-
Mieszkamy z mężem razem z moimi rodzicami, do póki nie urodziłam
dziecka wszystko sie między nami układało, a teraz jak dzidziuś się
pojawił mama nie daje nam ani chwili prywatności. Codziennie o 6
rano zabiera mi dziecko do siebie i nosi ją do 10 na rękach, na nic
moje prośby aby tego nie robiła bo kto ja będzie nosił jak bedzie
wazyc 10 kilo? co godzinę przychodzi zobaczyć co u niej słychać i
mówi: " babcia cię tak długo nie widziała, musi cie teraz ponosic
daj mi ją- do mnie"...
-
aby te starsze mialo rodzenstwo?
jestem w wieku gdy kolezanki maja lub zastanawiaja sie nad kolejnym
dzieckiem. czsau za wiele na "myslenie" nie ma:-)
mysle, ze mozna na to pytanie odpowiedziec, ze i dla siebie i
korzyscia dla starszego dziecka.
ale zasadnicze pytanie- czy starsze czegos nie STRACI? tego czasu
wylacznie poswiecanego jemu, wszystkich zabawek i ogolnie
wszytskiego, co najlepsze tylko dla niego, zainteresowania i
mozliwosci finansowych( jedno dziecko taniej d...
-
Nurtuje mnie ten problem. Mam jedno dziecko, klikuletnie. Chcę mieć
drugie. Jednak czasem myślę - to pierwsze kocham szaleńczo, mocno,
jest dla mnie wszystkim, cudowne, mądre, piękne. Boję się, że tego
drugiego już nie będę potrafiła tak mocno kochać. Może to się wyda
Wam śmieszne, ale tak mnie to martwi, czy jak już będę miała przy
sobie drugie maleństwo, to wiecie, spojrzę na dwójkę i będę
wiedziała, że miłość do pierwszego jest większa. Mąż śmieje się, że
przecież przed pierw...
-
Witam!
Za miesiąc będe mamą i już teraz sen z powiek spędza mi miesięczny
koszt "utrzymania"dziecka. Oczywiście ile by to nie kosztowało, to
dziecko chccialam i chce mieć. Część wydatków mozna ograniczyć, np a
kupiłam wózek polskiej marki, który spełniał wszytkie moje kryteria
za 1500 zl, wozki zachodnie spelniajace takie same kryteria sa o
jakies 600-1000 zł droższe. Ale niektórych wydatków nie da się
ograniczyć, np kupna zabawek i innych "gadzetów", które przydają sie
dzieck...
-
powiedziało:"JA pie...". No i mama zdziwiona...oczywiście uwagę zwróciłam by tak nie mówiła:)
-
Witam.Mam problem i niewiem jak go rozwiązać,otóż,mam synka ma 6 lat,mam męża ktory nie jest ojcem mojego syna,mój syn zna od małego tylko mojego meza i mowi do niego tata.nie zna swojego biologicznego ojca.Zreszta jego tata zrzekl sie praw.Kiedy i jak powiedzieć mam synowi ,że Tata ,ktorego zna nie jest jego tatą?proszę o pomoc bo mysle,że im wczesniej tym lepiej a moze jestem w błędzie???
-
Mam jedno dziecko, synka. Ostatnio coraz częściej osoby w szczególności bezdzietne (!) nagabują mnie, że już czas na drugie, że powinnam zafundować synkowi siostrzyczkę i takie tam biadolenie. Co ciekawe, jeszcze nigdy nie usłyszałam takiej "propozycji" od osób już dzieci posiadających. Natomiast te osoby bezdzietne są już w związkach i wtakim wieku, że same mogłyby postarać się o dziecko. Odpowiadam więc z przekąsem, że najpierw niech oni zrobią sobie pierwsze, to wtedy porozmawiamy o moim d...
-
Rodzi sie mniej dzieci? Co ta osoba stara sie przekazac? Prawda jest
taka ze na porodowek nie wolnych lozek, do przedszkola trzeba dzieci
zapisywac 3 lata wczesniej.
-
Na podstawie własnych przeżyć, szeroko pojętych znajomych i lektury forum
stwierdzam że matki jednak w większości (nie liczy się odległość w
kilometrach) nie potrafią być neutralne (delikatnie mówiąc) w stosunku do
życia dorosłego własnych dzieci. I teraz myślę że każdy dzieć powinien posiąść
umiejętność mądrego buntu :) Jak myślicie?
-
[Nowonarodzonego? Nowo narodzonego? Reguły pisania 'nie' z imiesłowami ciągle się zmieniają i tracę już rachubę;))]
W każdym razie sytuacja wygląda tak: komuś z bliskiej rodziny narzeczonego rodzi się dziecko. Powiedzmy.. w tym tygodniu;) Za jakieś 3 miesiące będzie miało chrzciny. Chcemy kupić i ofiarować prezent. Problem polega na tym, że jesteśmy na ścieżce wojennej z rodzicami, raczej nie ma szans na rozwiązanie konfliktu. Rodziców (ani dziecka) nie będziemy raczej widzieć osobiście, m...
-
Mam 27 lat, jestem mężatką z trzyletnim stażem i z wielką chęcią na posiadanie dziecka. Problem w tym, że pracuję na umowę zastępstwo, która może wygasnąć praktycznie w każdej chwili, ale też może się zmienić na stałą (wszystko będzie zależeć od tego, czy dziewczyna, którą zastępuję i która właśnie urodziła dziecko, zdecyduje się wrócić do pracy czy pójdzie na wychowawczy), a niestety z pensji męża nie jesteśmy w stanie wyżyć i musimy pracować oboje. Rzecz w tym, że bardzo chciałabym jak najs...
-
jak zostawię kilkuletnie dziecko w domu i coś się stanie to mi dziecko sąd
odbierze
-
Durny art. - i co jakie wnioski?
Lepiej bez ślubu i bez dzieci.
Wzystko przeszkadza, a najlepiej to być gejem.
Dziecko można se pożyczyć np. na 1 rok- aż się znudzi
Durny art i tyle
-
Kiedyś się żartowało w stosunku do facetów tak: nie kop dziecka, bo
może być twoje. Dziś trzeba mówić tak: lepiej, żebyś kopnął, niż
miałbyś przytulić. Niestety. Media przyniosły nam modę na pedofilię
na każdym rogu ulicy. Dziecko+facet=podejrzenie. Rozhisteryzowane
mamuśki szalały w przedszkolu mojej córki, kiedy okazało się, że
angielskiego będzie uczył mężczyzna. Nikt się nie dowie, co
przeżywała pani dyrektor wysłuchując jazgotu nawiedzonych kwok,
którym przeszkadza nawet, ż...
-
a te ktore nie zostana rozjechane przez nadjezdzajace samochody, na pewno beda
uodpornione na przeciwnosci losu.
To naprawde skretynialy artykul!
Czy naprawde nikt nie zauwazyl prostego faktu, ze 20 - 30 lat temu mielismy
prawdopodobnie sto razy mniej samochow na ulicach? Zaludnienie bylo mniejsze,
ludzie prowadzili bardziej osiadly tryb zycia tak wiec niejako po sasiedzku
wszyscy sie znali. Bylo tez wiecej szkol na "glowe mieszkanca" tak wiec
latwiej mozna bylo zapisac sie do pod...
-
Nie wiem dlaczego w ostatnich latach rozwinął się kult dziecka ale wiem jedno
- dzieci wychowane pod kloszem, bezstresowo będą społecznymi inwalidami,
jednostkami niepełnosprawnymi. To już widać.
-
Mam bardzo dużo ubrań, z których powyrastały moje dzieci, zarówno
dziewczęcych jak i chłopięcych i nie wiem, czy: składać je i
zostawić dla wnuków (moja mama tak robiła i powiem szczerze, że
bardzo wiele z tych ciuszków, które ja nosiłam w dzieciństwie nosiły
moje dzieci, dzięki czemu miałam mnniej do kupienia), czy czekać aż
się coś komuś urodzi w rodzinie i sprezentować? Są to ubranka
naprawdę świetnej jakości, markowe, większość kupiona w U.S.A. Nie
jest mi ich szkoda oddać k...
-
bo rodzice boja sie procesow i aresztow?
ostatnio dziewczynka poszla sobie kupic lody na koniec bloku, a od razu
wiekszosc ludzi bluzgala na rodzicow
takie to mamy czasy, ze robi sie afere z byle czego... w reklamach sie straszy
wszytskim... nawet tu jest masa artykulow straszacych rodzicow
mnie prowadzano do szkoly jakos do 3 klasy podstawowki... wtedy to rodzice
zapomnieli o mnie przyjsc i wrocilam sama... okazalo sie,ze przechodzenie
przez ulice nie jest takie straszne i ze po...
-
www.tvn24.pl/-1,1604188,0,1,szpital-pielegniarka-winna-zadlawienia-sie-dziecka,wiadomosc.html
-
Na widok matki z małym dzieckiem reaguję czymś w rodzaju obrzydzenia. Mam wrażenie, jakby takie kobiety pachniały własnym mlekiem. Moje koleżanki uważają to za trochę nienormalne. Może to dlatego, że nie mam własnych dzieci. Miałyście kiedyś coś takiego przed urodzeniem swoich dzieci? Przepraszam, jeżeli was tym uraziłam.