-
Przeczytalam watek o tescie i zaczelam kombinowac...liczyc...;)
liczyc partnerow i kombinowac, ktory moglby ewentualnie...nie nie -
oczywiscie zaden!
Prawde mowiac nigdy nic nie wiadomo. Najgorsze sa te ryzykowne zblizenia nad
ktorymi czlowiek czasem nie potrafi zapanowac.
I tu mam pytanie do Was. Czy mialyscie ryzykowne stosunki ze swoimi bylymi?
Jesli ktoras jest odwazna to niech napisze ilu facetow, a raczej 'ryzykownych
zblizen' miala.
Ja troche ich naliczylam i teraz mam cyk...
-
Mili moi,
tak sobie przeglądam te posty i uderza mnie jedno - wasz (nasz?). Chorobliwy
altruizm - czy to atruizm właściwy, płynący z potrzeby serca, z empatii czy
też zakodowany przez nasze matki i babki - pojmowany jako złożenie się na
ołtarzu rodziny czy też związku.Też taka byłam, do niedawna. Dopóki nie
dostałam potężnego kopa od losu, a raczej od faceta, któremu bezgranicznie
ufałam, i nie uświadomiłam sobie, że to może nie tak... może ja głupio
pogrywam?I oto od pewnego cza...
-
Cześć Kochaniutkie, pocieszcie jakoś, mam okrutnego doła.
Piątek wieczór, a ja siedze w domu, rozmyślam i becze. Miesiąc temu, po roku
bycia razem, odszedł ode mnie ukochany człowiek. Kilka tygodni wcześniej się
oświadczył. Nie wiem po co w ogóle się oświadczał, bo na odchodne stwierdził,
że żyjemy w innych światach. Właśnie przeglądałam stare maile, bo skrzynka
już pełna była i zaczęłam czytać te od niego, wysłane tuż przed rozstaniem.
Pisał tam, że kocha nad życie, że jest szcz...
-
Pierwszego swojego faceta, z ktorym juz nie tylko trzymalam się za ręce,
miałam jako siedemnastolatka. Kilka lat starszy ode mnie, był jak mi sie
wowczas wydawało, miłością mojego zycia. Kilka lat wspolnego życia, wkrotce
pod jednym dachem, miłość, seks non stop, w koncu okropnie mnie skrzywdził.
Niemal znienawidziłam wowczas mężczyzn. Nawet swojego brata, bo to przeciez
takze mężczyzna. Poźniej byli inni - na przemian, kochałam ich albo jedynie
wykorzystywałam. Kilku, kilkunastom...
-
Dziś mam wyjątkowo doła na inny temat (dół na temat tradycyjny jeszcze przez
jakiś czas nie powróci, z powodu przeciągającego się stanu wk***ienia).
Tak sobie myślę o swojej pierwszej prawdziwej miłości... Koledze, przyjacielu,
z którym naprawdę łączyło mnie wszystko. Byliśmy razem ponad trzy lata - w
końcu odeszłam do innego... Kiedy przeszła mu wściekłość i ból (co trwało dwa
lata prawie), wznowiliśmy kontakty. I jest teraz jednym z moich najbliższych
przyjaciół. Jak się spotykamy, ...
-
Pytam z ciekawości...kiedyś dostałam na walentynki od faceta z którym na
tamten czas sie spotykałam bukiet żółtych róż....kiedyś ktoś mi mówił że ten
kolor oznacza zdradę ...czy ktoś się na tym zna?czy to prawda?z facetem
tamtym już nie jestem...z innym i juz mam dziecię:)
-
ktora odmowi sobie deseru, chodzi na aerobik, studiuje dwa fakultety, ubiera
sie tylko w spodnice i sukienki(zero spodni), maluje sie seksownie, goli nogi
2 razy dziennie, jest lagodna, ulegla i w ogole taka Zosia z "Na Dobre i na
zle" WLASNIE PO TO
by jakis facet ja zechcial, pochwalil za dobrze dobrane Gstringi, zebami zdjal
taze bielizne i... ;)
Tyle staran dla tej jednej chwili, prawda?
-
Co tydzien w piatek idzie z kumplami do klubu, dosc duzo pije, na tyle ze mu
sie potem urywa film i twierdzi ze nie pamieta co sie dzialo, potem ma cala
sobote w plecy bo ma zwykle mega kaca, siedzi u siebie w domu i mi truje na gg
"jak to on sie zle czuje i ze nigdy wiecej"- ale za tydzien oczywiscie jest to
samo.
Chodzi tam zwykle z kumplami ale wiem tez ze czesto spotyka tam swoje znajome
i tez chetnie z nimi spedza czas. Ja tego klubu nie lubie, nie odpowiada mi
towarzystwo, wie...
-
Znamy sie od pol roku. Od samego poczatku to byla znajomosc na
odleglosc i to dosc spora, ponad 1000 km, inne kraje. On przez
dluzszy czas nie mogl wyjechac (czyt.: przyjechac do mnie), wiec to
ja jezdzilam do niego. Najpierw raz na miesiac, potem co dwa
tygodnie, a ostatnio wiecej jestem u niego niz u siebie. Pracuje,
kombinuje jak moge, zeby praca nie kolidowala mi ze spotkaniami,
wlasciwie to nawet zeby byc z nim zaczelam zaniedbywac prace. Niby
szef sie nie czepia, bo pracuj...
-
Mężczyzna może być nieciekawy z wyglądu. Wystarczy, że jest sympatyczny i
wyraźnie widać, że jest tobą zainteresowany. Zainteresowany w taki sposób,
który nie pozostawia miejsca na domysły. Od razu wiadomo, o co chodzi. Jednak
my mamy takiego mężczyznę gdzieś, nie chcemy z nim być. Może nie chcemy się
wiązać z pierwszym lepszym, a może chcemy być same. Po jakimś czasie
spotykamy owego mężczyznę, zupełnie przypadkowo, w jakiejs knajpie z obcą
kobietą. I krew w naszych żyłach zaczyn...
-
Z kim wam sie lepiej prauje w facetami czy kobietami???
Ja osobiście wolę z facetami. Pracuję w zespole z 3 chłopami i 1
dziewczyną .Wszyscy jesteśmy w podobnym przedziale wiekowym ale zdecydowanie
wolę towarzystwo męskie. Wkur...ają mnie te babskie gierki, wieczne obrażanie
się i bez sensu plotki. Z facetami lepiej się dogaduję, można "walić" prosto
z mostu, nie trzeba owijać w bawełnę a jak się obrażą to na 5 min i zaraz
jest ok. Wcześniej w zespole było więcej babek ale nas ro...
-
Tytuł tego postu jest tylko przenośnią, która ma służyć zilustrowaniu tego co
chcę opisać.
Jestem z facetem już od ponad pół roku, kocham go i niby jest wszystko
dobrze, ale ostatnio zaczęłam mieć coraz więcej wątpliwości. Czy on mnie
kocha? A jeśli kocha, to dlaczego mi jeszcze tego nigdy nie powiedział? A
jeśli nie kocha to po co w takim razie ze mną jest? Często przekłada nasze
spotkania, średnio widzimy się raz na tydzień... Zaczęłam sie zastanwiać czy
czasem kogoś nie ma ...
-
...jestescie w stanie zaakceptowac? Kontakty telefoniczne i listowne z ex
(pierwsza milosc)przez kilkanascie lat utrzymywane przede mna w tajemnicy?
Randki ze wspolna znajoma (tez w tajemnicy)? Dwuletnia korespondencje z inna
znajoma, w ktorej byly relacjonowane wszystkie nasze sprawy domowe,w ktorej
byly wznania milosne ("wiesz, ta korespondencja nic nie znaczy, to taka
zabawa"). Na koniec stwierdzenie: " ty to chcialabys pozbawic mnie
wszystkich kontaktow towarzyskich".
-
Konkretne pytanie.Prosze o rade bo wychodze na zrzede i zatruwaczke
spokojnego zycia.NIc nie robi w domu bo chyba mysli ze samo sie
zrobi.Przyzwyczail sie ze mama wszystko robila a teraz dziewczyna
bedzie robic czy co? jak prosze spokojnie to mowi "zaraz" i czekam
np 3dni az zmyje gary.Potem prosze mniej przyjemnie i sie obraza bo
czegos od niego chce.No kurrrkaaaaaaaaaa nie chce mu sie nic
robic,ani sprzatac ani zmywac,ani nawet swoich wlasnych ciuchow
wyprasowac.Za chwile pojd...
-
życiu decydować egoistyczni faceci? Jest nas więcej i nas powinno byc więcej
w parlamencie i w rządzie.
Zdrówka życzę
-
Witajcie, nie wiem czy trafilam z tematem w dobre forum. Jestem 24-letnia
dziewczyna, mam niespelna 5-miesieczna coreczke... wychowuje ja sama...
niczego mi nie brak... oprocz tego jednego- faceta... Poznalam ostatnio, pare
dni temu kogos kto wydal mi sie interesujacy, nie zrazilo go to ze mam
dziecko.. jest jedno ale... ma zone... nie maja dzieci... zastanawiam sie czy
wchodzic w taki uklad, czy to ma jakikolwiek sens... dzis sie znowu
spotkalismy, bylo naprawde super... brakowal...
-
wiem po co własciwie o tym pisze na forum...nie powinnam swoich osobistych
myśli, swojego wnętrza wystawiac dla oceny ogólu..a jednak chyba tego
potrzebuję..chociaz już dawno sama siebie oceniłam..
Mam kochanego chlopaka od 6 lat...Mój pierwszy i jedyny...Moja miłość od lat
młodzieńczych, spełnione marzenie. Jest cudowny, opiekuńczy, zabawny, bardzo
przystojny .Po prostu fantastyczny facet...ja mam 23 lata on 26..
Ma również wady. Przede wszystkim zazdrość, zaborczość....chociaż...m...
-
Siedze na brzegu lozka i drapie sie po lewym sterczacym i swedzacym sutku.
Nie moge zdecydowac czy zaczac dzien lewa noga czy prawa? Zakrecona jestem.
Pomozcie!
-
Trzy lata temu poznałam fantastycznego mezczyzne. Byla to milosc prawie jak z
Harlequina: on po przejsciach, ja z bagazem zyciowych doswiadczen, no i
uczucie ktore spadlo na nas jak grom z jasnego nieba. Ja bylam wtedy w
zwiazku z kimś innym (dlugoletnim, choc na kocią lapę), on byl zonaty.
Po roku znajomosci stwierdzilismy, ze nie mozemy juz dluzej bez siebie zyc.
Aby byc razem przewrocilismy nasze dotychczasowe zycia do gory nogami. Oboje
stracilismy wielu przyjaciół nie akcept...
-
Poznałyśmy się kilka lat temu. Była spokojną, niezamożną dziewczyną.
Podziwiałam ją za wiedzę, inteligencję, poczucie humoru-bardzo sie cieszyłam
z naszej znajomości. Było mi jej też szkoda bo facet ją poniżał, nie miała
wielu znajomych ani dobrej pracy. Postanowiłam jej pomóc- zalatwiłam dobrze
płatną pracę, wspierałam na duchu w ratowaniu związku itd, itp. Zawsze
nmówiła, ze zazdrości mi mojego udanego życia. Po niedługim czasie jej życie
zmieniło się jak za dotknięciem różdżki....