-
Wczoraj po przeczytaniu wątku o macochach i teściowych wzięłam się za swoje albumy - teraz już nasze rodzinne albumy. Od 5 lat jesteśmy na zdjęciach z M. Wcześniej już wywaliłam praktycznie wszystkie zdjęcia z moim ex, tzn. wszystkie na których był on, prawie wszystkie, na których byliśmy razem. Teraz zabrałam się za te ślubne. Trochę mi było szkoda, bo ładnie wyszłam ;)) ale ciach, poleciały do pudła na strych. Przeszłości nie zmienię ale album mogę...
Czy wy zostawiacie sobie pamiątki wła...
-
Witam wszystkie macochy. Jestem szczęśliwą mamą 3,5 letniej Agusi, jestem
szczęśliwa w drugim małżeństwie.
Pierwszy mąż zaczął mnie zdradzać po 8 latach związku z koleżanką w pracy.
Makler giełdowy, 12 h w pracy, 12 h, czasami więcej, bo przecież szkolenia,
wyjazdy, w piątki wyprawy do pubu wspólnie z kolegami i z nią.
Uważam, że jako "stara", wieloletnia i dotychczas jedyna partnerka nie miałam
szans, obojętnie, jak wyglądało nasze małżeństwo - po prostu męża nie było w
domu!
T...
-
troche mnie natchnelo po watku 'skad ten lek' ale juz dawno mnie to nurtuje
moj syn ma 3.5 roku i mieszka ze mna; mam nexa, ktory sie stara zajmowac
dzieckiem, ale nigdy jeszcze nie mial dziecka; ex bardzo dba o kontakty z
synem i bardzo sie obaj kochaja (choc przed naszym rozstaniem z ex sie
dzieckiem w ogole nie zajmowal); jednakze bardzo mi zalezy zeby kontakt
dziecka z nexem rowniez byl mozliwie jak najblizszy; czy pasierb z ojczymem
moga nawiazac prawdziwa wiez? - z macocha je...
-
Dziewczyny, a jk układają sie Wam stosunki z obecnymi tesciowymi? Jak sa
nastawione? U mnie jesttak, ze niby jest mi przychylna, jednocześnie pała
maxymalna niechecią do ex. Ale czasem się zastanawiam, pod jak bardzo szkłem
powiekszającym mnie oglada? Wiem, ze boi sie o syna, i wiem że tak do konca
mnienie akceptuje i moich "zbyt postępowych" pogladów na życie. Jednak jest
miła. Natomiast wkurza mnie MAXYMALNIE ta jej obawa, że ex znowu cos
wykombinuje, znowu poleci do sadu, znowu...
-
Tak sobie myslę o podziale majątku...
Czy jest jakiś czas od rozwodu, aby tego dokonać?
I jak jest z długami powstałymi w czasie trwania małżeństwa (ale interesują
mnie pewne informacje).
Czy jesli na przykład nie było formalnego podziału majątku (zostało t
ozrobione poza sądem), t ow parę lat po rozwodzie można na przykład podzielić
spłatę długu?
Chodzi tu o debet na koncie faceta. Czy można to jakoś ugryźć?
-
Witajcie po przerwie :) Przepadłam na jakiś czas-miałam trochę pracy
związanej z pisaniem pracy na uczelni, do tego mieliśmy trochę komplikacji
sądowych. Eks pownosiła nowe wnioski do sądu. Już się gubię w tym wszystkim i
tracę nadzieje że to się kiedyś skończy.... Ta kobieta robi wszystko by nas
zniszczyć. Ale nieważne. Generalnie chciałam się Was poradzić (bo może skoro
część Was jest już żonami to lepiej się w tym orientujecie) w jaki sposób się
zabezpieczyć przed ciągłymi rosn...
-
Teatr super, usmialam sie ku mojemu zaskoczeniu...
a po teatrze?
M nie przyszedl do mnie, "bo co tu wyjasniac", mimo iz wysmarowalam maila
dlugiego, z mysle logicznymi argumentami.
A jutro tez nie przyjdzie, bo "byc moze" ma meskie spotkanie. No jak nie
bedzie mial - to pewnie przyjdzie.
W weekend tez nie porozmawiamy, bo jest u niego corka i wiecie co, to ja juz
wole sie nie spotykac z nim i z nia w weekend, bo pewne sprawy w moim
odczuciu sa nie pozalatwiane...
i co ja mam ro...
-
Heh. Chyba powinnam zacytowac Ciemnanocke: "A czy jak juz nie bede macocha..."
Bo macocha wlasnie dzis byc przestalam. Przylapalam mojego faceta na zdradzie
- byc moze tylko wirtualno - telefonicznej, byc moze fizycznej. Wyparl sie
wszystkiego, ale to juz nic nie zmienia. Najgorsze jest to, ze wybaczylabym
mu, gdyby sie przyznal i powiedzial otwarcie, ze flirtowal na boku...
Nawet nie placze. Dobrze, ze go nie ma, jest u dzieci.
Jak sobie uswiadomie moja sytuacje teraz, to mnie z...
-
Tak mnie zainspirował do tego watku inny watek o tym jak reagulemy na M po
spozyciu...
Przy okazji wyszło, że niektóre z nas maja z tym problem, aby nie dopatrywac
sie tego co było wczesniej u aktualnego faceta.
Czasem łapie sie na tym, ze doszukuje sie w nim cech tamtego...
cholera, jakos czasem bezwiednie mi to wychodzi i nawet sama sie za to karce1
Ale czy to irracjonalne czy może ostrozność?
Sama nie wiem.
A wy co o tym myslicie?
-
I dziękuję za przyjęcie do formum :)
Może się przedstawię: jestem next, a za chwilę być moze będę ex.
Z moim/niemoim M. jestm od prawie 3 lat, M. ma dwoje dzieci 23 i 24 lata, a
za kilka miesięcy być może bedzie miał nowe. Niestety nie ze mną.
I szykuje mi sie małe piekiełko :(
-
Moj maz ma roczna prawie corke. Jest to dziecko z wpadki. Ma je z dziewczyna,
z ktora spotykal sie okolo dwoch miesiecy. Obiektywnie powinna byla wiedziec
ze On nie traktuje jej powaznie. (Spotykal sie w tym samym czasie z innymi i
nawet specjalnie nie kryl z tym, do Niej wpadal jak i kiedy chcial, czasami o
czwartej nad ranem, by zniknac i nie reagowac na Jej proby kontaktu dwa
tygodnie, wymigiwal sie od jakichkolwiek deklaracji). Kiedy test wypadl
pozytywie robil wszystko by pr...
-
serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,2834747.html
Facet się nieźle urządził....
-
Pytanie do tych z nas ktore maja za soba nieudany zwiazek malzenski lub
konkubenski (czyli z zamieszkiwaniem, o randkki nie pytam ;-)). A czy wy sie
rozliczylyscie z przeszloscia? Bo mnie sie wydawalo, ze tak, ze znam
przyczyny porazki i nawet ze wiem, jakie moje zachowania doprowadzily do
kleski.
Ale to psu na bude sie zdaje, bo wybralam sobie faceta innego niz moj Ex i w
zwiazku z tym mamy zupelnie inne problemy, niz te ktore mialam z Exem. Wiec i
pracowicie wypracowane metody ...
-
Czas i na moją spowiedź!
Się upiłam trzema piwami (ale za to mocnymi)
No bo mam problem. Ale jako że z zasady, charakteru i przekonania uważam że
problemy rozwiązywać trzeba i to najlepiej pozytywnie to i ten przejdę, a co!
A problem jest następujący:
Otóż mój małżonek kochany (ten co się zmienił i aniołem jest) jakiśponad rok
temu kiedy mieliśmy przejściowe kłopoty między sobą (moja depresyjka paskudna)
postanowił się pocieszć w internecie. Kiepsko mu to wyszło bo go nakryłam
odrazu....
-
:) Chciałem poruszyć jeszcze jeden temat. Otóż, dużo wody upłynęło w rzece,
zanim moja luba zgodziła się ze mną pierwszy raz spotkać. Musiałem łazić za
nią nieustannie, pytać, prosić, mobilizować całą perswazję i urok, żeby
wreszcie się ze mną umówiła. Powód jej ciągłej odmowy? Dziecko. Tłumaczyła
mi, że bardzo mnie lubi itd. itp., ale nie chce narażać syna na jakieś
zawirowania w życiu, które z pewnością bym wprowadził. Mówiła, że mały łatwo
się przywiązuje i gdybyśmy się rozstal...
-
Co by zejść z tematu kasy, w którym za każdym razem dochodzi do identycznej
dyskusji, ponawiam kwestię zaangażowania i postawy ojca, któryż to ciekawy
wątek jakoś ustąpił kwestiom finansowym i szkolnym.
Poniżej mój post z wątku "Alimenty - wredna next" z 24/04. Ciekawam opinii.
Pozdrawiam,
Chalsia
Przebrnęłam w końcu przez te 2 kobyły.
Są obowiązki i prawa wynikajace z faktu bycia rodzicem ale jest też i kwestia
własnej chęci, zaangażowania i poczucia obowiązku.
I zgadzam ...
-
...czyli punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia:)
Tak sobie siedze po nocy i czytam oba fora. Z jednaj strony jest kobieta,
ktora maz zostawia po 17 latach malzenstwa dla mlodszej. Jest zrozpaczona,
koncza sie jej oszczednosci, nie ma pracy, bo w czasie malzenstwa nie
pracowala, a nowej pracy nie moze znalesc. Jeszcze dodatkowo maz straszy ja,
ze jak bedzie w sadzie walczyc o pieniadze, to jego adwokaci ja zniszcza.
Rozumiem ja i jej wspolczuje. Faceta bym... A z reszta, nie w...
-
Witam
Jestem ojcem 8 letniego chlopca, juz prawie 3 lata po rozwodzie. Probuje
ulozyc sobie zycie z rowniez rozwiedziona kobieta, matka tez chlopca. Obaj sa
rowiesnikami. Nie jest to latwy zwiazek, mielismy bardzo trudne chwile ale
jakos trwamy razem i probujemy tworzyc rodzine. Moj syn mieszka oczywiscie z
moja ex, ale regularnie sie widujemy. Chlopcy przez ostatnie kilka miesiecy
bardzo dobrze sie dogadywali i fajnie razem bawili, jednakze podczas naszego
ostatniego wspolnego w...
-
Witam, serdecznie dziekuje za przyjecie mnie do tego milego Forum, mam
nadzieje, ze mi pomoze. Otoz jestem druge zona mezczyzny-ojca nie moich
dzieci i bardzo chcialabym sie wlasnie z takimi kobietami pomowic. Nie radze
sobie z eks, nie akceptuje mnie, nastawia przeciw mnie dzieci. Czuje sie
potwornie zle. Czy ktoras Macoszka moglaby mi doradzic, jak odnalezc sie w
takiej sytuacji? pozdrawiam!
-
naprawde nie jest mi wstyd ani nie czuje sie winna ze nie kocham pasierbicy.
Nie zamierzam zaprzeczac ewolucyjnie wypracowanym od tysiecy lat mechanizmom
polegajacym nie nie-opiekowaniu sie i nie-zywieniu "cudzych genow" jaki
istnieje w swiecie zwierzat/ludzi [nawet u zwierzat zyjacych w stadach]. To
ze nie zabijamy "cudzych genow" [jak to czynia np. lwy czy pieski preriowe]
zawdzieczamy naszej korze mozgowej i ustalonych przez jej posiadaczy prawach
jakie rzadza spolecznoscia ludz...