-
Witam Pani Agnieszko. Mam problem z tym że od pewnego czasu
przestałam cieszyc się życiem i generalnie o wszystko mam pretensje.
Stałam się bardzo roszczeniowa, czuję że ludzie poświęcają mi za
mało uwagi, w rodzinie czuję się niekochana, w pracy niedoceniana.
Nawet jeśli ludzie okazują mi sympatię to ciągle czuję że to za
mało. Tak bardzo mi zależy na akceptacji innych, że w tej pogoni za
ich aprobatą utraciłam siebie. Kiedy jestem w towarzystwie innych to
zachowuję się zawsze ...
-
Boję się ciemności. Odkąd pamiętam. W ostatnim czasie problem mi nie dokuczał. Mieszkanie oświetlone, mąż w pobliżu, czułam się bezpiecznie. Kilka dni temu przyjechałam z dziećmi do rodziców. Dom jest duży, dostałyśmy do dyspozycji osobny pokój. No i zaczęło się. Kiedy wstaję w nocy do dziecka oblewa mnie zimny pot. Dosłownie. Boję się, w najgorszy irracjonalny sposób. W ciągu dnia funkcjonuję normalnie, ale teraz, gdy pomyślę o ciemnym pokoju czuję ścisk w klatce piersiowej. Co się dzieje? J...
-
nie mogę już tak żyć. czuję że życie mi umyka. Zanim sie pobraliśmy był idealny- jak to zresztą często bywa. W chwili kiedy zamieszkaliśmy razem żyjemy zupełnie obok siebie. Nie tak to sobie wymarzyłam :( Nie jest skłonny na kompromisy. Rozumiem że można mieć swoje pasje, ale nie kosztem rodziny. Ciągle siedzi przed komputerem, albo spi, gra na komórce, tak już jest ok 3 lat (tyle jesteśmy małżeństwem). Często bywa tak że nawet nie spimy ze sobą tygodniami, ewentualnie idzie spać w środku noc...
-
Niedawno opisywalam to jak maz mnie traktuje i ogolna sytuacje.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=898&w=68904289 w ostatnia niedziele
stwierdzil ze zrobi wszystko zeby bylo dobrze. Ok. Dzisiaj nowina kolejna.
Chodzil od rana struty (urlop dziwnie wzial, moze za praca tesknil), pytam co
jest i co sie zmienilo od wczoraj, bo juz mialam dosc. A on ze nie wie. ZNOWU.
Mowie czego nie wiesz. Bo on nie wie czy jest dobrze czy zle. Pytam czy ma
kogos. nie wie. Mowie jak nie wiesz to pewnie ta...
-
-
Jestesmy malzenstwem od 2 lat mamy 1,5-roczna coreczke. Niestety
mamy tez psa (Jorka) ktory jest ulubiencem zony. Ten pies zostal źle
wychowany (głównie przez teściową) i teraz jest źródłem naszych
kłótni (codziennych). Pies sie mnie boji, łazi ciągle za żoną i ona
go wciąż broni i rozpieszcza. Od porodu nie uprawiamy sexu,
atmosfera jest nieciekawa właśnie przes psa. Boje się ze sie
pokłócimy na dobre. Pies straszy szczekaniem córke. Pomocy
-
z całego serca.
Zawsze staram się być osobą opanowaną,spokojną,nie wdawać się w zbędne dyskusje i kłótnie,ale moja cierpliwość też ma swoje granice.
Nienawidzę tego człowieka za jego chamstwo,arogancję,brak szacunku dla kobiet(o swojej żonie mówił,że siedzi w domu i pierdzi w stołek,dopiero po jej śmierci przekonał się,że to pierdzenie nie jest wcale takie proste),przekonanie o swojej racji nawet gdy nie ma o czymś zielonego pojęcia i nastawianie mojego męża(mówi,że mój mąż może sobie nawet...
-
mamą jestem od niespełna 3tygodni. ciągle towarzyszy mi uczucie zagubienia i niepewności czy to co robię jest dobre dla mojej małej. jestem potwornie zestresowana macierzyństwem (to moje 1 dziecko), drżę ze strachu czy wszystko jest i będzie ok. ogólnie jestem rozklejona psychicznie, niedowartościowana, codziennie sobie popłakuje z byle poowodu albo i bez... a przed ciążą byłam taka silna i zaradna... dodam że mój partner jest bardzo pomocny przy małej i nie mogę na niego narzekać. czy to fig...
-
Dobry wieczór, proszę o poradę w nastepującej sprawie;
Mam 6-letniego synka z pierwszego małżeństwa.
Od roku jestem ponownie żonaty i właśnie spodziewamy się dziecka.
Jak mam powiedzieć synkowi, że będzie miał wkrótce braciszka ?
W jaki sposób mu to zakomunikować, jak wyjaśnić, aby mógł to
spokojnie przyjąć ?
Pozdrawiam serdecznie
-
Zawsze należałam do osób spokojnych i niekonfliktowych, tym bardziej mnie
dziwi to co ostatnio stało się w moim życiu. Proszę o obiektywną ocenę czy ja
tak bardzo zawiniłam.
Postaram się streścić sytuację. Sama wychowuję 2 dzieci: 6 lat i 2 miesiące.
Mąż pracuje za granicą od ślubu, więc ani chwilę nie mieszkaliśmy razem,
natomiast bardzo często dochodziło do kłótni. Mąż jest osobą impulsywną i
nerwową no i zawsze stara się postawić na swoim. Zdecydowaliśmy się na drugie
dziecko, bo d...
-
Poza tym, że obraża przy dziecku, wyzywa, bluźni strasznie wulgarnie, często
wychodzi na piłkę, na rybki (wiem na pewno), jak wróci, wszystko jest źle (co
ja zrobię oczywiście).
Nie obawia się innych ludzi (a ja jestem os. publiczną i jest mi wstyd!).
Próbowałam wszystkich sposobów pedagogicznych - jak sobie radzić - i lipa!
Błagam o pomoc, porady co robić, jak się zachowywać, aby tępić jego
zachowanie, bo trudno wytrzymać! Tym bardziej, że koleżanki mają podobne
problemy i się rozwodz...
-
Witam serdecznie, mam zamęt w głowie. moja córka -lat 7,5 pojechała
na 2 dni do teściów. Dzisiaj teściowa zadzwoniła -jakzrozumiałam -na
prośbę mojej córki -z wiadomością,że zafundowła małej kolczyki i u
kosmetyczki przebiła jej uszy. Dzwoniłam po południu doi córki,
rozmawiałam z teściową i nie było mowy o żadnych kolczykach. Jestem
przeciwniczką kolczyków u takich małych dziewczynek, może dałabym
się córce namówić, ale na pewno nie zimą. Pomijam już to,że córa
chodzi na basen...
-
Moja zona 1,5 roku temu urodziła dziecko, ktore nadal karmi piersia. Po
urodzeniu córki, umówiliśmy sie ze zona zostanie w domu i nie bedzie
pracowala. Jednak teraz zaczeło mi to bardzo przeszkadzac. Zona wydaje moje
ciezko zarobione pieniadze. Ja haruje a ona wygodnie siedzi w domu. Namawiam
ja zeby poszła do pracy a ona nie chce. Przez to gniezdzimy sie w kilku
pokojach z dziecmi i rodzina zony. Nie mozemy wziac kredytu na wlasne M i mamy
zwiazane rece. Praktycznie codziennie sie kłoc...
-
Czuję się jakbym byla sama nie wiem co robic.
Mąż oswiadczyl ze juz koniec i raczej sie nie da nic zrobic obiecalam mu- nie schudlam i to wszystko moja wina. Nie wiem czy mam przeczekac i nic nie mowic ? Uzal ze jestem slepa i ze nie widzialam od kiedy zaczelo sie psuc .
Nie wiem o co chodzi we wtorek wyszedl do pracy w dobrym nastroju zartowalismy , ale nie wrocil po pracy normalnie tylko po 11-tej w nocy . Rano zmyl sie wczesniej niz zwykle bo ma duzo pracy . Zaczal traktowac mnie oschle...
-
Każdy z nas ma jakieś kłopoty. Mówią że małżeństwo to sztuka
kompromisu, ale czy tak naprawde jest ......
Jestem mężadka od 10 lat....Na poczatku wszystko układało się bez
problemów. Sielanka. Po kilku latach zmieniło się wiele rzeczy....
Zmieniłam sie ja. Przestałam być uległa, zaczęłam mieć swoje zdanie,
zaczęłam być samodzielna i to ja wiele razy miałam racje i bronilam
swojego zdania...
A mąż zawiódł mnie wiele razy...Codziennie niemal powtarzał mi jak
bardzo mnie kocha...
-
Nie wiedzialam gdzie ten watek umiescic, wiec zdecydowalam, ze tutaj.
Nie jestem jeszcze pelnoletnia, ale juz niedlugo. Sytuacja wyglada tak: ojciec
jest alkoholikiem, codziennie wypija po kilka piw, czesto jest pijany. Jest
bardzo agresywny, nie wiem kiedy moge sie odezwac, a kiedy nie. Dreczy, drze
sie, czesto podnosi reke. Jednak nie jest tak, ze jestem katowana, czy pobita,
ale uderzy dosc mocno, szarpie za ubrania i sciska rece tak, ze tylko mysle,
kiedy sie polamia. Cala sie wte...
-
Pani Psycholog
Mój mąż ma 14 letnią córkę z poprzedniego związku.Bardzo ją lubię,
jest ciepła, otwarta i pogodna.Jednak po raz pierwszy w zyciu
spotkałam się z podobnymi relacjami jakie ma dziewczynka ze swoim
ojcem stąd moje pytanie czy to normalne, a gdzie ta normalność
przekracza granice?
Całuje ojca w usta, nie tylko na powitanie, ale spontanicznie
podchodzi do niego i go całuje, kiedy ojciec siedzi przy stole
czasem podchodzi do niego i całuje go po szyi, uszach, drapie po ...
-
Witam, mam 30 lat, wyszlam po raz drugi za maz, mam 7 letnia corke z
pierwszego malzenstwa i kilku miesiecznego synka z drugim mezem,
meza poznalam dwa lata temu, maz ma obecnie 37 lat i dopiero teraz
zdecydowal sie na zalozenie rodziny, do tej pory byl pochloniety
wylacznie praca......na poczatku maz nie odstepowal mnie na krok co
nawet czasem bylo meczace, byl czuly, troskliwy, poprostu zakochany,
normalne:), po 6 miesiacach naszego zwiazku okazalo sie ze jestem w
ciazy, moj m...
-
Jestem strzepkiem nerwów, juz nawet tabletki nie pomagają mi na moje
trzesace się rece. Wytrzymałam z tesciami rok ponizania i
wypominania wszystkiego. Kiedy sie spakowałam zostałam jeszcze na
odchodne wyzwana od najgorszych. Maz zgadza sie ze mna, ze nie
mogłam w takich warunkach zyc, ale ma pretencje jednoczesnie, ze
ja "sobie wyjechałam i zostawiłam wszystko". Powiedziałam, ze musi w
końcu wybrac czy chce mieszkac z rodzicami czy ze mna i naszym
dzieckiem. Wybrał nas. Ale kie...
-
Dziewczyny, jakie macie doświadczenia z przyjaźnienia się ze starszymi od
siebie kobietami (powiedzmy 10 lat różnicy)? Wyszło Wam coś z tego kiedyś?
Bo mnie nie wychodzi. I mnie to trochę dziwi, że biologia jest taka ważna, ale
zawsze to jakieś nowe doświadczenie :).