-
Czy decydując się na zamieszkanie razem z M. rozmawialiście o ślubie. M. z
przeszłością niechętnie wchodzą w związki małżeńskie po raz drugi. Dla mnie
wspólne mieszkanie jest niemożliwe, gdy brak wiary we wspólną przyszłość. Mie
uznaję podejścia, że jakoś to będzie, albo zobaczymy za jakiś czas. Jak to
było u Was ?
Golden fish
-
Witam, jestem nowa na forum. Mam pytanie: ile Wy, wszystkie macoszki, macie
lat? Ja mam 28 i od prawie 4 lat jestem z M. Poznalismy sie pod koniec jego
sprawy rozwodowej. Nie mam nic wspolnego z rozpadem jego malzenstwa. Ja
jestem stanu wolnego. W przyszlym roku planujemy slub w USC, a pozniej, jesli
on dostanie uniewaznienie malzenstwa, w kosciele. Ona ma syna 8 letniego
(mieszka z matka, M widuje go 3x w tyg.), ja nie mam dzieci. Chcemy miec
wlasna wspaniala rodzine razem, dziec...
-
Czy jest prawdą, iż jeślbyśmy z M nie mieli rozdzielności majątkowej, to po
jego śmierci (czysta teoria:)) ja bym musiała płacić za niego alimenty? A co
gdyby on przypuśćmy zwiał za granicę i przestał Eksi płacić, to ja bym
musiała przejać ten obowiązek? Moja psiapsiółka wczoraj mnie nastraszyła,
więc spieszę się wywiedzieć...
Pozdrowionka,
Ola
-
Pare miesiecy temu poznałam świetnego faceta, poznalismy sie bliżej wtedy
dowiedziałam sie ze jest w trakcie rozwodu. Zaczelismy sie przyjażnic i to
trwa do dzis. W miedzy czasie zaliczylismy wpadke, po 6 tygodniach ciąze
poroniłam. Rozwód jest z winy jego żony, to ona wniosła pozew. Ich małżeństwo
trwało niecałe dwa lata i maja 4 letniego syna. On jest żołnierzem, czesto
wyjezdza na misje, no i ona w miedzy czasie znalazła sobie kochanka hmm a
raczej kilku facetów (nie wiem ilu i...
-
wiem, ze kurde niepotrzebnie sie wsciekam ale musze to gdzies napisac.
Dzis exia zawozila mala do lekarza na jakies szczepienie. A ze mieszka ona
jakies 40km od chlopa mego, umowili sie w centrum handlowym kolo lekarza. No
i dzwonie do nego, okazalo sie ze wrocil dopiero, bo byli na obiedzie w
sphinksie.
No szlag mnie trafil.
Oczywiscie napisalam mu smsa wsciekla, ze nie ma jak to rodzinny obiad.
Wiem, wiem, ze z drugej strony kurcze moga sobie zjesc obiad razem, tym
bardziej ze ...
-
Mysle ze Ex rowniez goszcza na forum, moze pytanie powinnam zadac na
samodzielnych, ale zobaczymy jaki bedzie odzew:
Dlaczego z taka premedytacja i wytrwaloscia wiele (powtarzam, wiele, nie chce
oskarzac tych, ktore nie maja nic wspolnego z tym procederem) z Was odciaga
dzieci od ojcow? Dlaczego mscicie sie na ojcach zabierajac im dzieci, tak
jakbyscie nie byly swiadome jaka krzywde wyrzadzacie swoim wlasnym dzieciom?
I znowu wyjasniam - nie mowie o patologicznych przypadkach kiedy...
-
W sumie boję się zacząć ten wątek... Sama przed sobą boję przyznać się do
problemów jakie zaczynają się w moim związku... Zapewne napiszecie, że to
jest początek końca, albo i koniec... Sama nie wiem... Boję się tego
wszystkiego... Przerasta mnie to...
Jakiś czas temu pisałam, że ex mojego M. chce zabrać dziecko za granicę. I
zabrała... Jakies 2 tygodnie temu, może ciut więcej, nie pamiętam dokładnie.
Problem w tym, że M. nie przyznaje się, że ma z tym problem, ale... widzę, że ...
-
Kochane.
Ja juz podziekowalam.
Dzieki Bogu bez konsekwencji.
Zycie jest teraz super.Juz nigdy,nigdy nie zwiaze sie z nikim kto pozostawil
swoja rodzine i chce zalozyc nowa.
Pozdrawiam Was ,zycze wytrwalosci.
Jest naprawde super
-
Wiem, ze sporo juz bylo na tym forum na temat rywalizacji na linii macocha -
dzieci meza... I wiem ze to w zasadzie strasznie glupie zjawisko, bo jak
dorosla osoba moze stawac do rywalizacji z dzieckiem, albo czuc sie przez
niego zagrozona...
No i w sobote (Walentynki) wroocil do mnie ten temat w dosyc bolesnej dla
mnie formie.
Dalam dla meza ogloszenie walentynkowe w gazecie. Taki sobie troche
humorystyczny gescik, ale myslalam, ze mily... I ze fajnie bedzie jak mu
pokaze, ...
-
Dzień dobry! Jestem z wami na tym formu od kilku dni, czytam Wasze posty i
czasami nawet nieśmiało zabierałam głoś w niektórych wątkach Ale postanowiłam
się oficjalnie przywitać i przedstawić, bo tak mi nakazuje moje wewnętrzne
ja. Mam 34 lata i mieszkam od 3 lat z facetem, który jest po rozwodzie i ma 2
dzieci. Więc trochę pasuję do Waszego grona, aczkolwiek nie jestem
prawdziwą "macochą", bo nie znam dzieci mojego faceta, a one nie wiedzą o
moim istnieniu. Też mam dużo problemów...
-
Dlugo nic nie pisalam.. byla wytacza ostre działa. Nawet bym chyba dzis nie
miala sily zeby klocic sie z wiernymi obronczyniami EKS. Jej chyba naprawde
odbilo.. i co najgorsze - to nie jest dobra wiadomosc... Ona mieszka z takim
jednym facetem w jego mieszkaniu, a podczas jakiejs rodzinnej imprezy
ostatnio, na ktorej byla i jego mama i wspolna kolezanka eks i mojego M
dostala szalu i zaczela krzyczec do wszystkich ze maja sie wynosic!! Jej
facet na to zareagowal jasno: ty mnie wyr...
-
Dzisiaj odbyła się nasza rozprawa w sprawie o podniesienie alimentów. Ex
przyszła nie przygotowana, pewna siebie, że jej się to należy. Rządała
podniesienia alimentów o 100% . Sędzina stwierdziła, że szkoda marnować
takiego układu jaki jest między nami i dziećmi. My zaproponowaliśmy, że
dodatkowo będziemy ubierać jedno dziecko. Ex wyszła z sądu obrażona i zła.
Cieszymy się oboje z zaistniałej sytuacji.
Obawiamy się jednak , że jest to cisza przed burzą. Jutro jest piątek.
Ciekaw...