-
- wiecie, co mnie w tym przeraża najnbardziej? To, że sprawa była zgłaszana i przez przedszkole, i przez pielęgniarkę - NIKT ze służb nie reagował, to któryś już przypadek, który pokazuje kompletną niewydolność tychże służb.Kurczę, kurator nie widział "nic złego", lekarka nie widziała "nic złego" , a 6-latek gdy zmarł ważył 6 kg. :(
-
Ostatnio zgadałam się ze znajomą na temat posiadania przez dzieci konta fejsbuka. No i ona pozwoliła swojej nastolatce mieć konto, ale pod warunkiem, że znają jej hasło i logują się co jakiś czas na jej hasło i sprawdzają co ona pisze. Przemyślałam to później i jakoś to mi się kłóci. Moja nastolatka ma konto, mam ją w znajomych, ale jakoś nie mogłabym aż tak jej kontrolować. Uważam, że powinna mieć trochę prywatności. Nie wyobrażam sobie, żeby moi rodzice kiedyś aż tak mnie kontrolowali. Ale ...
-
Nie oddam Wam atmosfery tamtego miejsca, poniewaz nie byłam tam. Była tam natomiast moja siostra i wróciła bardzo przygnębiona.
Ten Dom Dziecka o którym wydaje sie zapomniał cały świat włącznie z naszymi politykami, jest bardzo przygnebiającym miejscem. Są tam dzieci w wieku od 0 do 4 lat.
Brakuje im szczególnie ubrań dla dzieci i napojów (soczki, herbatki). Zaraz po nowym roku pojade do tego Domu Dziecka. Opisze Wam dokładnie to miejsce.
Czy udałoby sie im jakoś pomóc?? Moze takie małe za...
-
Macie z męzem/partnerem czas tylko dla siebie? wychodzicie gdzies razem...czy jeśli juz towarzysko to tylko w gronie większym nigdy we dwoje?
Czy jak juz jest okazja miec chwilkę to każde osobno spędza czas, odpoczywa cieszy się chwilką spokoju?:)
-
Czy przez analogię jak się dziecku wyżre połowę kolacji ledwie ono zacznie, to
będzie to odchudzające?
Nie mogę córce odpuścić kolacji, bo w lodówce jest sernik i ona go chce.
Kanapka jest z kiszonym ogórkiem i stoi przede mną. Pachnie i kusi. Ja jestem
na diecie MJ i coś bym dojadła.
Chyba mogę, nie? Kradzione nie tuczy, a po połówce kromki można dać trzylatce
sernik. Nie?
-
Pytanie kieruję do mam,które mają dwoje dzieci i myślą nad trzecim oraz do
mam,które mają już swoją "trójeczke" ... Czy zastanawiałyście się nad tym,aby
mieć trzecie dziecko?Jeśli macie ,to czy jest dużo ciężej w wychowaniu?Na
pewno jest więcej " roboty "...ale :) Uwielbiam dzieciaczki - mam wydaje mi
się do nich podejście i czasami zastanawiam się czy nie porozmawiać z mężem o
trzecim :)) Jak Wy, moje Drogie zaopatrujecie się na ten temat ??
-
Tak sobie pomyślałam,że strasznie mi szkoda dzieci,które nie dostaną nic pod choinkę i mimo,że nie mam teraz za dużo kasy / a kto ma zapytacie
/ to mogłabym zrobić 1 paczkę dla takiego dziecka ( najwyżej nie kupię czegoś do jedzenia na święta i będzie podwójny pożytek bo, nie zjem za dużo
. Czy wśród sąsiadów lub znajomych macie taką rodzinę? Tylko taka naprawdę bardzo potrzebującą. A może inne mamy przyłącza się do tego pomysłu i uda nam się podarować kilka uśmiechów
?
-
Czy syn,rocznik 2007 ma możliwość wyboru jeszcze czy szkoła czy przedszkole?
Znaczy czy zerówka czy przedszkole najstarsza grupa.?
Jak to ugryźć,bo się gubię już.
-
www.pudelek.pl/artykul/12030/sliczna_suri_cruise/
..nie uważacie?
Ta mała ma wszystko, co może uczynić ją szczęśliwą osobą a
jednocześnie, to samo może zamienić jej życie w koszmar..
Ale co tam, bez czarnowidztwa..nacieszcie oczy:)
-
żałujące paru stówek na [b]swoje [/b] dziecko?
Na dodatek zapiekłe w swoich beznadziejnych jękach i skomleniu.
Jakaś wada genetyczna? Wada wychowawcza? Kiepski ojciec? Doły społeczne i kompleksy z tym związane?
Bo nie bardzo rozumiem.
Czytam ten męski bełkot w wątku Triss i zastanawiam się , czy nie jest to aby projekt internetowy. Nawet beznadziejne typy ze stowarzyszeń [i]W stronę ojca[/i] czy tym podobnych mają więcej godności i zdrowego rozsądku.
600zeta dobra kwota - buhahaha. No b...
-
Jest mi na serio źle. W otoczeniu mamy, teściowej, ciotek i babć - każda wiodła życie wg schematu - ona w domu z dziećmi, on w pracy.
Ja mogłabym wieść takie życie - ale nie chcę. Mam dwu i pół letnie dziecko z którym byłam bardzo długo w domu. Pracowałam, ale w domu (wł. firma) więc znów dom. Potem ciąża, znów dom i teraz dom bo urodziłam drugie dziecko.
Od tego domu dostanę do głowy. Jestem na etapie, że wzięłabym robotę na kasie w biedronce byleby mieć do kogo buzie otworzyć. Swojem...
-
Bardzo rzadko tu piszę, jestem anonimowa, może dlatego łatwiej mi będzie tu opisać moje małżeńskie życie. Was jest tu dużo, macie doświadczenie w temacie i nie ukrywam liczę na Wasze rady. Postaram się krótko. Ja 34, M. 34, 2 dzieci 3,5 i 1,5. Małżeństwo po krótkim związku z wielkiej miłości, bez wpadki jakby co:)szybko 2 dzieci i ja już nie daję rady. dom na mojej głowie czyli zakupy, sprzątanie, gotowanie, dzieci (zabawy, rozwój, rozrywki, myślenie o przyszłości, butach na zimę itp, zawożen...
-
Witam,
Dawno mnie z Wami nie bylo, ale nie watpilam w to, ze pewnie zaraz jakis problem mi sie urodzi i bede potrzebowala pomocy. Moja Julka ma prawie 2 latka. Jest bardzo madra i rozumna jak na swoj wiek. Ale do momentu, az sie spotka z mlodszym dzieckiem a mamy w rodzinie troche kilkumiesiecznych dzieci. Julka wtedy zaczyna mowic ja dzidzia (np gugu), bawic sie grzechotkami, chce, zeby zalozyc jej pieluszke, dac smoczek,kladzie sie i kopie nozkami jak dzidzia i mowi na siebie "dzidzi". Opro...
-
Jak Wy rozmawiacie i o czym rozmawiacie z nastolatkiem?
Mam w domu chlopca,juz duzego nastolatka.Nie chcialabym za wielu bledow wychowawczych popelnic,chcialabym z nim rozmawiac o sexie,o oszczednosciach,o przyszlosci,o jego wyksztalceniu.
Ale jak?jak zaczac?co tlumaczyc?Dajcie mi jakies rady,bede wielce wdzieczna
-
Muszę sobie popluć, żeby ciśnienie zeszło. Eks mnie zak12345l do białego kiedy poruszyłam delikatny temat alimentów i ich ewentualnego podwyższenia.
Moje argumenty wiadomo: koszty utrzymania dziecka wzrosły i za chwilę wzrosną jeszcze bardziej; eks nie wywiązuje się z planu wychowawczego; alimenty nie były podnoszone od 2009 r.; inflacja; kwota 600 zł na warszawskie realia jest żenująca i tyle sądy zasądzają trwale bezrobotnym rencistom z paraliżem w wioskach na Mazurach; etc.
Jego argu...
-
No i stało się ,przedwczoraj mój 3,5 letni Jasio który już od jakiegoś czasu wie że dziecko rodzi się kiedy dorośli się kochają ,że dzidzia rosnie w brzuszku itd .
Mój Jaś zapytał
-"Mamuś a którędy ta dzidzia wychodzi?"
Zdębiałam !O rany ,opcje wyjście miała poczekać jeszcze dwa trzy lata ,skąd to pytanie????
-"NO....myszką Jasiu/wiecie dziewczynki mają myszki,chłopcy siurki/"
Jasio pomyślał ,pomyślał i powiedział
-"mamo,to obrzydliwe "
Nic dodać ,nic ująć
Pozdrawiam
IWo
-
W sobotę byli u mnie znajomi, w odwiedziny. Z dziećmi. Sałatki, wino, muzyka, rozmowy. Dzieci w sąsiednim pokoju bawiły się. Przyszli o godz. 17. O godz.19, gdy dzieci sie ładnie bawiły, a dorośli toczyli żywe dyskusje moja kolezanka wstała i stwierdziła, że wychodzą. Wszyscy zaskoczeni- dlaczego? Bo jest już późno i trzeba dziecko kłaść spać. Poszli. Moje dziecko ma 9 lat, jej 4 i 11. Czy też tak robicie? Wracacie do domu na pore spania? Dodam, że takie spotkanie odbyło sie pierwszy raz od k...
-
Dla mnie to paranoja....zamiast naparwic ten chory system od podstaw to wymyslaja jakies dorazne "rozwiazania" ktore po prostu sa niesparwiedliwie spolecznie. Zeby nie bylo to mowilam ja - dzieciata:)
-
Wczoraj na czacie byla dziewczyna ktorej przyjaciolka wyjezdza do Wloch na trzy miesiace do pracy.Przyjaciolka ma bodajze osiemnastomiesieczna coreczke.Pisze o tym poniewaz ja nie wyobrazam sobie rostania z dzieckiem na tak dlugi okres zwlaszcza takim malutkim.Ale ja jestem w takiej sytuacji ze nie musialm nigdzie wyjezdzac w celach zarobkowych(na studiach to i owszem ale wtedy nie mialam dzieciatka).Mam dobrego meza ,mieszkanie i co prawda w luksusach sie nie plawimy ale nie moge narzekac
...
-
komentarze do tego:
www.edziecko.pl/przedszkolak/56,79345,12280538,Dzieci_i_savoir_vivre___zasady__ktore_przeszly_do.html#BoxLSTxt
Nie chodzi mi o slajdy (nawet ich nie obejrzałam do końca), tylko o komentarze pod spodem - szokujące, jak ludzie gremialnie i stadnie dokonują linczu na dzieciach i rodzicach. Sami nie hałasowali w restauracji? Czy rzeczywiście obyczaje tak się zmieniły, że usprawiedliwia to zbiorowe hejtowanie dzieci i rodziców?