Zdaniem wiceprezydenta będzie to swoista zemsta dziejowa na np. Fryderyku
Engelsie, który był w Zielonej Górze i raczej mu się tu nie spodobało. –
Engels porównywał nasze wino do octu i twierdził, że można je dać tylko
skazańcowi. Do tego trzeba skazańca odwracać, by nie wypaliło mu przed
egzekucją wnętrzności – opowiada wiceprezydent Baran.