-
Cześć,
Chciałam młodego zabrać na kilka dni w Pieniny, najbardziej pasuje
wziąć pociąg do Nowego Targu i tu znów mam dwie możliwości: albo 1)
podróż tlk trwająca 9 godzin i dodatkowe koszty związane z kuszetką;
albo 2) zwykły pospieszny - taniej i jesteśmy 1,5 godziny wcześniej
na miejsu.
Wolałabym pospieszny, ale tyle było przykrych zdarzeń związanych z
okradaniem podróżnych, nie wiem czy ryzykować. Młody ma 5 lat więc
moglibyśmy jeszcze chyba podróżować w przedziale dla matki...
-
rzecz dotyczy moje rozmowy z tesciowa. tesciowa mam bardzo fajna,
bardzo ja lubie, jest fajna babka. ostatnio jej chyba jednak
podpadlam... jej corka jest w ciazy. ma juz zaplanowane jak to
bedzie po porodzie-tzn. 8 tyg po porodzie wraca do pracy, bo dziecko
bedzie juz w miare duze, oznajmila wszem i wobec, ze nie pozwoli na
to, zeby hormony nia rzadzily :), na pewno kryzysu nie beda
przechodzili bo sa juz z mezem tak dlugo, tak bardzo sie kochaja, ze
nawet zamet jaki dziecko wp...
-
Akcja rozegrała się wczoraj w okolicach Piły.Rutynowa kontrola
policji. Z tyłu siedzi Kuba w foteliku i ja zabawiająca go czym się
da, z przodu siedzi Igor zapięty w pasy, mąż kieruje.
Policjant po sprawdzeniu dokumentów:
- Dlaczego dziecko siedzi z przodu?
Mąż:
- Poneważ z tyłu nie ma już miejsca, a jest wystarczająco duży żeby
siedzieć z przodu.
Policjant:
- A ile ma lat dziecko?
- 10
- Więc powinien siedzieć z tyłu do 12 lat na specjalnym podwyższeniu.
Wtrąciłam się ja:
- ...
-
No własnie mam sąsiadkę która ma 5 letnią córkę, mała już w tamtym
roku sama wychodziła na podwórko w tym roku w zasadzie dziecko
chodzi samopas, w sobotę już o 9 rano była u nas, wczoraj moja mała
chciał wyjść z nią na podwórko (moja ma 4 ) i jej nie pozwoliłam i
co usłyszałam ale mamo julka może sama chodzić. Na osiedlu jest
niebezpiecznie bo żeby przejść do piaskownicy musiałaby przejść
przez uliczkę po której jeżdzą samochody bo pod blokiem mamy garaże.
No i własnie tak się ...
-
Witajcie. Chciałabym poznać Wasze zdanie w następującej kwestii.
Od póltora roku zatrudniam nianię. Zatrudniamy ją legalnie, pracuje
12 godzin dziennie , ale tak naprawdę w tym czasie może zrobić
wszystko u siebie w domu, łącznie z ugotowaniem obiadu dla swojej
rodziny,ale nie o to tak naprawde mi chodzi.
Chodzi o to że wczoraj po raz kolejny nie można siębyło dniej
dodzwonić. Kolejny raz zapomniała telefonu w domu , a poszła z małą
do nas. Po powrocie z pracy zwróciłam jej uwagę ...
-
Syn kuzynki mojego męża ma 1 rok i 8 m-cy. Fajny chłopczyk, ale
dziewczyny, On waży 27 kg!!!!!!!!!!!!!!
Jestem przerażona! Jak można krzywdzić tak własne dziecko! Mama
tego chłopca komplektnie nic nie robi, żeby Mu pomóc. Normalnie
szok. Dzieciak ledwie się porusza. Apetyt ma wręcz przerażający.
Jeszcze nie widziałam, żeby dziecko tak jadło.
Nie mam pojęcia co mówią jej lekarze.
Poza tym rodzina zachowuje się tak jakby nie było problemu. Nikt
nic nie mówi! Tzn. otwarcie nic się...
-
Witajce mamuśki, chyba mnie coś trafiło i chcę się wyżalić, ale już nie mogę
normalnie..... Pewnie każda sie domysla, chodzi o teściową, pomóżcie i
doradzćie. Najpierw powiem, że jestem wychowana tak, że nie umiem odpyskować,
albo zwrócić stanowczo uwagę i wiem, że to mój problem i sama przez to
cierpię. Moja teściowa jest starszą już osobą tzn ma 67 lat, całkiem inne
poglądy plus Radio Maryja-wiecie. Ja jestem po pedagogice, niejedno dziecko
"wychowywałam" więc troszkę sie znam. Nie wi...
-
W tym roku na Gwiazdkę mój syn dostanie jeden duży składkowy prezent
(zestaw Lego Duplo) od całej rodziny. Postanowiliśmy tak zrobić,
ponieważ w zeszłym roku dostał masę badziewnych prezentów, na
zasadzie im większy tym lepszy/ im więcej drobnych części w zestawie
tym lepiej.
Jesteście za tym, żeby dziecko dostało jeden, ale porządny prezent
czy kilka mniejszych, niekoniecznie oczywiście bylejakich, prezentów?
Czy dziadkowie uzgadniają z Wami co kupić Waszemu dziecku na
Gwiazdk...
-
Moja 16 miesieczna corka dostala miejsce w bardzo fajnym zlobku. na
miejsce w nim sporo sie czeka.. ale moja radosc nie trwala za dlugo.
poniewaz najprawdopodobnie jej nie posle.
Milenka bardzo malo mowi jak na swoj wiek, a czwarty jezyk obcy w
zlobku chyba by naprawde zle wplynie na rozwoj mowy.
nie wiem co zrobic? z jednej strony ona tak bardzo lgnie do dzieci,
w domu sie nudzi a z drugiej nie chce jej obciazac az tak
wielojezycznoscia. :((
-
Od niedawna w sumie mam taki kłopot.Pracujemy z mężem w weekendy,więc
najczęściej Małego /ma ponad 5 miesięcy/zostawiamy z moją mamą,albo teściami.W
tygodniu mąż tez często dorabia,więc to Ja jestem całe dnie z Malutkim w
domku.Teściowie,bardzo często wpadają w odwiedziny,synek ich dobrze zna i
lubi.w zeszłą sobotę zdarzyło sie tak,że Teściowie przyjechali na weekend/my
do pracy/,a po powrocie Ja miałam wrażenie jakby mój synek się na mnie
obraził,że go zostawiam.do męża jak gdyby nigdy...
-
Mam starszą od mnie siostrę-żmije! Odkąd przyszedł na świat mój syn /ma 3
miesiące/ jej zachowanie doprowadza mnie do szału!!! Oto jej krótka
charakterystyka: samotna, blisko 30stoletnia kobieta zachowująca się jak
16latka. Mieszkamy razem na "kupie" z moimi rodzicami i rodzeństwem. Wszyscy
domownicy cieszą się z małego i pomagają jeżeli np. poproszę o popilnowanie
ale ona jest nachalna.
Wcześniej ktoś pisał o teściowej o podobnych zachowaniach. Oto przykład: mały
śpi w salonie/najle...
-
Co robicie w czasie dłuższej podróży pociągiem - z dzieckiem lub bez? Czy
zdarza się wam zdjąć buty, poczytać dziecku na głos, pograć w karty? A może
uciekacie na korytarz dla palących na dymka? Denerwujecie się podróżą czy
relaksujecie?
-
Mam pytanie,czy podczas długiej podróży z dziećmi starszymi takimi 4-
5 latkami,zdarza wam się gdy dziecko zaśnie wyciągać je z
fotelika,żeby położyć go na siedzeniu,w pozycji leżacej z poduszką
pod lepetyną.Mamy w planach wyjazd ok.700 km,fotelik jest średnio
wygodny,głowa się kiwa na prawo i lewo,szyja skręcona.Pamiętam swoje
podróże z rodzicami,zawsze spałam na tylnym siedzeniu,rzecz jasna
fotelików wówczas nie było,ale komfort spania wydaje mi się
nieporównywalny w pozycji ho...
-
Od lat mieszkam zagranica mam meza cudzoziemca , trojke dzieci.
Wydaje mi sie ,ze weszlam dobrze w kulture , w ktorej obecnie zyje
zaaklimatyzowalam sie mam wielu przyjaciol zarowno wsrod tubylcow
jak i moich ziomkow;)))
Od lat mam rowniez kolezanke, zone przyjacile mojego meza.
Z kolezanka zawsze mialam dobry kontakt ale draznily mnie czasem jej
podkreslanie faktu ,ze jestem cudzoziemka iraczej nie pozytywne
podkreslenia cos w stylu jak na Polke nawet niezle ci idzie;)
Nie potraf...
-
na mojego syna skoczył pies.Jakie mam mozliwości?Pies sąsiada,synek wracał ze sklepu a ja czekałam na niego przed klatką i biegł z zakupami i pies go pogonił,nic więcej,ale synek sie bardzo wostraszył i popłakał.Co moge zrobic?straz miejska?Pies był bez smyczy i kagańca,nie chce robić sobie wrogów wśród sąsiadów,ale chodzi o mojego synka.Co Wy byście zroniły i czy któraś z mam orientuje sie dokładnie jakie są przepisy co do tego i kroki?
-
Witam!
Michałek jest pod opieką Fundacji Zdążyć z Pomocą (jest dzieckiem
niepełnosprawnym) i właśnie się okazało, że część wpłat z tegorocznej akcji 1
% na OPP w ogóle nie wpłynęła na jego konto.
O niektórych wpłacających wiem, mam od nich dowody wpłat i bedę je mogła
wyjaśnić z Fundacją. Podejrzewam jednak, że jest też trochę wpłat, o których
nie mam pojęcia.
Stąd moja wielka prośba: wiem, ze kikoro życzliwych forumowiczów planowało
podarować Michałkowi swój 1 %. Proszę o k...
-
czuje sie strasznie i placze i placze.... Ale od poczatku jestesmy
rodzina zastepcza dla rocznego dzis maluszka, oprocz tego mamy dwoje
biologicznych dzieci.Malucha mamy 5 miesiecy mial u nas byc do czasu
uregulowania sytuacji prawnej tzn. rodzice pozbawieni praw i mial
pojsc do adopcji.Chodzilo o to aby dzieciatko ominelo dom dziecka
poza tym bylo bardzo zaniedbane i mielismy porobic konsultacje
lekarskie i wyprowadzic go na "prosta".Niby wiedzielismy ze od nas
odejdzie ale jak...
-
Jak rozumiecie pojęcia "kobiecość" i "bliskość"?
Wszystkie przemyślenia mile widziane, usiłuję przemyśliwać w temacie i materiału mi potrzeba...
-
i.pinger.pl/pgr329/bfcdbcf80007e1864aabaeb2/0814-lizzie-miller_vg_011250796997.jpg
nie rozumiem żalu celników
zawsze znajdzie się ktoś kto jest za biedny na dane dobro
ja np bardzo chętnie przejmę nieużytki rolne i ziemię niczyją w centrum miasta
-
witam,
moje pytanie dotyczy rozwoju choroby w rodzinie. Jak to u Was wygladalo? Moj przedszkolak zapewne przywlecze do domu jakis piekny rodzaj jeden z tysiaca dostepnych i chcialabym wiedziec jak to moze wygladac?
Chorujecie razem z dzieckiem czy pozniej? Pytam o Wasze doswiadczenia z tymi wirusami, czyli czy wszyscy jednoczesnie maja objawy czy jakos to sie rozklada w czasie?
Jak dlugo trwa "rozwoj" choroby od pierwsyzch objawow, ktore zdradzil przedszkolak?
Moze to sie wydawac smies...