-
zastanawia mnie fakt czy może istnieć przyjażń pomiędzy nową żoną a ex żoną
waszego męża?
właśnie?ja mam może trochę mało naturalną sytuację. obecnie mam niespełna 18
lat. mam małego synka z facetem który jest ode mnie straszy o 25 lat.ma
oczywiście dzieci z małżeństwa są moimi rówieśnikami. wiem że mój wiek jak i
osoba mogą się wydać jako "dziecko" ale muszę powiedzieć że jestem dojrzała
jak na tyle lat wcale się nie czuję na młodą panienkę:-)mam swoje problemy
które sama załatw...
-
jestem tu nowa........
przegladam czasami to forum, ale jakos nie pisalam.
mieszkam od ponad pol roku z mojm facetem. w domu, gdzie mieszka jego mama.
na poczatku bylo bardzo zle, teraz jest niezle.
wlasnie przyjechal na wakacje do babci syn mojego TZ. wszyscy go ochraniaja
przed informacja o rozstaniu rodzicow (???) tzn oczywiscie on wie, ze rodzice
sie rozeszli, ale nie wiem czy ktos z nim o tym rozmawia. Rzadko tu
przyjezdza, nie wchodzi do gory do ojca (chyba ma zakaz???).
A t...
-
Kiedys ex powiedziala "nie dam ci Malgosi bo jestes nieodpowiedzialny".Smiac
nam sie chcialo z tego "dam" i w ogole ze slowa nieodpowiedzialny , bo nie
umiala powiedziec czemu tak twierdzi.
Teraz mamy wlasne dziecko i chyba wiem o czym mowila.Byc moze akurat nie
mowila o nieodpowiedzialnosci tylko tak sobie chlapnela zeby dziecka nie
wzial ale.....
W zasadzie we wszystkim sie zgadzamy i zauwazylam ze gdy przychodzi konflikt
trakuje mnie jak gowniare.Lekcewazy to co mowie.Zawsze ...
-
zastanawiam się czemu to takie wązne - pomijac kwestie prawne i konsekwencje
finansowe - ustalenie kto był winny rozpadu związku. Czy to jest najważniejsze
udowodnić ze on to plant a ona to dziwka i ktora z kobiet bardziej zawiniła.
Co to ludziom daje - zemstę, poczucie własnej wyższej wartości??
-
Cześć. Często czytam , raczej nie piszę bo nie jestem macochą. Ale mam problem
Mój szwagier w styczniu się rozwiódł. Jeszcze jak byli małżeństwem on i jego
teraz już ex pożyczali od nas pieniążki , sprzęt foto /za który zapłaciłam a
nie zwrócili / na wspólne potrzeby . W sumie to kwota 5000zł . Mięli ją
spłacić po podziale majątku tuż po rozwodzie. Tymczasem ex stwierdziła , że
przez te wszystkie lata (5) oboje pracując i mając sporą pomoc od rodziców
obydwojga nie dorobili się nic...
-
No i zaryzykowalam, zaczelm ustawiac domownikow pod moje komando, a nie jak
dotad, ze ja bylam dla kazdego i do wszystkiego.
Ustalilam z moim M, ze jak przychodza jego dzieci, to on gotuje i po nich
sprzata. Ja ogranicze sie do robienia deserow i podpowiadania rezept na udany
obiad:-) No i funkcjonuje!!! Przyznam sie, ze zaczynam sie bac konkurencji w
"jadalnych obiadach":-), moj M naprawde sie stara, jestem dumna z niego (a
moze, ze mnie????:-))
Mam teraz kupe czasu, na moje hobby (ni...
-
los na loterii.
Jak czytam to wszystko co pisze się na tym forum.
Nie jestem niczyja exią, nexią, nie muszę uzerać się z cudzymi dziećmi,
przechodzić przez rozwody, alimenty.
Ale kazdy tak się wyśpi, jak sobie pościeli.
-
Pamiętacie mój post święta święta? Wczoraj dowiedziałam się, że ex będzie
jednak z Nami spędzać Wigilię. Powiadomiła mnie o tym przyszła teściowa... z
nadzieją (raczej formalną), że chyba nie będzie mi to przeszkadzało... Chce
mi się uciekać... nie wiem jak mam się zachować. Widziałysmy się ze trzy
razy, na zasadzie przywitania się. A w Święta... łamanie opłątkiem...
zyczenia...?
To jakaś farsa, nie wiem może obudze się jednak i stwierdzę, że to tylko
sen...? Teściowa nie pytała...
-
W sumie ten watek jo.an.ny i wszystkie w nim wypowiedzi tak jakos mnie
nastroily ciut zlosliwie:P Dziewczyny, czy nie mialyscie ochoty "sprawdzic"
odpornosci Waszych M na wdzieki inne niz Wasze? I ile z Was jest pewnych, ze
M by sie nie skusil?? A moze juz jakies napalone dziewcze probowalo sprawdzic
i sie oparl??
Tylko nie krzyczcie na mnie:P Mowilam, ze zlosliwe sie we mnie odezwalo:P
Leeya
-
pisałam juz kilkakrotnie i apelacji wniesionej przez nasza eks..dzisiaj
dostaliśmy pismo i sobie siadłam...
cyt.,,bez znaczenia pozostaje okolicznosc, iz pozwana pierwsza zdradziła męza
z innym mężczyzną(1994 r.-przyp. mój , ona sie przyznała w sądzie).skoro
powód mieszka z M. (czyli ja) od 2002 r. a eks byc może wróciłaby(mieszka z
facetem od 1998 r.) do powoda gdyby nie ja,,... o co chodzi
Kafka przy tym i Mrożek wysiadaja na pierwszym przystanku Matrix....
-
Chcialabym zaczac nowy watek, bo podoba mi sie roztrzasanie problemow na tym
forum.
Od 4 lat mieszkam z mezczyzna - rozwodnikiem. Moj Mezczyzna ma 2 dzieci z
poprzedniego malzenstwa (15 i 17 lat).
Sama tez jestem rozwodka i mam synka (5 lat) z poprzedniego malzenstwa.
Teraz jestem w ciazy i w marcu ma sie nam urodzic NASZE dziecko.
Moj synek dostaje alimenty i moj Mezczyzna placi alimenty.
Mieszkanie i samochod sa moje. Nic wiecej nie posiadamy.
No i teraz moje pytanie:
Uwzgled...
-
Ehh szkoda, że kasy nie mamy bo byśmy gdzieś uciekli z miasta... ale odbił
się na nas, bo sąsiedzi nad nami zrobili imprezkę... żeby chociaż jakąś
fajną, ale kurde faceci wyli jak do księżyca i strasznie tupali(mieszkanie
mamy w starym bloku, gdzie większość to już swoje lata ma, strasznie wszystko
słychać... oj)taka popijawa, teraz rozumiem sąsiadki mojego brachola, gdy ten
słuchaj tak głośno muzy...
Ogólnie to się dobrze dziś mam, ale kiedyś to miałam takie doły, że ratunku,
...
-
Jestem z mężczyzną z "odzysku" już ponad 3 lata. Ma syna z pierwszego
małżeństwa. Ale nie o to biega. Ma również małżonkę(jeszcze nie ex, bo nie
daje rozwodu, bo niby go kocha), która "umila" nam życie na wszelkie możliwe
sposoby od wydzwaniania po zaczepianie i wykrzykiwanie na ulicy różnych
obelg. Jak by tego było mało to jeszcze straszy mnie, że jak będę w ciąży to
jej nie donosze! A do różnych rzeczy jest zdolna, nie raz bowiem mojemu
facetowi dostało się od niej przy synu. Ps...
-
Oczywiscie dyskusja dotyczyla alimentow. Wyrazilam tam moja opinie, troche na
wyrost, bo tak naprawde nie jestem wredna next, mam dobry kontakt z
pasierbica i naprawde sie lubimy. Ale wkurza mnie to co sie Samodzielnym
wydaje, a mianowicie ze wciaz moga ingerowac w zycie swojego ex i przy okazji
sila rzeczy w nasze. I ten wciaz podkreslany STANDARD ZYCIA. Nie przyjmuja do
wiadomosci ze w zyciu nic nie jest stale i okolicznosci sie zmieniaja, a np.
nasze wspolne dziecko przy stalyc...
-
Nie wiem, gdzie pójść z moim problemem. Odważyłam się po przeczytaniu
postu "mieszkam z dziećmi męża".
U mnie problem jest odwrotny.
Jestem rozwiedziona, mam dwoje dzieci w wieku 6 (córka) i 4 (syn). Dzieci
mają kontakt z ojcem, ale mieszka on 300 km od nas, a pracuje w zupełnie
innym zakątku Polski -po 450 km od nas i od swojego domu. Więc ten kontakt
jest świąteczno - wakacyjny.
Związana jestem z mężczyzną starszym ode mnie - bardzo mi ten układ odpowiada
i dobrze nam ze sobą. ...
-
Eksia mojego M zgodzila sie laskawie dac mu dzieci na 2 dni-Sylwestra i Nowy
Rok.Ale pozniej okazalo sie,ze ze swoim nowym partnerem wyjezdza na dluzej i
da nam Mala na caly tydzien tzn do jutra(bo jutro Mala ma urodziny i jedzie z
nia i z ciotka do Disneylandu) a Malego do niedzieli.
No i moj Chlop powiedzial mi o tym w Sylwestra,zaznaczajac,ze on pracuje
przez caly tydzien i dziecmi mam sie zajmowac ja.
Jestem wsciekla,zniechecona,smutna,nie wiem jak jeszcze opisac to co czuje.
O...
-
witam wszystkich forumowiczów!
jestem tutaj nową "macoszką" może coś mi poradzicie.
od roku jestem mężatką, mój M (tak go tutaj nazywacie:) ) ma 4 letnią
córeczkę z poprzedniego ale nieślubnego związku. nic nie łączy go z tamta
kobietą z córka też nie. nie odwiedza jej, nie dzwoni, nic nie robi. alimenty
ma z funduszu bo jest bezrobotny.
pytałam go czy chce ją odwiedzić to stwierdził że ma inne problemy.
Uważa że lepiej będzie gdy nie będą mieli żadnych kontaktów bo on chce życie
...
-
Przeczytałam jeden wątek, jednej autorki, na jednym forum, że odeszła od męża
do innego, bo nie kochała męża, ale czekała, bo nie chciała być sama, na tzw.
okazję, i koleżanki wszystkie odpowiedziały, że dobrze zrobiła.. ciekawe jak
to jest, bo gdy mężczyzna odejdzie z w/w powodów to jest "wieeeeelka świnia"
mówiąc delikatnie...
-
Popłakałam się przez mojego M. jak byłam u niego. Co na to eksia? Przyszła
mnie przytulić i pocieszyć. Jestem w kompletnym szoku. Przecież układ ex-next
powinien być napiętnowany pierwotna nienawiścią...
-
Ja - lat 28 - nie myślałam baaaaarodzo długo o dzieciach w ogóle. Studia,
praca, poszukiwanie właściwego faceta. Poczucie odpowiadzialnosci za dziecko
do końca życia, rezygnacja z wolnosci, nadmiar obowiązków - wszystko to
decydowało o braku ochoty. Wręcz rozstawałam się z byłymi mężczyznami - bo
oni chcieli mieć ze mną dziecko (sic!) - traktowałam to jak rodzaj usidlenia.
Dziecko mojego m. - nie myślałam, ze będzie dla mnie problemem - mysłałam, ze
sprawdzę sie przed posiadanie...