-
tak z ciekawości pytam, bo to przecież możliwe :-) jedno dziecko może sie
urodzić przed północą a drugie po północy :-)))
-
Zauwazylam ze teraz pod koniec ciazy czesciej zbiera mi sie na placz z byle powodu, oczywiscie cala ciaze bylam obarczona hormonami ale nie az tak. Wczoraj wieczorem ogladalam z moim chlopakiem film DOKUMENTALNY o zyciu podwodnym moje kochanie szybko tego pozalowalo bo jak tylko zobaczylam jak orka atakuje dziecko wieloryba zanioslam sie histerycznym placzem a na stwierdzenie ze tak to juz musi byc-lancuch pokarmowy itp odpowiedzialam ''a jak ty bys sie czul jakby taka orka atakowala jedna z ...
-
Drodzy Rodzice, moje córki mają już 8,5 m-ca,a nadal nie siedzą, nie mówiąc o
raczkowaniu.Oczywiście biorę poprawkę na to,że to bliźniaczki, że rozwój może
być wolniejszy, że każde dziecko idzie swoim tempem itp. Jednak już dwóch
lekarzy stwierdziło,że ta sytuacja chyba wymaga wsparcia rehabilitanta - czyli
że jednak jest coś nie tak,co myślicie? Kiedy Wasze pociechy zaczęły siadać i
raczkować? Czy zrobiły to same, czy im w tym pomagaliście?
-
tak mi wpadlo do glowy zeby rozpoczac taki watek.co i jak robia
wasze pociechy moje np jeszcze w nocy jedza tz pija mleko i wiem ze
to moja wina ale.....pozatym gadaja gryza bija sie a pozniej caluja
a dodam ze to sa dwaj chlopcy beniamin i dominik a i zaczynamy
walke z nocnikiem ech pozdrawiamy
-
Mam pytanie do Mam starszych bliźniaków.
Kiedy Wasze dzieci zaczęły mieć świadomość, że są we dwoje, reagować na siebie?
U moich ośmiotygodniowych Maluchów zaobserwowałam nowe zachowanie-gdy jedno
płacze, drugie zdaje się nasłuchiwać i czasem robi "podkówkę",kwaśną minę i
jest również bliskie płaczu lub płacze. Myślę jednak, że to raczej reakcja
"słuchowa" niż wyraz żalu lub solidarności w smutku z rodzeństwem :-)
Jak było u Was?
-
Moje bliźniaki kończą 11 m-cy.Zawsze myślałam, że bliźniaki będą się razem
bawiły, no cóż pomyliłam się. Nie tylko nie bawią sie ze sobą, ale czasami jak
się dotykają (lekko) to piszczą. Może to efekt wcześniejszego wzajemnego
ciągnięcia się za włosy.Czasami na siebie podczas zabawy wpadają (też jest
pisk).A jak jest u Was?
-
Witam!
Jestem mamą 10-dniowych dziewczynek i dwuletniego synka.
Padam na twarz,bo dziewczynki dają nam mocno popalic w nocy,nie wiemy co
robić.W dzień pięknie spią,w nocy tragedia.Odłożone do łóżeczka po 20,około
21-22 już nie śpią - zwłaszcza jedna.Obawiam się,że to kolki,tyle,że wzięta na
ręce od razu sie uspokaja,położona do łóżeczka od razu płacze,wybudzając
siostrę i brata.
Nie wiem od kiedy i jak zacząć je synchronizować.Karmimy z mężem
równocześnie,często na śpiocha,co 3 godzin...
-
uczycie swoje pociechy jezyka migowego? ciekawa jestem waszych
doswiadczen i opini na ten temat.
sam aucze male migac, potrafia juz pokazac od 2 tyg ze chca jesc,
i "wiecej" np. gdy chca wiecej danej zabawy. teraz czekam na
znak "pic" i wprowadzilam znak "pomocy". moja starsza wspaniale
migala i jako roczniak potrafila sie swietnei porozumiec z nami a
nawet z innymi dziecmi migajacymi, nie wspominajac ze uniknelam w
ten spsoob wielu jej frustracji np. kiedy pod sofe wpadla ...
-
dziewczyny,
jak przekonac 15 mczne dziecko do picia modyfikowanego czy
krowiego,koziego ..jakiegokolwiek mleka innego niz moje. powoli
sadze ze nadchodzi czas aby rozstac sie z odciagaczem do pokarmu.
jedna corka potrafi pic modyfikowane gdy brakuje mojego ale druga za
nioc nie chce sie do zadnego innego przekonac. zaznacze ze ona wcale
nie chce ani mojego ani zadnego innego w dzien i tylko noca budzi
sie na 2 butle mojego mleka. gdy podam jej modyfikowane noca to
wybudza sie...
-
Bardzo proszę pomóżcie i podzielcie się ze mną Waszymi
doświadczeniami/przemyśleniami. Mam duży problem z moimi chłopcami (14 m-cy).
Kiedy czegoś im zakazuję, coś odbieram, itp. uderzają (właściwie określenie
"walą" byłoby bardziej wskazane) głową w podłogę. Rozmawiałam już nawet z
naszą lekarką i ona mów, że to próba wymuszania i przejdzie. Nie wiem czy mam
te ataki ignorować zupełnie? Mam takie wrażanie że kiedy ignoruję jest ich
jakby mniej. Natomiast kiedy tłumaczę że nie wolno, że ...
-
Od września mąż wraca do pracy i zostanę sama z naszymi obecnie 6-tygodniowymi
bliźniakami. Teraz opiekujemy sie nimi we dwoje, więc gdy dzieci płaczą na
raz, co się zdarza dość często nie ma problemu z ich uspokojeniem. Kiedy
jednak będę sama, boję się jak w takich sytuacjach dać radę. Jeśli maluchy są
głodne-nie mam problemu, mogę karmić dwójkę jednocześnie, ale kto powiedział,
że najedzone, przewinięte i zdrowe dzieci nie płaczą :-)))Dziś znalazłam się
właśnie w takiej sytuacji-mąż p...
-
witam
dziewczyny, prosze napiszcie jak wygladają pierwsze tygodnie z
blizniakami-noworodkami? (oczywscie zakładając optymistycznie ze
wszystko jest ok i ze wyjde ze szpitala z dwojka dzieci )
pytam bo moze okazac sie tak ze w czasie kiedy bede rodzic meza nie
bedzie? oczywiscie ze szpitala moze odebrac mnie siostra czy rodizce
ale potem juz niestety nie beda juz mogli byc ze mna cały czas i mi
pomagac 24h. Siostra zdeklarowała sie ze bedzie pomagac w weekendy;)
w tyg moze mi zaku...
-
Witam wszystkie doświadczone mamusie,
mam pytanie, czy u Was też są problemy z jedzeniem?
Nasze bliźniaki mają prawie trzy miesiące, ale od urodzenia musimy w nie
dosłownie wlewać mleko. Na początku tłumaczyliśmy to tym że były małe, szybko
się męczyły ssaniem, w ogóle miały słaby odruch ssania. Ale teraz powoli
opadam z sił. Każde karmienie to katorga. Wiem że normy są zawsze tylko
orientacyjne, ale one mają się nijak do Nas. Teraz, czasem potrafią zjeść 120
ml a czasem tylko 20 ml. K...
-
Witam. Moje dzieci ważą około 10 i 11 kg. 12 - stego skończyli 9 miesięcy. Do
straych nosidełek już się od kilku tygodni nie mieszczą, a teraz w okresie
zimowym, jak się im ubierze grube kombinezony to siedzą jak sardynki w
puszce... :) Zastanawialiśmy się z mężem nad kategorią wagową 9-36 kg ale w
sklepie nam odradzili mówiąc że to są jednak foteliki od 1 roku życia. Czy
ktoś może mi poradzić jakie kupić foteliki dla takich dzieci, w niezbyt
wygórowanej cenie 600-800 zł za sztukę, bo w...
-
parę tygodni temu pisałam na naszym Forum, że moi chłopcy idą do przedszkola
od września. chłopcy są pozytywnie nastawieni i nastawiani do bycia w tejże
placówce, orientują się z grubsza, co będzie się tam robić.
jedno niestety nie mija: gryzienie. Wiedzą, że dzieci to nie jedzonko, które
należy pogryźć i przeżuć. Wiedzą i umieją się zamieniać na zabawki. To ich
wypowiedziane jednym tchem: "Pobawisz i oddasz? Pobawiłeś i oddałeś? "
szalenie mi się podoba. Ale... nie wszystkie dzieci z ...
-
dziewczyny - dawalyscie ? i co sa efekty? ja mam 3,5 l panny ,
ktore zaczely przedszkole i tragedia z infekcjami, jedna od drugiej
lapie. jak czesto podajecie takie lekarstwa.
-
Heja. Moje maluchy maja rok i dwa miesiaca i poprostu nie daje juz z
nimi rady. Moj dom dzien w dzien przypomina pobojowisko. Jka tylko
sie nimi nie zajme to wyciagaja wszystko co sie da, a mam jeszcze
synka 3 letniego i musze go rano wyprawic do przedszkola, poźniej
zrobic obiad a one psoca przez ten czas.A jak sprzatam po nich to
to co sprzatne to zachwile wywala, albo ioda do innego pokoju i
wyciagaja skarpetki, rajtuzy albo sie bija i wiecznie płacza. Nie
daje rady mam popr...
-
zaciekawiona jestem bardzo dlaczego tak duzo blizniakow poddaje sie
rehabilitacji. co rusz tutaj na forum wsrod przeczytanych postow
dowiaduje sie o kolejnej rehabilitacji .. i tak sie zastanawiam czy
to koniecznosc zdrowotna, czy moda czy dmuchanie na zimne .. jak to
jest? szczerze powiem ze po raz pierwszy zetknelam sie wlasnei tutaj
z rehabilitacja dzieci.
-
drogie mamy napiszcie proszę jak odpieluchowywałyście swoje maluchy?
Moje skończyły 12 m-cy nie wiem czy to za późno czy za wcześnie, zobaczymy ale chcielibyśmy spróbować..
Myślałam żeby po każdym spanku wysadzać je na nocnik, zastanawiam się tylko czy mi się towarzystwo nie rozbiegnie i co zrobić jak jedno wstanie i posadzę na nocnik a za chwile obudzi się drugie i będę musiała po nie iść (a w tym czasie drugie zwieje albo zejdzie bo będzie płakać za mną jak mu na chwile zniknę z oczu).
...
-
Pękło nam jedno mocowanie wózka i na razie wózek jest bezużyteczny.
I tu zaczynamy mieć problem. Dzieci mają już 2,5 roku więc to już
wiek, gdzie teoretycznie możnaby całkiem zrezygnowac z wózka.
Niestety ale gdziekolwiek chciałabym iść, musze iść wzdłuż głównej,
ruchliwej drogi z wąskim i krzywym chodnikiem. I to długo. Dzieci do
spokojnych nie należą, więc dla ich bezpieczeństwa dawałam je zawsze
do wózka (krótkie trasy na mało ruchliwych uliczkach pokonują na
własnych nogach)...