy dziecko bezkarne albo przekazujemy...
-
Co myślicie na temat bicia dzieci? Obiło mi się o uszy, że odbyła się
konferencja na ten temat, organizowana, zdaję się przez Szwedów ... Nie
chodzi mi, rzecz jasna, o jakieś maltretowanie, ale co sądzicie na temat np.
klapsów - jako metody wychowawczej? Ja szczerze mówiąc ich nie wykluczam (ale
dzieci póki co nie mam;)
-
Dziś mój syn przyszedł zapłakany ze szkoły, bo dostał dwóję z klasówki, a
wszystko dlatego, że pani zabroniła mu używania kalkulatora.
Fakt, mówił że pani wymaga znajomości tabliczki mnożenia, ale kazałam mu uczyć
sie ważniejszych rzeczy, w koncu kalkulatorem umie posługiwać się jak mało
kto, tak samo zresztą komputerem, który ma od małego, więc nie rozumiem po co
ma jeszcze umieć tabliczkę mnożenia. Chyba ważne jest, zeby umiał coś
policzyć, a nie ważne jak to zrobi. Jak tak dalej pójd...
-
witam... na wstepie chcialbym sie przedstawic. mam wyzsze wyksztalcenie,
pochodze z niewielkiego miasteczka niedaleko szczecina. Moj syn zarzuca mi, ze
nie wystarczajaco dbam o siebie (kapie sie w wannie raz na tydzien, co mi
wystarcza..), ubieram sie jak wiesniak (nie zwracam uwagi zbytnio na szate),
od czasu do czasu zdaza mi sie popelnic jakis blad jezykowy. wydaje mi sie
przez to ze poszedl do dobrej szkoly w wiekszym miescie, gdzie dzieci maja za
dobrze i zajmuja sie nie tym, co tr...
-
Może ktoś na tym forum mi odpowie.
Otóż jestem przedszkolanką i dzisiaj dzieci miały się bawić w zabawę, w której
losują jakimi samochodami będą jeździć i potem poznają podstawowe przepisy
ruchu drogowego. Grupa koleżanki bawiła się w to wczoraj i dzieci namalowały
na kartkach samochody i podpisały ich nazwy. Dzisiaj moja grupa losowała
samochody z tych rysunków i jeden chłopiec wylosował kartkę i zaraz zaniósł
się płaczem aż myślałam, że coś go boli. Przez łzy powiedział, że on wyloso...
-
znow male dzieci ofiarami nieuwagi doroslych,tylko tym razem ofiarami
smertelnymi,a przecierz mozna bylo zapobiec tragedi,miesiac temy na slasku w
pyskowicach wypadl z okna 1,5 roczny chlopczyk,jest w stanie krytycznym nigdy
nie bedzie zdrowym dzieckiem,walczy o zycie,a matka znow w ciazy z 4
dzieckiem,patologia,tylko plodzenie dzieci i bycie na utrzymaniu opieki
spolecznej szkoda slow
-
Proponuję akcję - 3 miliony dzieci za 3 miliony mieszkań!
Co wy na to? Państwo daje obiecane trzy miliony mieszkań kobietom, które
zdecydują się urodzić po przynajmniej 1 dziecku. (Albo adoptować, wsio rawno,
chodzi o brak dyskryminacji niemogących rodzić).
Solennie obiecuję, że gdy tylko PiS spełni postulat budowy 3 milionów
mieszkań, to urodzę dziecko i nazwę je Jarosław :)
-
Pytanie jak wyzej...