-
Nigdy wcześniej nie pisałam o tego typu problemach na forum, ale już
nie wiem co powinnam robić więc od razu przepraszam za ewentualną
chaotyczność postu.
Jestem ze swoim chłopakiem już od 3 lat. Na początku wszystko jeśli
chodzi o seks było w porządku, teraz co prawda też jest fajnie, ale
bardziej ubogo...Kiedyś lubiliśmy oglądać razem filmy, co było
całkiem fajnym wstępem do baaardzo udanych stosunków, naśladowaliśmy
niekiedy aktorów bo coś nam się podobało, kochaliśmy się pod ...
-
od prawie 2 lat jestem mezatka. Znamy sie jakies 4 lata. Niestety moje
malzenskie zycie erotyczne jest zupelnie nie takie jak bym chciala. Nigdy nie
bylo rewelacyjnie, ale kiedys myslalam ze to przez fakt ze sie dobrze jeszcze
nie znamy. Z czasem okazalo sie ze jest tylko gorzej. Kochamy sie bardzo malo
- moze srednio raz/max dwa w miesiacu. Mamy male dziecko, ktore troche nam ten
problem rozwiazalo bo w ciazy i tuz po nie musielismy sie starac o seks bo
byla "wymowka". Teraz jednak po ...
-
może nie jest to dokładnie forum, na którym powinnam pisać ale wiem, że jest
tu bardzo wiele mądrych i doświadczonych osób, które mam nadzieję coś mi poradzą.
głównym problemem jest to, że mój chłopak nie ma pracy. całymi dniami siedzi
przed komputerem; w naszym mieście nie jest łatwo o pracę, ale z drugiej
strony on też nie stara się na 100% albo przynajmniej 90% żeby ją znaleźć.
kiedy sama zaczynam szukać, siedzę i sprawdzam różne oferty on wtedy też
zajrzy na portale pracy. chyba a...
-
Witam. Prosze o ocene sytuacji w ktorej sie znalazlam
Jestem z facetem od kilku miesiecy. I juz dopadł nas problem seksu.
A wiec dla mnie seks nie jest czyms co musze mieć codziennie. Moim
zdaniem nawet w pieknych rzeczach nie nalezy przesadzać. To jak z
pizzą...bardzo ją lubię...ale jak zaczne ją jeść codziennie to mi
zbrzydnie. Ja to tak widzę....chce kochać sie z moim mężczyzną tak
średnio co drugi, trzeci dni....po takiej malej przerwie nawet ten seks
smakuje lepiej. Jest wię...
-
Gdzie? no gdzie mozna poznac interesujacego mezczyzne?
Inteligentnego.
Bez kompleksow.
Nie chodzi mi o przygode czy zabawe.
Do pubow nie chodze ani na dyskoteki (nie sadze aby mozna bylo
poznac tam kogos wartosciowego)
Wiec GDZIE?
-
Co denerwuje kobiety a niektórzy faceci wcale tego nie czują i nie przyjmują
do wiadomości.
Polacy to najwięksi niechluje w Europie. Co czwarty się nie myje, nie zmienia
bielizny i prawie nigdy nie zamyka deski klozetowej. Kobiety to złości, a im z
tym... dobrze
Badania Państwowego Zakładu Higieny potwierdziły, że co czwarta żona słusznie
raz na jakiś czas wszczyna awanturę. Bo nasi faceci to zwykłe brudasy. Mydła
unikają jak ognia. Co czwarty się nie myje, a większość dezodoranty og...
-
Na konferencji, w której brałem udział, spotkałem znajomą panią technolog. W rozmowie wyszło, że od 10 lat jest w związku z jakimś panem. Jak zwykle w takim wypadku, miała w oczach mieszaninę smutku, niepewności i strachu przed mijającym czasem.
Pytanie, dlaczego facet się z nią nie ożenił ma, niestety, jedną odpowiedź. Nie jest zdecydowany, albo inaczej, gdzieś z tyłu głowy świta mu myśl, że prawdziwa księżniczka, która będzie mu dana, dopiero się zjawi, no a tymczasem lepiej z kimś być, s...
-
W wątku obok lavenders27 wyznała że gdyby mąż prosił ją o podanie mlecznej piersi do ssania to przestałby być w jej oczach mężczyzną.
Abstrahując już od tej egzotycznej zachcianki: jakie są inne sposoby na stracenie twarzy w oczach kobiety?
Mowa o okolicznościach sypialnianych, bo sytuacja typu że mąż nie złamał szczęki filutowi, który na widok żony zakrzyknął na ulicy "Te, dupa, ale bym cię... (tu powinien nastąpić strzał niczym w krtań hejnalisty mariackiego)" się nie liczy.
-
W kontekście kilku poniższych wątków i spojrzenia na PARTNERSTWO z punktu widzenia Panów.
Ostatnio na forum stworzyła się długa lista tego, czego od Panów z różnych względów NIE można oczekiwać (chyba, że jest się wredną babą i manipulantką):
- dziecka - dziecko jest zabawką i potrzebą kobiety
- wykonywania obowiązków przy dziecku - faceci nie są do tego predysponowani (np. nie obudzą się w nocy), poza tym - sama chciałaś to sobie miej
- wykonywania obowiązków domowych - nie odczuwają p...
-
Nie będę opisywała swojego problemu, bo jest niemal kalką problemu
opisywanego przez wiele innych kobiet na tym forum. W skrócie: ja
mam 32 lata i mnóstwo chęci na seks - mąż takich potrzeb już nie ma.
Kochamy się chyba nie częściej niż prze 2 min w kwartale.
Nie potrafię z mężem o tym rozmawiać, bo on zdaje się nie widzeić
problemu i najczęściej wybucham jak już nabuzowana hormonami po
prostu sobie nie radzę. Jest kłótnia, trzaskanie drzwiami, ciche
dni. I czekanie na kolejny z...
-
Zauważam takie zjawisko wśród znajomych mężczyzn, co ciekawe to ci sami mężczyźni najczęściej seksu nie mają wcale bądź nie tyle ile by chcieli. Ciekawi mnie czy fakt, że mężczyzna pozwoli kobiecie swojego życia na utratę szacunku do siebie, wiąże się z brakiem pożądania z jej strony?
Widzę wśród znajomych małżeństwa i związki, gdzie kobieta czasem cicho i niepostrzeżenie, czasem przy akompaniamencie wrzasków zmieniła się w rządnego władzy absolutnej wampira. Nie dość, że ONA przyssała się ...
-
Witam :)
Nie wiem od czego zacząć, bo chyba sama nie wiem czego szukam.
Jestem tu pierwszy raz, no i zaczytałam się trochę :))
Zaczynam dostrzegać problemy, które mnie dotyczą, a które wcześniej
bagatelizowałam, robiąc tylko sobie krzywdę. Mam stałego partnera
(pierwszego), z którym nigdy nie osiągnęłam orgazmu, który po jakimś
czasie przestał nawet o to dbać. Ważne było dla mnie, że jemu jest
dobrze. Robiłam/robię to co lubi i tak by był zadowolony,
jednocześnie miałam świadomo...
-
Tak w uzupełnieniu rozkoszowaniu się sielanką monogamii czyli dlaczego jest tak jak jest skoro niby jest tak wspaniale jak z wizji wątku: forum.gazeta.pl/forum/w,15128,110457117,110457117,Monogamia_jest_na_topie_.html
Otóż obecne czasy charakteryzują się tym, że inicjatywę romansu równie często jak mężczyźni podejmują kobiety zarówno wolne jak i zamężne. Choć z definicji, mężatka, to teoretycznie kobieta wierna, niedostępna niczym wrota raju. Dość często zdradzają właśnie te najwierniejsz...
-
dzisiaj kolejna awantura o sex, co tydzien w niedzele mam nadzieje
ze moze dzisiaj a moj kochany szybko ucieka z lozka zebym
przypadkiem nie zaczela...w koncu zaczelam plakac , jak zwykle, i w
koncu rozmowa. Powiedzial: zapamietaj sobie jedno, kazdy facet jak
slyszy trucie od rana to mu sie zwija w druga strone..
-
Jeszcze niedawno też podobnie jak Wy, forumowe Kobietki narzekałam
na leniwego w sexie mojego M. Ani kolacje, ani świece ani uwodzenie
go nie brały. W pewnym momencie wpadłam na pomysł że skoro ładne
opakowanie (sprośne fatałaszki, bielizna) go nie bierze, to może sam
produkt już mu się mniej podoba :( rozumiecię o czym mowię. O moim
ciele. Niby mówił mi że wszystko gra, że jest ok i mu się nadal
podobam, nadwagi nie miałam (waga ta sama co przed ślubem) ale jakoś
tak tu i ówdz...
-
jesteśmy parą od 2 lat, nie mamy dzieci, mamy więc czas dla siebie, staram się o siebie dbać,ale niestety mój facet jest ostatnią osobą która to zauważa...
jemu wystarcza 1 na 2 tygodnie, mnie to strasznie irytuje, bo czasami przerwy są dłuższe. jakość też pozostawia wiele do życzenia.
chodzę więc nafoszona, zrezygnowana, bezradna....i coraz częściej myślę o rozstaniu
seks może nie jest najważniejszy,ale dlaczego mam rezygnować z dobrego seksu, który uwielbiam???
-
forum.gazeta.pl/forum/w,567,119067676,119067676,Uporczywe_mysli_o_rozwodzie_.html
Bardzo piękny przykład interpretacji rozdzielności majątkowej przez pana. Pani jest na macierzyńskim ergo ma własny dochód, pan do tzw. życia nie dorzuca, wręcz przeciwnie - sugeruje, że mogłaby jeszcze dorabiać kasę.
Przypominam, że rozdzielność majątkowa nie skutkuje zwolnieniem z odpowiedzialności finansowej za wspólne gospodarstwo domowe, a zwłaszcza za wspólne dziecko.
-
Na wstępie przeproszę za takie oficjalne pożegnanie, ale myślę, że na tym forum przez ostatnie parę miesięcy było tyle sabata77, że niektórzy bali się otworzyć lodówkę bo było wielkie prawdopodobieństwo, że wyjdę z jej środka gderając na swój smutny los :)
Dziękuję wszystkim za mile (dla mnie) spędzone razem parę miesięcy.
Daliście mi wspaniałą szkołę życia, jestem innym człowiekiem. Pobyt na tym forum pozwolił mi z dystansu spojrzeć na swoje życie, pozwolił też zrozumieć wiele mechanizmów ...
-
Cześć, zdecydowałam się napisać w nadziei, że mi pomożecie, albo chociaż powiecie, co myślicie. Trochę się boję, bo z tego, co czytałam, wasze wypowiedzi bywają ostre, ale co mi szkodzi... Spróbuję!
O brak seksu chodzi oczywiście. Jesteśmy małżeństwem z 16-letnim stażem. Przez długi czas (10 lat?) wydawało się, że wszystko jest ok. Ja nie byłam wulkanem seksu i mąż był moim przewodnikiem, ale "uczyłam się" chętnie i myślę, że rozwijałam swoje umiejętności i oboje mieliśmy z tego frajdę. Mo...
-
partnerstwo.onet.pl/1585272,4704,1,artykul.html
artykuł zwrócił moją uwagę, bo znam podobne małżeństwo, z tym że u nich [z
tego co wiem] jeszcze zdrada nie nastąpiła.