Europejczycy całą gębą, a na tani bilet cała rodzina się składa (od sasiadów
pożyczając jeszcze). Jedyne chyba, co interesuje, to ile płacą w tych
"instytucjach", jak drogie życie i jak znaleźć najtańszy transport. Możecie
sobie przejść cały cykl szkoleń, jak to napisać idealne CV i list motywacyjny,
ale prawda i tak jest oczywista dla każdego, kto te CV czyta: miernoty-ście,
głodomory, ktorym "idea europejska" do tego tylko potrzebna, żeby sie ślinić
na pensyjkę z podatków zachodnich E...