dziecko

(2107 wyników)
  • Od kąt wyjechaliśmy za granicę mój narzeczony zaczął mnie strasznie traktować z byle powodu awantury które kończyły sie wyzwiskami,rzucaniem przedmiotami a nawet kilka razy mnie uderzył.Jak wyjeżdzaliśmy nie mieliśmy dzieci fakt faktem nie było łatwo z powodu braku dobrej pracy ale podołaliśmy.Teraz mija 5 lat mamy dwoje dzieci,wspólny dom a on ma dobrą pracę i mimo wszystko że jest niebo lepiej on czasami wraca do swojego podłego zachowania tak 1-2 w miesiącu.Nie mogę już tego znieść j...
  • Witam Was, Przez prawie 5 lat byłem w związku z kobietą z dzieckiem. Wspólnie wychowywaliśmy Monikę. Lubiłem bardzo czytać jej bajki, robić naleśniki, bawić się, chodzić na zakupy. Dziecko z czasem zaczęło nazywać na mnie tato. {Jej rodzony tato zginął w wypadku. Dziecko ma tego świadomość} Związek małżeńśki się rozpadł. Rozwód. Wyprowadziłem się z domu. Przez rok przyjeżdżałem pod dom mojej byłej żony: woziłem i zabierałem dziecko ze szkoły. Rok temu wyjechałem za granicę. Prz...
  • Poznałam kogoś z drugiego końca świata, na wyjeździe, zaprzyjaźniliśmy się. Po tygodniu rzadkich rozmów wyjechał. Niestety jestem chora z tęsknoty. Nie jem, nie wychodzę, nie mogę skupić się na niczym, nie radzę sobie z obowiązkami. Obydwoje mamy szczęśliwe (przynajmniej na pewno ja) rodziny, super partnerów, wymagające dużo pracy i opieki dzieci. Nic między nami nie zaszło, tylko rozmawialiśmy. Bez sensu, pod wpływem chwili napisałam i mimo, że nic wprost może nie wyznawałam al...
  • takie pytanie stawiam sobie codziennie juz od kilku lat. Jestem prawie dziesiec lat po slubie i mamy 8-letnia córkę. Moje małżenstwo to teraz totalna wegetacja, a wcześniej doświadczyłam róznych form poniżania. Moim marzeniem jest rozwód - niby nic trudnego....ale cały czas moje marzenia zostają w tyle. Nie potrafię rozwalić dziecku rodziny, ona ma dobry kontakt z ojcem i wiem ze tragedią dla niej bylaby wyprowdzka (mieszkamy u niego z jego rodzicami). Czy mozna przygotować dziec...
  • Witam wszystkich i bardzo proszę o radę!!!!! Jestem mężatką mamy małe dziecko i nie układa nam się w małżeństwie. Mąż żeniąc się nie zdawał sobie chyba sprawy z tego co to rodzina, ponieważ nadal zachowuje się tak jakby był kawalerem, ma swoje sprawy, wychodzi kiedy chce i wraca kiedy chce, nie mówi dokąd idzie, moje telefony też nie zawsze odbiera, jak coś mówię o naszych sprawach to mówi, że to nie jego problem, że to moje problemy, zachowuje się jak gó...arz, któremu brakuje...
  • dziś otrzymałam tragiczną wiadomość.... mojemu bratu urodził się synek.... martwy... pępowina owinęła się wokół szyi.... siedzę i płaczę.... jest mi strasznie smutno... jak im pomóc??? jak wspierać????
  • Pisałam kilka miesięcy temu, że mój mąż mnie zdradził. Była to jednorazowa akcja. Okrutnie boli do dziś, choć staram się normalnie żyć. Widzę, jak bardzo się stara odbudować zaufanie do niego i próbuję to docenić. Ale mieszkamy w mieście, w którym w polskich punktach praktycznie wszyscy się znają, choćby z widzenia. W kwietniu postanowiłam, że się wyprowadzamy do innego miasta. Najpierw ja miałam wyjechać i przygotować grunt do przeprowadzki (praca, wynajem domu, poszukanie szkoły dla nas...
  • Witam wszystkich, Mam taki problem z moją 1,5 roczną córką. Od pewnego czasu potrafi się tak mocno rozpłakać, że wpada w histerię. Do tego stopnia, że woła tylko mnie wymusza...zazwyczaj robi to wtedy gdy coś zbroi...rzuca chlebusiem, skacze po meblach...nie słucha w ogóle!!! przeraża mnie to:(( mąż daje małą do łózeczka i czeka aż się uspokoi...zostawia ją samą...a ja...no cóż serce mi pęka bo nie wiem czy to dobra metoda:( tym bardziej, ze mała woła mnie z takim żalem...:((( może je...
  • Trafiłam na to forum, w zasadzie nie wiem czy mój post nadaje się na nie bo nie jest o problemach rodzinnych a raczej o braku rodziny. Ale może ktoś coś pomoże. Ale do rzeczy. Mam 41 lat i jestem sama, właściwie od zawsze. Nigdy nie byłam chyba w takim prawdziwym związku z przyszłością. Oczywiście były jakieś znajomości, nawet sporo, jakieś spotykania się, niby związki bo ja nigdy nie czułam się w związku i nikogo nie nazywałam to mój narzeczony, partner ani nikt nie nazywał mnie swoja dziewc...
  • Przedstawię w skrócie wam historię żeby nie zanudzać: Otóż jestem mężatką z śliczną córeczką,na pozór szczęśliwą ,a męża mam wspaniałego którego wszyscy mi zazdroszczą.Czego więc mi do szczęścia potrzeba więcej ?? Zaczęło się kiedy przyjechał do niego kolega,popiliśmy całowaliśmy się itp.aż mnie coś trzasnęło i mimo iż żadne z nas nie chciało seksu żeby nie skrzywdzić naszych rodzin to całowaliśmy się i spałam z nim na kanapie na każdym razem kiedy przyjeżdżał(mąż obok w pokoju spał-zawsze ...
  • Mój kłopot naprawdę nie jest wielki w porównaniu z problemami innych użytkowników tego forum, ale niektórzy stali bywalcy są naprawdę mądrymi ludźmi, więc chciałabym Was poprosić o radę. Problemem jest mój mąż. Jesteśmy ze sobą już ósmy rok i naprawdę całkiem dobrze nam razem. Radzimy sobie finansowo, dużo czasu spędzamy razem, możemy o wszystkim pogadać, dopasowaliśmy się, jeśli chodzi o sprawy łóżkowe. Nie ma między nami nudy, ale też się nie kłócimy - codzienne problemy rozwiązujem...
  • Jestem po trzech poronieniach i na dzien dzisiejszy chyba chcemy sprobowac ponownie,ale... Zaczne od poczatku i bardzo was prosze-napiszcie wszystko co wam wpadnie do glow-moze beda jakies sensowne pomysly? Niestety zachcialo nam sie lepszego zycia i dwa lata temu wyjechalismy do Anglii. Owszem zyje nam sie ok,ale rewelacji nie ma. Niestety przejechalismy sie na opiece lekarskiej. Do Anglii przyjechalam po pierwszym poronieniu. Poszlam do lekarza- powiedzieli,ze tak sie zdarza i...
  • jakieś 20 lat temu mój kuzyn bawił się moimi narządami. Ja miałam kilka lat, on był tuż przed 20 (nie pamiętam dokładnie) Dlaczego piszę o tym dopiero teraz...bo nie pamiętałam tego. dziwne ale tak jakbym cały czas o tym wiedziała, tylko nie chciała pamiętać, jakbym wymazała z pamięci, niedawno to do mnie dotarło, choć brzmi dziwnie to wiem na 100 % że tak było naprawdę, nic mi się nie przywidziało...zresztą dowiedziałam, że i komuś jeszcze tak próbował robić (tylko, że tamta dziew...
  • Witam.Niestety tym razem ja potrzebuję porady albo otrzeźwienia jakiegoś, sama nie wiem, ech.Wszystko od początku.Swojego partnera poznałam mając 16 lat, on był rok ode mnie starszy.To była wielka miłość, byliśmy obydwoje zakochani w sobie po uszy.Bardzo chcieliśmy założyć rodzinę, być ze sobą do końca swoich dni, typowe zakochanie, zauroczenie, oddanie.W wieku 18 lat urodziła nam się córka, która w tym roku kończy 10 lat, my wspolnie jesteśmy od 12 lat...Różne były momenty w na...
  • Witam. Problem z którym się mierzę już od jakiegoś czasu jest następujący. Jakiś czas temu - 2-3 lata temu przechodziliśmy kryzys w związku. Przyczyn było kilka - potężne kłopoty zawodowe - moje i męża, jego kryzys wieku średniego (chyba), niespodziewana ciąża. Jedyne kłopoty, które nas ominęły to finansowe (mamy świetną sytuację materialną) i zdrowotne. Było bardzo ciężko. Mąż nalegał na aborcję (groził nawet rozwodem), uciekał w pracę (pracował na bardzo odpowiedzialnym stanowisku w ...
  • otoz moja mama uzalezniona jest od tv,oglada ja calymi dniami ,nawet powtorki powtorek tychze programow,nawet jak wpadam ja z corka albo siostra (tak ok raz w miesiacu choc mieszkamy calkiem blisko )ze swoja coreczka to i tak jak dla niej za czesto bo jej po prostu przeszkadzamy w ogladaniu i kompletnie nas nie slucha co mowimy i ma to gdzies co sie u nas dzieje,podglasza telewizje i zaglusza nas a na dodatek ma nerwy ze gadamy mimo,ze szeptem to robimy,jej rodzina to wlasnie aktorzy z tv,i...
  • Witam i bardzo proszę o pomoc. Sytuacja w domu wciąż się pogarsza a mnie zaczyna brakować sil i chęci do życia. Chodzi o ojca mojego narzeczonego, mieszkamy wspólnie już 6 lat. Mamy z narzeczonym swoje 2 pokoje, oddzielne wejście. Niestety wspólna jest kuchnia, łazienka, kotłownia. Od początku jednak było wiadomo że jest to przejściowa sytuacja bo mieliśmy w planie i właśnie rozpoczęliśmy budowę własnego domu Na początku wszystko sie idealnie układało, ja mogłam sprawdzić się ja...
  • Troche wkurzaja mnie moi rodzice. Ich lekkomyslne podejscie do zycia i brak szacunku dla cudzych pieniedzy :( Tym razem moich. Od kiedy pamietam cale zycie borykalam sie z syndromem dziecka rodzicow wiecznie zadluzonych. Owszem zdarzaly sie momenty, kiedy bylo dobrze, ale moi rodzice niejako nalogowo pakowali sie w kolejne dlugi. Na ubrania zarabialam sama, na kosmetyki takze. Tylko kilka razy w zyciu zdarzylo mi sie brac pieniadze od rodzicow na spodnie czy bluzke. Praktycznie od 13 ro...
  • Proszę poradźcie mi coś, bo jeszcze chwila i chyba całkiem zwariuje! Ale może zacznę od początku! Jestem po rozwodzie i mam 5-letniego synka. Byłam z gościem, z którym nie dało się normalnie żyć, w koncu się rozstaliśmy. Ale nie w tym rzecz. Może zacznę od początku: od prawie 3 lat jestem z kimś, kto na prawdę mnie pokochał. Mnie i mojego syna. Jest nam razem dobrze, On jest wspaniałym, troskliwym, zaradnym człowiekiem. Dla małego - cudownym ojcem. Ja od początku tej znajomosci traktuj...
  • teraz ja chcialabym opowiedziec swoja historie. poznalismy sie jak mialam 17 lat, bylo duper spotykalismy sie 2 lata po tych dwoch latach urodzil nam sie syn i tu zaczelo wszysko sie psuc. ja jako bardzo mloda mam nie moglam sobie poradzic ze wszystki tu placzace dziecko tu zly maz ze obiadu nie na czas, do tego tesciowa ktora wiecznie ma pretensje ze nieopowiednio dbam o jej syna.przez 2 lata wytrzymywalam twierdzilam ze dla dziecka zniose wszystko poniewaz sama jestem z rozbitej rodzi...
Pełna wersja