dziecko

(2107 wyników)
  • Witam. Mam olbrzymi problem w unormowaniu stosunków mojej 21-no miesięcznej Córeczki z Dziadkami. Post długi - chwała temu, kto przebrnie :-) Z góry dziękuję za wtyrwałość i rady, a za szczegółowość opisu przepraszam, ale jest ważna dla nakreślenia kompletnego obrazu Dziadków i problemu... Wraz z Mężem mieszkamy w tym samym mieście, co moja Teściowa, a około 100 km. od miejsca zamieszkania moich Rodziców. Oboje pracujemy, Córa od 15-go miesiąca życia chodzi do żłobeczka, który bardzo lu...
  • czy kiedy sie pojawia to juz znak, ze to poczatek konca? dlaczego jedna strona nie rozumie drugiej? Maz jest typowym pracoholikiem, fajnym czlowiekiem, szanowanym. ilekroc mu mowie, ze czuje sie w naszym zwiazku samotna mam wrazenie ze to bagatelizuje albo po prostu uwaza, ze jest to niemozliwe by czuc sie samotnym wychowujac dzieci i majac meza. szanuje go jako czlowieka, z serca zycze mu dobrze, ale czasami mysle, ze przezyc reszte zycia z kims, kogo sie kocha i z kim mimo wszystko czuje...
  • Mój problem polega tym,że moje dziecko ma w przedszkolu kolegę,który bez powodu,podczas zabawy pluje na mojego syna i robi to codziennie.A to co mnie najbardziej w tym wszystkim martwi i przeraża to fakt,że moje dziecko po tym jak go ten kolega opluje dalej się z nim bawi jakby nigdy nic,martwi mnie ten jego brak reakcji na to.Czy z moim z dzieckiem jest coś nie tak?Dodam,że fizycznie rozwija się prawidłowo,ale boję się o jego psyche.Bardzo proszę o pomoc.
  • Witam, Mam męża, 3-letnie dziecko. Jesteśmy fajną rodziną, choć z mężem ostatnio nienajlepiej się układa. Od zawsze byłam impulsywna, typu najpierw powiem potem pomyślę. Z czasem trochę to przytępiłam w sobie. Po części uważałam tę cechę za dobrą, bo w życiu trzeba być wygadanym. Ale ja nie jestem wygadana wobec obcych. Najczęściej drę się na bliskich. Nie wiem, czy mam za dużo na głowie, czy po prostu mam osobowość chwiejną emocjonalnie. Poczytałam o tym trochę i dużo mam w sobie z typu...
  • Nie wiem już czy ze mną jest coś nie tak, czy rodzina powinna spędzać ze sobą czas. Mój mąż pracuje, ja nie. Spędzam całe dnie (do ok 16) z dzieckiem (3 l.). Mąż po powrocie odpoczywa tzn, siedzi na internecie, leży, wychodzi na papieroska, czasami z kolegami na piwko, 2 razy w tygodniu na piłkę. itd. Kiedy prosze go abyśmy spędzili troche czasu wspólnie on nie ma siły/ma coś do zrobienia. Kiedy chce pojechać razem na zakupy mówi abym pojechała sama. Wogóle nie ma potrzeby spędzania czasu ...
  • Witam jestem tu nowa i byc może w niewłaściwe miejsce uderzam ale może otrzymam jakies podpowiedzi i porady. Otóż moja historia jest w skrócie taka- od około 3-4lat żyję w jednym wielkim stresie. Mam męża , 2dzieci i niby jest ok ale nie jest. 3lata temu podjęliśmy decyzję z mężem o budowie domu . mieliśmy pewne środki a na resztę zdecydowaliśmy się kredyt. Wtedy dosyć dobrze nam się wiodło i nie była to szybka decyzja , raczej przemyślana! Budowa domu okazała się bardzo ciężkim zadaniem! B...
  • Witam serdecznie, jestem mamą dwuletnich bliźniaczek. Mam pytanie dotyczące odsmoczkowania. Moje córeczki od bardzo dawna smoka używają tylko podczas drzemek i w nocy. Są z nimi bardzo związane. Nie mniej jednak w ciągu dnia nawet nie wspominają o nich. 5 dni temu podjęliśmy z mężem decyzję o odzwyczajeniu. Było to podyktowane przede wszystkim tym, że małe mają lekko uchylone buziaki, jako niemowlęta miały obniżone napięcie również w buzi, poza tym smoczek miał widoczny wpływ na ich zgryzy o...
  • Na samym wstepie napisze, ze wiem, ze problem tak naprawde dotyczy mojego partnera, a nie tesciow. Wiec nie musiscie mi tego juz pisac, co za ulga. Tak po prostu chce sobie ulac, co o tych ludziach mysle. A dlaczego w ogole o nich mysle? Ano dlatego, ze niedawno zmarl czlonek rodziny mojego partnera, mieszkajacy w okolicach Zamoscia. Pogrzeb dzisiaj, chlop zaanonsowal ze jedzie, [i]no oczywiscie, jedz[/i]. Ale wczoraj rano uslyszalm,z e chlop wyjezdza juz w niedziele - bo musi na pogrzeb z...
  • Jesteśmy małżeństwem od sześciu lat. Kocham mojego męża ale zupełnie nie możemy się porozumieć. Mamy dwoje dzieci, ja się zajmuję dziećmi i i domem. Mąż pracuję. Ale dużo też czasu spędza w domu lecz nie pomaga mi, czasami pobawi się z dziećmi, gdy on tego chce ale gdy go potrzebuje nie pomoże mi. Nie umiemy ze sobą rozmawiać, zaraz kłócimy się, każdy mówi swoje argumenty i nie dochodzimy do porozumienia. Potem przemilczamy sprawę a ona się ciągnie bez wyjaśnienia. Mało spędzamy czasu razem, ...
  • Chciałabym uciec gdzieś daleko od problemów w moim domu, uciec i zapomnieć, że mam rodzinę. Czy moje odczucia są normalne? Jestem 9 lat po ślubie, finansowo ok. Mąż był w porządku: pracowity, odpowiedzialny, nie pijący, nie bijący. itp. Po latach wyszła jego największa wada - brak empatii połączony z brakiem okazywania uczuć i bardzo krytycznym podejściem do dziecka i mnie, pochodzi z takiego właśnie domu. Ja taka broniąca "lwica" jak widziałam głupie zachowanie wobec córki broniłam j...
  • witajcie! temat jako taki nie jest calkiem rodzinny, ale wiem, ze jest sporo madrych osob, ktore pomoga. Chlopiec ponad 3,5 roku. od sierpnia zaczal przedszkole. Nie mowi, tylko tak i nie, mama, tata. nie potrafi sie ubrac, rozebrac, posmarowac kanpki,chodzic po schodach, schodzic z nich.panicznie boi sie nowych rzeczy. kontakt wzrokowy utrzymuje, ale masz odczucie, ze jest patrzy pzrez ciebie. motorycznie rozwoj 12-18miesiecy. Matka nie widzi, ze z chlopcem jest problem. Maly dos...
  • Mam pytanie co Panstwo sadza o moim problemie jaki mam w obecnym malzenstwie. Jestem z kobieta, ktora posiada trojke dzieci z poprzedniego malzenstwa. Moj problem polega na tym, iz w momecie kiedy zwracam uwage dzieciom lat 13, o tym ze powinnismy oszczedzac wode i jesli ktos potrzebuje kapac sie codziennie to moze zamiast kapieli uzywac prysznica, ale tu pojawia sie problem otoz moja zona zamiast stac za mna ,,murem'' to oczywiscie naskakuje na mnie ze ja nic nie rozumiem, ze dziecko smie...
  • jestem tu nowa i muszę się wygadać. Moje małżeństwo chyba się wypaliło pozostał tylko wzajemny żal i pretensje. mieszkamy za granicą mamy 2 dzieciaczków, mieszkamy na wsi , ja nie pracuje wychowuje 6 miesięczne dziecko i 7 latkę, prowadzę dom, gotuje ,sprzątam i tak dalej. no właśnie cały problem tkwi w tym że nie pracuje, tak jak pisałam mieszkamy za granicą bo mąż tak chciał i zdecydował, mieszkamy na zadupiu gdzie nie ma pracy dla kobiety, a teraz to już wcale nie szukam bo mam 6 miesięczn...
  • przyjechał. Jak co roku. Starszy syn - dystans, córka trzynastolatka czeka. Dzień, drugi. Tatuś dzwoni, że nie przyjedzie - czytaj nie zobaczy się z dziećmi wcale. Bo ma letnie opony i 10 km nie przyjedzie. Amen. Nadmieniam, iż przyjechał na święta do aktualnej teściowej z aktualną żoną ok 400 km. Na tychże oponach chyba, bo jak? I, że tak jest praktycznie zawsze. Czasem wyskrobie z dwutygodniowego urlopu 2 godziny, a córce podarował w zeszłym roku pudełko tic-taców. To nie żart, ma je do dzi...
  • Witam. Doszłam dziś do wniosku, że chcę w końcu coś zmienić w swoim życiu, ale nie bardzo wiem jak zacząć. Może ktoś coś doradzi. Otóż tkwię w związku, który chyba jest toksyczny i jakoś nie potrafię się z tego wyrwać. Jesteśmy razem 3 lata, mamy rocznego syna. To znaczy jesteśmy-nie jesteśmy razem, on mieszka z rodzicami a ja w wynajętym mieszkaniu. Nie zamieszkamy razem ani nie weźmiemy ślubu bo ja nie chcę. Mieszkałam już z nim i miałam z tego powodu tylko kłopoty - utrzymywałam go, spłac...
  • Witam, zalozylam juz taki watek na innym forum, ale doradzono mi zebym poradzila sie tez tutaj pani psycholog. Ja 24 lata, on 25, razem od 5 miesięcy, dziecko w brzuchu od 4, wiemy od półtora miesiąca i tyle razem mieszkamy (ale kolejność była odwrotna). On jest Gruzinem, w Polsce od pół roku, przyjechał na studia i planowo miał być tu do czerwca przyszłego roku. Z angielskim słabiutko, polskiego się uczy ale wiadomo - zatem nie nawiązuje znajomości i ma tylko mnie. Chemia niesamowita ...
  • Chociaż nie cierpie użalac sie nad sobą, to dziś MUSZE wychlipac sie komuś w wirtualny rękaw. Postaram sie streścić. Mąż alkoholik traktuje mnie od lat jak współlokatora, albo i gorzej. Zero przytulania, czułych słówek za to wieczne dokuczanie i pretensje to i owszem. Wszelkie koleżanki i przyjaciółki od dawna sie nie odzywają, a ja już tez nie bo i poco.... Rodzina to samo. Dwóch braci z jednym nie gadałam od trzech lat a z drugim od pół roku. Mają o coś focha. Też juz sie nie dobijam. Ojc...
  • Jestem dorosła, mężata i dzieciata. I zmęczona życiem. Rodzina mojego pochodzenia jest dysfunkcyjna. Moje małżeństwo nie jest szczęśliwe - oboje z mężem na to ciężko zapracowalismy. Mam 2 dzieci, które bardzo kocham. To one sa moją głowna motywacją do zmiany. To dla nich poszlam na terapię i owszem, są efekty - powolne. Terapia jest tez w pewnym sensie srodkiem przeciwbólowym i iluzją - że się uratuję, ze moja bajka będzie miała szczęśliwe zakończenie. A ja w to nie wierzę. Pod jednym probl...
  • Nie wiem gdzie się zwrócić z tym problemem. Dziś wieczorem nabrałam podejrzeń, że moja niespełna 3 letnia córcia mogła być molestowana seksualnie. Ma zaczerwienione narządy rodne, mówi, że ja tam boli, że osoba X ją tam dotyka, budzi w nocy. Czy dziecko fantazjuje, czy takie zdarzenie jest realne? Gdzie się zgłosić w tej sprawie. Jak postępować, co robić?
  • Spróbuję napisać o wszystkim w wielkim skrócie. Nie mogę liczyć na niczyją pomoc i powiem szczerze nie widzę końca swoich problemów. Obwiniam się o to, że swoimi decyzjami doprowadziłam do tej sytuacji. Krótko mówiąc mam trójkę małych dzieci, najstarsze chodzi do I klasy, młodsze nie dostały się do przedszkola pomimo, że 5-latki mają obowiązek przyjąć (starsza ma 5lat). Tak więc muszę siedzieć w domu. Niestety mąż ma syndrom DDD. Nie liczy się ze mną kompletnie, a przy tym wymaga traktowania ...
Pełna wersja