-
wszystko pięknie, w dodatku muszę przyznać że cenię muzykę KK. Tylko że moja
żona kiedyś przy okazji robienia zdjęć pani Kasi zwróciła jej uwagę żeby może
lepiej nie paliła przy dziecku. W odpowiedzi KK zaczęła dmuchać prosto w twarz
swojej córki i stwierdziła że jej to nie przeszkadza. Możecie wierzyć albo
nie, ale tak się mają oficjalne wywiady do rzeczywistości.
-
Już nie moge wytrzymać...codzień to samo....dzień za dniem to samo.Jak Wy wytrzymujecie taka moniotonie....???Siedze w domu z dwojka dzieci i łaże non stop jak jakis zamół....
dom...dom...dom....
-
Po pierwszym żenującym wywiadzie myślałam sobie: biedna biedna kobieta, popełniła bład w wyborze ojca swojego dziecka i teraz próbuje czarować i rzeźbi w g..nie robiąc dobrą minę do złej gry.
W między czasie pani strzeliła sobie kolejną ciąże z Karolakiem i znowu mamy tragiczny wywiad. Już jej nie żałuje bo są w życiu błędy które popełnia się tylko raz. Potem to już świadectwo głupoty. Szkoda tylko dzieci bo wygląda na to że mają oboje rodziców średnio udanych...
-
Ofertę polityczną rządzących i opozycji w różnych zestawach
obserwuję od 20 lat, "polityka prorodzinna" (cokolwiek to znaczy)
jest jednym z topowych haseł i zawsze przed wyborami się pojawia na
sztandarach. A potem znika w niebycie.
I szlag mnie trafia, bo państwo/samorządy takiemu obywatelowi jak ja
nie oferuje nic poza wkurwem. Takiemu średniemu średniakowi co nie
łapie się na MOPS a pełnoetatowa niańka byłaby sporym wydatkiem.
Standard porodowy ludzki mogę mieć jak zapłacę, ż...
-
dzisiaj miałam nieoczekiwaną wizytę - prowadzę działalnośc w domu (
w zasadzie obok i nie mam zwyczaju przyjmowania klientów w prywatnej
chatce ale ten pan był mega ważny i musiał zaczekać na swojego
wspólnika) więc zaprosiłam właściciela duuużej firmy na kawę (bo się
nieprezyjemnie rozpadało, a że to późne popołudnie to dzieci w domu.
oczywiście 6 latek (kolejny bunt) najpierw usiłował(skutecznie)
wypic całą butelkę soku malinowego, dobrać się do mojej komórki, a 2
latek wdzięc...
-
Mam depresję, na tym etapie powinnam leczyć sie u psychiatry. mam rocznego już
synka i od tego czasu trwa mój koszmar. Wyjechałam daleko od rodziny za
mężem,który okazał się nieodpowiedzialnym człowiekiem. Dziś znów była kłótnia.
Po przyjściu z pracy poprosiłam go żeby zajął się dzieckiem (bo ja źle się
czuje,zresztą mały daje mi popalić po nocach, w dzień jest jeszcze gorzej).
Jestem w domu zupełnie sama. Do sąsiadki (z która mąż pracuje) przyjechała kuzynka
(ładna blondynka). Oglądali...
-
Witam,
napiszcie proszę co należy do obowiązków Waszych niań (a raczej
Waszych Maluszków) i jakie są za to stawki/wynagrodzenie ? Czy
przygotownie dziecku zupy to norma czy za to płaci się dodatkowo ?
Pozdrawiam
-
Moja mama opiekuje się moim synkiem- pomimo naszych planów żłobkowych
kategorycznie tak zasądziła- ucieszyłam się, dla mamy ogromna wdzięczność.
Zajmuje się małym od połowy marca i parę dni temu powiedziała,że ona sobie go
nie wyobraża w żłobku tylko dalej od września chce się opiekować.
Po czym dziś nagle powiedziała, że zaczyna pracę od poniedziałku po długim
weekendzie i już.....
Na mój szok i łzy w oczach powiedziała- nie rozumiem czemu się gorączkujesz
przecież powiedziałam wam w...
-
chcialam zwrocic uwage na to okropne nieznośne zachowanie obcych ludzi! dzis
np.moe dziecko(2L) niechciało zjechać ze ślizgawki poki niezjedzie z nim jego
kolega ktorego sobie chwile wczesniej wypatrzył,cóż,zachowanie nie dokonca
niewłaściwe,nie zaprzeczam ale właśnie w tamtym momencie podszedł do mnie
pewien facet i przy gromadce rodziców zaczął mówić mi że mój syn to niezły
urwis będzie i że jest bardzo niegrzeczny,że nie potrafi sie z innymi bawić,
że takie agresywne dzieci to.. w ta...
-
Tlumacze druga czesc e-maila, ktory wczoraj wieczorem przyslala mi
znajoma (chodzi o jej corke).
"I jeszcze jedna sprawa: nie pozwalam, zeby Ewa byla filmowana
przez kogokolwiek oprocz nas. To jest w jej najlepszym interesie i
dla jej bezpieczenstwa. Wiem, ze brzmi to dziwnie, ale mysle, ze
rozumiesz".
Wyjasnienie: maja dzis przyjsc (ona i dzieciaki), zeby sie pobawic
z moimi dziecmi. Znamy sie od lat, dzieci chodzily razem do
przedszkola, teraz do szkoly. Matka zawsze byla ...
-
Właśnie mnie dopadła. Jutro mam iść z dzieckiem na szczepienie a dziś pociąga na nosie. Wiem, że się zdarza, ale on akurat (odpukać) od września nie miał nawet katarku, na szczepienie zapisy 2 miesiące wcześniej a ja wzięłam dzień opieki nad dzieckiem, bo termin szczepienia w okolicach godziny dziesiątej. A tu kicha i pewnie nic z tego nie będzie. Czysta złośliwość losu.
Zdarzają Wam się takie denerwujące sytuacje?
-
wiadomosci.onet.pl/1710667,11,item.html
Jak widać dziecko nie musi być samo w domu, żeby zginęło od upadku z okna.
-
Tak mi się skojarzyło z wątkiem o obowiązkach domowych. U znajomych i znajomych znajomych niektóre dzieci właśnie pokończyły magiczne 18 wiosenek lub za chwilę kończą i o dziwo, nagle przestały rzucać tekstami o wyprowadzkach czy innym rzucaniu szkoły. Żadne nie zamierza już natychmiast realizować gromkich zapowiedzi natychmiastowej samodzielności bez starych, którymi szafowały mając 14-17 lat. Rzeczywistość im zaskrzeczała. D
-
My z dwójka dzieci i znajomi z dziećmi w podobnym wieku, czyli młodsze ok. 2
lat, starsze ok. 4,5 roku.
Wybieramy między dwoma opcjami.
Opcja pierwsza. Dwa samodzielne komfortowe bardzo apartamenty w jednym
budynku, niestety na dwóch różnych piętrach, każdy z nich to jeden duży pokój
z aneksem kuchennym i łazienką, oba z tarasami na których można posiedzieć
(oba apartamenty po 30 metrów bez tarasu).
Opcja druga. Piętro w domku trzy pokoje 2,3i4 osobowy, do tego wspólny aneks
kuchenny ...
-
są u mnie w odwiedzinach teściowie. teściowa to raczej fajna
kobitka, pomocna i sympatyczna, ale...wczoraj ośmieliłam się zwrócić
jej uwagę, żeby nie męczyła ciągle dzieci o zakładanie kapci.
powiedziałam to spokojnie, bez podniesionego głosu i uzasadniłam, że
tak zalecają ortopedzi, że stopy lepiej się wtedy kształtują, itp.
na to ona odp., żebym się nie wysilała, bo ona i tak wie swoje, że w
takim razie to może się wogóle do dzieci nie dotykać i że to moje
zachowanie daje jej ...
-
j.w. tak sie nad tym zastanawiam juz od kilku dni. powodem tego jest moja
znajoma, ktora jest w ciazy. caly czas mowi, ze jej maz bedzie wspanialym
ojcem i dlatego tez to wlasnie on ma zostac z dzieckiem a ona krotko po
porodzie wraca do pracy. oby tak bylo. zastanawiam sie jednak jak mozna
wczesniej stwierdzic czy nim bedzie rzeczywiscie? maz kolezanki zawsze
trzyma sie z daleka od dzieci. naszej corki nie chcial nawet na rece wziasc.
nie moge go sobie wyobrazic jako super tatus...
-
Juz z sił opadam po prostu nie rozumię dlaczego on taki jest..chodzi o
podejście jego do mnie i synka...ale zacznę od poczatku..mąz pracuje całymi
dniami rozumiem ze jest zmęczony ale ma gdzieś nasze dziecko..nie tęskni za
nim w ogóle..przychodzi do domu zje i wlacza sobie laptopa albo idzie pograc
w piłke albo ogląda tv..nie pobawi sie z synkiem nawet 10 minut..mi nie
chodzi oto zeby siedział znim po kilka godzin ale chodziaż troszeczke
poświęcić mu uwagi!! synek tak za nim jest ...
-
Napisałam na etata ale wy kochane kobitki jesteście bardziej aktywne dlatego
proszę i Was o radę.
Jak jeszcze wesprzeć partnera, który jest w trakcie sprawy
rozwodowej z orzeczeniem o opiece bezpośredniej nad dwójką swoich synów? Jutro
kolejna rozprawa (trzecia). Bał się pierwszej, na drugiej dał sobie świetnie
radę ale teraz widzę jak wymięka. Jest już opinia z RODK (trudno wnioskować z
niej na czyją stronę) i jeszcze jutro ma zeznawać jego własna "macocha"
powołana przez jego żonę...
-
kiedys czesto snila mi sie kolezanka ktora zmarla zostawiajac male dziecko,
cos do mnie mowila ale tego nie slyszalam teraz sni mi sie raz na 2-3 mc. i
dalej jej nieslysze. kolezanka powiedzial mi ze to moze oznaczac ze ona chce
abym sprawdzila co sie dzieje z jej dzieckiem. ale ojca dziecka nie widuje i
nawet jej mamy, ostatnio widzialm w styczniu tego roku. co robic?
-
Ostatnio bardzo niepokoi mnie własne zachowanie wobec 1,5 rocznego
synka. Szkrab celowo wystawia mnie na próbę testując moje reakcje na
negatywne zachowania. Staram się zachowywać spokojnie i stanowczo,
jednak bywają sytuacje, że po prostu.. nie wytrzymuję i wybucham!
Zdarza mi się wtedy potrząsnąć dzieckiem, skrzyczeć go, a nawet dać
klapsa :((
Są to sytuacje tego typu gdy np. przewijam synka, a on wyrywa mi
się, kopie nóżkami i w efekcie on cały, ja i najbliższe otoczenie
j...