facet

(272 wyniki)
  • Czy decydując się na zamieszkanie razem z M. rozmawialiście o ślubie. M. z przeszłością niechętnie wchodzą w związki małżeńskie po raz drugi. Dla mnie wspólne mieszkanie jest niemożliwe, gdy brak wiary we wspólną przyszłość. Mie uznaję podejścia, że jakoś to będzie, albo zobaczymy za jakiś czas. Jak to było u Was ? Golden fish
  • Witam, jestem nowa na forum. Mam pytanie: ile Wy, wszystkie macoszki, macie lat? Ja mam 28 i od prawie 4 lat jestem z M. Poznalismy sie pod koniec jego sprawy rozwodowej. Nie mam nic wspolnego z rozpadem jego malzenstwa. Ja jestem stanu wolnego. W przyszlym roku planujemy slub w USC, a pozniej, jesli on dostanie uniewaznienie malzenstwa, w kosciele. Ona ma syna 8 letniego (mieszka z matka, M widuje go 3x w tyg.), ja nie mam dzieci. Chcemy miec wlasna wspaniala rodzine razem, dziec...
  • Czy jest prawdą, iż jeślbyśmy z M nie mieli rozdzielności majątkowej, to po jego śmierci (czysta teoria:)) ja bym musiała płacić za niego alimenty? A co gdyby on przypuśćmy zwiał za granicę i przestał Eksi płacić, to ja bym musiała przejać ten obowiązek? Moja psiapsiółka wczoraj mnie nastraszyła, więc spieszę się wywiedzieć... Pozdrowionka, Ola
  • Pare miesiecy temu poznałam świetnego faceta, poznalismy sie bliżej wtedy dowiedziałam sie ze jest w trakcie rozwodu. Zaczelismy sie przyjażnic i to trwa do dzis. W miedzy czasie zaliczylismy wpadke, po 6 tygodniach ciąze poroniłam. Rozwód jest z winy jego żony, to ona wniosła pozew. Ich małżeństwo trwało niecałe dwa lata i maja 4 letniego syna. On jest żołnierzem, czesto wyjezdza na misje, no i ona w miedzy czasie znalazła sobie kochanka hmm a raczej kilku facetów (nie wiem ilu i...
  • wiem, ze kurde niepotrzebnie sie wsciekam ale musze to gdzies napisac. Dzis exia zawozila mala do lekarza na jakies szczepienie. A ze mieszka ona jakies 40km od chlopa mego, umowili sie w centrum handlowym kolo lekarza. No i dzwonie do nego, okazalo sie ze wrocil dopiero, bo byli na obiedzie w sphinksie. No szlag mnie trafil. Oczywiscie napisalam mu smsa wsciekla, ze nie ma jak to rodzinny obiad. Wiem, wiem, ze z drugej strony kurcze moga sobie zjesc obiad razem, tym bardziej ze ...
  • Mysle ze Ex rowniez goszcza na forum, moze pytanie powinnam zadac na samodzielnych, ale zobaczymy jaki bedzie odzew: Dlaczego z taka premedytacja i wytrwaloscia wiele (powtarzam, wiele, nie chce oskarzac tych, ktore nie maja nic wspolnego z tym procederem) z Was odciaga dzieci od ojcow? Dlaczego mscicie sie na ojcach zabierajac im dzieci, tak jakbyscie nie byly swiadome jaka krzywde wyrzadzacie swoim wlasnym dzieciom? I znowu wyjasniam - nie mowie o patologicznych przypadkach kiedy...
  • W sumie boję się zacząć ten wątek... Sama przed sobą boję przyznać się do problemów jakie zaczynają się w moim związku... Zapewne napiszecie, że to jest początek końca, albo i koniec... Sama nie wiem... Boję się tego wszystkiego... Przerasta mnie to... Jakiś czas temu pisałam, że ex mojego M. chce zabrać dziecko za granicę. I zabrała... Jakies 2 tygodnie temu, może ciut więcej, nie pamiętam dokładnie. Problem w tym, że M. nie przyznaje się, że ma z tym problem, ale... widzę, że ...
  • Kochane. Ja juz podziekowalam. Dzieki Bogu bez konsekwencji. Zycie jest teraz super.Juz nigdy,nigdy nie zwiaze sie z nikim kto pozostawil swoja rodzine i chce zalozyc nowa. Pozdrawiam Was ,zycze wytrwalosci. Jest naprawde super
  • Wiem, ze sporo juz bylo na tym forum na temat rywalizacji na linii macocha - dzieci meza... I wiem ze to w zasadzie strasznie glupie zjawisko, bo jak dorosla osoba moze stawac do rywalizacji z dzieckiem, albo czuc sie przez niego zagrozona... No i w sobote (Walentynki) wroocil do mnie ten temat w dosyc bolesnej dla mnie formie. Dalam dla meza ogloszenie walentynkowe w gazecie. Taki sobie troche humorystyczny gescik, ale myslalam, ze mily... I ze fajnie bedzie jak mu pokaze, ...
  • Witajcie!(10)

    Dzień dobry! Jestem z wami na tym formu od kilku dni, czytam Wasze posty i czasami nawet nieśmiało zabierałam głoś w niektórych wątkach Ale postanowiłam się oficjalnie przywitać i przedstawić, bo tak mi nakazuje moje wewnętrzne ja. Mam 34 lata i mieszkam od 3 lat z facetem, który jest po rozwodzie i ma 2 dzieci. Więc trochę pasuję do Waszego grona, aczkolwiek nie jestem prawdziwą "macochą", bo nie znam dzieci mojego faceta, a one nie wiedzą o moim istnieniu. Też mam dużo problemów...
  • Dlugo nic nie pisalam.. byla wytacza ostre działa. Nawet bym chyba dzis nie miala sily zeby klocic sie z wiernymi obronczyniami EKS. Jej chyba naprawde odbilo.. i co najgorsze - to nie jest dobra wiadomosc... Ona mieszka z takim jednym facetem w jego mieszkaniu, a podczas jakiejs rodzinnej imprezy ostatnio, na ktorej byla i jego mama i wspolna kolezanka eks i mojego M dostala szalu i zaczela krzyczec do wszystkich ze maja sie wynosic!! Jej facet na to zareagowal jasno: ty mnie wyr...
  • Dzisiaj odbyła się nasza rozprawa w sprawie o podniesienie alimentów. Ex przyszła nie przygotowana, pewna siebie, że jej się to należy. Rządała podniesienia alimentów o 100% . Sędzina stwierdziła, że szkoda marnować takiego układu jaki jest między nami i dziećmi. My zaproponowaliśmy, że dodatkowo będziemy ubierać jedno dziecko. Ex wyszła z sądu obrażona i zła. Cieszymy się oboje z zaistniałej sytuacji. Obawiamy się jednak , że jest to cisza przed burzą. Jutro jest piątek. Ciekaw...
Pełna wersja