-
Jesteśmy młodym małżeństwem, mamy dwójkę dzieci. Jedno ma rok, a drugie 3. Starsze chodzi do przedszkola. Mąż pracuje od rana do 20, często nienormowany czas pracy, jak wypada musi zostawać dłużej. Ma dobra pracę i głównie on utrzymuje rodzinę. Ja pracuję w domu, ale moja pensja wystarcza tylko na ratę kredytu na mieszkanie i nie mam perspektyw na to, żeby zarabiać więcej w tej pracy. Mąż chce swoją zmienić na taką, w której dostawałby połowę swojego obecnego wynagrodzenia. Chce, żebym ja pos...
-
Witam, z góry przepraszam za długi watek. Bardzo liczę na pomoc, a właściwie zrozumienie i podsunięcie pomysłu jak naprawić błędy z przeszłości.
Pobraliśmy się z powodu nieplanowanej ciąży. Byliśmy młodzi, początek studiów. Bez pracy, na garnuszku rodziców, którzy chętnie pomagali.
Na początku wszytsko układało siędobrze, aż do czasu, kiedy moi teściowie i szwagierka zaczęli wtrącać się w nasze życie. Między mną a mężem coraz częściej zaczęło dochodzić do sprzeczek, aż nie wytrzymałam i po...
-
Witam,
Ciagle tylko błądze w myślach, moja 3 letnia córeczka ciagle jest chora, czy to katar czy kaszel czy grypa czy poprotu nie chce jesc juz nie wiem co robic...
Ale pisze tu bo zastanawiam sie czy tak może przeżywać rozstanie rodziców?
Odkąd w sierpniu mąż wyjechał z kraju i widuje sie z nia "3 razy do roku" ciągle mi choruje co dwa tygodnie jestem regularnie u lekarza niby nic powaznego czasem antybiotyk bierze pelno witamin, lekarze nie widza przyczyn zaczeła przedszkole moze to i w...
-
Witam,
Chciałabym opisać mój problem z mamą i prosić Panią Agnieszkę i Was o rozsądna i obiektywną radę.
Jestem osobą dorosłą, mężatką, mam maleńkie dziecko. Od kilku lat mam problem z moją mama.
W całej historii ważne jest tło sytuacyjne więc po krótce opowiem: mama przez 20 lat tkwiła w związku z moim ojcem alkoholikiem - był to związek pełen przemocy, cierpienia i zależności w tym finansowej.
Mama nie pracowała zawodowo - wychowywała 4 dzieci - ojciec mimo nałogu utrzymywał rod...
-
Witam! Chialabym prosic o Wasze wypowiedzi na jaki ustroj majatkowy zdecydowaliscie sie w malzenstwie (np. wspolnota majatkowa, rozdzielność majatkowa, etc.). Mieszkam za granica, mój partner nie jest Polakiem. Kilka tygodni temu oswiadczyl mi się. Oboje nie jesteśmy już namlodsi, trochę w zyciu pracowaliśmy i kazde już cos ma (on jest wlascicielem sporego mieszkania, w którym razem mieszkamy, ja mam oszczednosci). Sprawy pieniezne do tej pory były zorganizowane w ten sposób, ze kazde z nas ...
-
Czy 11 latek, który sam wstaje, szykuje sie do szkoły, i wychodzi nie budząc nawet śpiących rodziców to jest coś czym byście się chwalili? Rodzice nawet do końca nie sa pewni czy zjadł w ogóle śniadanie....
-
nie bardzo wiem od czego zacac ten post-moze od tego,ze bedzie o moich wyborach zyciowych i o tym czemu wlasnie tak a nie inaczej wybieram, bo zawsze wybieram zle:(.zawsze nie kieruje sie tym czym powinnam, zawsze chce przed czyms lub kims uciec
w czasach nastoletnich marzylam o wyprowadzce z domu, o wyjezdzie na studia, bo matka caly czas mnie kontrolowala-musialam mowic po co ide do przyjaciolki (tzn w jakiej sprawie "po co do niej tak ciagle biegasz???", "o czym mozna tyle gadac???", ),...
-
Mialam i mam z nimi dobry kontakt. Zaczelo sie psuc ostatnio. Mamy pol roczna coreczke, ktora sie zajmuje, maz (w koncu jej syn)przygotowywuje sie do bardzo powaznej operacji (z powodu choroby ktora nabyl z powodu jej zaniedbania w dziecinstwie) w odleglym miescie, do ktorego musze go wozic.
Tesciowa nigdy nie zaproponowala pomocy przy dziecku. Gdy ja raz poprosilismy bo musielismy jechac do szpitala, to owszem zostala, choc juz o 15.oo dzwonila z pytaniem kiedy wracamy. Choc mysmy ledwie c...
-
Co wy na To?
wyborcza.pl/1,76842,10898236,Ania_znow_bez_rodziny.html
-
Jestem tu nowa,ale już sama nie wiem kogo się poradzić,kto spojrzy na problem z boku,bezstronniczo. Jestesmy małżeństwem prawie 4 lata,znamy się 9,mamy cudownego 3 letniego synka. Od dłuższego czasu między nami się nie układa,kłócimy się o wszystko.Jestem osobą impulsywną,przeważnie to ja krzyczę,mąż jest raczej opanowany,bardziej dobiera słowa,tak by mnie dotknęły,cos w rodzaju gnębienia psychicznego. Ubliża mi,porównuje do innych,poniża,mam wrażenie,że niszczy mnie psychicznie,wydaje mi się...
-
Nie wiem nawet, jaki tytul nadać temu wątkowi. Może przepiszę treść SMS-ów, które ostatnio w rozpaczy wysylalam kuzynce-powierniczce:
"...Jest mi dziś wieczór ciężko na sercu. Jestem calymi dniami sama, nie ma do kogo ust otworzyć. W. dużo pracuje, nawet na L4, nawet w weekendy.Wraca wieczorem, je i idzie do komputera, malo się odzywa. Nie ma go. Czuję się porzucona i zaniedbywana. Czuję, że spycha na mnie dzieci. Czuję jakby nie mial potrzeby ze mną być ani do mnie gadać. Jestem SAMA..."
...
-
gdzie maz jest marynarzem?
przeczytalam wypowiedz dziewczyny,ze nigdy by nie wyszla za faceta,ktory jest marynarzem ;)
ja wyszlam,mamy 2 dzieci,maz plywa na pol-roczne kontrakty,czasem dluzej.Ja pracuje,mieszkam poza miastem w domu,przy ktorym mam sporo roboty.jestesmy szczesliwym malzenstwem bez wiekszych problemow.Swieta przewaznie spedzamy oddzielnie ale kiedy maz wraca jest cudownie. Kiedys nie bedzie plywal i wroci do swojego cieplego domku :)
nie narzekam,nie biadole,nie uskarzam si...
-
Witajcie.
Jestem w związku od 11 lat, od prawie 2 lat jestem matką. Mój związek istnieje tylko pozornie, od czasu urodzenia dziecka jest gorzej z każdym dniem. W tej chwili ledwie znoszę ojca mojego dziecka. Z drugiej strony strasznie żal mi synka i tego, że wychowa się bez ojca. Nawet nie wiem jak się za to zabrać. :(
Ale do rzeczy.
Mój partner jest człowiekiem nieodpowiedzialnym, żyje chwilą obecną, o niczym nie pamięta, niczym się nie przejmuje. Wychodzi z domu o 9 rano, idzie do...
-
Witam,
czy dziecku wypada zwrocic uwage osobie starszej, gdy ta np. smieci trawnik, lub w celu obrony siebie (np: gdy obcy dorosly na nie krzyczy)?
Jaki wplyw ma to na autorytet osob starszych np. nauczycieli?
Pozdrawiam
Magda
-
Witam! zajrzałam na te forum bo czuje sie rozdarta nie potrafie podjac decyzji. w skrocie opisze moj problem. jestem zona alkoholika (od 2 lat trzezwieje), maz po 7 miesiacach terapii przerwal leczenie, uznal ze nie jest mu potrzebne. ale problem dalej istnieje. maz jest agresywny przychodzo okresy, kiedy ciezko jest z nim wytrzymac. mamy 3 dzieci. maz czesto jes dla nich surowy czasem w nerwach rzuca ich zabawkami. . pozniej przeprasza je. ja staram sie byc wtedy przy dzieciach rozmawiam z ...
-
Wychowywałam się w rozbitej rodzinie. Mój ojciec był alkoholikiem.Żyliśmy wtedy w innych czasach. dzieci komuny z kluczem na szyi. ale w niektórych domach gościła przecież miłość ,u mnie nie. Od maleńkości mój starszy brat za sposób dręczenia mnie obrał umacniane mnie w przekonaniu że nie należę do rodziny jestem nie chcianym dzieckiem ,przygarniętym z domu dziecka .Wiem że to nie prawda ale wtedy będąc maluchem powodowało to morze łez. dom rodzinny… No cóż był domem ale chyba nie do k...
-
witam serdecznie
zdecydowalam sie napisac na forum o swojej sytuacji zeby ktos patrzac z boku mogl napisac cos od siebie.Nie oczekuje zadanej konkretnej zlotej rady dzieki ktorej zdecyduje sia na jakis krok.wiem,ze nikt mi nie moze napisac jak mam zrobic,nie oczekuje tego.ale czasem fajnie jest posluchac kogos,kto patrzy na nasza sytuacje stojac obok.a wiec do rzeczy..
mieszkamy z mezem i 3 dzieci za granica,ja nie pracuje ,ucze sie jezyka,Dzieci chodza do przedszkola i szkoly.Najstarsze ...
-
Witam,
Za 4 dni rowne siedem miesiecy odkiedy nie mieszkamy razem... Ciagle dawal znaki ze niebawem wroci a jednak...
Ostatnio usiadlam sobie i napisalam mu dlugi list opisalam cale te 7 miesiecy jak ja to wszystko widzialam ze tak mi macil w glowie ze nie musi mowic ze nie wroci jego zachowanie samo na to wskazuje...
A on "... ze mu tez nas brakuje i chciałby i chcialby byc z rodzina(mamy 3 letnia corke) ale z drugiej strony wie ze nie da rady... i narazie nic nie moze z tym zrobic"
Bo j...
-
W wieku 36 lat zostałam ponownie mamą dwóch uroczych bliźniaków. Wczesniej życie poukładane, prawie dorosły syn, drugi (lepszy) mąż, stała praca, przynosząca zyski i satysfakcje. Co roku wakacje, weekendowe wyjazdy, częste wyjścia do kina, do przyjaciół, czasami imprezka, częste zakupy,jakis ciuszek, rzecz dla bliskich... Właściwie poza drobnymi problemami życie spokojne, stabilne, ciekawe. No i stało się, chwila nieuwagi i życie powywracane do góry nogami... Ciąża ( okropny, pełen nerwów okr...
-
mam trudny czas w zyciu-przedrozwodowy. nadal mieszkamy razem. nie umiem sobie radzić z emocjami. Wszystko mnie złości,denerwuje,wiecznie płacze. odgrywa sie to na dziecku (5l) tez się zrobił nerwowy. chetnie bym uciekła gdzieś ale nie mam narazie gdzie? przerasta mnie to.macie jakies sposoby na uspokojenie sie,wyciszenie? nie mam siły tak dalej zyc.