-
Opisze pokrotce moja sytuacje.
Mam Trojke dzieci 14 lat, 4 lat i 1.5 roku. Mieszkam daleko od mojej rodziny
blisko od rodziny meza.
Od kilku lat moj tesc jest chory na Aizhaimera i Parkinsona nie porusza sie
sam nie je , trzeba go myc ,wysadzac itp .
Wczesniej glownie te czynnosci przy naszej pomocy wykonywala moja
tesciowa .Od grudnia tego roku dowiedzielismy sie ,ze ma rak trzustki , od
kilku dni jest w agoni.
Praktycznie od grudnia tego zeszlego roku zajmujemy sie moimi Tesci...
-
Jestem osobą bardzo krytyczną, realnie i ostro oceniam postępowanie innych. Ale najgorsza jestem dla siebie: lubię siebie, ale widzę siebie bez różowych okularów, widze siebie taką jaka jestem, nie udaję najlepszej matki, jestem dobrą mamą, nie jestem super czystą gospodynią, ot taką co to sprząta raz w tygodniu (odkurzanie, mycie podłóg itp), nie jestem szczupła, nie jestem idealną żoną - wiem dlaczego, itp.
Jak myślicie, skąd bierze się ta ogromna chęć i potrzeba krytykowania, siebie i inn...
-
Moja teściowa od zawsze mi docinała i mnie obmawiała a jej celem życia było
pokazanie jak bardzo nie lubi mojego dziecka i na tym tle jak uwielbia dzieci
szwagierki.Pod adresem dziecka słyszałam"cholerne dziecko",bachor"i.tpPrzed
wakacjami usłyszałam"wasze dziecko wasz problem"a do ukochanych
wnuków "przyjeżdzajcie będę na was czekała"Najgosza była wigilia i prezenty-
moje dziecko dostawzało to czego mówiłam żeby nie kupowała za masim.8 zł a
wnuki za nawet 100zł.Najgorsze było to ż...
-
2 dziewczynki w piaskownicy, około 6 latki. I dwójka malutkich
chomików. Jedna dziewczynka, nazwałabym ją Diabelskim Dzieciem-
biegała za puszczonym w piaskownicy chomikiem i okładala go zdrowo
po głowie swoją dość pulchną rączką. A wyglądało to tak,że chomik
się zapadał w piasek i praktycznie był spłaszczony. Inne dzieci
miały widowisko, a chomiki przezywały koszmar. Dziewuszka pachnęła
Frania kolejny raz otwartą dłonią po główce, połozyła go sobie na
kolanach a ten...osunał się...
-
Co zrobić z mężem który o wszystko się obraża i milczy miesiącami?
Jesteśmy małżeństwem od 5 lat i przez te wszystkie lata jak zsumować
rozmawialiśmy i byliśmy małżeństwem jakieś pół roku. Od roku jestem niemal
zdecydowana na rozwód, ale nie mam dokąd się przenieść. Mamy 4-letniego synka,
który też cierpi z powodu napiętej atmosfery-ma początek choroby wrzodowej.
Wiem, że to brzmi nieprawdopodobnie, wrzody u 4-latka, ale to prawda.
Wykluczono alergię i inne przyczyny, gastrolog stwierd...
-
Dziś natknęłam się na ogłoszenie wywieszone na klatce schodowej, że niedługo
w sąsiedniej bramie zagości na prawie 3 tygodnie superniania i że oczywiście
za zamieszanie i ewentualnie utrudnienia przeprasza się uniżenie lokatorów.
- Widziała pani, superniania przyjeżdza - zagadnęla mnie sąsiadka w windzie. -
A ciekawe, do którego dziecka.
Tak, doskonale wiem, do ktorego dziecka - choc uwazam, że ta niania temu
dziecku niepotrzebna. No, moze matce (ktora chyba nie do konca zdaje sobiw...
-
Muszę się wygadać...
Byłam wczoraj w piaskownicy ze swoim maluszkiem 2 lata i 3 miesiace. Chodze z
nim codziennie jak tylko zrobiło się ładnie. Lepił babki, kopał dołki
oczywiscie nie swoimi zabawkami. ( no i jedna pani zaczęła się zbierać z
synkiem do domku i dzieciaczek zbierał swoje zabawki).
Tłumacze synkowi,ze ma oddac łopatkę bo chłopczyk idzie do domu i tu leży
jego taka sama łopatka. Oczywiście na nic moje tłumaczenia. Więc zabrałam
łopatkę z reki mojego syna i tu zaczęła ...
-
Dziewczyny,rzadko tu zabieram glos ale teraz mam problem.Mozecie sie smiac to
sprawa dotyczy seksu,ale gdzie mam sie wygadac jak nie tutaj?Zreszta moze cos
poradzicie.Jestem z mezem od 10 lat,mamy dzieci,prace i wsumie jest OK.Co
najwazniejsze kochamy sie.Bylismy dla siebie pierwszymi partnerami i dawniej
nasz seks byl fantastyczny ale ze dwa lata temu cos sie popsulo i to we mnie
bo dla meza wciaz jestem atrakcyjna i najchetniej kochalby sie codziennie.A
mnie to juz nie kreci.Pieszczot...
-
Mieszkamy z moimi rodzicami, juz przed ślubem i teraz po!! Nie jest to żaden
problem typu: nie mogę się dogadać, jest mu tu źle itp. Owszem bywają czasem
spięcia mniejsze i wieksze, jak w każdej rodzinie, ale mimo wszystko chcę
zamieszkać oddzielnie!!! Najpierw plany były takie, że kupimy mieszkanko i
pójdziemy na swoje, potem mąż wyjechał za granicę, minął rok i dalej tu
mieszkamy! We wrzesniu przyjdzie na świat nasze pierwsze dziecko, a my
będziemy się gnieździć w jednym pokoju!...
-
nasygnale.pl/kat,1025343,title,Zmasakrowal-Alanka-bo-nie-umial-wlozyc-pizamy,wid,14880779,wiadomosc.html
-
Prosze napiszcie mi ,czy pozwalacie swoim pociechom na zbyt halasliwe zabawy
w swoich mieszkaniach.Chodzi glownie o to czy waze dzieci moga godzinami
biegac po mieszkaniu ,tudziez skakac z kanapy na podloge,glosno piszczec ,no
i wogole .Oczywiscie chodzi o pore dnia tj od 6.00 do 22.00.Pytam dlatego ,ze
wydaje mi sie ze tak n ie powinno byc.Pytam w imieniu mojej
znajomej ,starszej schorowanej kobiety,ktora ma taka rodzine nad
soba.Dodatkowo do nich przychodzi jeszcze dwojka dzieci...
-
Cześć,
Wychowuję synka sama, także bez jakiejkolwiek pomocy ze strony mojej rodziny.
Pracuję w domu, jak mały pójdzie spać też. Dobra opiekunka to dla mnie
podstawa. Trochę się ich przewinęło przez mój dom, a teraz też jest jakaś
nowa pani, bo ostatnia w trochę nieładny sposób potraktowała przyjęcie tamtej
pani na próbę jako koniec naszej współpracy. Panią przyjęłam na próbę bo
zmyliło mnie to, że wygląda na taką pogodną i zrównoważoną i skrajnie nawet
dyspozycyjną (i rzeczywiści...
-
dziewczyny powiedzcie czy ja słusznie uważam swoja przyszła bratową
za blondynke bo ja już nie wiem
przynieśli zaproszenie na ich slub ,czytam a tam tylko my z mężem i
tak dla żartu mówie do niego :kochanie chyba bedziemy musieli
załatwić sobie opiekunke bo zostaliśmy zaproszeni bez dzieci ,a ona
patrzy sie na mnie i mówi ,że możemy przyjść z dziećmi a na
zaproszeniu ich nie ma bo, nie było miejsca do dopisania i założe
sie że reszcie osób które teoretycznie zaprosiła z dziećmi ...
-
Postanowiłam tutaj napisać, bo już sama nie wiem, czy to ze mną jest coś nie
tak, czy z kimś innym...
Ale po kolei.
Tak się jakoś złożyło, że tymczasowo musieliśmy zamieszkać u rodziców mojego
męża. I tu zaczyna się problem- teściowa jest osobą, która wszystko robi
najlepiej- gotuje, sprząta, wychowuje dzieci/wnuki...Przykłady można mnożyć-
my na kazdym kroku mamy zaznaczane, ze robimy źle. Najgorsze jest to, że robi
to w obecności naszego dziecka...A jemu to bardzooo odpowiada: ...
-
Drogie mamusie !
Mam pytanie TYLKO do tych, które ŚWIADOMIE wybrały poród drogą cesarskiego cięcia.
Jak była reakcja ojców dzieci na Waszą decyzję ?
Jaka była reakcja rodziny męża i znajomych ?
Czy spotkałyście się z negatywną oceną, krytyką a nawet pogardą ?
Czy choć raz czułyście że Waszym jedynym prawem jest :
- spełnianie wyobrażeń innych ludzi o "jedynym słusznym" porodzie i
macierzyństwie
- bycie bezwolną istotką-idiotką bez możliwości decydowania o sobie
Bo w przeci...
-
bo go nikt nie zaprosił? Bo mnie właśnie nie . I będę siedziała z mężem i dziećmi w domu. Nie, żebym jakoś miała straszną ochotę na tańce do białego rana, ale jakoś mi nieswojo, bo zawsze ze znajomymi spędzaliśmy ten dzień.
-
Wiem,wiem ze jest to bardzo kontrowersyjny temat,ale chciałam tu
podyskutować.Sama jestem matka dwojki dzieci (z jednym siedziałam w domu 9
miesiecy z drugim prawie 11) a potem wrociłam do pracy.Mam kolezanki,które
zdecydowały sie pozostać w domu na wychowaczym i ... mam wrazenie ze nasz
kontakt sie oddala.Ba,kazda rozmowa zaczyna sie "No witaj kobieto
biznesu ".Niby smieszne,ale mam wrazenie ze mnie traktuja lekko gorzej bo nie
siedze w domu jak one. Nawet spotkania stały sie tak...
-
Niedługo wracam do pracy i myśl o powrocie bardzo mnie dręczy, aż mnie ciarki
przechodzą brrrr. Lubię swoją pracę, albo raczej lubiłam, bo teraz to już
sama niewiem. Szef nie należy do przyjemniaczków, raczej daje popalić do tej
pory pracowałam średnio po 10 godz. dziennie a dojazd do miejsca pracy
samochodem zajmuje mi godzinę w jedną stronę, martwię się jak bardzo na tych
rozstaniach ucierpi moja 2-miesięczna córeczka.
Teraz poświęcam jej cały swój czas, potem już nigdy nie będzi...
-
Witajcie, jestem nowa na tym forum.
Ciekawi mnie, jak radzicie sobie z bałaganem w domu, mając małe dzieci, bo ja już nie mogę wytrzymać. Niedawno przeprowadziliśmy się z mieszkania 50m2 do domku. Wydawało mi się, że jak będziemy mieli trzy razy więcej powierzchni, to będzie gdzie upchnąć wszystkie rzeczy i będzie porządek, a tym czasem jest zupełnie odwrotnie. Dzieci rozwłóczają zabawki po całym domu. W tej chwili w hallu synek rozłożył autostradę i tory, wszędzie stoją samochody, trzeba br...
-
dziewczyny tak sobie podczytuje o wyjściach męża na piwo czasem
nawet bez poinformowania o tym żony
i za cholere nie potrafie zrozumieć jak mozna z takim człowiekiem żyć
mnie to by chyba szlak na miejscu trafił gdybym została w domu z
dziećmi jak zużyty mebel ,albo jakbym miała tylko to do roboty,
a on sobie baluje z kumplami czy na dyskotece
a ja to niby co, mi sie wyjście nie należy
ja to już tylko pieluszki i gotowanie dla szanownego mężulka bo on
taki padnięty po pracy
owszem...