-
Do jakiego wieku dziecka siedziałyście z nim w łazience podczas jego kąpieli w wannie? Celem pilnowania jego bezpieczeństwa, nie czy się dokładnie umyło ;)
-
Mam 4 letnią córkę,30 lat i chęć na drugiego malucha ale...no
właśnie obawa,że sobie nie poradzimy finansowo,co z pracą i twiele
wątpliwości.Czy wy miałyście coś takiego?Jak sobie radzicie?
-
...kobiecie, która równolegle ma też swoje dziecko i deklaruje, że chętnie zajmie się jeszcze jednym? Przypuśćmy że dziecko tej potencjalnej niani ma 1,5 roku, więc jest jeszcze dość absorbujące, jednak już chodzi i takie tam. Kobieta deklaruje, że chętnie zajmie się dzieckiem 2-3 letnim. Wierzycie, że sobie poradzi? Nie obawiałybyście się, że będzie bardziej skoncentrowana na swojej pociesze? W dodatku miałaby zajmować się tym dzieckiem u siebbie w domu. Pytam, bo kiedy moje dziecko będzie m...
-
Jak uważacie, kto powinien zająć się kilkuletnim dzieckiem w sytuacji, gdy
umiera matka dziecka? Teoretycznie powinien tata, ale wiadomo - musi pracować,
by zapewnić utrzymanie dziecku i sobie. W rodzinie są jeszcze dwie babcie. Z
jedną z babć dziecko jest bardziej zżyte, ale ta babcia ma już swoje lata.
Druga babcia mieszka w miejscowości oddalonej o ok. 50km, a na dodatek nie
jest "zmotoryzowana".
-
nic nie rozumiem. pomozcie Kobitki Kochane. mam trzydziestke i nie
czuje zadnej potrzeby posiadania dziecka. nie szkalujcie mnie
prosze, pisze szczerze. co wiecej, ciaza, porod, czas po porodzie,
zmiany zwiazane ze wszystkim i z cialem mnie przerazaja. podziwiam
Was, ze jestecie takie dzielne, ale z czego to wynika? czemu nie
czuje najmniejszej potrzeby przechodzenia przez rzeznie porodu,
rozciecia, naciecia, rozstepy, zszywania...? jestem tchorz czy nie
nadaje sie na matke?
-
Tak na fali wątku "Bamboccione". Sporo osób na forum zna moje koszmarne problemy z dziećmi w temacie szkoła. Pomyślałam, że zacisnę zęby, przetrwam te parę lat do matury, a potem albo pójdą na studia, albo do roboty. Część ich znajomych i dzieci moich znajomych jest już po maturze i tu zaczyna się kanał - niepokojąco duży procent nie uczy się i nie pracuje. Albo zdali byle jak maturę i poszli do byle jakich szkół, które szybko rzucili, albo zrezygnowali nawet z porządnych studiów. A teraz snu...
-
Jechałam ostatnio z mężem samochodem i jakiś idiota nagle zajechał nam drogę.
Ostre hamowanie i nic się nie stało ale rozpoczęło to między nami dyskusję, co
by się stało gdybyśmy nie wyszli z tego wypadku cało.
Zaczęlismy rozmawiać, jak sobie wyobrażamy opiekę nad naszym dzieckiem gdyby
nas zabrakło. Kto powinien przyjąć nasze dziecko do swojej rodziny, jak
powinno wygladać jego zabezpieczenie finansowe. I tu powstały między nami
kontrowersje. Ja myślę, że takie rzeczy powinno się mieć...
-
Po moim dzisiejszym masakrycznym śnie i wątku poniżej ,który mną
wstrząsnął mam pytanie - czy rozmawiacie na ten temat ze swoimi
dziećmi? ostrzegacie przed nieznanymi osobami? tłumaczycie? jeśli
tak to w jakim wieku? Ja przyznam ,że wcześniej mówiłam mojemu
dzicku ,że nie wolno rozmawiac z obcymi ale dzisiaj przeprowadziłam
powazniejszą rozmowe. Wytłumaczyłam w jaki sposób tacy ludzie zwodzą
dzieciaki ,co proponują itd. Na szczęscie na pytanie co by syn
zrobił w takiej sytuacji ...
-
Wstyd mi o tym pisać, nawet myslec sie wstydzę. Nigdy o tym z nikim
nie rozmawiałam, nie umiem i nie chcę. Ale muszę, anonimowo z Wami,
bo może mnie sprowadzicie do pionu!
Chodzi o moja 7 msczną córeczke, dla której zycie bym oddała.
Uwielbiam ją całym sercem i duszą. Ale mam wrażenie , że nie jest
ładna. Nie porównuję jej do dzieciaków z reklam, ale tak do
znajomych... Teraz nic nie obchodzi mnie, czy dla kogoś jest ona
brzydka, czy nie. Ale jak już bedzie świadoma swojej urody ...
-
Wiem, że niedawno był wątek pod tytułem "Dla kogo drugie dziecko?"
Mnie zastanawia co innego: czemu obcy ludzie mają na tyle tupetu
by "uświadamiać" rodziców jedynaków jaką krzywdę robią swemu
dziecku?
Wydaje mi się że to jest temat zbyt prywatny by rościć sobie prawo
aby pouczać drugiego człowieka.
-
miasta.gazeta.pl/szczecin/1,34959,6154223,Szczecin__Noworodek_podrzucony_w_kosciele.html
Mądra kobieta.
-
Zauważyłam że ilekroć ktoś tu rozpoczyna wątek dotyczący "siedzenia"
w domu z dzieckiem (dopóki nie pójdzie do przedszkola) zaraz zostaje
atakowany przez wiele forumowiczek. Pomijając oczywistą kwestię że
jest to najlepsze rozwiązanie dla rozwoju dziecka faktem jest że dla
osoby, która ma małe dziecko i nie ma babci chętnej do opieki nad
wnukiem powrót do pracy jest bardzo często niemożliwy choćby z tego
względu że opiekunka + dojazdy = pensja. A w żłobkach wiadomo dzieci
choruj...
-
Tak wiem, nie trzeba przytaczac watkow kiedy to krytykowalam takie
postepowanie. Ba, nie dalej jak 2 tyg temu jeszcze bym napisala tak
jak wczesniej.
Ale no coz, poglady mozna zmienic, zwlaszcza jak ma sie powod.
Tak wiec zwracam honor, przepraszam panie ktore krytykowalam,
zwlaszcza mruwe9, choc mysle ze rzadko tu bywa.
Tak, spie z dzieckiem. Tak, sprawia mi to przyjemnosc. Tak, jest to
wygodne. Tak, jest to rozczulajace.
Tak, wiem, ze mam tylko chwile na takie przyjemnosci b...
-
Czy to źle??
Sytuacja już właściwe się stała, a jestem ciekawa waszej opinii.
Byli małżeństwem 10 lat mimo prób i leczenie nie udało im się
spłodzić dziecka. On ją opuszcza i żeni się z inną, z którą w
krótkim czasie ma własne dziecko. Jak uważacie czy moralnie można go
potępić? Czy ma moralno prawo myśleć tylko o sobie?
-
Czy mężowie doceniają i szanują Waszą pracę i cieszą się z tego, że
zajmujecie się dziećmi, czy raczej uznają to po prostu za
konieczność.I czy Wy czujecie się z tym "pozostawaniem" w domu
dobrze? Tak mnie naszło to pytanie po rozmowie z mężem koleżanki,
który nie jest zadowolony, ze żona nie pracuje zawodowo(mimo że mają
roczne dziecko), nie chodzi tu o względy finansowe.
-
Naszą córkę urodziałam jeszcze na studiach,co nie przeszkodziło mi
ukończyć ich z wynikiem bdb,mam 25 lat i chciałabym mieć drugie
dziecko.
Rozmawaiałam dziś z moją koleżanką z osiedla,kiedyś nasi
partnerzy,teraz mężowie się przyjaźnili.Opowiadam jej,że nie
pracuję,córa od października co mies.dostaje antybiotyk,więc rychło
z pracy zrezygnowałam i postanowiłam zająć się B.,a do przedszkola
posyłam ją tylko w czw.i piąt., by nie ograniczać jej kontaktu z
rówieśnikami.Mówię owej ...
-
wsrod tych co w ogole maja?
-
Znam malzenstwo, gdzie wlasnie tak zona mowi do meza, gdy ten
zarzadza zle dzieckiem. Gdy ona decyduje na przyklad , ze dziecko
bedzie natluszczac po kapieli, a on, ze nie potrzeba , to ona mu
mowi, zeby sie nie wtracal, bo ona zarzadza jak wychowywac i dba o
dziecko. Ona jest wyksztalcona, ma doswiadczenie w nianczeniu
siostrzencow, ale jej maz zawsze chce cos swojego wniesc, i ona ma
inne zdanie na ten temat.
Czy w waszych malzenstwach zdarza sie wam tak powiedziec do meza, ...
-
Mam pytanie - jakie jest Wasze podejście do finansów, czy Wasi mężowie po
urodzeniu drugiego dziecka zmienili pracę na lepiej płatną itp. Jak sobie
radzicie?
Pytam, bo ja mam 1 dziecko i z drugim w ciąży, jestem na wychowawczym, pensja
tylko męża bardzo przeciętna, mieszkanie 2-pokojowe (drugi pokój malutki),
boję się że sobie nie
poradzimy, nie mam pojęcia jak rozlokować dzieci w 1 małym pokoju (POPROSZĘ O
POMYSŁY!!!) na spłątę kredytu za ewentualne większe mieszkanie) nas nie stać,
...
-
chciałam zapytać dziewczyny, które mają lub spodziewają się trzeciego dziecka jak się z tym czuły. ja mam dwóch chłopców 6 i prawie 4 latka i myślałam o trzecim ale jakoś trudno się było w pełni świadomie zdecydować. A to praca, a to dzieci jeszcze małe, znowu nie przespane noce itd. Ale skrycie marzyłam o trzecim. teraz jak się dowiedzialam, że jestem w ciąży to naszły mnie straszne lęki, jak to będzie z trójką, jak damy sobie radę, jak przyjmą tą wiadomość chłopcy. I czasami to aż mi żal, ż...