dziecko

(2107 wyników)
  • ważne tematy są o wiele bardziej powazniejsze, ale może ktoś się skusi i mi doradzi mieszkamy w jednym domu z bratem męza i jego rodzina, szwagier jest chrzestnym nasszsego dziecka niedlugo bede czwarte urodziny naszego syna, od czerwca zeszlego roku jestesmy skłoceni, nie odzywamy się do siebie, poza sprawami dotyczacymi rachunkow oszuklai nas, wyrzadili nam krzywde, na pewno sie nie pogodzimy czy dla dobra naszego dziecka i komfortu psychicznego mojego męża powinnam och zaprosic na urod...
  • Witam, pozwalam sobie założyc 12568 wątek o relacjach synowa-teściowa. Mama mojego męża jest generalnie dobrą osobą i nasze stosunki były w sumie w porządku do momentu urodzenia przeze mnie syna. Tesciowa, co poniekąd jest urocze, zwariowała na punkcie małego. Tyle, że próbowała mi go zawłaszczyc, starała się byc dla niego za wszelką cenę najważniejsza. Mamy małych dzieci pewnie wiedzą, o co mi chodzi. Z kolei ja długo walczyłam o dziecko, syn urodził się w wyniku drugiej próby in vitro i co ...
  • Dziecko ma juz 3 latka a ja czuje ze jestem ciagle w tym samym miejscu tzn. w dniu,w ktorym dowiaduje sie o ciazy i jest szok,histeria,placz.....i tak do ukonczenia przez dziecko 6 mscy. Nie odnalazlam sie w roli MATKI. W wyniku zaniedbania dziecko ma jedno uszko odstajace. Nie chcialam karmic piersia a to jeszcze bardziej mnie zdolowalo,bo potem chcialam . Wszystko mnie denerwowalo i przerastalo,zero cierpliwosci,tylko zalamka i placz i histeria. Nie tulilam dziecka czule tylko plakalam nad ...
  • czytam to forum czasem, aż postanowiłam napisać coś o sobie, moze coś podpowiecie, doradzicie, za co będę wdzięczna. jestem mężatką, mam 2 dzieci (5 i 3 lat), po ślubie 8. Właściwie mój związek z mężem zawsze był burzliwy, zawsze było między sporo kłótni, jak tak spojrzę w tył, w czasy przedślubne, ale bylismy mocno za sobą, ślub brałam będąc bardzo szczęśliwa, cieszę się z naszych dzieci i ogólnie byłoby ok, gdyby nie nasze kłótnie, kłótnie zaczynające sie z reguły o pierdoły. Napiszę co...
  • Wydawało mi się, że wszystko już zrobiłam, żeby odciąć się od przemocy byłego męża. Po prawie rocznej terapii indywidualnej zostawiłam mężą i przeniosłam się z dwójką małych dzieci ok. 2 lata temu do innego miasta bez środków do życia, stanęłam na nogi, chodziłam trochę na terapię grupową dla ofiar, wszczęłam sprawy w sądzie, są dwie karne o znęcanie jego na mnie i druga o incydent przemocy na ulicy jednorazowej z czasów, gdy już nie mieszkaliśmy razem. Rozwód już zakończony bez orzekania win...
  • Będzie pewnie trochę długo , ale... Mąż ma chrześniaka (syn brata męża) ,który parę dni temu skończył 5 lat, jego rodzice są już ponad rok po rozwodzie, wcześniej też nie było dobrze. Szwagier jest uzależniony od alkoholu i narkotyków "od zawsze" ja wiem o 9 latach, bo tyle go znam, jego była żona to typowa "lala", która interesuje się tylko sobą, kiedyś próbowałam z nią porozmawiać o uzależnieniu,ale odparła coś w stylu " każdy coś lubi mi to nie przeszkadza",nigdy nie miałam z nią dobreg...
  • ok miesiąca temu opisałam nasza sytuację "małżeńską" forum.gazeta.pl/forum/w,898,141103053,141103053,Rozstanie_2_dzieci_3_latek_i_3_miesieczniak.html okazało sie ze jest ta 3. potem po 2 tyg była rozmowa, obiecał ze zawalczymy o nas, ze moze jeszcze nie wszytko wygasło z jego strony. 2 tyg było fajnie, na prawde ekstra, ja sie strałam, on sie strał, czułam niepewnosc ale nie szpiegowałam. 3 dni temu dostał sms (cały czas dostawał) i tym razem mnie podkusiło, przeczytałam, był od niej, zob...
  • Chciałam się poradzić jak ułożyć sobie relacje z mężem, żebyśmy byli szczęśliwą rodziną. Nie wiem, jak z nim postępować, jak reagować. Nie chciałabym się rozwodzić, głównie ze względu na dzieci (2, 5 miesiąca i 2.7 roku). Z zaswitała mi jednak też myśl, ze może byłoby lepiej ułożyć zycie rodzinne bez niego, moze byłoby to zdrowsze dla nas wszystkich. Mówiąc szczerze nawet, nie wiem od czego mam zacząć. Moze od tego, ze jesteśmy w związku małżeńskim 4.5 roku. Pobieraliśmy się w wieku 35 i...
  • Rozeszlismy sie poltora roku temu z jego inicjatywy. Przyjezdza do dziecka raz w tygodniu. Nie ograniczam kontaktow, ale............. Tatus przyjezdza do dziecka, kladzie sie na macie i lezy. Od czasu do czasu wyciagnie reke, zeby siegnac po jakas zabawke. Dziecko ma aktualnie 2,5 roczku. Juz zaczela to zauwazac i jak ja czy babcia polozymy sie na macie ona mowi "lezysz jak tato". Ok, bylam w stanie przezyc. Od wczoraj nowosc: przyjechal i sie zaczelo...... "Twoja mama jest madra, a twoj t...
  • Witam, Opisze dzis moja nie fajna sytuację, ponieważ mam juz dosc myślę ze tutaj znajdę jakąś poradę na to wszystko. Otóż chodzi o to ze od momentu ślubu wszystko zmieniło sie między mną a moim mężem. Jesteśmy para juz długo ślub zaczęliśmy planowac juz w tamtym roku na kwiecień 2012. W grudniu zaszłam w ciążę. Była radość łzy szczęścia i wogóle sielanka. W kwietniu wzięliśmy wymarzony ślub jednak kilka dni przed miałam ogromne wątpliwości dlatego ze jakiś czas przed ślubem przeczytałam ...
  • Myślałam że już wszystko za mną, że cały ból przeszedł, ale wcale tak nie jest. Tłumiłam to w sobie wiele miesięcy i chyba sama się oszukiwałam. Ale zacznę od początku w telegraficznym skrócie. Otóż po 7 latach małżeństwa mój mąż postanowił, że chce się rozwieść, że nie chce już ze mną być, że się dusi i mam się wyprowadzić z JEGO mieszkania. Wiązało się to oczywiście z wyprowadzką z dwójką małych dzieci. Kilka miesięcy trwało zanim się wyprowadziłam. Ciągle żyłam nadzieją, że jednak mu prz...
  • Przyszła pora na mnie. Czytam forum od wielu lat, nie sądziłam, że kiedyś będę musiała napisać. Ale do rzeczy. Związek od dwóch lat, mieszkamy razem nieco ponad pół roku. Ja, on i mój synek. Prawie sześciolatek. Biologiczny tatuś niemal nieobecny. Obecny partner coraz ważniejszy w życiu synka. Miało być pięknie. A jest średnio, a może czepialska jestem? Mój partner jest dobrym człowiekiem, szanuje mnie, kocha, jest dla mnie wsparciem, dobry, fajny człowiek. Tylko że.. Od kiedy mieszkamy...
  • Czytam Was bardzo dlugo i widze ze sa ludzie ktorzy potrafia trzezwo ocenic sytucje bardzo bym chciala zebyscie napisali co o tym sadzicie, tylko nie linczujcie, nie mam sil juz sie bronic. Prosze rowniesz o wypowiedz Pani Psycholog. Postaram sie opisac moja sytuacje tak zeby miala lad i sklad. Jestem z mezem 10 lat, mamy dwoje wspanialych dzieci, najmlodsze ma ponad dwa miesiace, starsze dwa latka. Jestesmy za granica od dobrych kilku lat, bywalo roznie, nie ukrywam ze jestesmy dwoma komple...
  • dzis usłyszałam od meza,ze wyreczam sie dziecmi. Nie była to pochwala a wrecz złosliwosc. Wrocilismy z rodzinnego wpadu po ryby do wedzarni.Wziełam sie za obiad oni na gorze ,grali ,odpoczywali. Obiad moj syn (12l)zjadl jako pierwszy i poniewaz ja konczyla to poprosilam by dolozył mezowi.W zamian za co usyszalam ze juz calkiem nimi sie wyreczm. Mowie mu ze chce by sie czegos nauczyli . Nie tylko tego ze ktos ma im podac ale samodzielnosci. maz sie po nabijał mnie totalnie zamorowalo . Bo ...
  • klasyka gatunku - mam problem, ponieważ mój narzeczony nieustająco żre się z moją mamą.Jest to dla mnie na tyle uciążliwe, że oni żrą się podprogowo - to znaczy, moja mama denerwuje mojego narzeczonego jakimiś duperelami - że nie tak się odezwała, że wzięła dziecko na ręce, nie tak rozwiązała jakiś konflikt. To są drobiazgi, naprawdę. Ale ja moją mamę kocham i mi te drobiazgi nie przeszkadzają. Widzę, że się stara, że dogadza nam, że nie wtrąca się do naszego życia. Boli mnie, że mój narzeczo...
  • Witam! Jestem tu nowa,ale widzę, że są tu mądrzy ludzie,którzy może poratują dobrą radą. Tytułem wstępu–mam 28l,mąż 33,córka (1,5),małżeństwem jesteśmy od dwóch lat,od 10 razem. Od września kryzys-nie odzywamy się do siebie (komunikacja szwankuje od dłuższego czasu)–oboje mamy trudne charaktery,czasem mam wrażenie,że duma osobista bierze górę nad chęcią porozumienia.W międzyczasie prób porozumienia było kilka–kończyły się fiaskiem (wielką awanturą i wypominaniem rzeczy,któr...
  • Nie wiem od czego zaczac, bo w głowie metlik, ale chyba potrzebne mi zdanie osob z zewnatrz, bo jak wiadomo czasami lepiej widac:) Byla sobie para, pozniej malzenstwo, mamy 1 dziecko. Maz-niemaz zaczal mnie zdradzac i odszedl do innej kobiety, mieszkal z nia 2 lata. Po tym czasie aczal deklarowac milosc do rodziny i chec powrotu, na co niestety sie zlapalam, mimo, ze juz niezle sobie radzilam i zaczynalam widziec plusy całej sytuacji. Byly wielkie slowa, spedzanie wspolnego czasu, moje waha...
  • Przepraszam za te wulgarne słowa ale takie epitety kieruje do mnie mój mąż, nawet w towarzystwie innych osób. Bardzo często pod wpływem alkoholu. *to pojeb..e babsko* Rozmawiałam, stawiałam warunki, groziłam odejściem....nie pomaga. Na trzeźwo mąż przeprasza, obiecuje poprawę i tak toczy się to błędno koło az do nastepnego drinka... Ale może od początku...Mam 39 lat i jestem męzatką od 9 lat, mamy 6 letniego syna. To dla niego tyle w tym związku wytrzymuję, ale powoli widzę, że się sypi...
  • poplatane(13)

    WItam! Zebralo mi sie na pisanie, bo tak sie wszystko poplatalo, ze juz nie wiem co z tym fantem robic. Historia jest dluzsza, ale sprobuje ograniczyc sie do najwazniejszych faktow. Tak wiec przed 8 miesiacami rozstalam sie (na moje zyczenie) po 10 latach malzenstwa z moim mezem. Zostalam z corka i ani przez chwile nie zalowalam ze wreszcie sie na to zdobylam. Bylo zle od ok 8 lat. Corka tez nie teskni za tata, wyspokojniala, wyglada na szczesliwa. Praktycznie jednoczesnie z odejsciem od mez...
  • rozwod?(42)

    w skrocie - malzenstwo od kilkunastu lat, dwoch synow, mlodszy wlasnie skonczyl dwa latka. Od dluzszego czasu bywalo miedzy nami roznie, ale od czasu drugiej ciazy weszlismy chyba na rownie pochyla. Maz ma do mnie wielkie pretensje ze namowilam go na drugie dziecko, wciaz mi to wyrzuca. boje sie odezwac bo najniewinniejszy temat moze stac sie pretekstem do kasliwych uwag o tym jak przy dwojce dzieci nie da sie juz nic zrobic z zyciem, jak sie udupilismy, itp itd. Bliskosc z naszego 'zwia...
Pełna wersja